Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 16 paź 2018, 16:38


Napisz wątekOdpowiedz Strona 34 z 36   [ Posty: 358 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 26 kwi 2014, 20:57 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2014, 20:40
Posty: 42
Lokalizacja: Trójmiasto
Gra w: Skyrim, Wiedźmin 2, GTA 4
Fabuła była zajebista. To że była krótka i łatwa (w niektórych momentach wyczerpująca ;) ) wynagradza masa super misji pobocznych, ciekawostki oraz krajobraz. Polecam gre wszystkim bez wyjątków!

_________________
"Sovngard mnie woła, Sovngard mnie czeka. Niech czeka, niech czeka, w Skyrim'ie jest beka. Expie na krabach, na wilkach czasami. Zadaje potężne uderzenia mieczami!" ~Nonojakk, 2014


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 28 kwi 2014, 15:32 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2013, 14:21
Posty: 445
Lokalizacja: Wichrowy Tron
Gra w: Skyrim
Pojawił się mod, który sprawia, że walka finałowa z Alduinem jest dużo trudniejsza.

_________________
SKYRIM REMIX and The Best Music for Skyrim :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 28 kwi 2014, 15:47 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2014, 20:40
Posty: 42
Lokalizacja: Trójmiasto
Gra w: Skyrim, Wiedźmin 2, GTA 4
O super, coś takiego może sprawić, że nie przejdę tej walki umierając tylko 4 razy xd
Szczerze dla mnie trudniejsza była walka na Gardle Świata, bo tam byłem sam, bo Pathurnaax nic nie robił <_<

Dzięki ;)

_________________
"Sovngard mnie woła, Sovngard mnie czeka. Niech czeka, niech czeka, w Skyrim'ie jest beka. Expie na krabach, na wilkach czasami. Zadaje potężne uderzenia mieczami!" ~Nonojakk, 2014


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 01 cze 2014, 21:28 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2014, 18:15
Posty: 25
Gra w: Skyrim, Wiedźmin 1 i 2, seria Assassin's Creed
Witam was. Nie zaskoczę pewnie stwierdzeniem, że główny wątek przeleciał mi jak z bicza trzasnął i choć Sovngard iście mnie zauroczył swoimi rajskimi krajobrazami, to brakowało prawdziwego zakończenia całej historii.
Przyjmując, że pojawienie się smoków było zjawiskiem niesamowitym, a w zbadanie ich sprawy rzekomo zaangażowało się całe Skyrim, Cesarstwo i Aldmerskie Dominium, dziwnym jest, że wielkie zwycięstwo Smoczego Dziecięcia przechodzi zupełnie bez echa, niezauważone.
Trzecia sprawa to stopień trudności. Otóż wielki Alduin zdawał mi się słabszy od przeciętnego starszego smoka. Grałam na poziomie czeladnika klasycznym magiem na poziomie czterdziestym którymś, z rozwiniętą najlepiej magią przywołania, przemiany i iluzji. Całkiem niewiele perków miałam na zniszczenie (tylko na zmniejszenie ilości many i oburącz), a moje ogniste kule i lodowe włócznie zabierały mu od razu kawał życia. Spodziewałam się trudnej walki, tymczasem nie zginęłam ani razu, a nawet dobrze nie owiało mnie ognistym czy lodowym oddechem. Cóż, powinien nasz zły smok mieć przynajmniej zdolność regeneracji, jak zwykły śnieżny troll.
Poza tym historia mi się podobała, mimo że zdecydowanie nie dominuje w grze, a wątku nie można przejść przynajmniej na dwa sposoby.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 02 cze 2014, 14:02 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz

Dołączył(a): 26 maja 2014, 14:40
Posty: 44
Lokalizacja: Przed komputerem
Gra w: Skyrim z dodatkiem Dragonborn, niedługo Dawnguard
Przyznaję pełną rację użytkowniczce Shahkulu. Ostatnią misję wykonałam gdzieś około poziomu 50, na poziomie mistrz. Po Alduinie, Pożeraczu Światów spodziewałam się naprawdę długiej i trudnej walki. Tymczasem po strąceniu go Smokogrzmotem, wystarczyło kilkanaście machnięć zaklętym mieczem, lecząc się przy tym z dwa razy, żeby rozpadł się w efektownej scence. -_- Co do samego głównego wątku, uważam, że był naprawdę ciekawy. Krótki, ale mimo to podobał mi się. Trochę mało było tego zdziwienia i zaskoczenia po tym, gdy dowiedziałam się, że jestem Smoczym Dziecięciem. Brakowało też jakiejkolwiek reakcji otoczenia po pokonaniu Alduina. Szczerze mówiąc, główny wątek był jakiś taki mało "główny". Bardziej wciągnęły mnie misje np. Akademii Magów czy Gildii Złodziei. Możliwe, że gdybym pewnego dnia nie zajrzała w dziennik, wogóle zapomniałabym o Alduinie i ratowaniu świata %) .

_________________
You N'wah.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 07 cze 2014, 17:07 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2014, 20:40
Posty: 42
Lokalizacja: Trójmiasto
Gra w: Skyrim, Wiedźmin 2, GTA 4
@Agastymil
Ja również nie byłem bardzo zaskoczony po wiadomości, że jestem Smoczym Dziecięciem, ale to pewnie dlatego, że oglądałem trailery, czytałem recenzje i interesowałem się grą przed jej kupnem. Co do walki finałowej, jest za krótka i zbyt łatwa, a sam Sovngard nie ma nam dużo do zaoferowania, przez co jest na niższym poziomie.

@Shahkulu
Też mnie boli, że po pokonaniu Alduina, nie ma żadnej uroczystości, czy powitania, oprócz rozmowy z Pathurnaxem. Faktem jest, że nikt nie wie co stało się w Sovngardzie, a naszej postaci niestety brak opcji dialogowej, aby się tym pochwalić i niedowiarkom to udowodnić (Bójka :D). Też nie czuje zakończenia się głównego wątku, bo nie ma żadnego jego potwierdzenia, oprócz rozmowy z Pathurnaxem.

~Powracam do pisania na tym epickim forum :D ~

_________________
"Sovngard mnie woła, Sovngard mnie czeka. Niech czeka, niech czeka, w Skyrim'ie jest beka. Expie na krabach, na wilkach czasami. Zadaje potężne uderzenia mieczami!" ~Nonojakk, 2014


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 09 cze 2014, 14:47 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz

Dołączył(a): 26 maja 2014, 14:40
Posty: 44
Lokalizacja: Przed komputerem
Gra w: Skyrim z dodatkiem Dragonborn, niedługo Dawnguard
@nonojakk
Mi nie chodziło o zdziwienie w realu, tylko w grze :p5: Oczywiście jeszcze przed rozpoczęciem gry wiedziałam, że będę Dovahkiinem. Brakowało mi zdziwienia NPC w Skyrim z tego powodu. Właściwie nie tylko w tym momencie, przez cały wątek główny - co wg. mnie jest jedną z jego poważniejszych wad. Co do Sovngardu: Bardzo ładny, ale malutki .

_________________
You N'wah.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 29 cze 2014, 22:26 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz

Dołączył(a): 27 cze 2014, 14:11
Posty: 29
Hehe, ja nie rozumiem ludzi, którzy kupują gry typu Skyrim, a następnie kończą grę na poziomie 13-16. Jak można grać w grę RPG wykonując sam wątek główny? :D Ja skończyłem grę na wojowniku z bronią jednoręczną i ciężkim pancerzem na około 35 lvl. Aktualnie gram łuczniczką jestem 2/3 wątku głównego i mam 38 lvl xD Gra niestety (wątek główny) była za krótka. Po zabiciu Alduina gra troszeczkę traciła urok i odechciało mi się w nią grać. Drugim minusem jest to, że nikt nie zauważył, że zabiłem Alduina i uratowałem świat przed końcem (moje odczucie).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 20 lip 2014, 17:45 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2014, 11:37
Posty: 369
Lokalizacja: Empok Nor
Gra w: Wei-ch'i
Krótka, daleka od obiektywizmu a już na pewno nie opiniotwórcza analiza fabuły z punktu widzenia gracza pierwszy raz przechodzącego Skyrim’a (wraz z DLC) - bez modyfikacji.


W moim przekonaniu analizę fabuły wątku głównego i towarzyszący mu kontekst satysfakcji z rozgrywki - należałoby zacząć od postawienia pytań: Kiedy ukończyłem główny wątek gry? oraz który z kolei raz gram w Skyrim’a? Jeśli gracz decyduje się realizować wszystkie questy, dla których osią fabuły jest konfrontacja z Alduinem - od samego początku rozgrywki, stawiając na drugim planie rozwój postaci i questy poboczne czy daedryczne - wówczas nie tylko ów gracz pozbawia się możliwości zdobycia cennych daedrycznych itemów, lecz również dysponuje mniejszą siłą, uzbrojeniem, stanem zdrowia, kondycji i magii, że o możliwości upgrade’u broni nawet nie wspomnę - tym samym wysiłek włożony w poszczególne składowe dot. fabuły tj. poszczególne misje wątku głównego - jest niewspółmiernie wyższy w stosunku do wysoko-levelowej postaci, której znacznie łatwiej się walczy (rozpatrywany aspekt walki) Oczywiście wszystko ma swoje wady i zalety. Przykładowo gracz, który pozostawił wątek główny na sam koniec - ja jestem przykładem takiego gracza, może okazać się zawiedziony łatwością pokonania Alduina, posiadając max. ulepszone uzbrojenie, wysokie statystyki czy poprawiające efektywność walki - odpowiednio rozwinięte cechy. Gracz mający niski level w walce z trudnym przeciwnikiem znacznie bardziej doceni wygraną z boss’em jakim jest Pożeracz Światów. Wyzwanie wówczas jakie przed nim stoi będzie dawało większą satysfakcję - przynajmniej na poziomie mistrz czy legendarny. Można porównać to do polowania, myśliwy polujący na lwa (większy trud polowania) bardziej doceni trofeum z jego grzywy, niż futro z upolowanego królika. Chcąc ustosunkować się właściwie do fabuły wątku głównego - muszę cofnąć się o 1568 godz. gry wstecz, ponieważ przez ów czas grałem do momentu rozstrzygnięcia fabuły w Sovngardzie.

Obrazek

Zaczynając grę mamy 17 dz. Ostatniego Siewu, 201 rok 4 E.
Gdy ukończyłem grę był 28 dz. Deszczowej Dłoni, 203 rok 4 E, minęły 2 lata czasu gry, zanim podjąłem się ukończenia wątku głównego z finałem w Sovngardzie. (pozostałe wątki realizowałem równolegle do questów gildii). Powodem jest wyjątkowo wciągający świat gry.

Skyrim to moje pierwsze zetknięcie z serią TES, toteż trudno mi porównywać fabułę do Morrowind’a czy Oblivion’a. Od samego początku narzuciłem sobie poziom trudności: mistrz i będąc szczerym - większą satysfakcję przynosiła mi walka z trudnym przeciwnikiem, niż sytuacja w końcowej fazie rozgrywki, gdy mając 117 lvl i obrażenia przy dwuręcznej broni wynoszące 904 dmg. (Smoczy Młot bojowy po szeregu ulepszeń na kamieniu szlifierskim wraz z licznymi premiami do broni dwuręcznej), jednym ciosem kończyłem walkę. Początkowo mając 1 poziom nawet wataha wilków stanowi wyzwanie. Pamiętam jak przemierzając trakty trafiłem na jedną z losowych postaci - norskiego najemnika, który zabijał 1 ciosem. Po dojściu do niego załączała się animacja śmierci. Wówczas trzeba było wymyślić sposób by taką postać pozbawić życia - jeśli miałem w pobliżu gigantów, starałem się ich sprowokować - ściągając na najemnika ich siłę, jeśli miałem możliwość wejść na wzniesienie, by z niego oddawać strzały - wówczas łucznictwo okazywało się największym sojusznikiem w przypadku dysproporcji Dovakhiin - adwersarz. Gdy osiągnąłem poziom na tyle wysoki, by toczyć walki z kilkoma na raz przeciwnikami - wiedziałem, że wysiłek włożony w rozwój postaci opłacił się. Teraz mając obecny 117 lvl. dochodząc do przeciwnika - obojętnie jakiego by nie miał poziomu czy uzbrojenia - zabijam go jednym ciosem (na poziomie mistrza) załączając killing animation. Wyjątkiem są legendarne smoki, gdzie muszę oddać 3-4 ciosy by smok padł martwy. Otóż przedstawiam ów kontekst sytuacyjny, by właściwie oddać swoje ustosunkowanie do fabuły, którą zostawiłem na koniec i chyba to był błąd?. Z jednej strony mam satysfakcję ze zwycięstwa, z drugiej zaś strony - wiem, że łatwo mi ono przyszło. Pociesza mnie jednak fakt, iż musiałem sporo zainwestować w swojego Dovakhiin'a, aby dysponować obecną siłą, ponadto rad jestem z faktu osiągnięcia wszystkiego, co oferuje gra z poziomu walki i przeciwników, których musiałem pokonać na drodze do sukcesu, jak również tych, którzy rzucili mi wyzwanie jak np. Ebonowy Wojownik czy uśpiony na Solstheim - Karstaag.
Wracając do samej fabuły wątku głównego, pomimo faktu grania wysoko rozwiniętą postacią - oceniam ją pozytywnie, aczkolwiek okazała się zbyt krótka. Dostając w swoje ręce mapę smoczych kurhanów od Delphine, liczyłem na rozbudowanie tego aspektu rozgrywki, mając nadzieję na szereg walk w zaznaczonych na mapie pozycjach.

Obrazek

Rozczarowujący okazał się krótki wątek z Thalmorem, który początkowo bardzo mnie wciągną i zaintrygował. Spodziewałem się częstszych ataków Thalmorczyków oraz misji polegających na inwigilacji Aldmerskiego Dominium, zbierania informacji i siania dezinformacji - z żalem przekonałem się o max. zawężeniu tego aspektu awanturniczo-szpiegowskiego do jednej krótkiej misji w Thalmorskiej Ambasadzie, ech...
Sama fabuła okazuje się liniowa, wręcz pozbawiająca mnogości rozwiązań i nie mam tu na myśli grania wojownikiem/magiem/skrytobójcą. Wśród podstawowych questów można zaobserwować w/w aspekt, choć nie wszędzie:
1.Skyrim - Wątek główny: Zerwane kajdany
Spoiler:

2.Skyrim - Wątek główny: Cisza przed burzą
Spoiler:

3.Skyrim - Wątek główny: Czarnygłaz
Spoiler:

4.Skyrim - Wątek główny: Budzenie smoka
Spoiler:

5.Skyrim - Wątek główny: Droga głosu
Spoiler:

6.Skyrim - Wątek główny: Róg Jurgena Wiatrowładnego
Spoiler:

7.Skyrim - Wątek główny: Ostrze w ciemnościach
Spoiler:

W tym miejscu chciałbym opatrzyć poniższą misję nieco szerszym komentarzem:

8.Skyrim - Wątek główny: List żelazny
Spoiler:

9.Skyrim - Wątek główny: Szczur zapędzony w kąt
Spoiler:

10.Skyrim - Wątek główny: Ściana Alduina
Spoiler:

11.Skyrim - Wątek główny: Gardło Świata
Spoiler:

12.Skyrim - Wątek główny: Pradawna wiedza
Spoiler:

13.Skyrim - Wątek główny: Zguba Alduina
Spoiler:

14.Skyrim - Wątek główny: Upadły
Spoiler:

15.Skyrim - Wątek główny: Gniazdo Pożeracza Światów
Spoiler:

16.Skyrim - Wątek główny: Sovngard
Spoiler:

17.Skyrim - Wątek główny: Zabójca smoków
Spoiler:


Podsumowując wszystkie misje wątku głównego - i to trzeba wyraźnie zaznaczyć!, nie są pozbawione ciekawości, akcji, intrygi, zagadki czy godnego wysiłków bohatera - heroicznego boju w finale, jednakże są to misje krótkie, których zakończenie nie kończy możliwości rozwoju postaci, poznawania nowych miejsc i ludzi oraz związanych z nimi historii. Koniec gry nie determinuje spadkowej tendencji zainteresowania światem Skyrim’a. Atutem gry jest wielowątkowość czekająca w misjach Gildii, misjach daedrycznych, misjach które nie zostały oznaczone jak np. poszukiwania Isabelle Rolaine, zagadka zaginionych uczniów Akademii Magów, rozwikłanie tajemnicy zaginionych w pobliżu Smoczymostu mieszkańców oraz wiele innych możliwości, które Skyrim daje graczowi również włączając w to modyfikacje.
Skyrim to kraina możliwości, które czekają na odkrycie, wśród których są m.in mapy skarbów. Oczywiście - spyta ktoś: po co tyle złota graczowi, zwłaszcza gdy kończy się wątek główny, ale odpowiedzią jest chęć eksploracji świata, podejmowanie wyzwań zupełnie jak z górami...często alpinista zapytany - po co wspina się na tę czy inną górę - odpowie: bo góry istnieją stanowiąc wyzwanie dla człowieka, zaś ich pokonanie jest symbolem o fundamentalnym znaczeniu.
W przypadku Skyrim, zwłaszcza z patchem 1.9 mamy możliwość nieustannego rozwoju postaci poprzez reset drzew umiejętności. Daje to możliwość rozwoju postaci i zdobywanie dodatkowych umiejętności zarówno dla maga, wojownika co skrytobójcy. Oczywiście zostawianie rozwoju postaci na koniec rozgrywki jest w moim mniemaniu wielkim błędem, pomimo późniejszej łatwości pokonywania przeciwników. Jeśli jestem prawdziwym fanem Skyrima, wykonam wszystkie misje, poznam wszystkie miejsca, wyczerpię możliwości oferowane przez grę zarówno na polu fabularnym jak i związanym z rozwojem postaci. Nie chcę żeby zabrzmiało to jak forma lansowania się na forum, ale przedstawie na poniższym filmiku kilka statystyk swojej postaci.

http://vimeo.com/100977059

Obrazek
Wiem, że są gracze mający wyższy, niż mój poziom (moją postać rozwinąłem na 117 lvl), świadczy to o ich zdeterminowaniu, pasji i podejściu do kwestii związanej z rozwojem postaci, która jest immanentną częścią ludzkiej egzystencji, zakorzenioną w podświadomości, egzystencji w której nieustannie się rozwijamy - nie zawsze w tym samym tempie, lecz sam fakt przeniesienia tejże chęci na wirtualny grunt, zobrazowany w odpowiedni sposób daje pewną skalę poznawczą umożliwiającą właściwe ustosunkowanie się do w/w kwestii. Na koniec przykład do jakiego poziomu można rozwinąć postać. Nie wnikam w to czy gracz użył komendy player.setlevel 1000 - nie mam do tego logicznych podstaw by powątpiewać, widząc jednak ilość zresetowanych perków na filmiku (2531 razy zresetowane drzewo iluzji), zastanawiam się nad jego prawdziwością w kontekście prezentowanego nań poziomu.

http://www.youtube.com/watch?v=K9jktpUHnRM

Odpowiadając na postawione na początku pytanie - dla osoby, która nie zna Skyrim'a jest to gra nie tylko warta polecenia, lecz również pozycja obowiązkowa mająca spory dorobek w postaci modyfikacji umożliwiających eksplorację nowych lokacji i związaną z tym - możliwością realizacji nowych wątków fabularnych. Sama gra zasługuje na uznanie, ale mocno nieobiektywny okazałby się fakt braku wzmianki o błędach, które Skyrim posiada - zarówno CTD (miałem ok. 10 - 12 wypadów na pulpit przez 1500 godz. rozgrywki) jak również tych wymagający konieczności użycia konsoli z komendą set.stage. Istnieją jednak sposoby ich rozwiązania. Grając pierwszy raz - ma się ochotę zanurzyć w tym świecie i poznać pełnię jego walorów, ale wszystko zależy tak naprawdę od nas i naszego nastawienia. Są osoby, które zniechęcą się liniowością fabuły i drobnymi błędami - w moim mniemaniu odrzucenie tak wspaniałej gry do duży błąd pozbawiający nas wspaniałej przygody z piątą odsłoną The Elder Scrolls. Teraz jednak muszę odpocząć od Skyrima, przynajmniej na rok...później, hmm - mam zamiar zagrać Khajiit'em.
Pozdrawiam - zwłaszcza osoby, które nie zasnęły przy tej mini-recenzji wątku głównego i samej gry!

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 20 lip 2014, 22:00 przez Keldorn, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia po ukończeniu głównego wątku (Spoilery)
PostNapisane: 20 lip 2014, 21:59 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sty 2013, 14:37
Posty: 685
Lokalizacja: Krzesło przed komputerem
Gra w: Życie
Szkoda, że na tym forum nie ma możliwości dawania jakichś piw albo plusów za posta, bo żeś pan się nad tym naprawdę namęczył. Naprawdę fajne zestawienie głównych questów i ich obiektywna ocena. Szkoda że nie miałeś styczności z poprzednimi seriami, bo nie miałeś porównania. Fakt, że wg. mnie trochę przeceniasz fabułę Skyrima, bo w porównaniu do innych cRPGów (np. taki Risen) wypada miernie co najmniej, ale to w końcu TES więc rozbudowanego wątku próżno szukać, ale to moja opinia.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 34 z 36   [ Posty: 358 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules