Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 14 maja 2021, 13:56


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 2 z 4   [ Posty: 31 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 09 cze 2012, 22:15 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 sty 2012, 18:46
Posty: 157
Lokalizacja: Katowice oś.1000lecia
Gra w: SKYRIM, Rig'n'Roll, Symulatory
Bardzo mnie cieszy że istnieje ten temat, i że można z graczami przeprowadzić konwersację B)

Może Was to zdziwić, ale stańcie sobie przed lustrem, i zadajcie sobie pytanie "Dlaczego wolę Angielską (bo jaką by inną) wersję gry od Polskiej". Gdy zadacie sobie te pytanie przed lustrem, wtedy będziecie zobowiązani być ze sobą szczerym... bo kto nie ma do siebie szacunku ? (cicho... wiem , Tusk).
Wielu graczy, a nawet śmiało można powiedzieć że ponad 90%, nie umie języka Eng. lub nie umie go biegle. Rozumie coś tam po łebkach co drugie, trzecie słowo. Wydaje mu się że jest fajnie, płynnie, cacy jak należy. Słyszy jednostajny ton dialogu, ale nie ma pojęcia o tym że to jego sztywność która zarzucana (w wielu przypadkach słusznie) jest Polskiej wersji. Gdy słyszy jakąś tam tonacje, wydaje mu się że to chwile uniesienia i emocji, w miedzy czasie gdy to zwykły akcent - a w USA na jeden stan przypada nawet kilkanaście akcentów na jedno słowo w wypowiedzianym zdaniu, pomnóżcie to sobie razy Stany USA. To wszystko składa się na piękną bajkę, ale, no właśnie... to tylko bajka. Tak się akurat składa, że moja żona umie perfekcyjnie język Angielski w "wersji Amerykańskiej". Pracowała w LockPort (60mil od Chicago) w spedycji, a potem w fabryce Nestle, a potem w firmie sprzątającej biurowce w latach 1998-2002. Specjalnie poprosiłem ją o komentarz wersji oryginalnej. Komputer mam w sypialni, ja grałem, żona patrzyła i wsłuchiwała się w dialogi. Po jakiś 30 minutach gry (bo tylko tyle wytrzymała przy tej grze) powiedziała że wyraźnie zmienia się ton w dialogach, a akcent jest czysty Angielski, czyli taki jakiego w USA nie używa się w żadnym stanie, jako język codzienny, urzędowy ! A przypominam że to amerykańska gra. To tak, jak by każdy Polak w naszym kraju mówił czystą polszczyzną przez "ą,ę" - nikt w naszym kraju tak nie mówi (z wyjątkiem mojej polonistki, ale to zła kobieta jest... jej córka też !) tylko każdy ścina słowa. Żona powiedziała też, że nie widzi emocji w większości zdań tam, gdzie powinny one występować. Np. jakiś NPC w B.G leżał trupem na ulicy, podszedł do niego drugi NPC i bez emocji powiedział "O co się stało" co w odnośni do polskiej wersji widać emocje zdziwienia i współczucia. Moja żona nie tylko umie perfekcyjnie Angielski, ale zna również jego dialekty i akcenty i widzi wiele kwiatków w oryginalnych dialogach. Ja mojej żonie wierzę, bo zna ten język, i gdziekolwiek jedziemy w świat, jest po prostu bezbłędna. ja sam w USA byłem w 2001 i 2002 roku, widziałem żonę w akcji jak włada tym językiem i jego akcentami w różnych stanach. Byliśmy na wycieczce objazdowej po Kalifornii, to w Santa Barbara mówiła innym akcentem, a pojechaliśmy do San Francisco zwiedzać Alkatraz znów musiała użyć innego akcentu - a to ten sam stan !
Jeżeli coś brzmi na ucho fajnie, nie znaczy to że jest to dobrze. Nie wszystko złoto co się świeci. Nie każę wam kochać Polskie wersje, jedynie chcę wam choć trochę uświadomić jak to tak naprawdę jest z tymi "oryginalnymi wersjami". Większość ma je za lepsze o polskich, bo ma klapki na oczach, nie zdaje sobie sprawy z tego, jak jest naprawdę. Angielski ze Skyrim przypomina ten, którego uczymy się w szkołach... ale gdy z tym Angielskim wyuczonym w Polskiej szkole pojedziesz do USA, będą na Ciebie patrzeli jak na kosmitę. W samej ojczyźnie, też by patrzeli na ciebie jak na kosmitę, gdybyś mówił czystą Polszczyzną... a o gwarze już nie wspomnę ^^


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 09 cze 2012, 22:36 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2011, 18:03
Posty: 900
Lokalizacja: Zabrze
Gra w: DA, Mass Effect, Wiedźmin 2, Skyrim
Bohun78, masz rację. Ja wiem, że to, iż wolę angielską wersję wynika z tego, że nie jestem z angielskim akcentem tak osłuchana jak z polskim i po prostu nie wyłapuję aż tak bardzo tego, że ktoś tam np. mówi jednostajnie. To tak samo jak z angielskimi piosenkami - brzmią fajnie, póki się nie wsłucham dokładnie w słowa - wtedy albo tekst mnie rozczarowuje, albo uznaję, że dziwnie brzmi. A to samo zaśpiewane po polsku nie brzmiałoby tak fajnie. Z tego samego powodu tytuły brzmią fajnie w oryginale, natomiast dziwnie po polsku. Bo np. fajnie brzmi Mass Effect, Dragon Age itd., ale dziwnie by było, gdyby wszyscy mówili, że grają w Efekt Masy czy Erę Smoka.

_________________
"My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano." - J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 10 cze 2012, 19:40 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2012, 22:02
Posty: 32
Lokalizacja: Whiterun
Ja będę nadal obstawiać przy stanowisku, że dało się lepiej :D

Stanęłam przed lustrem i zapytałam się "dlaczego wolę wersję angielską od polskiej"... Ostatecznie doszłam do wniosku, że gdyby najlepsza wersja Skyrim była po chińsku to stwierdziłabym, że wolę chińską od angielsiej :D (ale nie znam chińskiego, więc na dzień dzisiejszy najwyższą notę ma Skyrim eng ;> tak jak chyba u większej części osób).
Tak więc skoro płacę to 130-150 zł to wymagam, bo jednak cena Skyrima nie należy do średnich ;> A piracić nie chcę, bo myślę, że tak czy inaczej za taki kawał dobrej roboty, należy się wdzięczność kupując dzieło firmy Elder Scroll :)

Mówisz Bohun78, że technicznie angielska wersja wcale nie jest jakaś uber. Ona wcale nie musi być technicznie uber, żeby się ludziom podobało (jeszcze zależy od odbiorców, ale Skyrim nie miał ściśle określonych adresatów ;> bardziej chodziło o to, żeby się podobało "masom" (że tak brzydko powiem ^ ^ )), wiem, że brzmi to mało obrazowo dlatego podam przykład :) Taniec brzucha: są dwie tancerki, jedna wykonuje skomplikowane figury, niejeden fachowiec od tego dałby kobiecie pierwsze miejsce i jest druga tancerka, która nie robi trudnych figur, ale za to ze swojego tańca robi show. Jak myślisz która z nich ma większe szanse na wygraną podczas takiego "Mam talent"? Oczywiście, że ta która zrobi większe show, bo na takie "Mam talent" nie przybywają specjaliści od tańca brzucha, tylko normalni zjadacze chleba ;> Nikt kto się na tym nie zna nie będzie potrafił docenić kunsztu pierwszej tancerki, za to spodoba się taniec drugiej. Chodzi o to, że to ma sprawiać przyjemność ogółowi ludzi a nie znawcom, dlatego myślę, że twój argument dotyczący tego, że tak naprawdę w wersji angielskiej nigdzie (w żadnym stanie USA czy gdzie indziej) nie posługują się tym akcentem czy dialektem nie ma przebicia ;> Bo nikt nie będzie się dopatrywał czy takowy istnieje czy nie, to ma się po prostu podobać :) A jak widać wersja angielska podoba się ludziom bardziej.
Niedociągnięcia w kwestii angielskiej zdarzają się i owszem, ale nie rzucają się tak w uszy jak po polsku (bo skoro jest pl to niechaj będzie jak najlepiej :) ), nie to, żebym miała jakąś niechęć do polskich gier, bo jak tylko mam okazję wolę grę po pl (tak jak zrobiłam ze Skyrim ;> ).
Myślę, że w miarę zrozumiała gwara dałaby o niebo lepszy efekt w grze :D ale nasi producenci chyba za bardzo bali się zarydzykować ;>


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 10 cze 2012, 20:02 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 sty 2012, 18:46
Posty: 157
Lokalizacja: Katowice oś.1000lecia
Gra w: SKYRIM, Rig'n'Roll, Symulatory
Oh Ysolde ... dobrze to zobrazowałaś. Sprowadzając do wspólnego mianownika nasze wypociny, ludziom bardziej podoba się to, co tuszuje błędy kunsztu w sposób którego nie rozumiemy. Słuchamy zagranicznych piosenek bo są melodyjne, gdybyśmy poznali ich treść, to pewnie wyrzucilibyśmy sporo płyt. Lepiej słuchać czegoś, co wydaje nam się lepsze, ale w rezultacie oszukujemy samych siebie. Pewne rzeczy sobie wyobrażamy a nawet wmawiamy sobie są lepsze... ale robimy tym sobie krzywdę. Show od zawsze był tandetą depczącą dobry smak i kunszt, media nas tym karmią i przyzwyczajają nas do tego. Jemy coraz gorzej, ubieramy się w coraz gorsze materiały, nie dlatego że tak musi być, ale dlatego że my sami się na to zgadzamy. Często wybieramy zamienniki czegokolwiek, które są tandetą z Chin. Do czego do wszystko zmierza skoro na to pozwalamy ? Kiedyś obudzimy się z ręką w nocniku i uświadomimy sobie że Matrix nas więzi. Polski dubbing się wam nie podoba, ale on przynajmniej jest z wami szczery. Narzekamy że źle przetłumaczona terminologia, że brak emocji, że różne tony w dialogu (a to kwestia techniczna gry) ale przynajmniej wiecie na czym stoicie, możecie zaakceptować fakty i wady ale wiecie, ale znacie prawdę o grze. Tuszowanie jej wersją języka którego się nie rozumie to brak szacunku dla samego siebie. Zamiast prawdy wolimy Show który jest jak szarańcza. Jesteście wściekli jak ktoś was oszuka, ale jest zupełnie fair, jeżeli oszukujecie samych siebie i to nie raz świadomie. Swego nie znacie, cudze chwalicie, sami nie wiecie co posiadacie. Nie róbcie sobie krzywdy, jeżeli sami nie będziecie mieli dla siebie szacunku, nikt go wam nie da za friko.
Ps. Powyższa treść jest tylko moją filozofią, nie ma na celu urazić kogokolwiek, ma być kubłem zimnej wody.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 10 cze 2012, 20:20 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2012, 22:02
Posty: 32
Lokalizacja: Whiterun
Ja po prostu wolę to co mi podoba się bardziej :) Nocturne lepiej brzmi niż Nocnica, Riften od Pęknina. Tandeta?... Ja myślę, że to kwestia gustu :) Nie oszukuję się gdy wolę posłuchać Khajiitów, którzy brzmią "kocio" niż tych "ludzko". Również tego nie robię, gdy w moich uszach (i sporej części osób) kwestie angielskie brzmią bardziej przekonująco niż polskie. Naprawdę chciałabym, żeby polska wersja bardziej mi się podobała, ale nic na to nie poradzę, bo wersja polska już jest.
Skyrim miała na celu zarobienie pieniędzy (jak każda inna gra, film czy cokolwiek z branży rozrywkowej), więc jego celem jest "show", gdyby było inaczej i zajęliby się nią specjaliści nie wiadomo ilu miałaby odbiorców (wiadomo trzeba celować w gusta ogółu), i tym samym wracając do początku, Skyrim miało na celu zarobienie kasy. Gdyby było jak mówisz (tzn. wersja polska nie chciała nas karmić "tandetą") to przecież zaryzykowaliby jakimś klimatycznym urozmaiceniem, ale tego nie zrobili, bo nie wiadomo jaka wtedy byłaby sprzedaż, a woleli postawić na oklepanego pewniaka ;> a szkoda :(


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 10 cze 2012, 20:34 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 sty 2012, 18:46
Posty: 157
Lokalizacja: Katowice oś.1000lecia
Gra w: SKYRIM, Rig'n'Roll, Symulatory
Ysolde, zrozum, gdyby Polski developer poszedł swoją ścieszką, Bethesda zmiażdżyła by go w sądzie. W USA sądzą się za to, że złamiesz komuś źdźbło trawy na jego trawniku (wiem, byłem tam, znam USA z doświadczenia a nie filmów Hollywood). Polski dystrybutor ma grę tylko i wyłącznie spolszczyć, nie wolno mu ingerować w inne pliki gry niż te wyznaczone palcem twórców. Oni tłumaczą sekwencję, która składa się na zdania dlatego tak wygląda całość dialogu, w różnych tonacjach i wydaje się być bez emocji. Tak brzmi oryginał, tak brzmi też wersja PL - to strona techniczna. Co do terminologii, tutaj masz rację ale ryzykować za ciężkie dolary ? ja bym nie ryzykował a Amerykanie kochają sądy... wiesz ? Tam każdy opłaca sobie adwokata z wypłaty, tak jak my opłacamy odgórnie zaliczkę na podatek. Masz natomiast rację co do kociaków, mogli by deczko się postarać.
Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze a nasz dystrybutor jest za maluczki by fikać Bethesda.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 10 cze 2012, 20:54 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2012, 22:02
Posty: 32
Lokalizacja: Whiterun
No to teraz już ogarniam ^ ^ Trzeba było na początku mówić, że to kwestia praw autorskich Elder Scrolla ;> W takim wypadku nic dziwnego, że "szału nie ma" i średnio wyszło :( Ale za Nocturne nadal będę obrażona :D mogli chociaż zostawić niektóre nazwy własne jak były :< Szkoda, że nie dało rady bardziej uklimacić w dialogach polskiego Skyrima :(


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 10 cze 2012, 21:00 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
W sumie cały wywód o kopirajtsach dotyczy jednego słowa: "urozmaiceniem". Co innego nagrania. Tak tak tak, ma się to i tamto do zrobienia i jeśli to możliwe, nie ma się odchodzić od konwencji. Ale kwestia nagrań, to już sprawa danego studia. I można to zrobić elegancko, klimatycznie. Do dzisiaj pamiętam grę Shogo: MAD, od Monolithu i tamtejszy dubbing ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 10 cze 2012, 21:05 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
A ja nie rozumiem po co w grze dubbing najwyższych lotów. Rozumiem, że urozmaica, wspomaga, ale po prostu wygląda na zbytni luksus. Szczególnie że rozmowy w grze, to... ile procent całości? My nawet nic nie mówimy oprócz Thus Ro Dah. Inaczej się ma sprawa z książkami, które muszą być dobrze tłumaczone (bardziej przyziemny przykład, niż ten przytaczany wyżej - Piotr W, Cholewa i mistrzowski przekład z Pratchetta). A filmy trzeba oglądać z podpisami, jeśli się angielskiego nie rozumie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O tłumaczeniu gry Skyrim
PostNapisane: 10 cze 2012, 21:12 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2012, 22:02
Posty: 32
Lokalizacja: Whiterun
Zależy kto po co gra ;> Dla jednych to rozrywka, żeby odpocząć (dla tych dobry dubbing to rodzaj luksusu), dla drugich to świat RPG (a co za tym idzie z osiągalnymi konsekwencjami danego świata) w którym chce się odnaleźć i wczuć w postać. Wyobraźnia to jedna sprawa, a druga to element, który powinien być zapewniony (skoro jest także z tego powodu produktem tak zachwalanym i reklamowanym ;> ), w tym przypadku dubbing. Dlatego zgadzam się z Ifrexalisem :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 2 z 4   [ Posty: 31 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules