Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 06 maja 2021, 00:33


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 26 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 13 gru 2011, 19:05 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
Przygody Dovahkiinów

Czyli mówiąc krótko: opiszcie niecodzienne wydarzenia którymi byliście świadkami bądź uczestnikami (ciekawe qesty, błędy w grze, kody które zadziałały... nietypowo)

Moje przykłady:
Idę sobie koło Wichrowego Tronu i nadlatuje smok. Drań jest naprawdę sprytny- jak biorę do ręki łuk to ląduje tuż przy mnie, a jak łapię za mieczyk- odlatuje. W końcu wraz z dzielnymi strażnikami udało mi się go ubić, ale straciliśmy altmera zajmującego się końmi. Żal mi się go zrobiło więc wskrzeszam kodem. Następna myśl: "smoczek też jest biedny...". Wskrzeszam smoczka. Jego szkielet znika... I pojawia się niedosięgalny i niewidzialny gad, plujący lodem. Miecz w niego nie trafiał, strzały też... Z ostatkiem życia zdołałem umknąć na północ, i nie wiem jak się skończyła ta moja litość wobec gadzinki. (Liczyłem chyba na takiego umarłego smoka jak w Labiryntianie, albo animację ala Alduinowskie wskrzeszanie kamratów)
oraz
Z ciekawości chciałem uciec przed katem na początku i wpisałem komendę przeniesienia do Białej Grani. Zrobiłem to wtedy kiedy moja postać podchodziła do kata. Widoczek znika i pojawia się droga, równina i góry... A moja postać idzie sobie spacerkiem na spotkanie odległego przeznaczenia... (Fajnie to musiało wyglądać z zewnątrz- nagle zjawia się poszarpany skazaniec i z poważną miną odchodzi powolutku...)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 13 gru 2011, 19:38 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 25 lis 2011, 22:09
Posty: 388
no to zdarzenie sprzed dosłownie kilku minut. czyszczę sobie jakąś losową jaskinię z falmerów i w którymś momencie przypomniałem sobie, że podczas ostatniej wizyty w mieście zmontowałem sobie nowiusieńki łuk daedryczny. myślę więc - czas wypróbować :)
znalazłem falmera, podkradam się z naciągniętą cięciwą i wypuszczam pierwszą strzałę... efekt trochę mnie rozczarował, bo falmer przeżył, ledwo... ale na tyle słabo dostał, że zamiast przyklęknąć, to ruszył w moją stronę. niewiele myśląc wypuszczam drugą strzałę (oczywiście z włączonym slowmotion) i... falmer miał pecha... bonus z ukrycia + krytyk + paraliż... z otwartą gębą obserwowałem jak biedak wylatuje sztywny w powietrze pod samo sklepienie jaskini, wykonuje 3 obroty w tył, po czym dostojnie spada na ziemię (że trochę kondychy nazbierałem to całą scenę w zwolnionym tempie widziałem, bo mnie tak wryło w ziemię ze zdziwienia, że zapomniałem prawy przycisk mychy puścić) :D
oczywiście pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy: ale fajny łuk! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 14 gru 2011, 12:44 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 gru 2011, 12:35
Posty: 14
Witam, oto zabawna sytuacja, która spotkała moją Postać.
Gram zabójczynią, skrytkiem, drepczę zazwyczaj nocami i w ukryciu. Na jakimś wzgórzu niewielka łuna światła. Podchodzę.. mag. Podchodzę bliżej.. "niedoświadczony nekromanta" mamrocze jakieś inkantacje przy gromadzie kości. Ech tam, ujawniam się przy nim, może coś zagada... Jak się można domyślać ten zmienia status na wrogi i.. przywołuje... kurczaki (sic!), tak z 6 sztuk. Tak go to przywołanie umęczyło, że padł bez ducha. A kurczaki, spowite zieloną aurą.. dziobią sobie w trawie...
Ogarnęło mnie zdziwienie i wesołość, czego i Wam życzę.
Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 14 gru 2011, 20:57 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
Kolejne: Idę sobie z Farkasem (misja pierwsza wątku towarzyszy - odzyskanie fragmentu Wuuthrada), ciągnę za dźwigienkę, zamyka się kratka. Wiem co sie zaraz stanie, ale nie jestem jakimś nowicjuszem! Wpisuję kod na przenikanie (chciałem sobie zobaczyć walkę wilczka z Srebrną Ręką od drugiej strony). Ale 5 wrogów, których Farkas bohatersko mordował rzuca się na mnie... (mam poz. 4 i żelazną zbroję). Macham na odlew maczugą i... Załatwiam dwóch na jednym ciosie. Farkas bohatersko ratuje nas przed wrogami słabszymi od wilków!
I moja pierwsza, całkowicie losowo wybrana misja w Towarzyszach: Zabić szefa Falmerów (poz. 3!!!) Ale dobra, jakoś dam radę. Musiałem wpisać kod na nieśmiertelność, walcząc z 3 Chaurusami. A potem raz jeszcze kiedy rzucił się na mnie ten ich szef w asyście Centuriona! Waliłem tępo maczugą przez 10 min. Oto jest idealnie wyważona gra...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 14 gru 2011, 21:31 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 gru 2011, 19:38
Posty: 82
Lokalizacja: Maków Mazowiecki
Gra w: Skyrim, Nba2k12
Ja miałem dziwną historię też związaną ze smokiem :). Otóż ubiłem dwa gady niedaleko Białej Grani. Potem normalnie wędrowałem sobie po krainie i wróciłem do Białej Grani, bo mam tam domek w którym zostawiam itemki jak nie mam miejsca podręcznym ekwipunku. I myślę sobie "O pójdę sobie na giganty zapolować". No i poszedłem, a tu nagle w połowie drogi od Białej Grani spada mi trup smoka, ale nie kości tylko normalny smok ze skórą. No może nie był normalny, bo był martwy ;]

_________________
Eazy-E zm. 26 marca 1995 w Compton
2Pac zm. 13 września 1996 w Las Vegas
The Notorious B.I.G. zm. 9 marca 1997 w Los Angeles
Big L zm. 15 lutego 1999 w Nowym Jorku
Guru zm. 19 kwietnia 2010 w Nowym Jorku
Nate Dogg zm. 15 marca 2011 w Long Beach


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 26 gru 2011, 22:36 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 25 gru 2011, 18:15
Posty: 179
Mi raz się tak przydarzyło(takiego pecha nigdy nie miałam), że teleportowałam się do pewnej lokacji na dość niskim poziomie i dość marnym eq a zaraz po teleportacji zaatakował mnie tuzin renegatów, którym ledwo dawałam radę, już myślałam , że padnę, kiedy nagle zjawił się smok i zaczął zabijać renegatów, którzy natychmiast odbiegli ode mnie i zaczęli walczyć ze smokiem :D Podobną sytuacje miałam z gigantem, bije mnie, bije, już mi ledwo hp zostało a tu nagle pojawia się smok i zaczyna atakować giganta jednocześnie ratując mi życie :D Ostatnio też zrobiłam misje po której dostałam swojego konia - Mroza, teleportowałam się do fortu robić misje i biegnę, żeby zabijać cesarskich, aż tu nagle mój Mrozek rusza za mną i zaczyna tłuc cesarskich! Biegnę dalej, a on za mną! Kilka Cesarskich strzał i padł martwy :( Musiałam przez niego od początku wczytywać gre a potem się teleportować w to miejsce! :zły:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 26 gru 2011, 23:07 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
A mnie spotkała kolejne, tym razem dość śmieszna przygoda: Zrobiłem moją postać, tym razem z założenia złodziej, włamywacz i kieszonkowiec. Okradam kolejną osobę w mieście, przyłapuje mnie, podchodzą strażnicy, atakuje mnie całe miasto itd. Po chwili spostrzegłem, że nikt w mieście nie ma broni... Wszystkim zdążyłem takową odebrać. Fajnie wyglądało kilkadziesiąt NPC-ów z pięśćmi na biednego złodziejaszka...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 27 gru 2011, 11:21 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2011, 18:03
Posty: 900
Lokalizacja: Zabrze
Gra w: DA, Mass Effect, Wiedźmin 2, Skyrim
Przemierzałam sobie Skyrim (poziom może 5) i nagle wyskakuje na mnie z krzaków banda renegatów. Zaczynam z nimi walczyć i czuję, że za mną trzęsie się ziemia. Odwracam się, a tu biegnie dwóch gigantów i mamut. Nie ma głupich, uciekam, odbiegłam spory kawał drogi, wbiegłam na wzgórze, gdy nagle tuż pod nogi upada mi przywódca bandy. Gigant zrobił mi prezent i podesłał zbira :D potem przez chwilę stałam na tym wzgórzu i oglądałam jak giganci posyłają w niebo kolejne ofiary :D
I jeszcze jedno ciekawe zdarzenie, o którym już wspomniałam kiedyś w innym wątku: kiedy jakoś tak w pierwszych godzinach gry spacerowałam sobie gdzieś po pustkowiach i nagle niedaleko mnie pionowo w powietrze wzleciał mamut, postał sobie w powietrzu przez jakieś 10 sekund, po czym spadł na ziemię, a kiedy podbiegłam, żeby zbadać to miejsce, okazało się, że nie przeżył upadku

_________________
"My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano." - J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 27 gru 2011, 11:44 
Casual
Casual

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:34
Posty: 20
Wchodzę sobie spokojnie do Markartu i widze gościa zabijającego kobietę na targu.Żal mi się jej zrobiło i postanowiłem zabić go, zanim zabije ją.Wczytywałem autosave chyba z 6 razy zanim zdążyłem posłać w niego kulę ognia i zapobiec morderstwu.Ale w dzienniku pisze-"Sprawa zabójstwa kobiety na targowisku".
Gra nie przewidziała chyba takiego refleksu.

Btw. Mój pierwszy post-witam wszystkich:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 27 gru 2011, 15:02 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 25 gru 2011, 18:15
Posty: 179
No więc weszłam sobie do ruin, chodzę, chodzę, zabijam draughry. Weszłam do jakiegoś korytarza i słyszę oddech i gadanie draughra ale niczego nie widzę. Nagle coś zabiło moją towarzyszkę Lydie, a potem zaczęło atakować mnie! Wale mieczem na oślep(bo nic nie widać, słychać tylko marudzenie kościotrupa) ale to nic nie daje, w końcu i ja padłam. Już więcej nie wejdę do tych ruin, bo znowu zabije mnie niewidzialny draughr O.o


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 26 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules