Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 09 maja 2021, 22:41


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 4   [ Posty: 38 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 15:20 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 gru 2013, 14:18
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa/Pruszków
Gra w: Skyrim
Witam.

W najbliższym czasie, planuje sprezentować sobie nowy komputer.
Aktualnie po spaleniu mojej malej kosiareczki, siedzę chyba od prawie roku na 10 letnim gracie co YouTuba przycina, także jak widzicie, jestem nieźle wyposzczony jeśli chodzi o gry:P
Jako wierny fan Morrowinda, padło na Skyrim , namierzyłem Legendary Edytion za 150zł. -3kropki sklep-
Może trochę droższa niż E-wersja, ale jestem zwolennikiem pudełkowych wersji

Teraz tylko mam kilka pytań odnośnie gry.

1-Pierwsze i najważniejsze, to czy dodatki maja pełny dubbing czy tylko napisy?

2-Jak na ten moment z wydajnością,bugami,crashami, w aktualnej wersji gry? Pamiętam, że były problemy z latającymi końmi czy wpadaniem w ziemie.

3-Świat się odradza, czy generalnie po wybiciu zwierząt/zbójów do nogi zostaniemy sami?
Pytam dlatego, że bardzo lubię w tego typu grach pałętać się po różnych zakamarkach i zbierać roślinki, polować czy gnoić mniej przyjazne potworki/bandytów.

4-W edycji gry którą, chce kupić są trzy dodatki, Warto dokładać grosza do nich? czy podstawka w zupełności wystarczy?

5-W Hearthfire wyczytałem, że jest możliwość stawiania domostw, czy po za zbudowaniu domku mam jakieś plusy z tego faktu? Jakiś ogródek do alchemii czy hodowla swinek?

6-Ten dodatek również, wprowadza kilka poprawek. Są to jakieś znaczne poprawki czy raczej nic, co odczuje w sposób znaczny
Cytuj:
"Wydanie jest ponadto wzbogacone o szereg poprawek, takich jak ulepszona praca kamery w momentach dynamicznie rozgrywającej się akcji
"

7-Mody, co forum to ciągle mody i mody:)
Co moglibyście mi z czystym sumieniem polecic? Generalnie nie zależy mi na modach typu 1shot1kill, ingerujących w jakiś sposób w watek fabularny czy ultra realistycznych źdźbłach trawy.

8- Generalnie ułożyłem już sobie w głowie plan gry, Łucznik z zaklinaniem, alchemia i kowalstwem. Ma to szanse przetrwać?:)

9- Na koniec jeszcze jedno, wyczytałem, że zaklęte bronie potrzebują "energii" aby działać. W jaki sposób się ładuje te bronie?


Pozdrawiam:)
Patryk.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 15:54 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Shinu napisał(a):
1-Pierwsze i najważniejsze, to czy dodatki maja pełny dubbing czy tylko napisy?


Wszystkie dodatki mają polski dubbing. Ale jak chcesz, to możesz grać z polskimi napisami, japońskim dubbingiem czy co tam ci jeszcze Steam zaoferuje.

Shinu napisał(a):
2-Jak na ten moment z wydajnością,bugami,crashami, w aktualnej wersji gry? Pamiętam, że były problemy z latającymi końmi czy wpadaniem w ziemie.


Powiem tak: w grach Bethesdy nawet po 50 patchach zawsze są jakieś bugi, tyle że każdemu się trafiają inne. Ja na aktualnej wersji nie miałem jakichś większych problemów.

Shinu napisał(a):
3-Świat się odradza, czy generalnie po wybiciu zwierząt/zbójów do nogi zostaniemy sami?


Wrogowie i rośliny się respawnują. W różnym tempie, mierzonym w dniach w grze.

Shinu napisał(a):
4-W edycji gry którą, chce kupić są trzy dodatki, Warto dokładać grosza do nich? czy podstawka w zupełności wystarczy?


Dodatki są warte uwagi, zwłaszcza Dragonborn, który dodaje całkowicie nową wyspę, rodzaje przeciwników itd. Ogólnie te dwa rozszerzenia fabularne zapewniają około 30 dodatkowych godzin zabawy, więc warto dorzucić trochę grosza. No chyba że wolisz tę kwotę wydać na jakiś shooter, który przejdziesz w 3-4 godziny...

Shinu napisał(a):
5-W Hearthfire wyczytałem, że jest możliwość stawiania domostw, czy po za zbudowaniu domku mam jakieś plusy z tego faktu? Jakiś ogródek do alchemii czy hodowla swinek?


Ogródek mam, ale nie wiem, czy jest on z Hearthfire, czy z jakiegoś modu. Zwierzęta można sobie załatwić. Do domu możesz dobudować takie rzeczy jak np. wieża zaklinacza, laboratorium alchemiczne itd.

Shinu napisał(a):
7-Mody, co forum to ciągle mody i mody:)
Co moglibyście mi z czystym sumieniem polecic? Generalnie nie zależy mi na modach typu 1shot1kill, ingerujących w jakiś sposób w watek fabularny czy ultra realistycznych źdźbłach trawy.


Nazwy ci teraz nie podam, musiałbym posprawdzać. Ale jedno wiem na pewno: SkyUI, dzięki któremu Skyrim zyskuje porządne menu ekwipunku, bo to standardowe to jakaś parodia jest. Poza tym poprawki do mapy świata, dodające m.in. kolorowe znaczniki, dzięki którym łatwiej się po niej nawiguje, czy nanoszące na nią drogi, co ułatwia podróżowanie po świecie. Bandolier, zwiększający udźwig, bodajże Tytanis, ulepszający zbieractwo i crafting, jakiś mały mod, dzięki któremu zbierając jakąś roślinę dostajesz losową ilość kwiatów, liści czy owoców, zamiast standardowej, czyli zawsze jedną sztukę. Plus jakiś mod do zarządzania towarzyszami, którego nazwy nie pamiętam. Jak chcesz, to posprawdzam, jak się te mody zwą i ci napiszę.

Shinu napisał(a):
8- Generalnie ułożyłem już sobie w głowie plan gry, Łucznik z zaklinaniem, alchemia i kowalstwem. Ma to szanse przetrwać?:)


W Skyrim każda kombinacja ma szansę, zależy od twoich umiejętności.

Shinu napisał(a):
9- Na koniec jeszcze jedno, wyczytałem, że zaklęte bronie potrzebują "energii" aby działać. W jaki sposób się ładuje te bronie?


Zaklinając je. Musisz znać czar i mieć napełniony klejnot duszy.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 16:20 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 gru 2013, 14:18
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa/Pruszków
Gra w: Skyrim
Pottero napisał(a):
Wrogowie i rośliny się respawnują. W różnym tempie, mierzonym w dniach w grze.


Rozumiem, że jak "wyczyszcze" jakis bandycki obóz to po powiedzmy miesiącu czasu w grze, znow sie zapełni bandytami?

Pottero napisał(a):
No chyba że wolisz tę kwotę wydać na jakiś shooter, który przejdziesz w 3-4 godziny...


Tak generalnie to nie pałam sympatia do tego typu gier, kupiłem kiedyś sobie CSGO, ale i tak kończy się tym, ze pogram 10 minut z botami i exit :) Assassin, TES, Black&White. w tego typu gry celuje.

Pottero napisał(a):
Jak chcesz, to posprawdzam, jak się te mody zwą i ci napiszę.


Będę bardzo wdzięczny i z góry dziękuje:)
* zwiększający udźwig można olać, coś czuje, że za prosto będzie.

Shinu napisał(a):
Zaklinając je. Musisz znać czar i mieć napełniony klejnot duszy.


rozumiem, ze za kazdym razem jak bron sie wyladuje to musze od nowa ja "czarowac" ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 17:24 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Shinu napisał(a):
6-Ten dodatek również, wprowadza kilka poprawek. Są to jakieś znaczne poprawki czy raczej nic, co odczuje w sposób znaczny
Cytuj:
"Wydanie jest ponadto wzbogacone o szereg poprawek, takich jak ulepszona praca kamery w momentach dynamicznie rozgrywającej się akcji"


A na to zapomniałem odpowiedzieć. Prawda, najnowsza wersja dodaje sporo rozmaitych poprawek, ale moim zdaniem najważniejsze jest dodatnie tzw. umiejętności legendarnych, znoszących maksymalny poziom postaci. Początkowo postać mogła osiągnąć maksymalnie 81. poziom, a żeby to zrobić, musiała opanować na 100% wszystkie umiejętności. W tej wersji nie jest to potrzebne – jeśli rozwiniesz jakąś umiejętność na 100. poziom, to możesz ją zamienić na legendarną, co znaczy tyle, że gra oddaje ci wszystkie punkty, jakie wcześniej zainwestowałeś w to drzewko umiejętności, a rozwój tej umiejętności zostaje cofnięty do bazowej wartości, czyli 15. poziomu i rozwijasz ją na nowo – i tak w nieskończoność, dzięki czemu możesz nabić chociażby i 666. poziom postaci.

Shinu napisał(a):
Rozumiem, że jak "wyczyszcze" jakis bandycki obóz to po powiedzmy miesiącu czasu w grze, znow sie zapełni bandytami?


Nie wszystkie, bo niektóre są tak oskryptowane, że wrogowie się w nich nie odradzają, ale ogólnie tak – większość obozów, jaskiń itd. po pewnym czasie (10 albo 30 dni) ponownie zostaje zasiedlona.

Shinu napisał(a):
Tak generalnie to nie pałam sympatia do tego typu gier, kupiłem kiedyś sobie CSGO, ale i tak kończy się tym, ze pogram 10 minut z botami i exit :) Assassin, TES, Black&White. w tego typu gry celuje.


Dlatego kupno tych dodatków się opłaca, bo za 200 złotych poza ładnym wydaniem z mapką i czymś takim, dostajesz też zawartość starczającą na... w cholerę długo. Trudno powiedzieć dokładnie na ile, ale ja np. przechodzę Skyrim drugi raz, na liczniku walnęło mi 150 godzin, a nie wiem, czy zrobiłem chociaż połowę tego, co można w tej grze zrobić.

Shinu napisał(a):
Będę bardzo wdzięczny i z góry dziękuje:)

No więc tak, najważniejsze mody, z których korzystam:
  • SkyUI – moim zdaniem absolutna podstawa, bez tego nawet nie warto uruchamiać gry
  • Uncapper – jak dla mnie drugi najważniejszy mod, pozwalający rozwijać umiejętność ponad 100. poziom. Jak pisałem wyżej, w najnowszej wersji po wbiciu 100. poziomu możesz zresetować umiejętność, żeby dalej zdobywać PD, ale to tak średnio rajcujący interes. Jeśli umiejętności nie zresetujesz, a będziesz z niej korzystał, to nie będziesz dostawał doświadczenia, a co za tym idzie, twoja postać nie będzie się rozwijała. Jeśli jesteś, dajmy na to, łucznikiem-złodziejem, to zresetowanie do bazowej wartości łucznictwa i otwierania zamków jest idiotyczne, skoro to twoje główne umiejętności. Dzięki temu modowi nie musisz tych umiejętności resetować – możesz je rozwijać bodajże do 9999. poziomu, a wraz z ich rozwojem będzie awansowała też twoja postać.
  • nieśmiertelny koń – może się wydawać, że to zalatuje oszustwem, ale konie w tej grze są głupie jak buty. Jesteś na zadupiu, w połowie drogi dokądś atakują cię bandyci, koń włącza się do walki i w 99.9% przypadków pada trupem – resztę drogi musisz przejść pieszo, a potem kupić kolejnego konia za 1000 szt. złota. Po 40 godzinach miałem tego dosyć, więc sobie sprawiłem nieśmiertelnego i z lepszą inteligencją.
  • Tundra Defense – ciekawostka, pozwalająca założyć swoją własną osadę. Może być przyjemne, jak opanujesz poronioną klawiszologię.
  • Harves Overhaul – taki dodatek, dzięki któremu zamiast z każdego krzaczka zbierać jeden kwiatek, zbierasz ich losową ilość, ale nieprzekraczającą jakiejś tam granicy. Ja z reguły dostaję 2 albo 3 sztuki. Oczywiście działa nie tylko na krzaczki, ale też na ilość zbieranych jaj i innych składników. Przydatne, jeśli chcesz się bawić w alchemika.
  • AFT – pozwala na szczegółowe zarządzanie towarzyszami. Można samemu rozwijać ich umiejętności, uczyć ich czarów itd., albo np. kazać im stać się nieśmiertelnymi.
  • Tytanis – znacząco ulepsza rozmaite wytwórstwo, rolnictwo itd., pozwalając tworzyć dodatkowe przedmioty, dodając nowe zaklęcia itd.
  • No More Ability Perk Trees – co poniektórzy mogą to potraktować jaki oszustwo. Dzięki temu modowi nie musisz marnować cennych punktów na odblokowywanie perków, które nie są ci potrzebne. Załóżmy, że rozwiniesz umiejętność X na 80. poziom, co pozwoli co odblokować interesujący cię perk, ale żeby to zrobić musisz najpierw odblokować gówniany, kompletnie niepotrzebny perk z 60. poziomu – dzięki temu modowi możesz od razu odblokować ten z 80., nie marnując punktu na ten z 60. Przydatne, jeśli nie zamierzasz być przekozakiem, który rozwinął na 100% wszystkie umiejętności, albo wolisz najpierw zbudować sobie wymarzoną, nadającą się do grania postać, a przekozakiem stać się dopiero później.
  • A Quality World Map – znacząco poprawia mapę świata, m.in. dając możliwość włączenia mapy, na której zaznaczone są drogi.
  • Colored Map Markers – koloruje znaczniki na mapie. Domyślnie wszystkie są czarno-białe, więc jak odkryjesz, dajmy na to, 300 lokacji, to mapa staje się mało czytelna. Dzięki temu modowi miasta mają taki kolor, jaskinie inny, zamki jeszcze inny, więc znacznie łatwiej jest się w tej mapie rozeznać.
  • Mam też zainstalowany mod, którego nazwy teraz znaleźć nie mogę, który sprawia, że kupcy zamiast bodajże tysiąca czy dwóch tysięcy sztuk złota, mają dziesięć tysięcy. Przydatne, jeśli rozwijasz kowalstwo albo alchemię – wytworzone pancerze, bronie i mikstury trzeba sprzedać, a gdy kupcy mają tylko garść monet, to potem przez godzinę czasu rzeczywistego trzeba latać po całym Skyrim i wszystkich kupcach, żeby to sprzedać. Dzięki temu modowi będziesz latał „tylko” przez pół godziny :D.
  • Możesz rozważyć też zainstalowanie Warzones. W Skyrim trwa wojna domowa, ale w grze tego nie widać, więc ten mod w losowych miejscach dodaje bitwy pomiędzy skłóconymi stronnictwami. Ale uważać trzeba z poziomem trudności, bo jak włączysz mod, to na walkę możesz trafić w najmniej odpowiednim momencie, a wróg liczebnością może cię spacyfikować.

Shinu napisał(a):
* zwiększający udźwig można olać, coś czuje, że za prosto będzie.

Z doświadczenia powiem, że jeśli chcesz rozwijać kowalstwo, to zwiększony udźwig jest przydatny. Żeby rozwijać tę umiejętność, trzeba tworzyć broń i pancerze, a do tego potrzebne są surowce – sztabki metali, rudy metali, skóry – które swoje jednak ważą. Dzięki zwiększonemu udźwigowi rzadziej będziesz musiał wracać do domu, żeby odłożyć do skrzyni całe to żelastwo i zrobić miejsce dla innych przedmiotów. Jeśli by cię ten mod interesował, to znajdziesz go tutaj.

Shinu napisał(a):
rozumiem, ze za kazdym razem jak bron sie wyladuje to musze od nowa ja "czarowac" ?


Tak. Dlatego, jeśli chcesz polegać na zaklinanych broniach, warto inwestować w zaklinanie, żeby tworzyć silniejsze zaklęcia. Ale trzeba chyba też trochę w magię zainwestować, żeby opanować czar umożliwiający zaklęcie duszy w klejnocie, bo pustymi klejnotami nic nie zaklniesz. Co prawda można znajdować albo kupować pełne, ale poleganie tylko na znajdźkach może okazać się zawodne.

_________________
ObrazekObrazek


Ostatnio edytowano 02 gru 2013, 17:30 przez Pottero, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 17:29 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 wrz 2012, 15:59
Posty: 337
Gra w: TES 3,4,5, Trylogia Mass Effect, Total War Empire, Total War Shogun 2
Chciałbym dodać swoje trzy grosze do kilku pytań :)
3. Wiele potężnych istot się nie odradza po ilości spędzonych dni, ale po levelach. Fakt, że niedźwiedź w lesie, w pobliżu danej jaskini zrespawnuje się po kilku dniach, nawet jeśli nie będziesz awansować. Ale jeśli jest jakiś silniejszy przeciwnik charakterystyczny dla danej lokacji, to potrzeba awansu postaci by się tam znów pojawił. Mowa tu o smokach lub liczach. Oczywiście nawet jeśli był to przeciwnik o konkretnym imieniu i charakterystyce to po awansie postaci go zastąpi bezimienny przeciwnik. Np. Zamiast martwego kapłana Volsunga po trzech awansach w katakumbach znajdziemy zwykłego licza. A ile jest potrzebnych awansów, nie wiem. Zależy to od lokacji, przeciwnika, poziomu postaci i ewentualnie questa jeśli jest taki związany z tym przeciwnikiem. Ale mi wychodziło to na 2-3 awanse.
4. Absolutnie tak, DLC bardzo urozmaicają podstawkę. JEdnak stawiałbym tu na Dawnguard i Dragonborn, heartfire już tak średnio, jak dla mnie to była trochę taka zbroja dla konia, if you know what i mean ;)
5. Nie licz na jakieś duże techniczne korzyści z tego faktu. W grze na prawdę wszędzie można znaleźć laboratorium alchemiczne, kuźnie czy miejsce do spania. W tym dlc chodzi bardziej o możliwośc adopcji dzieciaka. Wież, było małżeństwo, to czemu nie poszerzyć rodziny ;)
7. Interesting NPC's jeden z najlepszych modów. Z dubbingiem po angielsku, wprowadza całą masę npc-tów o ciekawych dialogach i osobowościach. Jednocześnie nie jest praktycznie ten mod szkodliwy dla uniwersum gry, polecam ;)
8.ABSOLUTNIE ODRADZAM! Już wyjaśniam. Skill w Skyrim jest niezbyt dobrze zbalansowany. To umiejętności: Kowalstwo, Zaklinanie i Alchemia. Są one na czarnej liście. Nie rozwijaj ich. PO pewnym wyszkoleniu dają one takie bonusy i potęgę, że tworzysz czołg błogosławiony przez bogów i daedry, nie postać. Nawet na legendarnym poziomie trudności z najpotężniejszymi magami lub smokami będziesz się nudzić. Uwierz mi, nie przesadzam. Niestety na własnej pierwszej postaci to przeżył. Nie miałem żadnej frajdy potem z gry. Reszta skilli jest ok, ale te trzy powinieneś unikać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 17:34 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Wojtascyther napisał(a):
To umiejętności: Kowalstwo, Zaklinanie i Alchemia. Są one na czarnej liście. Nie rozwijaj ich. PO pewnym wyszkoleniu dają one takie bonusy i potęgę, że tworzysz czołg błogosławiony przez bogów i daedry, nie postać. Nawet na legendarnym poziomie trudności z najpotężniejszymi magami lub smokami będziesz się nudzić. Uwierz mi, nie przesadzam. Niestety na własnej pierwszej postaci to przeżył. Nie miałem żadnej frajdy potem z gry. Reszta skilli jest ok, ale te trzy powinieneś unikać.


Tajoj, ja je jakoś mam wymaksowane po cztery razy, łażę po Skyrim z przekozackim dwuręcznym mieczem i w przekozackim pancerzu, depcę przeciwników jak mrówki, a i tak jakoś mi się gra nie znudziła :).

Wojtascyther napisał(a):
4. Absolutnie tak, DLC bardzo urozmaicają podstawkę. JEdnak stawiałbym tu na Dawnguard i Dragonborn, heartfire już tak średnio, jak dla mnie to była trochę taka zbroja dla konia, if you know what i mean ;)


Z tego co rozumiem, użytkownik chce kupić LE, więc Hearthfire będzie miał w pakiecie. Moim zdaniem przydatne toto jest, bo w końcu mam chałupę, w której mam wszystko, czego mi potrzeba (zaklinarnię, alchemię, kuźnię, ogródek, wystarczającą ilość pojemników na staszowanie gratów itd.), bo te predefiniowane domy to niekoniecznie takie były. A poza tym, stawianie i posiadanie własnego kąta daje trochę radochy :).

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 18:24 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 gru 2013, 14:18
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa/Pruszków
Gra w: Skyrim
no cholera wiedziałem, że będzie za pięknie:D
Zaklinanie sobie w takim razie darujemy, ale alchemii i kilku punktów w kowalstwo sobie nie odpuszczę.

Tak wracając jeszcze do tych biednych punktów i ich resetowania. Zakładając, że grałbym bez modu Uncapped, to ile mogę sobie wymaxować umiejętności ? Generalnie rozumiem, ze żeby coś mieć to muszę coś poświęcić tak?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 18:37 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Shinu napisał(a):
Tak wracając jeszcze do tych biednych punktów i ich resetowania. Zakładając, że grałbym bez modu Uncapped, to ile mogę sobie wymaxować umiejętności ? Generalnie rozumiem, ze żeby coś mieć to muszę coś poświęcić tak?


Możesz wymaksować wszystkie. Załóżmy, że rozwiniesz kowalstwo na stówę, zainwestujesz punkty w rozwinięcie wszystkich umiejętności z tym związanych (bodajże 12), to po zresetowaniu te 12 punktów, które dostaniesz z powrotem, możesz wydać np. na łucznictwo. Ale jeśli chcesz grać bez Uncappera, to chcąc wymaksować wszystkie umiejętności trzeba umiejętnie lawirować, żeby nie resetować tych, które są ci potrzebne, np. łucznictwa – skoro chcesz być łucznikiem, to po co po 30 godzinach resetować wymaksowaną umiejętność główną i maksować ją na nowo przez następne 30 godzin?

Shinu napisał(a):
no cholera wiedziałem, że będzie za pięknie:D
Zaklinanie sobie w takim razie darujemy, ale alchemii i kilku punktów w kowalstwo sobie nie odpuszczę


Moim zdaniem nie warto :D. Kowalstwo daje świetne bronie i pancerze, więc warto je odpowiednio rozwinąć. Ale to może być tylko moja wizja, bo rozwój całej mojej postaci opiera się na kowalstwie, zaklinaniu i alchemii – te umiejętności rozwija się dość szybko. W ciągu 150 godzin kowalstwo rozwinąłem na stówę cztery razy, alchemię i zaklinanie dwa, a po zresetowaniu punkty, które w nie zainwestowałem, wydawałem na coś potrzebnego, czego już nie będę resetował – broń dwuręczną, ciężki pancerz, retorykę albo otwieranie zamków. Dla tych właśnie umiejętności korzystam z Uncappera – każdą z tych umiejętności mam już rozwiniętą na minimum 120. poziomie, i to bez „wspomagaczy”. Crafting służy mi za nabijacz poziomów, dlatego weń inwestuję, bo z innych umiejętności (lekki pancerz, broń jednoręczna, skradanie, łucznictwo czy wszystkie szkoły magii) w ogóle nie korzystam, dlatego w życiu nie rozwinę ich do 100. poziomu, żeby móc je zresetować.

edit
A tak w ogóle, to mam wrażenie, że po zamienieniu umiejętności legendarnej następnym razem nabija się ona szybciej. Ostatnio zdarzyło mi się tak, że jak po dziesięciu godzinach znoszenia do domu żelastwa i skór zacząłem rozwijać legendarne kowalstwo, to w ciągu dziesięciu minut, kiedy skończyły mi się surowce, z 15. poziomu doszedłem do 100., znów zamieniłem na legendarną, i doszedłem gdzieś do 60. Czyli w ciągu dziesięciu minut rozwinąłem kowalstwo o 140-150 poziomów, a ogólny poziom postaci wzrósł bodajże o cztery poziomy.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 18:50 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 gru 2013, 14:18
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa/Pruszków
Gra w: Skyrim
Pottero napisał(a):
Możesz wymaksować wszystkie


Ok ok:D zrozumiałem, że moge tylko kilka spośród wszystkich umiejetności zresetować:P

Pottero napisał(a):
Moim zdaniem nie warto :D


Nie wiem na ile prawdy jest w tym co Pan Wojtek napisał, ale NIE* chciałbym zrobić z siebie terminatora:D Wiesz o co chodzi, chciałbym żeby zostało chociaż minimum tego strategicznego aspektu gry, tutaj zajść od tyłu, tutaj się przyczaić. A nie akcja w stylu rambo hej do przodu i kijem z gwoździem ubijać najmocniejsze stwory/postaci;p

Edit:
*


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygode z TES Skyrim czas zacząć
PostNapisane: 02 gru 2013, 21:26 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 wrz 2012, 15:59
Posty: 337
Gra w: TES 3,4,5, Trylogia Mass Effect, Total War Empire, Total War Shogun 2
UP@ Pottero jednak mi w pewnym sensie nie zaprzeczył tylko przyznał racje. Sam "depcze" przeciwników w kałuże ich krwi nie odrywając wzroku od playboy'a po tym jak rozwinął te skille. :D Napisał tylko, że według niego warto i się to opłaca. Ale wg. mnie walki tracą wtedy jakąkolwiek iskrę. To moje zdanie ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 4   [ Posty: 38 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 25 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules