Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 06 maja 2021, 01:10


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 3 z 3   [ Posty: 26 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 12 sty 2012, 20:27 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
Kolejny dowód, że im dalej w las tym więcej drzew (a konkretnie: im dalej w Skyrim, tym więcej bugów). Tym razem miałem przygodę z Strażnikami w Markarcie. Mijając jednego usłyszałem "To Ty!", co oznacza, że nie jestem już pilnie ścigany, tylko mam coś na sumieniu. Ciekaw cóż złego zrobiłem - zagadałem. Moja grzywna do spłaty wynosiła 25. Okay, zapłacę, ale nie, bo moje przestępstwa są zbyt potworne, by je wybaczyć! TAk samo szło z wykorzystaniem autorytetu tana. W końcu zdecydowałem, iść do kopalni, "trudno, ucieknę jeszcze raz" (Zadanie z Madanachem było dawno wykonane). Strażnik stwierdzał, że już nigdy nie wyjdę za spisek z renegatami! I zaczynał ględzenie od nowa... Przerwanie rozmowy nie wchodziło w rachubę, bo byłem lekko otoczony, a jatki nie chciałem zaczynać. I do teraz nie wiem co złego zrobiłem...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 14 sty 2012, 16:41 
Casual
Casual

Dołączył(a): 14 sty 2012, 16:24
Posty: 10
Ja raz w którychś podziemiach z nekromantami miałem wielkiego mistrza nekromancji, który napuścił na mnie... barana. Wskrzesił barana. Szkoda tylko, że chodził on tylko za mną i nic nie robił. Ale ładna kupka popiołu z niego została przynajmniej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 14 sty 2012, 22:34 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sty 2012, 00:05
Posty: 101
Ja natknąłem się ostatnio na dziwną rzecz, pewnie mógłbym to też napisać w ciekawostkach. Otóż płynąc pod prąd jednej z rzek, natknąłem się na wodospad, przy samym progu pływały trzy głupiki, dwa czerwone i jeden niebieski. Po złapaniu niebieskiego nadleciał smok, polatał i po chwili go nie było. Wczytałem grę, złapałem głupika jeszcze raz i smok nadleciał znowu, spróbowałem bez łapania rybki, ale smok się nie pojawił, ciekawe. Możliwe, że to był jakiś jednorazowy bug, albo żarcik twórców gry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 15 sty 2012, 19:24 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
Szedłem sobie w środku dwemerowych ruin, widzę kilku falmerów i centuriona do włączenia. Uruchamiam go - niech się powybijają. Centurion padł, podbiegam podobijać śnieżne elfy. Zrobiła się lekka jatka, a martwy centurion wyleciał w powietrze i wylądował na ręce, która się wbiła w podłogę. Automaton zaczął tańczyć breakdanca. W trybie przyśpieszonym.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 19 sty 2012, 22:11 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sty 2012, 00:05
Posty: 101
Sun Shadows napisał(a):
Szedłem sobie w środku dwemerowych ruin, widzę kilku falmerów i centuriona do włączenia. Uruchamiam go - ...

Mam prośbę, mógłbyś opisać jeszcze raz co się działo z tym centurionem od chwili gdy go włączyłeś ? To bardzo ciekawa historia, ale jeśli można prosić, to tak krok po kroku, może w punktach hmm ?

Moja przygoda ostatnia, schodzę sobie ze szczytu jakiejś góry, na dole widzę dwa śnieżne trolle, daję ukrycie, wyjmuję łuk i walę do nich z daleka, może jakieś 200 metrów w dół. Niestety okazuje się, że śnieżne trolle maja lepszą orientację gdzie ukrywa się ukryty łucznik niż najlepszy ludzki wojownik w jakiejkolwiek jaskini. Po pierwszym trafieniu obydwa trolliska ruszyły za mną w pogoń, chociaż nie mogły mnie widzieć ;D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Przygody Dovahkiinów
PostNapisane: 20 sty 2012, 13:16 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
Okay:
1. Wchodzę do ruin dwemerów.
2. Przechodzę do części naturalnej jaskiń, zamieszkanej przez falmerów.
3. Na środku stoi dwemerowy centurion, a obok dźwignia. Dookoła 5-6 falmerów.
4. Kiedy Brynjolf i Karliah (była to misja główna wątku złodziejów) zaatakowali falmerów ja właczyłem centuriona.
5.Zaczęła się jatka. Falmerowie zabili centuriona, który upadł w miejsce, gdzie wcześniej stał.
6. Ja wparowałem w środek Falmerów, a moi kompani wzięli ich z drugiej strony.
7. Pod naporem trzech Słowików, 5 Falmerów i swoim własnym, cenurion "wbił się w ziemie" przejechał kawałek i zaczął "podrygiwać" - próbował się równo ułożyć, ale ręka utknęła pod podłogą.
8. Podrygiwał sobie wesoło, a w okół spadali Falmerowie.


Ostatnio grając (przypadkowo zupełnie) stworzyłem swoją "Wesołą Kompaniję" jak ją w myślach nazywam. Są to:
-Ja(Łucznik, Skradacz, mag lodu)
-Lydia (W krasnoludzkim seciku z krasnoludzkim młotem bojowym)
-Konik Mróz
-Piesek Meeko
W tej drużynce spróbowałem zaatakować Renegatów, ale zrobił mi się cyrk. a mianowicie:
Grzecznie się skradałem, kiedy słyszę z plecami okrzyk bojowy Lydii. rżenie konika i szczekanie psa. Cała ta trójka zaszarżowała na kilku Renegatów, którzy się rozpierzchli. Lydia pognała za jednym z nich i zniknęła za horyzontem. Mróz odjechał gdzieś na bok i tyle go widziałem. Meeko zaczą jako jedyny porządnie walczyc, bo ja wdawałem się w pojedynki łucznicze z Renegatami, stojącymi pół metra przede mną. (Strzały latały we wszystkie strony.) Ze skradania wyszły nici. Później dla rozluźnienia postanowiłem zagrać w chowanego z dziewczynką z Markartu. Wcisnąłem się w jakiś kącik, a tu nagle zza rogu wyskakuje Lydia w zbroi z młotem wrzeszcząc jakieś bzdury i Meeko wesoło szczekając. Myślałem, że zawału dostanę...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 3 z 3   [ Posty: 26 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules