Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 06 maja 2021, 00:45


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 23   [ Posty: 223 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 20 sie 2012, 21:41 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 kwi 2012, 14:05
Posty: 5095
Lokalizacja: Zgubiłem się w lesie, posty piszę ze smartfona, którego nie mam
Gra w: Gry Fallout (te dobre), Dark Souls 2, Żywot Ludzki: The Game- serwer: Polska full PVP
Nie ma gier (i serii) bez wad, The Elder Scrolls, NIESTETY nie jest wyjątkiem. CHciałbym byście napisali, co wam się w tej serii nie podobało i co byście zmienili w TES VI (chodzi mi o Arenę - Skyrim, bez tych Battlespire, Redguard itp.).

Jako autor, oczywiście zacznę :

1.Monotonne bronie i pancerze
To mnie irytowało w każdej częsci, zwłaszcza Daggerfallu. Wszystkie bronie są prawie takie same, nie chodzi o wygląd, ale o system :

Żelazna buława, Stalowa buława, Krasnoludzka buława (...) Daedryczna buława
Żelazny łuk (wtf?!), Stalowy łuk (bez komentarza) (...) Daedryczny łuk

Brakowało mi czegoś jak w Gothicu albo Mount & Blade typu "Miecz wojenny" , "wielki młot", "maczuga", "Łuk z wiązu", "ciężka kusza" itp.
Zbroje to samo, z jedynym podziałem na lekki i ciężki.

2.Na dzień dobry jesteśmy herosami

Głównie w Oblivione i Skyrim, bo w poprzedniczkach jakoś ujdzie. Nawet na 1 poziomie, grupa bandytów lub złodziei, to dla naszego bohatera kasza z mlekiem, do tego ciągłe porady i tutoriale, oraz ogólne prowadzenie za rączkę. Ja wiem, że w grach RPG prędzej czy później gracz staje się pół-bogiem, ale to dopiero na koniec gry, jeśli w grze chodzi głównie o wątek główny, albo w przypadku sandboxa jak Skyrim...po jakichś 90h+ gry, a nie od razu po rozpoczęciu.

3.(Tutaj pewnie mnie zjecie) ciasny świat.

Owszem, w grach TES jest absolutna otwartość świata i chodzisz gdzie chcesz, ale co to daje skoro świat jest taki mały? W Daggerfall świat jest mniej więcej tak duży jak Wielka Brytania, ale to nic nie da, bo jest to wszystko pixelowate i płaskie, w Morku jakoś mnie krajobraz odpychał, ciągle skały i takie same uliczki, jedynie te pastwiska mnie w miarę zadowalały, w Obku tragedia, mały świat i brak naprawdę wspaniałych widoków. Skyrim wypada tu najlepiej, ale też cała prowincja zdaje się być "ciasna". Brakowało mi zawsze DŁUGICH wypraw, przygód, nie dungeon crawli, ale zwiedzania różnych krain.

4. Mrocznego i wrogiego klimatu.

Oczywiście nie mówię, że TES ma być survival horrorem, ale ten cały świat w każdym TES zdawał się taki...przyjazny. Wiem, że TES to świat alternatywny, fantastyczny, ale ogółem jest to trochę podobny do średniowiecza (zamki, zbroje i broń biała i inne duperele), a co za tym idzie, powinnien być też surowy klimat do niego podobny. Chodzi mi o bandziorów, atakujących nocą w mieście, by kogoś złupić, plebsy, ludzie w skrajnej biedzie, schorowani lub umierający, a w TES wszyscy ludzie grzecznie i wesoło chodzą po miastach bez najmniejszych zmartwień. Owszem, są żebracy (1-2 w mieście...) ale oni nie oddają tego klimatu, zachowują się jak normalni ludzie, z tym, że mają gorsze ciuchy. W TES V dodatkowo ciągle była gadka o wojnie domowej, o jaka ona okropna itp. natomiast ja, gdyby nie to, że mieszkańcy ciągle o niej mówią i to co się działo w tutorialu, nigdy bym się nie domyślił, że trwa jakakolwiek wojna.

5. Głos postaci...
No cóż, chyba nie trzeba nic mówić, w żadnym TES I-V nasza postać nie ma głosu, wyjątkiem jest Oblivion w którym nasza postać....tak jakby mówi, ale jest to możliwe tylko po użyciu kody który kopiuje daną postać, nasz bohater ma wtedy głos każdego zwykłego przedstawiciela rasy i można tylko spytać o plotki i inne podstawowe rzeczy.

_________________
*Tu wklej swój podpis*


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 20 sie 2012, 22:17 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Mi również brakuje tego co napisałeś w punkcie nr.1, w TES ogólnie jest mało rodzai różnego ekwipunku.
W Gothic przykładowo było tego więcej albo w innych RPG, a w TES jest mała różnorodność ekwipunku.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 20 sie 2012, 22:19 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
Ad. 1
To wynika raczej z pewnej tradycji, kontynuacji serii. Tak samo jak świat jest ten sam tak samo mamy żelazne, stalowe, szklane bronie/zbroje. Choć racja, przydałoby się odrobinę nowych odmian broni, a w szczególności artefaktów, bo nic w miarę nowego nie wymyślili już od dawna, tylko jadą na starych i dodatkowo ograniczają ich liczbę. Możliwe do zdobycia artefakty w Skyrim to jakaś kpina w porównaniu do poprzednich części.
Ad. 2
To też jest pewnego rodzaju cecha serii, wpisana w sam gatunek. Można by ten system poprawić, pisałem kiedyś w jakimś temacie propozycje jak to rozwiązać, ale nie chciałbym jego usunięcia. O to chodzi, że w pewnym momencie gry jesteś pół-bogiem, przeważnie wystarczająco późnym, żeby cały fun z gry wycisnąć.
Ad. 3
Wina fast travel.
Ad. 4
Zagraj w Morrowinda, a nie, nie podobały ci się skały, zapomniałem. Tamte czasy nie powrócą, gracze wolą sarenki, nie klimat.
Ad. 5
Niewykonalne. Nawet przyjmując, że mamy po jednym głosie dla elfa/człowieka/khajita/argonianina + damskie wersje to mamy 8 głosów minimum. 8 razy nagrywać wszystkie opcje dialogowe = dużo czasu, dużo pieniędzy. A jak jeszcze damy chrypkę Dunmerom albo jeszcze z dwie opcję dla każdej rasy, ojojoj. Bardzo dużo pieniędzy.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 20 sie 2012, 22:46 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 kwi 2012, 14:05
Posty: 5095
Lokalizacja: Zgubiłem się w lesie, posty piszę ze smartfona, którego nie mam
Gra w: Gry Fallout (te dobre), Dark Souls 2, Żywot Ludzki: The Game- serwer: Polska full PVP
Ad. 1

Ale to w żadnym stopniu nie usprawiedliwia Areny, a nawet Daggerfalla, bo były to dwie pierwsze części serii i też była ta monotonia ekwipunku

Ad. 2

Jakby Bethesda się bardziej postarała, to nawet po tych 90 godzinach gry byłoby dużo do roboty. Więcej zadań, więcej losowych wydarzeń, jakieś ataki bandytów na wsie, jakiś naćpany nekromanta który wskrzesił 50 ożywieńców i atakuje wszystko co się rusza, smoki które PALĄ miasta i wsie (i przydałoby się, gdyby te smoki były chociaż trochę wymagające...), to wszystko jest wykonalne i wersja próbna tego została przedstawiona w Skyrim, z bardzo pozytywnym wynikiem, jak dla mnie.
Ad.3

Nie używam opcji fast travel w żadnej serii, z wyjątkiem Daggerfalla (z oczywistych powodów)

Ad. 4
Nie powiedziałem, że wolę sarenki, co zapewne oznaczało Obliviona którego tak określasz (high fantasy, plastik i sarenki...w sumie, troszkę w tym prawdy jest), gdyby Skyrim był wielkości Morrowind, to absolutnie bym nie narzekał, ale jest on, po prostu za ciasny, wolę górskie klimaty typu Skyrim, a nie wulkany jak w Morrowind

Ad. 5

Jakoś nie widziałem by Bethesda narzekała na problemy finansowe

_________________
*Tu wklej swój podpis*


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 20 sie 2012, 22:54 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
Ad. 1
Zgoda, ale czasy Daggerfalla i Areny są odrobinkę dawne, teraz ta ciągłość broni i zbroi to taka tradycja, mi to nie uwiera.
Ad. 2
Może i tak, zobaczymy co zrobią w Szósteczce
Ad. 3
Tyle, że Oblivion i Skyrim są zrobione pod fast travel, Morrowind nie, przez co jest odczuwalnie dużo większy. W Morrowindzie naprawdę miałeś wrażenie wielkich wypraw i podróży, w Oblivionie i w Skyrimie tego nie ma, drogi między lokacjami są proste jak drut i nieciekawe.
Ad.4
Klimat w każdej części był inny, przy okazji Skyrima skręcił trochę w stronę Morrka, i mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma. Liczę na mroczne, skaliste pustkowia Hammerfell w następnej części :>
Ad.5
Króciutki wykład z ekonomii. Każda firma dąży do maksymalizacji zysków, czyli stara się osiągnąć jak największy dochód jak najmniejszym kosztem. Ile taki dubbing postaci by kosztował? A ilu graczy zagrałoby w TES dzięki niemu? Jak dla mnie niezbyt wielu, ci którzy lubią serię i tak kupią, ci co nie to nie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 21 sie 2012, 09:40 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lut 2012, 12:26
Posty: 420
Lokalizacja: TYCHY
Gra w: Skyrim, Oblivion , Morrowind, STALKER
1. Mnie to nie przeszkadza. Zauważmy, że żelazny miecz jest słabiutki w porównaniu do chociażby ebonowego. Takie nazewnictwo to pokazanie etapów tierów broni.
2. Fakt w Obku to wkurzało, że łachmaniarz prosto z paki okazuje się uber. Po części winny był system levelowania świata gdzie po pewnym czasie zwykli bandyci mieli sprzęt deandryczny. W Skyrim ma już to uzasadnienie w końcu jesteśmy Dragonborn.
3. Winne jest fast travel. ja osobiście go nie używam wszędzie lezę z buta lub konno nawet jak mam zasuwać na drugi koniec mapy.
Mnie brakowało jako, że grywam Nordem możliwości przejęcia posady Jarla Wichrowego Tronu albo tytułu Wysokiego Króla Skyrim. No i powinna, a może pojawi się opcja objęcia funkcji Cesarza w końcu Septimowie też byli Smoczymi Dziećmi więc w jakimś stopniu jest to uzasadnione.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 21 sie 2012, 10:00 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 kwi 2012, 14:05
Posty: 5095
Lokalizacja: Zgubiłem się w lesie, posty piszę ze smartfona, którego nie mam
Gra w: Gry Fallout (te dobre), Dark Souls 2, Żywot Ludzki: The Game- serwer: Polska full PVP
@up

Czyli bycie mistrzem gildii wojowników, magów, złodziei, mrocznego bractwa C nie wystarczy i do tego chcesz być jeszcze Cesarzem? :D

@Liu
ad.5

Cóż, ja należę do tych graczy, którzy kupili by ze względu na dubbing bohatera, nawet jakby nowy TES okazał się kiczem i pewnie byłoby paru co by z tego powodu kupili. Poza tym nie trzeba nakręcać aż 20 głosów. Jak dla mnie Nord i Ork (i może ewentualnie Breton) mogliby używać tego samego głosu, Khajiit tego co Argonianin, Bosmer tego co Altmer. Nie jest to wciąż mało i pewnie by to trochę kosztowało, ale przydałoby się, gdyby Bethesda w końcu zrobiła gra z sercem, a nie dla kasy.

_________________
*Tu wklej swój podpis*


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 21 sie 2012, 10:16 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
Cytuj:
przydałoby się, gdyby Bethesda w końcu zrobiła gra z sercem, a nie dla kasy.

Czyli jak by to miało wyglądać? Przyłożyliby się, pomyśleli chwilę, dopracowaliby wreszcie wątek główny, dodali wreszcie coś do lore poza kolejnymi bitwami i wojnami, napisali sporo więcej dialogu, dali więcej i bardziej rozbudowanych gildii, zaryzykowaliby i nie daliby kolejnego generycznego fantasy, tylko coś oryginalnego i egzotycznego, (a oryginalne i egzotyczne światy nie sprzedają się dobrze, ludzie wolą sarenki i smoki) może też dopracowali polityczne intrygi i zamęty?

Jak dla mnie brzmi to jak Morrowind.
I nie piszę tego, tylko z powodu mojej nostalgii za nim, nie jestem z tych którzy oczekują Morrowinda bis, bo bym się nie doczekał do końca świata. Rynek się zmienia, gracze się zmieniają, zmienia się też TES. Mi chodzi o to, że Morrek był robiony przez ludzi z pasją, to dawało się w grze wyczuć. No, ale wtedy mieliśmy Kirkbride, teraz nastały wesołe, sarenkowe czasy Todda Howarda. Smutna prawda - oczekiwanie, że Bethesda przestanie myśleć tylko w kategoriach zysku/straty jest skrajnie naiwne, a jeśli już miałoby to nastąpić musiałyby zajść poważne zmiany personalne, na szczycie Bethesdy. A na to raczej nie ma co liczyć.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 21 sie 2012, 12:10 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 kwi 2012, 14:05
Posty: 5095
Lokalizacja: Zgubiłem się w lesie, posty piszę ze smartfona, którego nie mam
Gra w: Gry Fallout (te dobre), Dark Souls 2, Żywot Ludzki: The Game- serwer: Polska full PVP
Fakt, gracze zamiast pomyśleć, wysilić się i wczuć się w mroczny klimat, wolą by gra prowadziła ich cały czas za rączkę, by na 1 poziomie być od razu koksem i bogiem (no bo po co czekać te 90 godzin i ginąć 20 razy zanim staniesz się potęzny i wbijesz duży poziom?? Gra będzie za trudna). To się dzieje zarówno z TES jak i innymi seriami, między innymi Resident Evil... kiedyś trzeba było łazić i zaglądać w każdy kąt, by znaleźć jakiś klucz czy inny przedmiot, a potem by nie było nudno, samemu odkryć do czego on służy i co otwiera, do tego były czasem wymagające zagadki i na pojedynczego zombiaka musiałeś zużyć z 7 pocisków do pistoletu. A w Resident Evil 5? Nie dość, że ciągle jesteś ze swoim partnerem (brak uczucia samotności i odosobnienia), co minutę jest checkpoint (czyli nawet jak zginiesz, nie musisz wczytywać gry, więc brak tych emocji), absolutny brak zagadek i eksploracji. W trailerach Resident Evil 6 widziałem, że mają jeszcze dojść STRZAŁKI (tak k***a, strzałki pokazujące gdzie iść)....można je wyłączyć, ale samo to, że tam są jest irytujące. Teraz gracze to tępe masy, które potrafią grać tylko w CoD'a i Battlefielda, gdzie dokładnie wiedzą gdzie trzeba iść i co zrobić...

_________________
*Tu wklej swój podpis*


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co was irytowało, bądź czego wam brakowało w serii TES?
PostNapisane: 21 sie 2012, 12:59 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
@Mooras
Ad 1. Zgadzam się, że to tradycja. Pewien skrot myślowy - tak jak z "miastami" Skyrim czy Obliviona, robiącymi za wielkie metropolie, a jak policzyć na palcach ile tam osób jest...

Ad 2. To się zaczęło od Obliviona. W Daggerfallu trzeba było mocno uważać (i trochę poodpoczywać), aby wogóle wyjść z pierwszego, startowego lochu. W Morrowindzie próba szturmu z marszu na jaskinię przemytników obok tego łazika w startowej osadzie też często kończyła się smutno.

Ad 3. Wiesz, mnie tak bardzo grafika nie przeszkadza. Jakbym miał możliwość, to z chęcią zagrałbym w gry z grafiką Morka, a nawet Daggerfalla (bez przesady z tą pikselizacją, to była ładna grafika jak na tamte czasy i wcale nie aż tak bardzo płaska), jeśli tylko gra dawałaby takie możliwości RPGowe jak tamte. Wiesz dlaczego paradoksalnie dzisiaj wielu pomysłów nie da się zrealizować w nowych grach? Właśnie ze względu na grafikę! Moc obliczeniowa potrzebna na kreowanie ładnych i niekanciastych światów wymusza dzielenie gry na strefy (np. miasta to oddzielne regiony, choć w Morku tak nie było), aby komputery (a zwłaszcza konsole!) były w stanie to udźwignąć. Dlatego taka np. lewitacja nie ma racji bytu w nowościach - skok zapotrzebowania na moc obliczeniową byłby zbyt duży. W mniej wymagającym Morku można było sobie pozwolić na więcej - a przy dzisiejszym sprzęcie - to właściwie na większość (nawet szalonych) pomysłów. I nawet konsole by to udźwignęły.
Poza tym - raz, że Fast Travel, dwa, że faktycznie świat w Morku był nieco większy, niż w Obku i Skyrimie. Weźmy sobie odległość między, powiedzmy Balmorą a Ald'ruhn, albo Vivek czy Seredith Mora.Moje wrażenie jest takie, że to były dłuższe wycieczki niż z Białej grani do Rorikstead, albo z Winterhold do Wichrowego Tronu (względne z Anvil do Skingardu). Trasy zdawały się też być nieco bardziej urozmaicone.

Ad 4. Obawiam się, że to może być efekt casualizacji. Wielu graczy (zwłaszcza casuali właśnie) chciałoby lekko, łatwo i przyjemnie, w glorii chwały. Mrok, strach wiąże się ze słabością, trudnościami, koniecznością pokonywania licznych przeciwności losu, które często zmuszają nas do maksymalnego wysiłku. A skoro mamy od czasów Obka nielimitowane czasowo questy, to jak to sobie wyobrażasz? Jakim cudem miałoby się tam znaleźć zadanie, np. ruszenia na pomoc małemu fortowi pilnującemu dzikich terenów wokół jakiegoś niebezpiecznego miejsca, który został oblężony przez np. miejscowy sabat nekromantów (który traktuje ten obszar jako swoją domenę i nie chce obcej władzy i cywilizacji w tym miejscu). Fort i kilka domostw wokół niego został wzięty z zaskoczenia, więc pomimo zabarykadowania się, nie jest dobrze przygotowany do obrony. Czasu masz coraz mniej, a musisz przedrzeć się przez nieprzyjazne i niebezpieczne tereny (a to dopiero przygrywka do wsparcia samego fortu). Oczywiście samodzielny atak na sabat byłby samobójstwem, więc musisz jakoś wspomóc obrońców i jednocześnie osłabić nekromantów do czasu przybycia posiłków. Jeśli Ci się nie powiedzie, to wszyscy w środku zostaną zmasakrowani i "zrekrutowani", a sama twierdza spalona do gołej ziemi.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 23   [ Posty: 223 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 23  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules