Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 09 maja 2021, 21:47


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 3 z 8   [ Posty: 80 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 04 lis 2012, 11:59 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2012, 20:11
Posty: 514
Gra w: Skyrim, ,Morrowind i Medieval 2 Total War
Mroczną Efka z Akademii. Przedstawia się że jest Televanką i posiadarodzinę która nastawała na mocnych magów w resztach rodu.

A przy okazji czy Trójca dalej istnieje? No poza sytuacją u graczy którzy mają ich dusze w kamieniach.

_________________
Obrazek
Leniwy. To chyba cały mój charakter. Tłumaczę fice My Little Pony,
jestem fanem All Dogs go to the Heaven i lamą która gra w RPGi bo
wymagaja mniej zręczności niż strategie. Tyle o mnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 04 lis 2012, 14:19 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 wrz 2012, 07:36
Posty: 1522
Gra w: Skyrim, Wiedżmin 2, Rome II
Liu_tenecie,
dziękuję za rzetelne i interesujące przedstawienie sytuacji polityczno-społecznej w Tamriel. Kiedy ja mówię komplement socjaliście, to naprawdę muszę mieć bardzo poważny powód, więc potraktuj to jako duże uznanie. ;)

_________________
http://astarte21.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 04 lis 2012, 14:46 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
Dziękuję za komplement, ale z wyrazami radości poczekam jeszcze na Mikkela, bo coś czuję, że się z kilkoma rzeczami nie zgodzi. :P

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 04 lis 2012, 15:47 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 wrz 2012, 15:59
Posty: 337
Gra w: TES 3,4,5, Trylogia Mass Effect, Total War Empire, Total War Shogun 2
Nie zgodzi się w kwestii nieistotności Dunmerów... :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 04 lis 2012, 16:58 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
Na wstępie pragnę pogratulować Liu_tenet'owi tak obszernego i szczegółowego mówienia sytuacji obecnej Tamriel. Więcej takich analiz.

Cytuj:
Może tutaj dojść do podobnej sytuacji do jakiej dochodziło w czasie upadku Cesarstwa Rzymskiego, tj. legionów obwołujących cesarzem swojego dowódcę

Przypomina mi to sposób objęcia władzy przez obecną dynastię.
Cytuj:
W takim wariancie Skyrim prawdopodobnie by jednak przegrało, musiałoby się mierzyć z kilkoma legionami będąc przy tym poważnie osłabionym.

Tylko, że w trakcie wojny domowej Legion kontrolował pół kraju - a zatem miał otwarte szlaki zaopatrzeniowe (morski z Solitude, przez góry na granicy z Cyrodill). W przypadku niepodległego Skyrim musiałby najpierw przekroczyć górskie przełęcze, które Ulfrik na pewno mocno obsadzi. A w takich punktach liczebność Legionów wcale nie będzie takim istotnym czynnikiem. Nordowie to także świetni żeglarze - desant morski też napotkałby opór. Zresztą, aby lądować od wody, trzeba by opłynąć niezły kawałek świata, albo użyć Legionów z Wysokiej Skały (ale ile tam jest sił?), które przez przełecze górskie też by miały kłopot z przejściem.
Cytuj:
Krążą oczywiście informacje jakoby zabijali wielką część swoich noworodków z powodów eugenicznych

Z jednej strony wiarygodność tejże podkopuje czas - ta informacja pochodzi z 2E 864, z drugiej strony Altmerzy to fanatycy, więc nie wiemy jak daleko są w stanie się posunąć. Trochę jak z żołnierzem Wermahtu który zgwałcił Słowiankę i został rzostrzelany - nie za gwałt, ale za "zhańbienie swojej rasy" (poprzez mieszanie się z gorszym gatunkiem ludzi).
Niemniej, generalnie obszar Dominium to tylko nasze gdybania.

Co do Bosmerów - a może są oni trochę jak Czesi w Szwejku - jedna wielka banda symulantów ;). Byłoby to o tyle prawdopodobne, że bojąc się sprzeciwić Altmerom (te wszystkie czystki itp.), wolą jednocześnie nie wychylać się tam gdzie jest to dla nich niebezpieczne (czyli na front). Niby coś tam mogą posłać, ale niewiele i o niskiej wydajności bojowej. Gdyby Thalmor znalazłe sposób na włączenie tych wśmienitych łuczników do wojny, na pewno by z tego skorzystał - zwłaszcza wprowadzając w życie plany rozszerzonej ofensywy (tej uwzględniającej całkowite pokonanie Cesarstwa), gdyż wiedzieli, że do operacji z takim rozmachem potrzebny będzie każdy żołnierz.
Khajici także co prawda uznają autorytet Dominium, ale tak jak Węgry w 2 WŚ - niby w sojuszu, ale palcem nie kiwną, ba, nawet wypełnianie "sojuszniczych obowiązków" takich jak przekazywanie Żydów szło tam wyjątkowo po grudzie.
Cytuj:
czy Dominium byłoby w stanie walczyć przez 5 lat z najlepszymi wojownikami Tamriel nie mając po swojej stronie choćby części ludności cywilnej?

Jeśli operowaliby na niewielkim terenie (wysoki wskaźnik Thalmorczyka na km2), przerzucili dodatkowe wojska (pamiętajmy, że Legiony wyszły z Hamerfell, wprawdzie osłabione przez odpływ "rannych" ale jednak zabrały gros siły tamtych regionów). Ludność lokalna najprawdopodobnie była zastraszona (ciężko stawiać opór, gdy naokoło jest sporo wojska, gdy w każdej chwili mogą wyciąć wioskę w pień), kooperowali zapewne nieliczni. Hamerfell miało do dyspozycji ograniczone środki (właściwie musieli odbudować swoje wojska bez uwzględniania Legionów), które zwiększały się dopiero z czasem. Dlatego wojna była głównie podjazdowa. A Thalmor musiał być słaby skoro w końcu dał się wypchnąć z Hamerfell.
Cytuj:
Ich interwencja w sprawy 2WW byłaby kompletnie niespodziewana, jeśli już to raczej widziałbym ją jako dobicie ostatniego na placu boju, niż stanięcie po którejś stron.

Czy ci izolacjoniści podjęliby jakieś działania mające ponieść wojnę zagranicznemu zwycięzcy? W jakim celu? Założenia jaszczurzego dominium? Mało prawdopodobne.

Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt wolnego Hamerfell i Skyrim - aspekt kulturowy. To są kraje wojownikow. Takich, którzy walczą do końca. Przykład dali Redgardzi odrzucając Konkordat. Tutaj, jeśli wojna zacznie isć w niesprzyjającym dla nich kierunku Dominium nie wykpi się jakimiś traktatami. Wojna będzie zapewne dłuższa, krwawsza, ale przez to groźniejsza dla Thalmoru.
Cytuj:
Redoranie, prawdopodobnie obecnie najsilniejszy z rodów, jak już mówiłeś nie lubią się z Nordami, a brak pomocy od Cesarstwa potraktowali jako skazę na honorze i pewnie są na Cesarskich śmiertelnie obrażeni.

Nie koniecznie "nielubienie" Nordów musi oznaczać wojne z nimi. Akurat Roderanie, jako wojownicy, ceniący honor i tradycję mogą się względnie porwanie dogadać z Nordami (nie koniecznie przyjaźń, ale co najmniej "szorstka koegzystencja z respektem"). Telvanni - zobaczymy, czy naprawdę zostali całkowicie zniszczeni (w co wątpię), a poza tym ten Ród cenił sobie spokój i takąż możliwość prowadzenia badań. Jeśli wynegocjują z Nordami kawałek Solsheim dla siebie, to dopóki nikt nie będzie zagrażał ich interesom, to raczej nie będą się za bardzo angażowali w sprawy innych. Hlaalu to kupcy, więc mogą się odradzać dzięki interesom, ale faktycznie, przed Cesarstwem było to dosyć słaby Ród i teraz zapewne może być podobnie.
@Wojtascyther
Cytuj:
Nie zgodzi się w kwestii nieistotności Dunmerów...

Dlaczego miałbym się z tym niezgodzić? Faktem jest, że moja ukochana rasa przeżywa o obecnym czasi trudne chwile. Faktem jest również, że jakoś nie palą się do brania udziału w tej wojnie - bo mają wystarczająco dużo własnych problemów na głowie. Kuratela Cesarstwa także nigdy nie była dla nich czymś pozytywnym - a już na pewno nie po wojnie z Argonianami, gdzie żaden Legion nie został wysłany do pomocy Morrowind - a to przecież mieszkańcy Cyrodill cały czas krzyczą, że są potrzebni, bo przynoszą porządek, cywilizację, chronią swoich obywatelli itp. No to właśnie było widać ile z tej propagandy jest prawdą.

Cytuj:
A przy okazji czy Trójca dalej istnieje? No poza sytuacją u graczy którzy mają ich dusze w kamieniach.

W Oblivionie były plotki o tym, że Vivek (to chyba jedyny z Trójcy który przetrwał - jeśli gracz nie zdecyfował inaczej) gdzieś zaginął. Biorąc pod uwagę dotychczasową politykę fabularną Beth - to raczej się nie odnajdzie. Trójca to raczej rozdział zamknięty - za to całkiem prawdopodobny jest powrót do dawnych wierzeń, sprzed okresu Trybunału.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 04 lis 2012, 19:48 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
Cytuj:
Tylko, że w trakcie wojny domowej Legion kontrolował pół kraju - a zatem miał otwarte szlaki zaopatrzeniowe (morski z Solitude, przez góry na granicy z Cyrodill). W przypadku niepodległego Skyrim musiałby najpierw przekroczyć górskie przełęcze, które Ulfrik na pewno mocno obsadzi. A w takich punktach liczebność Legionów wcale nie będzie takim istotnym czynnikiem.

Trudno tak naprawdę powiedzieć, przebieg takiej kampanii zależy od zdecydowanie zbyt wielu czynników losowych, (zapomniano zamknąć bramy, przekupiono załogę garnizonu, ominięto jakąś tajemną przełęcz itd.) nie będę więc dyskutował na ten temat - zwyczajnie nie da się nic sensowniejszego powiedzieć bez dokładnej wiedzy kto ma ile i co z tym robi.
Cytuj:
Co do Bosmerów - a może są oni trochę jak Czesi w Szwejku - jedna wielka banda symulantów

Obszar Dominium to tylko nasze gdybania jak sam słusznie zauważyłeś linijkę wyżej. ;) O ile opinia publiczna nie jest zbyt przychylna dla Bosmerów jako żołnierzy, ale mogło się to zdezaktualizować przez te 200 lat.
Cytuj:
Gdyby Thalmor znalazłe sposób na włączenie tych wśmienitych łuczników do wojny, na pewno by z tego skorzystał - zwłaszcza wprowadzając w życie plany rozszerzonej ofensywy (tej uwzględniającej całkowite pokonanie Cesarstwa), gdyż wiedzieli, że do operacji z takim rozmachem potrzebny będzie każdy żołnierz.

Mówisz zapewne o 1WW, nie o 2WW? W tym pierwszym przypadku trzeba zważyć też na to, że wojna była dość szybka, a Dominium nie spotkało się do Bitwy o Czerwony Trakt Okrężny z żadnym oporem. Thalmor przez wieki wykazywał się raczej stonowaną i ostrożną polityką zagraniczną, być może po prostu uznał, że nie istnieje potrzeba wykorzystywania Bosmerów.

Żebyś nie zrozumiał mnie źle - ja nie upieram się przy tym, że Bosmerowie służą Dominium z uśmiechem na ustach, ja po prostu zauważam taką możliwość i przestrzegam przed jej zignorowaniem. ;)

Cytuj:
Ludność lokalna najprawdopodobnie była zastraszona (ciężko stawiać opór, gdy naokoło jest sporo wojska, gdy w każdej chwili mogą wyciąć wioskę w pień), kooperowali zapewne nieliczni.

Co stwierdzasz na podstawie? Nawet u nas, w Polsce, podczas II Wojny Światowej, kolaborantów nie było wcale tak mało, w Hammerfell mogło być przecież podobnie.

Cytuj:
Czy ci izolacjoniści podjęliby jakieś działania mające ponieść wojnę zagranicznemu zwycięzcy? W jakim celu? Założenia jaszczurzego dominium? Mało prawdopodobne.

A więc jak wyobrażasz sobie ewentualną interwencję Argonii? Pomoc Cesarstwu, Dominium? Już sam pomysł wojskowej interwencji państwa od 200 lat pogrążonego w izolacjonizmie jest kompletnie nieprawdopodobny, ująłem go w swoim poście tylko z ,,dziennikarskiego" obowiązku, równie dobrze w miejsce Argonian możesz wstawić Sloadów, Tsaeseci lub Maormerów, każda taka inwazja byłaby kompletnie nieprzewidywalna, a jej skutek niemożliwy do odgadnięcia.

Cytuj:
Nie koniecznie "nielubienie" Nordów musi oznaczać wojne z nimi.

Oczywiście, że nie, po prostu nie wydaję mi się, żeby Redoranie, jak zresztą większość Dunmerów, uważali Wielkie Wojny za ich konflikt.

Cytuj:
Telvanni - zobaczymy, czy naprawdę zostali całkowicie zniszczeni (w co wątpię)

Zauważ, że Telvanni był jednym z ,,najsłabszych", w sensie podstawy swojego istnienia, Wielkim Rodem. Co ich właściwie łączyło poza pragnieniem, żeby cały świat zewnętrzny zostawił ich w spokoju i zamieszkiwaniem jednego terytorium? Nawet jeśli jacyś magowie przetrwali to rozpierzchli się pewnie oni po całym Tamriel, nie istnieje jakaś solidna podstawa na której Ród może się zreaktywować.

Vivek najprawdopodobniej siedzi po lewicy, bądź prawicy Azury i oddaje się nieskończonym dysputom filozoficznym z nią. ;) Pragnę zauważyć, że Vivek był jedynym z Trójcy, który został bogiem samym w sobie, dzięki psyjicznemu dążeniu, nie dzięki mocy Serca. Liczę po cichu, że Bethesda go wykorzysta, bo, szczerze mówiąc, jest on najbardziej interesującą postacią w całej serii TES przy której Ulfrik, łagodnie mówiąc, wysiada. :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 04 lis 2012, 21:03 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2012, 20:11
Posty: 514
Gra w: Skyrim, ,Morrowind i Medieval 2 Total War
Vivek to była osoba dla której przebiegłem na początkowym poziomie całe Vivec aby go spotkać i zostać zabity.

Co do rodów to Redoranie noenawidzą Nordów. W Lore w czasie Obka walczyli z nimi. Walka jest wpisana w nich. Na Solstheim pewnie nie mają lekko. Łodzimi z Khuul pewnie popłyneli Televani.

_________________
Obrazek
Leniwy. To chyba cały mój charakter. Tłumaczę fice My Little Pony,
jestem fanem All Dogs go to the Heaven i lamą która gra w RPGi bo
wymagaja mniej zręczności niż strategie. Tyle o mnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 04 lis 2012, 21:48 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
Cytuj:
Trudno tak naprawdę powiedzieć, przebieg takiej kampanii zależy od zdecydowanie zbyt wielu czynników losowych, (zapomniano zamknąć bramy, przekupiono załogę garnizonu, ominięto jakąś tajemną przełęcz itd.) nie będę więc dyskutował na ten temat - zwyczajnie nie da się nic sensowniejszego powiedzieć bez dokładnej wiedzy kto ma ile i co z tym robi.

Zgadzam się, ale ten fragment był jedynie reakcją na niesprawiedliwe w moim mniemaniu zaniżanie szans niepodległego Skyrim w konflikcie z Cesarstwem. Nie twierdzę, że by wygrali, ale z drugiej strony nie skreślałbym ich od razu (bo Cesarstwo ma więcej Legionów).
Cytuj:
O ile opinia publiczna nie jest zbyt przychylna dla Bosmerów jako żołnierzy, ale mogło się to zdezaktualizować przez te 200 lat.

Chodziło mi tutaj jedynie o zilustrowanie jak bardzo Bosmerzy są chętni do służby Dominium. Tak bardzo chętni, że aż o nich nie słyszeliśmy w tym zakresie.
Cytuj:
Co stwierdzasz na podstawie? Nawet u nas, w Polsce, podczas II Wojny Światowej, kolaborantów nie było wcale tak mało, w Hammerfell mogło być przecież podobnie.

A jednak w Polsce Niemcy mieli stale problemy ze wszystkim - logistyką, transportem wojsk, sprawowaniem władzy - właśnie ze względu na aktywną partyzantkę. Jak widać po jej działalności liczba kolaborantów nie była na tyle duża aby skutecznie zakłucać jej funkcjonowanie. A teraz zerknij na kolaborację w np. Francji. I na tamtejszy ruch oporu. Nie twierdzę, że nikt nie współpracował z Thalmorem (prośbą, przekupstwem, groźbą, nieważne), ale skoro okupacja tych terenów wiązała się dla Thalmoru ze znacznym wysiłkiem (gdyby było inaczej, nadal trzymaliby ten rejon w rękach), to chyba nie był to aż tak istotny czynnik. Moim zdaniem większą rolę odgrywa tutaj siła Dominium (korpus magów bitewnych m.in., generalnie lepszy ekwipunek) w stosunku do braków Redgardów (większość siły wyszło z Legionami, pozostały zapewne wojska rodowe, ale chyba nie było ich tak dużo, gdyż oficjalną armią Hamerfell były Legiony tam stacjonujące).
Cytuj:
ująłem go w swoim poście tylko z ,,dziennikarskiego" obowiązku

W takim razie nie dostrzegłem tego obowiązku, moja wina.
Cytuj:
Oczywiście, że nie, po prostu nie wydaję mi się, żeby Redoranie, jak zresztą większość Dunmerów, uważali Wielkie Wojny za ich konflikt.

Wiesz, wydaje mi się, że ludzie przeceniają tą nienawieść Dunmerowie-Nordowie. Tego zaś, że Mroczni nie chcą za bardzo angażować się w I WW (i zapewne w kolejną) nie neguję.
Cytuj:
Zauważ, że Telvanni był jednym z ,,najsłabszych", w sensie podstawy swojego istnienia, Wielkim Rodem. Co ich właściwie łączyło poza pragnieniem, żeby cały świat zewnętrzny zostawił ich w spokoju i zamieszkiwaniem jednego terytorium? Nawet jeśli jacyś magowie przetrwali to rozpierzchli się pewnie oni po całym Tamriel, nie istnieje jakaś solidna podstawa na której Ród może się zreaktywować.

No, nie do końca. Zwróć uwagę, że był to jeden z 3 głównych rodów - Roderanie byli na wylocie jeśli chodzi o potęgę i poważanie, ważną rolę grali właśnie Hlaalu, Telvanni, Świątynia (tendencja spadkowa) oraz bodajże Dres (ale jego nie było w grze). Oczywiście wybuch Czerwonej Góry zmienił układ sił, ale coś jednak ciągnęło Dunmerów do Telvanni przedtem, skoro ten Ród miał dosyć mocną pozycję. Pomyśl o nich jako o uniwersytecie, albo Akademii z Winterhold, tylko nieco bardziej elitarnej. A te elementy łączące, które wymieniłeś też nie są wcale takie słabe. Ten Ród to dostęp do wielu towarów, wiedzy, pomocy badawczych różnego rodzaju.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 06 lis 2012, 14:06 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
Cytuj:
Zgadzam się, ale ten fragment był jedynie reakcją na niesprawiedliwe w moim mniemaniu zaniżanie szans niepodległego Skyrim w konflikcie z Cesarstwem.

Może i faktycznie masz rację i zaniżyłem szanse Gromowładnych. Mea culpa.
Cytuj:
Chodziło mi tutaj jedynie o zilustrowanie jak bardzo Bosmerzy są chętni do służby Dominium. Tak bardzo chętni, że aż o nich nie słyszeliśmy w tym zakresie.

Argument można odwrócić - Bosmerzy są tak bardzo niechętni, że aż o nich nie słyszeliśmy w tym zakresie. ;) Nie mamy żadnych informacji o Bosmerach w wojskach Dominium, podałem więc 2 możliwe warianty - udało się ich złamać/nie udało.
Cytuj:
skoro okupacja tych terenów wiązała się dla Thalmoru ze znacznym wysiłkiem (gdyby było inaczej, nadal trzymaliby ten rejon w rękach), to chyba nie był to aż tak istotny czynnik. Moim zdaniem większą rolę odgrywa tutaj siła Dominium (korpus magów bitewnych m.in., generalnie lepszy ekwipunek)

Siły Dominium były nadwątlone, Thalmor prawdopodobnie nie przywiązywał dużej wagi do tego terytorium, służyło to przede wszystkim skłóceniu Cesarstwa z Hammerfell, przeciwstawiali się jednemu z najbardziej zmilitaryzowanych narodów Tamriel, tj. Redguardom i Ty twierdzisz, że JESZCZE mieli ludność cywilną przeciwko sobie?
Cytuj:
w stosunku do braków Redgardów (większość siły wyszło z Legionami, pozostały zapewne wojska rodowe, ale chyba nie było ich tak dużo, gdyż oficjalną armią Hamerfell były Legiony tam stacjonujące).

Mały cytacik z UESP:
Cytuj:
Redguard society is extremely martial, and nearly everyone is expected to have a grasp of basic weaponry and combat, although only the rulers are generally expected to have any knowledge of strategy, formations and tactics. Only the strongest, fastest and smartest Redguards are accepted into the demanding military (which consists mainly of various knightly orders), and they are expected to prove themselves worthy by facing death.

Cytuj:
Wiesz, wydaje mi się, że ludzie przeceniają tą nienawieść Dunmerowie-Nordowie.

Nie postrzegam tego jako nienawiści, nie mamy przecież żadnej wojny dunmersko-norskiej w Windhelmie, Nordowie przekazali Dunmerom Solstheim, a wcześniej zdarzały się między nimi sojusze (chociażby w TESO). Mamy tutaj do czynienia raczej ze wzajemną niechęcią przyprawioną odrobiną pychy i pogardy, zarówno ze strony dunmerskiej jak i norskiej.
Cytuj:
No, nie do końca. Zwróć uwagę, że był to jeden z 3 głównych rodów - Roderanie byli na wylocie jeśli chodzi o potęgę i poważanie

Nie chodzi mi o potęgę nominalną tylko o to, że Telvanni nigdy nie wykształciło jakiegoś poczucia przynależności do wspólnoty, czegoś w rodzaju rodowego ,,patriotyzmu". Nie było tam czegoś takiego jak ,,działanie dla dobra Telvanni", było ,,działanie dla dobra mistrza Nelotha/Aryona/Gothrena itd.". Ród był stowarzyszeniem magów, którzy nie lubili jak ktoś im patrzył na ręce, razem ze śmiercią tych magów stracił on rację bytu.
Cytuj:
Ten Ród to dostęp do wielu towarów, wiedzy, pomocy badawczych różnego rodzaju.

Mała poprawka - ,,był to".

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 06 lis 2012, 15:50 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
Cytuj:
Siły Dominium były nadwątlone, Thalmor prawdopodobnie nie przywiązywał dużej wagi do tego terytorium, służyło to przede wszystkim skłóceniu Cesarstwa z Hammerfell, przeciwstawiali się jednemu z najbardziej zmilitaryzowanych narodów Tamriel, tj. Redguardom i Ty twierdzisz, że JESZCZE mieli ludność cywilną przeciwko sobie?

Skoro chodziło tylko o wbicie klina między narody Cesarstwa, to osiągnęli to już podczas podpisywania Konkordatu (który odrzucili Redgardzi, za co z kolej Titus Mede II musiał wyłączyć ich prowincję z Cesarstwa). Można było jeszcze, powiedzmy, z pół roku, albo rok siedzieć tam, aby stwarzać pozory, żeby niechęć Hamerfell-Cesarstwo zapuściła dobre korzenie. Ale 5 lat? A co do sił Thalmoru - nadwątlone tzn. niezdolene do walki ze zdziesiątkowanymi co prawda, ale nadal stanowiącymi pewną siłę. Legionami Cesarstwa. Mimo wojowniczości Redgardów, ich siły mimo wszystko zapewne nie były się w stanie równać z tym co w tamtym momencie miało Cesarstwo (bo by nam wyszła prowincja potężniejsza od całego Cesarstwa, i to bez użycia w tym celu szeroko rozpowszechnionej magii).

Co do cytatu z UESP o Redgardach - prawda, mój błąd. Moim jedynym usprawiedliwieniem jest to, że nie znam aż tak dobrze Lore Redgardów, chociaż w Daggerfallu było trochę tych zakonów rycerskich.

Cytuj:
Mamy tutaj do czynienia raczej ze wzajemną niechęcią przyprawioną odrobiną pychy i pogardy, zarówno ze strony dunmerskiej jak i norskiej.

Obier rasy nie chcą się przyznać przed sobą, że tak naprawdę bardzo wiele je łączy ;)
Cytuj:
Nie chodzi mi o potęgę nominalną tylko o to, że Telvanni nigdy nie wykształciło jakiegoś poczucia przynależności do wspólnoty, czegoś w rodzaju rodowego ,,patriotyzmu". Nie było tam czegoś takiego jak ,,działanie dla dobra Telvanni", było ,,działanie dla dobra mistrza Nelotha/Aryona/Gothrena itd.". Ród był stowarzyszeniem magów, którzy nie lubili jak ktoś im patrzył na ręce, razem ze śmiercią tych magów stracił on rację bytu.

Jak by Ci to wytłmuaczyć. Ród dawał korzyści nie tylko najwyższym stopniem magom - ale też wileu innym - ich czeladnikom, już pełnoprawnym ale jeszcze nie za potężnym magom i wielu innym osobom (choć w mniejszym stopniu). To, że któreś z miejsc (a nawet kilka) "mistrzowskich" się zwolniło nie oznacza koniecznie rozpadu Rodu, ale raczej objęcie wakatów przez kogoś innego. Zresztą, jak to miałoby działać inaczej, gdy zawsze istniało ryzyko, że mag może "zajść w niewyjaśnionych do końca okolicznościach" albo zostać zabity przez rywala? Stowarzyszenie jako sama idea ma się dobrze - po prostu inne osoby będą czerpać z niej profity.
Osobiście jest to dla mnie czytelne i jasne jak słońce, ale zrzucam to na karb tego, że sam gram magiem (właściwie w każdym cRPG) i jestem tak tą magią przesiąknięty, że pewne rzeczy są dla mnie oczywiste, instynktowne. Jak to powiedzieli strażnicy z Białej Grani po pokonaniu smoka do Irileth: "Nie jesteś Nordem huskarlu, nie zrozumiesz".
Cytuj:
Mała poprawka - ,,był to".

Wstrzymajmy się z wdrażaniem tej poprawki do czasu wydania Dragonborn DLC. Wtedy zyskamy zapewne większy wgląd w sytuację Dunmerów na Solsheim i być może znajdziemy jakieś rzeczy, które nas rozsądzą.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 3 z 8   [ Posty: 80 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules