Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 15 maja 2021, 01:54


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 4   [ Posty: 31 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 12 maja 2012, 13:26 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2012, 21:43
Posty: 113
Lokalizacja: Łódź
Witam i zachęcam do dyskusji na temat tłumaczenia gry Skyrim. Na mnie, na przykład, język robi ogromne wrażenie, bo tworzy niepowtarzalny klimat gry, sprawia, że gracz na prawdę czuje się jak w innym świecie, w świecie rycerzy, smoków niczym z książkowej fantasy, alchemii i magii. Whiterun jako Biała Grań, Riften jako Pęknina, Przedświt jako Dawnbreaker to tylko niektóre słowa, których tłumaczenie zawdzięczamy utalentowanym tłumaczom. Co sądzicie? Jakie wrażenie robi na Was tłumaczenie i język gry? Zachęcam do wyrażania opinii.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 12 maja 2012, 13:50 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2012, 13:19
Posty: 1180
Lokalizacja: Polska, Warszawa
Gra w: Skyrim
Tak Jędruś, masz rację i właściwie nie tu o czym dyskutować.
Wynika to z faktu iż prawdziwa znajomość języka polega na tym iż mówiąc danym językiem myślisz w nim. Jak przełączasz się na angielski to musisz myśleć po angielsku inaczej nigdy dobrze nie zrozumiesz kontekstu zdania. Dlatego tylko nieliczni ludzie którzy mają perfekcyjnie opanowany język angielki mogą grać w oryginale nie tracąc klimatu gry, zaś dla wszystkich innych musi być zrobione profesjonalne tłumaczenie i nie ma się czego wstydzić. Niemcy, Francuzi, Włosi a nawet Czesi kochają i szanują swój język i my tez powiliśmy brać z nich przykład i grać po polsku :)

_________________
Odwiedź Dovahkiinę Mati lub obejrzyj na kanale YT:
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 05 cze 2012, 01:58 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 sty 2012, 18:46
Posty: 157
Lokalizacja: Katowice oś.1000lecia
Gra w: SKYRIM, Rig'n'Roll, Symulatory
No więc ożywię ten temacik :D
Na łamach miesięcznika CD-Action, w kąciku "listy od czytelników" gdzie (nijaki, moim zdaniem bardzo chamski redaktor o ksywie Smugler - czy jakoś tak) ostatnio od paru miesięcy trwa zagorzała dyskusja na temat dubbingu gier. Co bardzo dziwne, sam redaktor tego miesięcznika, w sposób zresztą bardzo nieprofesjonalny i dość brutalny, atakował i krytykował tych, którym podobała się lokalizacja gier. Bardzo mnie to dziwi, bo czyż ów dziennikarz nie powinien promować naszych wypocin. Ludzie, gracze, młodzi i starsi bardzo często wypominają podkładającym głosy, brak emocji. Nawet gdy ktoś krzyknie w dubbingu "Hej ! K**** !" to ma to zrobić .... sentymentalnie. Hmmm... Ja tam uważam że nasze dubbingi są dobre, a co najmniej zadowalające. Młodzież często zarzuca Polskim dystrybutorom, że w dabbingu nie oddają klimatu np. wojny gdy gra jest o wojnie. No sorry bardzo... ale grając w Crysis 2 gdzie co drugie słowo to łacina w czystym wydaniu, podniesiona do potęgi entej - to nie klimat kryzysu ?! Albo w BF3 ? albo ... a co tam albo, wracam do samego Skyrim.

Polonizacja Skyrim jest co najmniej zadowalająca. Jest grzeczniej niż w Wiedźminie ale też można spotkać się z cenzurą i to już na początku gry w Rzecznej Puszczy ( Och ! jak się rozjuszyła ta Carlotta). Same dialogi są zbyt teatralne, mało pikanterii. W świecie tak brutalnym powinno być deczko więcej "mięsa" w dialogach. Powiem wam szczerze, że gdybym do kogoś ruszył, i mój przeciwnik prosto w oczy by mi powiedział "teraz Ci pokażę" to chyba zabił by mnie śmiechem - serio. Sama treść dialogów mogła by być wzbogacona o kilka linijek, by NPC nie terroryzowało by nas w kółko tymi samymi dialogami... jeszcze chwila a ich wszystkich kropnę. Gościu w rynku Białej Grani zasługuję na kule w łeb już po 15 minutach gry - nie, ja bym go najpierw sklonował, powybijał jego klony a na koniec dopiero jego dla większej satysfakcji. Tak czy owak, cieszę się że dubbing jest, daje to grze klimat nawet wtedy, gdy dobija nas wtórność dialogów. Niemniej jednak, gdy zagrałem w Angielskiej wersji językowej z napisami, jakoś lepiej czułem klimat... tylko czytać mi się już nie chce ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 07 cze 2012, 22:40 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2012, 22:02
Posty: 32
Lokalizacja: Whiterun
Dżem dobry :D ja w sprawie dubbingu i tłumaczenia.

Grałam w wersję angielską i mocno napaliłam się kupując polskiego Skyrim'a. W skali 1-6 dubbing i tłumaczenie dostaje ode mnie 3-. Dlaczego? Gdyby nie znane głosy (np. Marlenki z "Pingwinów z Madagaskaru" XD ) byłoby jeszcze niżej. Polskie odpowiedniki dubbingu niby starają się powiedzieć kwestie w podobny sposób jak angielskie, ale brak w nich emocjonalnego zaangażowania. Brak efektów dźwiękowych tzn. nie ma różnicy między głosem w pomieszczeniu (który powinien brzmieć bardziej "sucho"), a głosem na świeżym powietrzu, który siłą rzeczy bardziej "roznosi się" po najbliższym otoczeniu (Thuum'y są dobre). Ludzie i elfy mają głosy w miarę znośne (chociaż u Nordów nie rzuca się w oczy ten charakterystyczny akcent). Ale Argonianie? A KHAJITY?! Błagam! Tam absolutnie nie słychać, że mówi to Kot D: To najgorszy ból polskiego dubbingu w Skyrim D:
Tłumacznie... generalnie samo w sobie złe nie jest. Dialogi są prawidłowo przełożone. Ale NAZWY WŁASNE?! Nocturne - samo to słowo jest esencją mrocznej, tajemniczej, dumnej bogini, a w polskim Skyrim przetłumaczono na... NOCNICA D: Czemu od razu nie NOCNIK!? D: Nocturne odarto z jej nimbu! Z tego czym była! :< Nocnica.... :/ Kolejny kfiatek... Nettlebane - Zguba Pokrzyw XD Widząc pierwszy raz tę nazwę najpierw złapałam się za głowę, a później wybuchłam śmiechem. Tutaj nie mam sił na komentarz. Ale, ale ostatni z kfiatków rzucających się w oczy to... PĘKNINA XD (Riften dla niewiedzących) Panowie i Panie Tłumacze przekaz do Was: Jeśli brak Wam wyobraźni dla analogicznej, klimatycznej nazwy to NIE TŁUMACZCIE TEGO! Rozumiem kontekst tej nazwy, ale... Na Talosa! Ta nazwa nawet nie brzmi w uszach Polaka D: To jakiś anachronizm, który prawie nikomu nic nie mówi, a brzmi brzydko i mało złowieszczo dla Miasta Złodziei.
Jest jeszcze trochę nazw nie do końca odpowiednich, ale same przykłady w/w powinny dać do myślenia.

Takie jest moje zdanie na temat dubbingu i tłumaczenia. Nie piszę tego złośliwie, bo naprawdę się zawiodłam jeśli chodzi o Khajjit'ów i nazwy własne :( Taką opinię, a nie inną mam w porównaniu do wersji angielskiej. Ktoś może powiedzieć, że następnym razem mogę nie kupować, albo zmienić na angielski dubbing z napisami ale... na Alduina! Nie po to człowiek czeka na koniec sesji, napalony na ubijanie smoków, plądrowanie grobowców i kradnięcie koni, żeby nie czuć kwintesencji Skyrima D: Dlatego następnym razem Panowie i Panie Tłumacznie "spinamy poślady" i tłumaczymy grę przy większej wyobraźni :D

Dziękuję za uwagę, Pozdrawiam :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 09 cze 2012, 01:03 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Zgodzę się. Efektem siłowego przekładu, jest problem w chociażby świadczeniu pomocy. Osobiście stosuję oryginalne wersje danych produktów, zazwyczaj więc mowa o angielskich wersjach. Problem polega na tym, że gro osób kupuje grę zrobioną już "po naszemu", gdzie jak zwykle ci sami aktorzy (od lat..) i łamigłówki lingwistyczne. I próbuj być tu mądrym, jeśli nawet lokalizacje na mapie nie pokrywają się. Pomoc fabularną, a czasem techniczną można zacząć od szukania na sieci różnych odmian tego samego (np. mapy), gdyż inaczej w niczym się połapać nie można.
"Nocnica" brzmi po naszemu, ale Tamriel nie leży pod Częstochową - o tym autorzy nie pamiętali.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 09 cze 2012, 08:08 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 sty 2012, 18:46
Posty: 157
Lokalizacja: Katowice oś.1000lecia
Gra w: SKYRIM, Rig'n'Roll, Symulatory
Aj tam, aj tam.
Nie zachowujcie się jakbyście dopiero do podstawówki się zapisali. Przeca wiadomo o co kaman. Aktor tłumaczy to co mu podsuną pod nos, nie grał wcześniej bo:
- nie ma do tego smykałki
- nie lubi takich gier
- gdyby miał grać we wszystko co przekłada na ojczysty, brakło mu czasu na życie osobiste
- lotto mu to co tłumaczy, byle ma z tego kasę na chleb
- to tylko jego praca.
Nie mówię że tak ma być, że to dobrze, ale mówię że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. To nie jest też tak, że przyzwyczaiłem się do tego standardu, bo też mam swoje "ale" na ten temat. Musimy być po prostu wyrozumiali i obiektywni. Jestem pewien, że gdyby krytycy spolszczeń wskoczyli na miejsce aktorów oddających swoje głosy - hmmm, ich praca nie była by o wiele lepsza, a być może nawet porównywalna.
Zmiana tonacji w dialogu - to fakt że takie zjawisko tam występuje, i to już na samym początku gry gdy uciekamy przed smokiem w Helgen. Ale teraz wyobraźcie sobie coś takiego, że aktor nagrywa pojedyncze krótkie zwroty a nie cały dialog. Te zwroty są składane w dialog i właśnie dlatego w jednym zdaniu wychodzą czasami różne tony. To przecież nie wina aktorów, ludzie, nie dajmy się zwariować. Aktorzy robią to, co do nich należy, a składnia zwrotów nigdy nie może być płynna ponieważ same zwroty muszą być powiedziane tak, by były uniwersalne do każdej sytuacji w grze. Gdyby jeden zwrot, miał byc nagrywany dla każdej sytuacji w grze, to na jednej DVD musieli by nagrać 1000 razy np. " a teraz choć ze mną" w różnych tonacjach głosu od zdania stwierdzającego po rozkazujące, przez nakazujące, proszące itd. Teraz po drugie, gdyby każdy taki zwrot jeszcze dać na HDD to musielibyśmy kupować dyski tera-bajtowe na jedną grę - no, może poleciałem po bandzie, ale kilkanaście Gb taka gra na pewno by ważyła a autorzy każdej gry stawiają na co ? - na optymalizację ! i w wersji ENG też tak jest, też są różne tonacje dialogu, bo gra działa tak samo. Mało tego, sekwencje Polskie są nagrywane z takim samym tonem co Angielskie. Aktor odsłuchuje najpierw sekwencję Angielską i z tym samym tonem w głosie nagrywa się w ojczystym. Skąd to wiem ? oglądałem o tym program w sieci.
Krytyka Polskich wydań nie jest sprawiedliwa. Wiadomym jest, że nie da się wszystkiego przetłumaczyć logicznie na nas ojczysty. Prosty test, spróbujcie zaśpiewać Anglojęzyczną piosenkę w te samą melodię po Polsku - nie da rady utrzymać rytmu bez ingerenci w tekst, inna składnia oraz nazewnictwo niektórych rzeczy, terminów, nazw miast itd.
Więcej obiektywizmu Panowie i Panie gracze. Nic nie jest takie proste jak Wam się wydaje, a Polak umie tylko krytykować ciężką pracę innych. Owszem, nie jest to idealna praca, ale co najmniej zadowalająca... a czy Wy jesteście takimi idealistami we wszystkim co robicie ? a jak nie, to czy nie raz na drodze stawia się Wam przeszkody które skutecznie blokują drogę do sukcesu ? Ci aktorzy właśnie tak mają ze składniami tych pełnych dialogów i oni nic na to nie poradzą bo taka jest anatomia tej gry.
Zastanówcie się nad tym, bo naprawdę niesprawiedliwie oceniacie nasz dubbing. Ptak nie ma szans wyfrunąć z gniazda, gdy nie da mu się szansy podcinając mu skrzydełka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 09 cze 2012, 10:02 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2012, 22:02
Posty: 32
Lokalizacja: Whiterun
Nie, no nie generalizujmy ;> Są takie postacie co rzeczywiście słychać wkład emocjonalny (np Ulfric), a są takie co mówią "bo muszą zarobić na chleb". I niestety takich jest więcej :( Po kiego kija tacy ludzie są zatrudniani? D: Osobiście uważam, że część prawdziwych fanów Skyrim dałoby lepszy dubbing :D
Jeśli chodzi o zmianę intonacji to nie trzeba oglądać programów, żeby to zauważyć ;> Kwestie poszczególnych postaci mają taki sam charakter w angielskiej wersji i polskiej. To widać :)

Mówisz drogi Bohunie78, że nie da się przetłumaczyć logicznie zdań na język ojczysty? Nikt nie mówi, że ma być słowo w słowo, chodzi o merytoryczny sens wypowiedzi. A czy się da? Oczywiście :D
Przykład poniżej "Król Olch" Goethego mające uwaga, uwaga... AŻ 7 TŁUMACZEŃ! Być może nie są identyczne, ale każde z nich zachowuje "ten" klimat ;>

Erlkönig

Johann Wolfgang Goethe


Wer reitet so spät durch Nacht und Wind?

Es ist der Vater mit seinem Kind;

Er hat den Knaben wohl in dem Arm,

Er faßt ihn sicher, er hält ihn warm.


Mein Sohn, was birgst du so bang dein Gesicht? -

Siehst Vater, du den Erlkönig nicht?

Den Erlenkönig mit Kron und Schweif? -

Mein Sohn, es ist ein Nebelstreif. -


»Du liebes Kind, komm, geh mit mir!

Gar schöne Spiele spiel ich mit dir;

Manch bunte Blumen sind an dem Strand,

Meine Mutter hat manch gülden Gewand.«


Mein Vater, mein Vater, und hörest du nicht,

Was Erlenkönig mir leise verspricht? -

Sei ruhig, bleibe ruhig, mein Kind;

In dürren Blättern säuselt der Wind. -


»Willst, feiner Knabe, du mit mir gehn?

Meine Töchter sollen dich warten schön;

Meine Töchter führen den nächtlichen Reihn

Und wiegen und tanzen und singen dich ein.«


Mein Vater, mein Vater, und siehst du nicht dort

Erlkönigs Töchter am düstern Ort? -

Mein Sohn, mein Sohn, ich seh es genau:

Es scheinen die alten Weiden so grau. -


»Ich liebe dich, mich reizt deine schöne Gestalt;

Und bist du nicht willig, so brauch ich Gewalt.«

Mein Vater, mein Vater, jetzt faßt er mich an!

Erlkönig hat mir ein Leids getan! -


Dem Vater grauset's, er reitet geschwind,

Er hält in den Armen das ächzende Kind,

Erreicht den Hof mit Mühe und Not;

In seinen Armen das Kind war tot.



Król Olch

Kto jedzie tak późno wśród nocnej zamieci?
To ojciec z dziecięciem jak gdyby wiatr leci.
Chłopczynę na ręku piastując najczulej,
Ogrzewa oddechem, do piersi go tuli.

"Mój synu, dlaczego twarz kryjesz we dłonie?"
"Czy widzisz, mój ojcze? Król olszyn w tej stronie,
Król olszyn w koronie, z ogonem jak żmija!"
"To tylko, mój synu, mgła nocna się zwija".

"Chodź do mnie, chłopczyno, zapraszam najmilej,
Pięknymi zabawki będziem się bawili,
Chodź na brzeg, tu kwiatki kraśnieją i płoną,
A moja ci mama da suknię złoconą".

"Mój ojcze, mój ojcze! Czy widzisz te dziwa?
Król olszyn do siebie zaprasza i wzywa!"
"Nie bój się mój synu! Skąd tobie te dreszcze?
To tylko wiatr cichy po liściach szeleszcze."

"Chodź do mnie, chłopczyno, poigrasz z rozkoszą,
Mam córki, co ciebie czekają i proszą,
Czekają na ciebie z biesiady nocnymi,
Zaśpiewasz, potańczysz, zabawisz się z nimi."

"Mój ojcze, mój ojcze! Ach, patrzaj... gdzie ciemno...
Król olszyn ma córki, chcą bawić się ze mną."
"Nie bój się, mój synu, ja widzę to z dala.
To wierzba swe stare gałęzie rozwala."

"Chodź do mnie, mój chłopcze, dopóki masz porę.
Gdy chętnie nie przyjdziesz, toć gwałtem zabiorę."
"Mój ojcze, mój ojcze! Ratujcie dziecinę!
Król olszyn mię dusi... mnie słabo... ja ginę..."

Ojcowi bolesno... on pędzi jak strzała.
Na rękach mu jęczy dziecina omdlała.
Dolata na dworzec... lecz próżna otucha!
Na rękach ojcowskich już dziecię bez ducha.
Przekład Władysław Syrokomla


Król Olch

Noc padła na las, las w mroku spał,
Ktoś nocą lasem na koniu gnał.
Tętniło echo wśród olch i brzóz,
Gdy ojciec syna do domu wiózł.

- Cóż tobie, synku, że w las patrzysz tak?
Tam ojcze, on, król olch, daje znak,
Ma płaszcz, koronę i biały tren.
- To mgła, mój synku, albo sen.

"Pójdź chłopcze w las, w ten głuchy las!
Wesoło będzie płynąć czas.
Przedziwne czary roztoczę w krąg,
Złotolitą chustkę dam ci do rąk".

- Czy słyszysz, mój ojcze, ten głos w gęstwinie drzew?
To król mnie wabi, to jego śpiew.
- To wiatr, mój synku, to wiatru głos,
Szeleści olcha i szumi wrzos.

"Gdy wejdziesz, chłopcze w ten głuchy las,
Ujrzysz me córki przy blasku gwiazd.
Moje córki nucąc pląsają na mchu,
A każda z mych córek piękniejsza od snu".

- Czy widzisz, mój ojcze, tam tańczą wśród drzew
Srebrne królewny, czy słyszysz ich śpiew?
- O, synku mój, to księżyc tak lśni,
To księżyc tańczy wśród czarnych pni.

"Pójdź do mnie, mój chłopcze, w głęboki las!
Ach, strzeż się, bo wołam już ostatni raz!"
- Czy widzisz, mój ojcze, król zbliża się tu,
Już w oczach mi ciemno i brak mi tchu. -

Więc ojciec syna w ramionach swych skrył
I konia ostrogą popędził co sił.
Nie wiedział, że syn skonał mu już
W tym głuchym lesie wśród olch i brzóz.
Przekład swobodny Wisławy Szymborskiej


Król Elfów

Czyj galop tak tętni w wichrze i ćmie?
To ojciec z swym synem na koniu w cwał rwie,
to ojciec swe dziecię w czas wiezie spóźniony
i grzeje, ogarnia mocnymi ramiony.

-Mój synu, wciąż z lękiem twarzyczkę zasłaniasz
-Nie widzisz, mój ojcze, jak Elf nas dogania?
Król Elfów w koronie... i wlecze swój płaszcz...
-Mój synku, mgły wstają i wloką się, patrz!

"Pójdź do mnie, chodź do mnie chłopczyno bez obaw!
Znam ślicznych gier mnóstwo, chodź pobaw się, pobaw!
I pełno mam kwiatów na brzegach mych wód,
a matka ma chowa złocistych szat w bród..."

-Mój ojcze, mój ojcze, czyś tego nie słuchał,
co Elf mi obiecał, naszeptał do ucha?
-Uspokój się synku, uspokój się mały,
to wiatr tak w olszynach liść rusza, liść stlały.

"Choć piękny mój chłopcze, w te olchy... choć ze mną!
Me córki troskliwie hołubić cię będą.
Me córy tam tańczą, nim zejdzie świt -
wśpiewają, whuśtają i ciebie w swój rytm..."

-Mój ojcze, nie widzisz, tam w cieniu, przy drzewie
Król Elfów mnie wabi do swoich królewien
-Mój synku... mój synku sokoli mam wzrok:
To stare trzy wierzby szarzeją przez mrok.

"Ja kocham się w tobie, twój wdzięk mnie zniewolił,
a będziesz oporny, to porwę wbrew woli ! "
-Tatusiu, tatusiu, ach jaki ból!
Już ciągnie mnie, ciągnie okrutny Król!...

Strach ojca porywa. Ostrogą spiął konia,
Wiatr ściga - a dziecko majaczy w ramionach.
I dopadł wrót domu, nim zeszedł świt.
Na rękach syn jego już nie żył, już stygł...



Król olch


Zapada już noc i wicher dmie.
Kto o tej porze na koniu mknie?
Z dzieckiem w ramionach, w mroku bez dna;
To ojciec z synkiem do domu gna.

- Dlaczego, synku, odwracasz wzrok?
- Nie widzisz, tato? Popatrz tam, w bok.
Król olch mnie wabi, korona mu lśni.
- To tylko mgła. Coś ci się śni.

"Mój miły chłopcze, chodź-że tu!
Będziem się bawić, aż zbraknie tchu.
Wspaniałe miejsca nad brzegiem znam
I pozłacany mój szal ci dam".

- Ach, tato, tato! Słyszysz ten śpiew?
To znów król olch, to znów jego zew.
- Spokojnie, synku, to wiatru świst.
To szelest liści lub ptaków gwizd.

"Nie zwlekaj, chłopcze! Mam córek moc!
I z nimi się będziesz bawił co noc.
Śpiewając, tańcząc, powiodą cię hen
I tam ukołyszą, aż zmorzy cię sen".

- Patrz, tato, tato! Nie widzisz? Tam!
To córki króla. Znak dają nam.
- Nie, synku, nie! To żaden znak.
To próchno się sypie i świeci tak.

"Kochany mój! Urzekłeś mnie.
Więc chodź po dobroci! Bo porwę cię".
- Ach, tato, tato! Porywa mnie król!
Ciemnieje mi w oczach, przeszywa ból.

Rumak przyspiesza, co sił, co tchu;
Biegnie na przełaj, po trawie, mchu.
I oto światło: dom tuż-tuż.
Cóż z tego! Dziecko nie żyje już.
Przełożył Antoni Libera


Król Olch


Któż pędzi tak późno przez nocne zamiecie?
To ojciec na koniu wiezie swe dziecię;
Ściska on chłopca w objęciach krzepko,
Trzyma go pewnie, trzyma go ciepło.


Synu mój, jakaż bojaźń twarz w ramię ci wtula?
Czy nie widzisz ojcze ty olch tam króla?
Króla olch w koronie i z trenem długim?
Mój synu, to mgły są tylko smugi.


«Hej miłe dziecię, pójdźże ze mną ech ty!
W piękne ja z tobą będę grywał gry;
Wiele przy brzegu jest kwiatów kolorowych,
moja matka posiada wiele strojów złotych.»


Mój ojcze, mój ojcze, czy ty nie słyszysz,
Co obiecuje mi król olch w tej ciszy?
Spokojnie, spokojnym bądź, me dziecię;
To w wyschłych liściach szeleszczą zamiecie.


«Czy chcesz, chłopcze przedni, ze mną pójść?
Moje córki z ochotą czekają cię już;
Moje córki w tańcu nocnym pląsają
I ciebie rozkołyszą, roztańczą, rozśpiewają.»


Mój ojcze, mój ojcze, a nie widzisz ty tam
Olch króla córek na tle mrocznych plam?
Mój synu, mój synu, ależ widzę z pewnością:
To wierzby stare jawią się szarością.


«Kocham cię, postać twa piękna mię urzeka;
A nie będziesz posłuszny, użyć siły mi trzeba.»
Mój ojcze, mój ojcze, on już mnie dotyka!
Król olch cierpienia mi przydał!


Ojca zgroza ogarnia, koń prędko ich niesie,
On trzyma w ramionach swe jęczące dziecię,
Bezradny w podwórzec wpada resztką siły;
W jego ramionach dzieciak był nieżywy.
z niemieckiego: dziennikarze wędrowni
(kumaszyński)


Król Elfów


Kto podróżuje przez wiatr i noc?
To ojciec syna otula w koc,
Podaje dziecku rękę pomocną,
Trzyma go ciepłym, trzyma go mocno.

Mój synu, czemu odwracasz twarz?
Elfowy król - tam ojcze patrz,
Elfowy król w koronie, płaszczu...
- To tylko mgły tańczą na deszczu.

"Me drogie dziecko, pójdź ze mną, chodź!
W piękne zabawy będziemy grać,
Na mojej łące są piękne kwiaty,
Ma matka da ci złociste szaty."

Ojcze mój, ojcze! Czy ty nie słuchasz,
Co mi Elf-król szepce do ucha?
Nie martw się synku, tak o tej porze
Wiatr hula, świszcze w pobliskim borze.

"Czyż, piękny chłopcze, nie pójdziesz ze mną?
Me córki pragną bawić się z tobą,
Me córki tańczą nad nocnym Renem,
Mocno cię chwycą, zabawią tanem."

Ojcze mój, ojcze, nie widzisz tego?
Królewskie córy na drugim brzegu?
Nie martw się, synu, wiem doskonale,
To wierzby tańczą w wieczornym szkwale.

"Kocham cię bardzo i z sobą biorę,
Ma siła skruszy oporną wolę!"
Tatko mój, tato! Chwycił mnie mocno!
Elf-król unosi mnie w knieję nocną!

Ojciec zakrzyknął i zaciął konia,
Mocno przycisnął syna do łona,
Dotarł do domu, przekracza próg,
Lecz dziecko w jego ramionach - trup.
tłumaczenie T. Piątkowski


Król Olch

Już księżyc srebrzysty blask rzucił na las,
Gdzieś w kniejach głuchy rozległ się trzask,
Dudniły kopyta, koń ruszył w cwał
To ojciec z swym synem do domu gnał.

- Mój tatku, tatku spójrz na polanie
Tam olszyn jest król, są jego dworzanie!
- Ach synku, synku twe oczy cię mylą
To w blasku księżyca drzewa się chylą!

- Chodź tutaj chłopcze, wejdź między drzewa,
Słyszysz jak słodko dla ciebie chór śpiewa?
Ja w darze ci chustę złotą przynoszę,
chodź zabaw się ze mną nim wzejdą zorze!

- Mój tatku, tatku w olszynie król stoi!
Ma płaszcz purpurowy, berło ma w dłoni!
- Majanie twoje serce me kłuje,
To mgła się wieczorna po wodzie snuje.

- Chodź tutaj chłopcze, chodź w królestwo cienia,
Gdzie okiem nie sięgnąć moja jest ziemia!
Me córy piękne na wód Renu toni
Tańczą wesoło, chodź, dołączysz do nich!

- Mój tatku, tatku popatrz wokoło,
To dzieci króla się bawią wesoło!
- Ach synku, synku gorączka cię trawi
To tylko wiatr leśny z liśćmi się bawi!

- Chodź do mnie chłopcze ostatni raz proszę,
Nie przyjdziesz siłą twa duszę uniosę!
- Mój tatku, tatku słyszysz to, że
Król na mnie się gniewa duszy mej chce!

Koń co sił rwie przez mroczną gęstwinę,
Ojciec do piersi swej tuli dziecinę,
Dopadł do dworu, po schodach go niesie,
Lecz dusza syna została gdzieś w lesie.


No. Da się?! Oczywiście, że się da :D Tylko jak widać potrzeba umiejętności i większej WYOBRAŹNI czego widocznie naszym Tłumaczom zabrakło (niestety).

Dajcie mi dubbingować Khajjitów :D Zdaje sobie sprawę, że to trudne (już trenowałam ^ ^ ) ale da się :D uwierzcie, że da się :D

Moja ocena nie ma na celu niesłusznej krytyki, tylko uwag, które moim zdaniem są co najmniej rażące.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 09 cze 2012, 11:11 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 sty 2012, 18:46
Posty: 157
Lokalizacja: Katowice oś.1000lecia
Gra w: SKYRIM, Rig'n'Roll, Symulatory
Ożesz w morde jeża ! Ale mi zaimponowałeś tą odpowiedzią, zmiażdżyłeś mnie w temacie. Szacun !
Tak czy siak, bądźmy obiektywni i dajmy naszym szansę... może wyjdziemy z grupy ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 09 cze 2012, 11:51 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Jak widzisz zatem, krytyka nie jest wynikiem toku rozumowania "świeżo zapisanych do podstawówki".
Wybór pomiędzy lektorem, dubbingiem, napisami, a chimerą tych poprzednich był od zawsze problematyczny i budzący wiele dyskusji.
Pewnych produkcji nie da się spolszczyć, gdyż to załamuje klimat danego dzieła. Odpal sobie S.T.A.L.K.E.R.a któregoś w wersji amerykańskiej, a potem w wersji oryginalnej, z rodzimym lektorem - przepaść.
Mam dobrego kolegę, który zawsze chciał podjąć pracę w studiu nagraniowym, podkładać głos - i ma ku temu predyspozycje. Na przeszkodzie stanęły takie sobie zarobki, odległość od takiego studia i inne. I to dotyczy zapewne o wiele większej ilości osób. Toteż wałkujemy ciągle to samo, rzadko kiedy coś nowego dojdzie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 09 cze 2012, 20:44 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2011, 18:03
Posty: 900
Lokalizacja: Zabrze
Gra w: DA, Mass Effect, Wiedźmin 2, Skyrim
Dlatego też wolę gry w oryginale, z polskimi napisami. Po pierwsze, denerwuje mnie, gdy w każdej jednej grze słyszę tych samych aktorów, po drugie, niestety, większość polskich aktorów dubbingowych wygłasza swoje kwestie monotonnym tonem i bardzo słychać to, że są to kwestie czytane. Mało który naprawdę wczuwa się w swoją rolę. I nie mówię tu o kwestiach typu "Świeże jabłka na sprzedaż!" itp., tylko dialogach istotnych postaci. Jakoś po angielsku to mnie mniej razi. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że podkładanie głosu nie jest taką łatwą sprawą, bo aktor w filmie czy serialu gra nie tylko głosem, ale też gestami i mimiką. I umie swoją rolę na pamięć, a nie czyta. Na szczęście, dla wybrednych w sprawie polskiego dubbingu pozostają inne opcje, czyli oryginalny głos i polskie napisy.
A tłumaczenia "Króla olch" są niesamowite :)

_________________
"My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano." - J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 4   [ Posty: 31 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules