Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 05 maja 2021, 23:49


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 4 z 16   [ Posty: 151 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 16  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 14 gru 2011, 23:58 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 maja 2011, 16:27
Posty: 104
Czy nieudana próba przeskoczenia (podczas jazdy konnej) bandyty przycupniętego na belce nad wodospadem jest wystarczająco głupia :P? Jak nie to może ucieczka konna "na ślepo" przed przeciwnikiem zakończona przepaścią i dłuuuugim lotem w dół :]

_________________
"Racja jest jak dupa. Każdy ma swoją." A. Sapkowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 15 gru 2011, 22:59 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz

Dołączył(a): 15 gru 2011, 22:35
Posty: 26
Lecę do giganta.zaczynam go pizgac na 10lvu (wiem wiem nie mam szans) jak mnie strzelił to wylecialem z.600m w niebo ; D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 15 gru 2011, 23:19 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 25 lis 2011, 22:09
Posty: 388
hehe... teraz już wiesz, że nie masz ;)

przypomniało mi się zdarzenie z początków gry (dosłownie pierwsze kilka godzin), gdy po mocno wyczerpującej walce dostrzegłem coś na podłodze dziwnego. żądny wiedzy ruszyłem przyjrzeć się bliżej temu zjawisku... a to była runa :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 19 gru 2011, 22:40 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2011, 18:03
Posty: 900
Lokalizacja: Zabrze
Gra w: DA, Mass Effect, Wiedźmin 2, Skyrim
Dzisiaj zaliczyłam kolejną głupią śmierć. Otóż zaraz po wejściu do Samotni
Spoiler:
zanim się zorientowałam, kapitan straży już zadawał mi ostateczny cios swym mieczem :P

_________________
"My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano." - J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 19 gru 2011, 23:08 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad

Dołączył(a): 17 mar 2011, 09:25
Posty: 87
Ta pułapka z kolców mnie, co jakiś czas zabija :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 20 gru 2011, 11:15 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2011, 18:03
Posty: 900
Lokalizacja: Zabrze
Gra w: DA, Mass Effect, Wiedźmin 2, Skyrim
Wczoraj chyba miałam jakiegoś pecha do głupich śmierci, bo również w Samotni weszłam do jakiejś tam lokacji i na suficie na długim sznurze wisiał żeliwny garnek. Moja nieustraszona czarodziejka niechcący do niego weszła i jakoś tak go rozhuśtała, że zanim udało jej się z niego wyplątać, to zaliczyła zgona :|

_________________
"My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano." - J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 20 gru 2011, 19:34 
Casual
Casual

Dołączył(a): 18 gru 2011, 11:30
Posty: 12
przeteleportowałem się do akademi w zimowej twierdzy na koniu gdy się odwróciłem koń się na moście nie wyrobił i spadłem o dziwo gdy już spadłem włączył sie rangol i tak jagby umarłem ale mój bochater wstał i mogłem se narmalnie grać :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 20 gru 2011, 21:36 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad

Dołączył(a): 17 mar 2011, 09:25
Posty: 87
Teraz mam nauczkę, aby nie latać koło ziejącego smoka.:P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 20 gru 2011, 21:46 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
To było dziwne: Idę do Falka Ognistobrodego (sekretarz w Samotni) po drugą misję (dot. Potemy) i widzę - leżącego jak gdyby nigdy nic- smoka. Nie chce zapłonąć i oddać duszy, ale trudno. Nawet łusek nie miał (Tylko stalowe rękawice). Idę dalej, kończę misje, wychodzę na powietrze, i ... Spada na mnie ów smok. Odruchowo sprawdzam co ma, (Miał tylko te rękawiczki), wychodzę z tego menu, i smok nagle mi miga - zepchnął mnie z półki. Wylądowałem oczywiście - jak na Dovahkiina przystało swoim siedzeniem na kamieniach i odfrunąłem... (tak dosłownie i w przenośni)...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najgłupszy sposób w jaki zginęliście
PostNapisane: 20 gru 2011, 22:16 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Pomijając przypadki śmieci typowej, czyli np. pożarcie przez smoka, cios maczugą giganta itp., to w zasadzie jeden przypadek miałam dość widowiskowy - stojąc na szczycie potężnej góry, przy niemal pionowej ścianie, stwierdziłam, że nie chce mi się złazić na piechotę. Postanowiłam wykonać skok wiary i dolecieć do zbocza mniejszej górki. Nie wiem czy skok był trefny, czy wiara zbyt mała, gdyż finalnie moja dziewoja po licznych uderzeniach wszelkimi członkami ciała o skalną ścianę, padła u jej podnóża w bardzo malowniczej pozycji - na kolana, z twarzą wprasowaną w skałę - wyglądało to jak nagła i zdecydowanie ostatnia modlitwa :)

Dużo bardziej podobają mi się przypadki śmierci i okaleczeń mojego męża/towarzysza. Gość jest totalną sierotą, drze ryja, kiedy ja właśnie usiłuję zaatakować wroga z ukrycia i ładuje się w pułapki. Normalnie jakbym ślepego oprowadzała... Ostatnio miał dwa piękne występy. Błądząc ze mną po jakichś lochach rzekł: "Zimno tu...Pewnie myślisz, że rozpalenie ogniska nie byłoby dobrym pomysłem?" - w momencie kiedy wypowiadał ostatnie słowo, wdepnął na wybuchową, ognistą pułapkę i stanął w płomieniach... Niedługo potem dotarliśmy do korytarza, w którym mój szanowny małżonek uruchomił ciężkie wahadłowe ostrza. Zamknęłam oczy i przebiegłam "na pałę", stanęłam po drugiej stronie i czekam na pajaca, bo wyłącznika pułapki nigdzie nie uświadczyłam. Zdecydował się, biegnie, jedno ostrze popieściło go z przodu i odepchnęło więc wpadł pod to, które było za nim, runął na kolana i zaczyna czołgać się slalomem, udało mu się przesmyknąć do przedostatniego ostrza - wtedy dureń wstał, otrzepał się i...dosłownie zniknął - ostrze zgarnęło go ruchem koszącym i wprasowało w ścianę. Tyle go widziałam, nawet kropli krwi nie zostawił - miszczu... :)

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 4 z 16   [ Posty: 151 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 16  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules