Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 14 maja 2021, 13:32


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 24 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 14:10 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
Z okazji mojego powrotu do grania Dunmerami (po Skyrimowej epizodycznej przesiadce na Norda) zacząłem się zastanawiać, jak ta rasa odnajduje się w czwartej erze.
Jak wiemy, los nie sprzyjał im zbytnio (wybuch Czerwonej Góry, potem inwezja Argonian, konieczność osiedlenia się na Solstheim i w Skyrim).
Zastanawiają mnie zatem 2 rzeczy:
1) Jakie nastawienie mają Dunmerzy do Thalmoru
2) Jak sądzicie, jakie perspektywy na przyszłość ma ta rasa? Jak dalej mogą potoczyć się ich losy?

1) Sądzę, że Dunmerowie są antythalmorscy, a to z kilku przyczyn. Po pierwsze, różnice historyczno-filozoficzne. Jak wiemy, na początku pewna grupa Aldmerów na Summerset słuchała nauk proroka Veloth'a, który twierdził, że kultura Aldmerska stała się dekadencka, zaś odrodzenie czeka w dalekich krajach (dzisiejsze Morrowind), pod wodzą prawdziwych przodków tego ludu - Deadr.
Ci, którzy zostali na Summerset stali się później Altmerami, głęboko wierzącymi w wyższość drogi swoich przodków (Aldmerów) i dokładający wszelkich starań, aby zachować ich kulturę w stanie możliwie niezmienionym. Zatem, ci, którzy ośmielili się nie tylko zakwestionować tę drogę (odrzucić Aedry dla Deadr, wypowiadać się przeciwko czystej Aldmerską kulturze) są heretykami i odszczepieńcami.
Jakby tego było mało, Dunmerowie śmią twierdzić, że to właśnie ich sposób życia jest poprawny, a Altmerowie ulegli degradacji, a ponadto świat jest całkiem przyjemnym miejscem do życia, nie zaś więzieniem, jak to sądzą Altmerzy. Oczywiście nie mają też jakichkolwiek ciągot do "odczyniania" Nirnu i ponownej transformacji w Aedry. A to zapewne dla Altmerów bluźnierstwo.

A zatem obie nacje raczej się nie lubią i nie ma większych szans na sojusz między nimi. A teraz przyjżyjmy się co się działo niedawno (w 4 erze). Zacytuję fragment Rising Threat, tom 4:
Cytuj:
While Morrowind and the Imperial forces in Black Marsh were still reeling from the consecutive catastrophes of the Oblivion Crisis and the destruction of Vvardenfell, the Thalmor incited the Argonians to mount a massive uprising. Black Marsh and southern Morrowind were completely lost to the Argonians, but luckily the Thalmor too lost what influence they had over the reptilians.

Czyli w tłumaczeniu (własnym):
Cytuj:
Podczas gdy Morrowind i siły Cesarstwa w Czarnych Mokradłach ciągle jeszcze nie opanowały sytuacji (pozostawały w chaosie) po katastrofach Kryzysu Otchłani i zniszczenia Vvardenfell, Thalmor zachęcał (podburzał, namawiał) Argonian do zorganizowania masowego powstania (przeciw Dunmerom). Czarne Mokradła i południowe Morrowind zostały całkowicie zajęte przez Argonian, lecz, szczęśliwie, Thalmor także stracił swoje wpływy wśród jaszczurów.

Czyli możemy zakładać, że gdyby Argonianie nie wzniecili powstania, Morrowind mogłoby się jakoś pozbierać do kupy, odbudować i wszystko byłoby w miarę stabilne. Ale dzięki Thalmorowi Dunmerowie stracili swój kraj (południe najechały jaszczurki, północ, zdewastowana kataklizmem nie bardzo nadaje się obecnie do zamieszkania), swoje społeczeństwo (wielu uchodźców na obcej ziemi, system Wielkich Rodów się rozpadł, ogólnie sporo chaosu), swoje bogactwa (chyba nie trzeba wyjaśniać), a nade wszystko, wielu członków swojej rasy (bo zapewne Argonianie w czasie powstania zażynali każdego kto wpadł im w pazury). Zatem nie dziwiłbym się, gdyby Dunmerowie chętnie widzieli upadek Thalmoru, być może dla wielu byłby to impuls dla chwilowego wsparcia dla Cesarstwa (wychodząc z założenia, że lepsze Cesarstwo niż Thalmor, wróg mojego wroga itp.)

2) Obecnie główne skupiska Dunmerów mamy na Solstheim, gdzie są warunki, aby odradzała się jakaś sensowna struktura władzy, mogąca zjednoczyć i w przyszłości przewodzić wszystkim Mrocznym, oraz wschodnie tereny Skyrim, gdzie grupy uchodźców są dosyć niezorganizowane, nie mające większych planów na przyszłość. Jak widać, brak czegoś, kogoś, co zjednoczyłoby tych wszystkich Dunmerów, dało im jakiś wspólny mianownik, cel do którego mogliby dążyć.

W kwestii Gromowładni/Cesarstwo, raczej wybiorą Cesarstwo, choć bez entuzjazmu. Do Gromowładnych mogliby przystąpić ewentualnie ci, którzy pamiętają system Wielkich Rodów, gdzie służyło wielu Nordów - i, przezwyciężając wrodzoną dumę, zastosować ten system w Skyrim. Czyli jestem na obcej ziemi, więc będąc przydatnym dla nią władających, mogę ułożyć sobie spokojne, a nawet dostatnie życie (tak, jak wspomniałem, wielu obcokrajowców zaciągało się na służbę u Wielkich Rodów, niektórzy robili kariery, a nikt z nich nie musiał narzekać na dyskyrminację). Tego typu myślenie wykazują m.in. farmer Belyn Hlaalu, opiekunka/guwernantka Idesa Sadri (rodzina Cruel-Sea) czy też menadżerka Suvaris Atheron (rodzina Shatter-Shield). Zapewne jednak, Dunmerowie najchętniej zachowaliby neutralność (nie ich wojna).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 15:28 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
4 Era niezwykle ostro potraktowała Dunmerów. Jeśli spojrzymy na ich wszystkie tradycje, systemy wierzeń oraz rządów niewiele z tego zostało. Wielkie Rody upadły i wątpię, żeby podniosły się samym tylko nazwiskiem, Trójca, ich podstawa systemu wierzeń przez jeśli dobrze pamiętam 2500 lat nie istnieje, a razem z nimi nie istnieje świątynia. Miasta Morrowind zostały albo przejęte przez Argonian albo przysypane popiołem. (Orientuje się ktoś co się stało z Almalexią (miastem)?) Grobowce rodzinne także leżą pod grubą warstwą popiołu - nie ma jak kontynuować kultu przodków. Popielni co stwierdzam ze smutkiem prawdopodobnie przestali istnieć. Szczególnie boli mnie fakt, że dostęp do Dwemerskich Ruin jest teraz właściwie niemożliwy, dwemerskie konstrukty będą przemierzać puste korytarze miast jeszcze przez wiele wieków. Jedną mam tylko nadzieję, że udało się Yagrumowi oraz Diavythowi jakoś się stamtąd wydostać (nie wiem dlaczego ale widzę ich na wyspie Arteum ;) ) Boję się też, że ruiny wokół wulkanu zostały kompletnie zniszczone, resztki Akula-chana, siedziby Tonalnych Archiektów, olbrzymia wiedza zmieciona z powierzchnią ziemi. Aż mnie serce od tego boli jak o tym pomyślę ;/ Dodajmy jeszcze do tego, że baza ekonomiczna Morrowind właściwie nie istnieje, kopalnie ebonu zostały zasypane, (chociaż mogły powstać nowe zdaje się) tak samo jak kopalnie zielonego szkła, a były to przecież główne produkty eksportowy prowincji
200 lat jednak minęło i trochę się tam zmieniło. Południe pewnie jakoś przędzie pod Argonianami, ale nie mam pojęcia czy są tam, a jeśli tak to w jakiej formie Dnnmerowie, Vvardenfell właściwie nie istnieje, tylko północ, czyli Solstheim i Sheogorad nadaj się do osadnictwa. Nie wiem jednak ilu może tam być Dunmerów, ani czy są oni w jakikolwiek sposób zorganizowani. Wszelkie spoiwa Dunmerów, jak już pisałem, pękły z trzaskiem, są taką ,,osieroconą rasą". Ciekaw też jestem na ile kult Deadr przetrwał ten ciężki dla Dunmerów (i dla całego Tamriel przy okazji ;) ) czas. W końcu ,,Gdzie była Azura podczas erupcji?" Oczywiście w Skyrim mamy ten ogromny posąg Azury, ale oszałamiająca liczba kapłanów raczej nie świadczy dobrze o wszechobecności kultu. Solstheim i Sheogorad z pewnością stanowią jakąś bazę do ewentualnej rekonkwisty, ale nad wyraz skromną. Sami raczej nie odbiją Morrowind, musieliby mieć pomoc z zagranicy, która nie nadajdzie (Skyrim/Cesarstwo zajęte Dominium, Thalmor raczej nie pomoże z powodu uprzedzeń) albo też kogoś w rodzaju Nerevara, jakiegoś spoiwa dla wszystkich Dunmerów, bohatera i to dobrego stratega i wodza. Choć i wtedy nie dawałbym zbyt dużych szans dla nich. (swoją drogą fajna sceneria do następnego TESa, szkoda tylko, że nie zrobią po raz kolejny Morrowind)
Jeśli chodzi o ewentualne poparcie dla Thalmoru to nie byłbym taki pewien. Dominum choć dumne, z pewnością chwyciłoby się każdej rzeczy mogącej zaszkodzić potencjalnym przeciwnikom. Dunmerzy muszą być dosyć zagubieni, wszelkie ich tradycje zostały wypalone lawą i zmyte krwią. Idee Thalmoru mogłyby mieć sporą popularność wśród Dunmerów, do tego trochę obietnic o udzieleniu pomocy w odzyskaniu Morrowind - uprzedzenia Nordów do Dunmerów niekoniecznie mogły wziąć się tak znikąd. Jeśli zaś chodzi o konflikt Gromowładni vs. Cesarstwo to najprawdopodobniej większość po prostu się nie miesza, a część jest przychylna Dominium. Dunmerowie nie mają zbyt dużo powodów do sympatii dla Nordów, ani też do Cesarstwa.

BTW jeśli udałoby się odzyskać Dunmerom Morrowind to jestem pewien, że nigdzie indziej na Tamriel nie będzie żyźniejszych ziem ;) Viva la tony solnego ryżu!

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 16:04 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 14 kwi 2012, 09:31
Posty: 1630
Gra w: TESV TESIV DiabloIII AssasinCreed Wiedźmin DragonAgeII RO2 Wargame:ZW CoH2 SniperElite2
Mikkel napisał(a):
Obecnie główne skupiska Dunmerów mamy na Solstheim, gdzie są warunki, aby odradzała się jakaś sensowna struktura władzy, mogąca zjednoczyć i w przyszłości przewodzić wszystkim Mrocznym, oraz wschodnie tereny Skyrim, gdzie grupy uchodźców są dosyć niezorganizowane, nie mające większych planów na przyszłość. Jak widać, brak czegoś, kogoś, co zjednoczyłoby tych wszystkich Dunmerów, dało im jakiś wspólny mianownik, cel do którego mogliby dążyć

Państwo Dunmerów może istnieć TYLKO w Solstheim. Dunmerowie z wschodniego Skyrim mogą się pogodzić z utratą ojczyzny i żyć w innym państwie, dostosowując się do praw państwa w którym żyją i pamiętając że są takimi samymi obywatelami jak wszyscy i nie należą im się żadne specjalne przywileje albo wybrać się do Solstheim.

Mikkel napisał(a):
Sądzę, że Dunmerowie są antythalmorscy

Niekoniecznie. Tak, dumnerowie stoją raczej nie najlepiej w thalmorskiej hierarchii ras. Jak, to trudno powiedzieć. Jednak, są merami. Thalmorczycy ostatecznie raczej bardziej będą cenili rasę spokrewnioną (merską*) niż Nordów z Atmory i rasy powstałe w wyniku krzyżowania się ras (jak np. ludzie z Ayleidami co dało Bretonów) czy rasy zwierzęce. Po drugie, Dominium Aldmerskie jest cwane, umie oszukiwać i manipulować, mogą jednak znaleźć grupę Dunmerów która poprze Aldmerczyków jako rasę spokrewnioną z nimi. Mogą oszukać Dunmerów dając im nadzieję na w miarę niezależną, własną ojczyznę. Dużo Dunmerów żyje w Skyrim. Ich łatwo można sobie podporządkować. U Dunmerów też jest rasizm, wielu by z chęcią wytłukło Nordów. Zobaczcie klub Nowe Gnisis, będące poza tawerną centrum elfiego nacjonalizmu ( w knajpie mają zbroję i miecz cesarski oraz flagę Cesarstwa, właściciel tawerny ma wyraźnie anty-norskie poglądy, elfi handlarz mięsem z kamiennej dzielnicy, Atheron czy jak mu tam mówi że choć ogólnie się z nim zgadza, to jednak uważa jego poglądy za "zbyt ekstremalne")

Mikkel napisał(a):
Do Gromowładnych mogliby przystąpić ewentualnie ci, którzy pamiętają system Wielkich Rodów, gdzie służyło wielu Nordów - i, przezwyciężając wrodzoną dumę, zastosować ten system w Skyrim.

Nie brak takich elfów, sam raz takiego spotkałem co szedł do Wichrowego Tronu dołączyć do Ulfrika bo jego zdaniem lepiej dla wszystkich będzie jak Skyrim będzie niepodległe.


*wyjątkiem są orsimerowie, którzy właściwie żyją dzięki tolerancyjności Cesarstwa i Ulfrika , inaczej by ich zwykły motłoch z chęcią wytępił, tolerancją jako naród wobec nich mogą się wykazać co najwyżej Khajitowie. O niechęci do nich świadczą choćby "Świński pomiot" (publikacja nawołująca do ich eksterminacji) i chyba "Fizjobiologia ras" czy jakoś tak, gdzie jest wzmianka o niechęci wobec nich.

_________________
"Hej Odynie prowadź nas
Śmierci w oczy spojrzeć czas
Bo drakkary są gotowe i rwą się do drogi
Niecierpliwe wielkich czynów i przelanej krwi
Nie ma nigdy w sercach naszych ani cienia trwogi
A dla wrogów też litości nie ma ani krzty"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 17:23 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
1. Dunmerowie przeciwnikami Thalmoru.
Utrzymuję pogląd, że oni nie mają ze sobą wiele wspólnego. Nie mieli prawie żadnego kontaktu ze sobą - przeciwne krańce kontynentu. Jedni to dumna, stara cywilizacja, a drudzy osiedlający się koczownicy. Kontakty istniały słabo, indywidualnie, więc coś do budowy jest możliwe.
2. Thalmor podburza Argonian.
W to ciężko mi uwierzyć. Bardziej to pasuje na oczernianie Thalmoru, żeby dostać punkty. Argonianie była to najchętniej i najmocniej niewolona rasa. A handel niewolnikami napędzały Mroczne Elfy. Interwencja z zewnątrz raczej tego nie spowodowała.
3. Podbijanie Dunmerów przez Argonian.
To taka mała historyjka - Po zniknięciu Viveka upadł Dekanat Prawdy, niszcząc miasto Vivec i powodując wybuch Czerwonej Góry, niszczącej całe Vvardenfell. Potem następuje najazd Argonian, którzy zdobywają kontynentalną część Morrowind.
4.Widoki na przyszłość. Jak dla mnie odrodzenie tej nacji jest trudne, ale możliwe. W Oblivionie z jednej plotki można wywnioskować że Rodu ciągną Dunmerów w przyszłość - szczególnie Tres i Hlaalu. To oznacza gotowość Mrocznych Elfów na zajęcie ważnej pozycji. A z pomocą sojuszu z Nordami mogliby tą pozycję uzyskać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 17:37 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
Cytuj:
Utrzymuję pogląd, że oni nie mają ze sobą wiele wspólnego. Nie mieli prawie żadnego kontaktu ze sobą - przeciwne krańce kontynentu. Jedni to dumna, stara cywilizacja, a drudzy osiedlający się koczownicy. Kontakty istniały słabo, indywidualnie, więc coś do budowy jest możliwe.


Powtórzę jeszcze raz - Dunmerowie stracili wszystkie swoje tradycje. Są ,,wykastrowaną" kulturą. Idee Thalmoru są bardzo wygodne, pokazują kim jest wróg i kogo należy bić. Starsi, nieufni Dunmerowie nie będą pewnie zbyt entuzjastyczni, ale młode pokolenie? Kto wie, skoro wszystkie wartości jakie kultywowali Dunmerzy leżą w popiołach Czerwonej Góry

Cytuj:
4.Widoki na przyszłość. Jak dla mnie odrodzenie tej nacji jest trudne, ale możliwe. W Oblivionie z jednej plotki można wywnioskować że Rodu ciągną Dunmerów w przyszłość - szczególnie Tres i Hlaalu. To oznacza gotowość Mrocznych Elfów na zajęcie ważnej pozycji. A z pomocą sojuszu z Nordami mogliby tą pozycję uzyskać.


Zdaję się, że Wielkie Rody przestały istnieć, pozostali tylko pojedynczy dziedzice w rodzaju Brand-Sheia, czy Hlaalu w Pękninie i w Wichrowym Tronie

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 17:44 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
Liu_tenet napisał(a):
Powtórzę jeszcze raz - Dunmerowie stracili wszystkie swoje tradycje. Są ,,wykastrowaną" kulturą. Idee Thalmoru są bardzo wygodne, pokazują kim jest wróg i kogo należy bić. Starsi, nieufni Dunmerowie nie będą pewnie zbyt entuzjastyczni, ale młode pokolenie? Kto wie, skoro wszystkie wartości jakie kultywowali Dunmerzy leżą w popiołach Czerwonej Góry

Zdaję się, że Wielkie Rody przestały istnieć, pozostali tylko pojedynczy dziedzice w rodzaju Brand-Sheia, czy Hlaalu w Pękninie i w Wichrowym Tronie


A przekazy ustne tak ważne we wczesnych kulturach? Książki też są rozpowszechnione po całym świecie. A połowa kultury Dunmerów czeka na nich wśród Argonian.

Aktywność Rodów, pokazuje możliwą aktywność Mrocznych Elfów, ich gotowość do zmian i rozwoju. Ja nie napisałem, że to Rody ich podniosą, tylko że cześć Rodów - i część Elfów już wcześniej dojrzała do zmian.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 17:44 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
Tak się zastanawiam, czy Wilekie Rody na pewno przestały istnieć. O ile np. Dres (Tres), z uwagi na niewolnictwo miał spore sznase być zmasakrowanym przez jaszczurki, o tyle tacy Telvanni to potężni magowie, na dodatek ich siedziba, na Wyspach Telvanni mogła całkiem nieźle znieść erupcję wulkanu, jak i była z dala od inwazji Argonian (a nawet jeśli dotarli do nich to ten ród miał czym się bronić, mógł ich utopić we krwi). Zresztą, czy nie ta Dunmerka z Akademii nie jest właśnie z rodziny, która wchodziła w skład Wilekiego Rodu Telvanni? To dawałoby także inne punkty zaczepienia, które mogłyby generować jakąś władzę, dążyć do odbudowy.

@Liu_tenet
Nie wiemy, jak intensywnie i jak długo pylił wulkan. Co zostało zasypane, można (w każdym razie część tego) odkopać... chyba...
Co do Thalmoru, to nie wiem, czy dumni Dunmerowie chcieliby giąć karki przed Altmerami. Zwłaszcza, że to oni zniszczyli Morrowind. Jakoś nie widzę, aby zadowalał ich status podobny do Bosmerów.
A jeśli chodzi o kult przodków, to grobowce nie są tak do niego potrzebne, chyba liczy się bardziej pamięć o swojej krwi itp. Ofiary można składać na domowym ołtarzyku. Myślę, że może nastąpić nawrót wiary w Deadry (jak wyjdzie na jaw, że Trójca to zdrajcy). A biorąc po uwagę, ilu Dunmerów ocalało z katastrofy, to Azura zapewne jest całkiem popularna, a jakoś nie pamiętam, aby miała ona kiedykolwiek jakieś większe ilości kleru.

@Wollannd
A jak by miała wyglądać ta nadzieja na własną ojczyznę? Thalmor zrobi desant na Morrowind i Czarne Mokradła? Życzę powodzenia, znająć Argonian, to zakopią się jak Sowieci w Afganistanie. Ponadto dochodzi kwestia logistyki (opływać całą Argonię i lądować w Morrowind? No bo przecież nie przez tereny Cesarstwa) i bezpieczeństwa (czy Cesarstwo nie skorzysta z okazji, że Thalmor będzie zaangażowany gdzie indziej i nie najedzie np. Vallenwood). Bo jakoś nie wierzę, że Dunmerowie kupiliby bajkę, że "my zaatakujemy Cesarstwo, przerąbiemy się przez nie, z waszą pomocą, a jak dojdziemy do Morrowind to rozpoczniemy wyzwalanie". Jak Dominium pokonałoby Cesarstwo i Skyrim to chyba dla każdego jest oczywiste, że miałoby w nosie całą resztę.
W kwestii Klubu Nowe Gnisis, to właściciel jest jeden, zaś liczba Mrocznych, którzy starają się jakoś zaaklimatyzować, jest większa. Zapewne po zwycięstwie Cesarstwa ich sytuacja nieco się poprawi (a w każdym razie nie będzie aż tak bardzo uciążliwa) i takie esktremalne nastroje osłabną (co nie znaczy, że zaczną od razu kochać Nordów).

Ach i jeszcze jedno - czy to nie było tak, że Trójca przekazała Tiberowi Septimowi części do tego superrobota Dwemerów, za pomocą którego podbił on świat (a zwłaszcza Wyspy Summerst)? Podejżewam, że czegoś takiego w Thalmorze szybko nie przebaczą...

@Sun Shadows
A dlaczego Thalmorczycy nie mieliby tego zrobić? Morrowind to raz, że część Cesarstwa, jeśli Dunmerowie zostaną osłabieni to dobrze, dwa, że tam i w Mokradłach stacjonowały Legiony - im większe odniosą straty, tym dla Thalmoru lepiej. To, że Argonianie mieli takie a nie inne stosunki z Dunmerami czyniło całą operację łatwiejszą do wykoniania. Zresztą, czy to zagranie nie byłoby czymś na kształt Amerykanów wspierających Mudżahedinów (przyszłych Talibów nawiasem mówiąć) w Afganistanie przeciw Sowietom? W końcu lepiej, aby przy sianiu zamętu i osłabianiu Cesarstwa ginęły jaszczurki, a nie Altmerzy, czyż nie? To wg. mnie całkiem nieźle wpisuje się w strategię Thalmoru.

Sojusz Nordów z Dunmerami jest wg. mnie bardziej prawdopodobny, niż to może się wydawać na pierwszy rzut oka. Jak tak przeglądam historię Skyrim i Morrowind, to wydaje mie się czasami, że relacje między obiema rasami są całkiem dobre jak na "zapiekłych, odwiecznych wrogów".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 17:52 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 gru 2011, 17:04
Posty: 1384
Lokalizacja: Equestria
Gra w: Minecraft, Mount&Blade Warband, Zanzarah, Heroes V, i za niedługo Divinity II
Mikkel, udało ci się mnie zdenerwować. Morrowind to część Cesarstwa? Nigdy! Najbliższe zetknięcie tych państw, to Cesarski na Tronie Dunmerów, ale nigdy nie było żadnych hołdów lennych. Po drugie Legiony na BlackMarsh?! Masz wiadomości sprzed 200 lat. W trakcie Kryzysu Otchłani Argonianie ogłosili niepodległość!

W dodatku Tres to niewolnictwo? On wspólnie z Hlaalu ZNIÓSŁ niewolnictwo. To Telvanni to najbardziej zatwardziali handlarze żywym towarem. Na odpowiedzi kierowane do innych nie odpowiem, ale mam prośbę - zagraj w Morrka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 18:07 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
@Sun Shadows
Tak, zabieram się od jakiegoś czasu do zagrania w Morka. Niemniej, wciąż twierdzę, że Morrowind było prawincją Cesarstwa. Stało się tak przez traktat Armistice z 2E 896:
Cytuj:
The terms of the Armistice were intended to make Morrowind a part of the Empire, while allowing it a large degree of autonomy. To succeed in this, Tiber Septim knew that he would have to severely limit Morrowind's military power. Accordingly, he successfully demanded Morrowind's surrender of Numidium to the Empire and its acceptance of a substantial Imperial presence in terms of Legion soldiers. In exchange, Morrowind was permitted to keep its autonomy, maintaining the power of the Tribunal Temple and the Great Houses, while being supervised by Imperial representatives in the capital, Almalexia City, and in each of the six newly-created administrative districts. These representatives were carefully chosen to be acceptable to both the Emperor and the Dunmer people. Additionally, and perhaps most importantly in the minds of Dunmer elites, the practice of slavery in Morrowind was protected by the Empire. Dunmer religious practices were similarly protected.

Czyli prowincja miała autonomię, ale i musiała zezwalać na stacjonowanie Legionów, a także na nadzór cesarskich wysłanników, choć ci byli dobierani na drodze porozumienia obu stron. Jak wiemy, także inne instytucje cesarstkie musiały zostać wpuszczone (np. Gildie, świątynie itp.) i mieć pozwolenie na działalność. Jak dla mnie to jest włączenie do Cesarstwa, choć na bardzo preferencyjnych warunkach. Oczywiście, wielu Dunmerom ten stan rzeczy się nie podobał.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dunmerowie a Thalmor (a także ich widoki na przyszłość)
PostNapisane: 08 sie 2012, 18:09 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
Cytuj:
Telvanni to potężni magowie, na dodatek ich siedziba, na Wyspach Telvanni mogła całkiem nieźle znieść erupcję wulkanu, jak i była z dala od inwazji Argonian (a nawet jeśli dotarli do nich to ten ród miał czym się bronić, mógł ich utopić we krwi). Zresztą, czy nie ta Dunmerka z Akademii nie jest właśnie z rodziny, która wchodziła w skład Wilekiego Rodu Telvanni? To dawałoby także inne punkty zaczepienia, które mogłyby generować jakąś władzę, dążyć do odbudowy.


Z tego co pamiętam to ostatnim członkiem rodziny Telvanni był Brand-Shei, mistrzowie mogli oczywiście uciec gdzie indziej, ale pewnie nie ma czegoś co by ich łączyło, jakiegoś spoiwa.

Cytuj:
A jeśli chodzi o kult przodków, to grobowce nie są tak do niego potrzebne, chyba liczy się bardziej pamięć o swojej krwi itp.


Grobowce nie są potrzebne? Przecież tam leżą wszyscy przodkowie! Dunmerowie mają przecież nabożny stosunek do szczątków swoich zmarłych, oddają im cześć i składają ofiary. A to nie jest możliwe odkąd leżą one pod kilkumetrową warstwą popiołów.

Cytuj:
yślę, że może nastąpić nawrót wiary w Deadry (jak wyjdzie na jaw, że Trójca to zdrajcy). A biorąc po uwagę, ilu Dunmerów ocalało z katastrofy, to Azura zapewne jest całkiem popularna, a jakoś nie pamiętam, aby miała ona kiedykolwiek jakieś większe ilości kleru.


Sporo Dunmerów ocalało, ale ilu zginęło... Jakoś nie wyobrażam sobie dziękowania za to Azurze ,,Azuro, dziękujemy ci, że zniszczylaś naszą ojczyznę oraz pozwoliłaś Argonianom nas najechać i wyrzynać" Nie brzmi to zbyt dobrze ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 24 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules