Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 18 maja 2021, 11:41


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 26 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 27 gru 2011, 15:42 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
KillinLazy może kula ognia ją też zbiła? (Ja też zawsze ją ratuję tak na pocieszenie dodam)
A u mnie najsmutniejsza rzecz we wszechświecie:
Idę sobie przez moczary na poł od W. Tronu i widzę giganta stojącego przy martwym zanurzonym w wodzie mamuci... Biedak stał tam z maczugą na plecach ręką na brodzie i patrzył na zmarłą owieczkę; milczący... To było straszne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 28 gru 2011, 00:59 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 25 gru 2011, 18:15
Posty: 179
Przeżyłam szok wchodząc do jednego z pokoi w kwaterze towarzyszy. Na podłodze leżało powyginane ciało Skjora. xD
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 28 gru 2011, 17:04 
Casual
Casual

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:34
Posty: 20
Hot!

Szybką podróżą przybywam do zimowej twierdzy, zagaduje gościa chodzącego na ulicy, i tak patrze, co to ta czerwona kropka na kompasie.Dopiero kiedy przez pół miasta przeszedł płomień wielkości ulicy zajarzyłem, że to krwawy smok :P.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 28 gru 2011, 23:35 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2011, 18:03
Posty: 900
Lokalizacja: Zabrze
Gra w: DA, Mass Effect, Wiedźmin 2, Skyrim
Mnie zawsze śmieszy, jak postacie, które giną na skutek mojej Lodowej Burzy najpierw padają na ziemię zamrożone, a potem wstają i albo biegają w miejscu, albo wyginają się w dziwnych pozach, już martwe... Lubię sobie wtedy z nimi robić fotki :P
Obrazek

Obrazek

_________________
"My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano." - J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 29 gru 2011, 01:54 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 25 gru 2011, 18:15
Posty: 179
@Nana ostro widzę :D U mnie zawisają czasem w powietrzu jak komuś odetnę głowę xD


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 02 sty 2012, 00:52 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sty 2012, 00:05
Posty: 101
No dobra, to mój pierwszy post tutaj, ale nie będę zaśmiecał powitaniami.
Moje zabawne przygody jako dovahkiin, hmmm, niech pomyślę ;] trochę tego było. Raz jade sobie konikiem niedaleko Rorikstead, tam często spacerują mamuty ; ], więc patrzę sobie idzie sobie dwójka mamutów i gigant (tak na marginesie szkoda, że zapomnieli o mamuciątkach, z drugiej strony może i dobrze, bo są tacy co zabijaja wszystko co widzą, nawet małe foczki, kury i wszystko co na drzewo nie ucieka.), no i nagle jeden z mamutów wyskakuje pionowo w górę, wyglądało na to, że jeden wlazł na drugiego w jakims ciasnym przejściu ;D, ten co poleciał w górę oczywiście od razu spadł i się zabił, a ja podszedłem i wziąłem kły i chyba futro. To taka przygoda lekko bugowa.

Druga przygoda nie była bardzo zabawna, ale dośc zaskakująca. Była jakas 2 w nocy, ale noc dość jasna, taka biała noc można powiedzieć, było to koło Białej Grani, przy farmach. Jadę sobie spokojnie, lekko pada deszcz i grzmi. nagle jak nie podskoczę na kanapie, bo nade mną przeleciał smok, aż mi pad zawibrował, (gram na konsoli ;D ) No więc zsiadam z konia i mówię do mojej koleżanki co biega cały czas za moim koniem, że sobie zapolujemy ;D. Biorę łuk w garść, staję w rozkroku i czekam aż smok podleci, no więc podziwiam tego smoka chyba z 15 minut jak sobie lata i ryczy, ryczy i lat, i nic, nawet go trafić z UKU nie mogę, nie wiem czy mnie nie widział czy co. W końcu smok wziął i odleciał za pobliska górę, a ja się gapiłem ze zdziwieniem bo byłem pewny, ze wyląduje, albo chociaż zionie ogniem, tudzież mrozem i pokaże siłę macho. A tutaj nic, eeee mówię sobie, cholera, ta gra to nie są przelewki, trudno przewidzieć co taki smok zrobi O-o, szok i mokro w gaciach, słowo.

Aaaa i chcę się odciąć od wszystkich chiterów, którzy używaja kodów ;d , potem się dziwią, że gra dziwnie im się zachowuje. Za cholercie nie wiem po co zaczynać grę i wpisywać co chwile nieśmiertelność bo ktoś chciał wejść sobie do jaskini falmerów na 4 poziomie experience.

I to podejście kolegi (kody) bardzo mi się podoba. Osobiście użyłam kodu tylko jeden raz, bo innego ratunku nie było (bug) i przeraża mnie, jak wielu "mądrych i wielkich graczy" opiera na kodach wszystkie swoje działania i osiągnięcia w grze. Panie i Panowie, kolega dobrze rzecze - jaja trzeba mieć i przynajmniej za pierwszym razem przejść grę o własnych siłach, a nie wpisywać kody na wszystko, łącznie z oddychaniem, a potem narzekać, że gra za krótka, za nudna i za łatwa.
Długo mówiłam, dziękuję.
Pozdrawiam, waber.
:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 02 sty 2012, 14:20 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 gru 2011, 13:22
Posty: 32
Kurier dostarczył mi wiadomość od Balgrufa, Jarla Białej Grani. Zostałem poinformowany o śmierci Farkasa i o tym że przepisał mi w spadku pewną sumę pieniędzy.

Obrazek

Od razu poleciałem do Jorvask by zobaczyć co tam się wydarzyło, pomyślałem że może nastąpił kolejny atak Srebrno - Rękich. Po dotarciu tam, nikt z Towarzyszy jednak nie chcę mi nic wyjaśnić, biorę więc sprawy w swoje ręce i badam komnaty sypialne, wchodzę do pokoju Farkasa i faktycznie widzę go leżącego na ziemi, martwy jak nic, pewnie skręcony kark bo dziwnie głowa odchylona na bok. Przykucnąłem, złożyłem hołd i zmartwiony wyszedłem z pomieszczenia zamykając za sobą drzwi. Tego samego dnia pogrążony z żałobie wyjechałem z miasta.

Po kilku tygodniach ponownie pojawiłem się w Białej Grani by odwiedzić starych znajomych. Pierwsze kroki kieruje do Jorvask, wchodzę do środka, patrze... a tu Farkas siedzi rozwalony przy stole, sączy piwo i cieszy mordę. Myślę co jest, przecież nie żyjesz, po chwili dotarło w końcu do mnie, o co tu tak naprawdę chodzi i teraz uśmiech pojawił się na mojej twarzy...zostałem wkręcony, niezły żart z udawaniem martwego przez Farkasa, a stało za tym całe Jorvask i sam Jarl Balgruuf Wielki. Bardzo wesołe z nich towarzystwo, co się okazało, uważajcie żeby i was kiedyś nie wkręcili w coś podobnego. :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 03 sty 2012, 00:13 
Casual
Casual

Dołączył(a): 31 gru 2011, 23:46
Posty: 18
Lokalizacja: Bytom
Gra w: Skyrim, Wiedźmin, Wiedźmin 2, World Of Warcraft
Oooo, nieźle :D A grałeś po stronie Cesarskich? No bo ja po stronie Gromowładnych nie mam już tego jarla, w Jorvaskr też już się nie pojawiam, bo jako Herold mam już tylko powtarzające się pomniejsze questy, które nie są mnie godne :P

A mnie przydarzyło się coś, co mnie de facto zirytowało nie raz i nie dwa. Otóż, zmierzam na swojej pięknej karo-kasztanowej klaczy z Białej Grani prosto na Wysoki Hrothgar, chyba jedynym szlakiem z Ivarstead. Wyskakuje Snieżny Kocur Szabloznębny. Ledwo, ledwo, ale go pokonałem (level miałem poniżej 10 o ile się nie mylę). Save. Biegnę dalej, ciah. Drugi kocur. Chyba bardzo go rozzłościło to, że zabiłem jego brata, że z pierwszym uderzeniem, nim z klaczy zdążyłem zsiąść sprzedał mi takiego krytyka, że wyleciałem w powietrze ponad Hrothgar, następnie spadałem, spadałem, spadałem, gdzieś w połowie moja postać umarła z głodu, a kiedy już runęła, okazało się, że wpadła do rzeki przy Ivarstead. Koń nie przeżył, ale Dovahkin się pozbierał jednak i z pełnym hp ruszył raz jeszcze do Siwobrodych.
Sytuacja się powtarza. Tym razem wchodziłem podskakując, bo jakoś tak z tego wszystkiego kciuk zaczął uderzać w spację. No i nawet nie uszedłem połowy drogi, kiedy przy jednym ze skoków, sytuacja się powtórzyła, tyle że zamiast wysoko do góry, odbiło mnie niczym od sprężyny w bok. Wylądowałem kilka metrów przed rzeczką. Tym razem martwy na serio :P

_________________
Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych.
Geralt z Rivii


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 03 sty 2012, 23:11 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 sty 2012, 21:47
Posty: 91
Tutaj są moje przygody na skrytobójcy. Wolę woja i maga, ale nagrywam akurat złodzieja. :P

http://www.youtube.com/playlist?list=PL ... ature=plcp

Co ciekwae Eorlund nie żyje.

_________________
Człowiek jest ogniwem pośrednim ewolucji - pomiędzy małpą a istotą rozumną.

Przygody moich dovakhiinów w Skyrim: http://www.youtube.com/user/blackjohnny0/videos


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 03 sty 2012, 23:45 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sty 2012, 00:05
Posty: 101
blackjohnny0 napisał(a):
Tutaj są moje przygody na skrytobójcy. Wolę woja i maga, ale nagrywam akurat złodzieja. :P

http://www.youtube.com/playlist?list=PL ... ature=plcp

Co ciekwae Eorlund nie żyje.


hahaha popłakałem się ze śmiechu jak zobaczyłem co wyprawiasz z tym koniem i jak grasz dalej. Ciekawe, że Skyrim pokazuje jaki ktoś jest w realu, po sposobie jak gra.

Zabawny z Ciebie gość


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 26 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules