Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 18 maja 2021, 09:44


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 5 z 8   [ Posty: 80 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 19:19 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
Cytuj:
Skoro Dominium zaskarbiło sobie ich przychylność dzięki "uratowaniu" księżyców, to pokonanie Alduina, który zeżarłby cały świat też musi mieć jakieś znaczenie

Raczej Khajitów nie będzie to obchodzilo - jeśli wogóle w to uwierzą. Jasne, smoki robią problemy, ale jakies norskie bajania o takim co pożre świat? Nieprawdopodobne. Za to akcja z Księżycami jak najbardziej przemawia do nich, bo od tego zależy m.in. ich cykl rozrodczy (czy Khajit urodzi się podobny raczej od kota - zwierzęcia, czy też bardziej do człowieka - ta wersja Khajitów z którą się najczęściej spotykamy, czy w jeszcze innej formie pośredniej).
Cytuj:
A na terenach Cesarstwa mogę się zająć zorganizowaniem szybkiej, jednoczesnej likwidacji posterunków justykariuszy. Skrytobójcze ataki, przejęcie dokumentacji i pieczęci, podrabianie korespondencji żeby zachować pozory "spokoju" - tym może się zająć moja kotka.

Nie sądzę, aby Thalmorczycy byli aż takimi idiotami aby nabrać się na lipną korespondencję. A zniknięcie jakiegokolwiek justykariusza z pewnością ich bardzo zanipokoi (w końcu Cyrodill to nie Skyrim, gdzie trwa wojna domowa i "przypadki chodzą po ludziach/elfach"). Ponadto aspekt organizacyjny - jak przygotować (utrzymując tajemnicę) i przeprowadzić akcję o takiej skali? Mało prawdopodobne.
Cytuj:
Dyplomacją musisz się zająć Ty jako nowa cesarzowa

Nie wiem dlaczego, ale mam złe przeczucia jak by mogło wyglądać Cesarstwo pod przywództwem takiej władczyni - pamiętajmy, że absolutne dobro/ład to też swojego rodzaju tyrania. No i mogę się obawiać, czy te postawy nie będą "eksportowane" do innych prowincji - zwłaszcza Morrowind. A tak poza tym, ciekawe ile mieszkańcy wytrzymają takiej dobroci - zobaczysz Astarte, będą bunty, chyba, że będziesz wszystko trzymała żelazną ręką - ale, jak już wspomniałem, to trochę jak tyrania.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 19:32 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 wrz 2012, 07:36
Posty: 1522
Gra w: Skyrim, Wiedżmin 2, Rome II
Dobry władca powinien być moim zdaniem jednocześnie okrutny i łagodny. Mnie stać i na łagodność i na okrucieństwo. Nie wiem tylko, czy starczyło by mi sprytu i roztropności, żeby dobrze rozgrywać polityczne batalie. ;) Bycie żołnierzem, który tylko słucha rozkazów i bije wroga, jest w sumie takie proste. :)
Co zaś się tyczy Morrowind:
Po pierwsze: chciałabym uczynić je prowincją mojego Cesarstwa,
po drugie: w moim Cesarstwie w żadnym razie nie mogłoby istnieć niewolnictwo.

_________________
http://astarte21.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 19:43 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Mikkel napisał(a):
Raczej Khajitów nie będzie to obchodzilo - jeśli wogóle w to uwierzą.


Z pewnością nie tak od razu. Tu pole do popisu dla moich kumpli bardów. Artystyczna brać zrozumie się na całym świecie, trzeba tylko przygotować silną propagandę ;)

Mikkel napisał(a):
Nie sądzę, aby Thalmorczycy byli aż takimi idiotami aby nabrać się na lipną korespondencję. A zniknięcie jakiegokolwiek justykariusza z pewnością ich bardzo zanipokoi (w końcu Cyrodill to nie Skyrim, gdzie trwa wojna domowa i "przypadki chodzą po ludziach/elfach"). Ponadto aspekt organizacyjny - jak przygotować (utrzymując tajemnicę) i przeprowadzić akcję o takiej skali? Mało prawdopodobne.


Na dłużej nie da się czegoś takiego utrzymać w tajemnicy, więc w Cyrodil likwidacja musiałaby być zaplanowana tak, aby niedługo później już nastąpił atak wojsk cesarskich. Wcześniej można by było przeprowadzić akcję w Skyrim, zwalając winy na niedobitki gromowładnych grasujące po lasach (w moim wariancie wygrali cesarscy). W ten sposób można by było ściągnąć do Skyrim część elfich szpicli z Cyrodil niby na miejsce tych co zginęli (a potem posłać ich też w zaświaty).
Pytanie jak zorganizować większe czystki? Spróbowałabym wykorzystać odbudowany oddział Ostrzy. Tylko problem, co w takim razie ze smokiem... Może dałby się przekonać do tego, żeby zniknąć ze Skyrim i ukryć się gdzieś na końcu świata, dopóki wojna z Thalmorem się nie skończy. Wydłubałabym mu parę łusek i okłamała Ostrza, że Paarthurnaxa zabiłam. Przy odrobinie szczęścia (a mam przychylność Nocnicy ;)) mogłoby się udać, przynajmniej do czasu, aż Ostrza zrobią swoje.


Astarte - plany wobec Morrowind i tak chyba musiałyby poczekać na spokojniejsze czasy :)
PS - popieram w tym, że trochę okrucieństwa potrzebne. Likwidując justykariuszy zadbałabym o to, żeby wcześniej dokładnie opowiedzieli o sposobie raportowania i takie tam, żeby jak najdłużej można było oszukiwać ich zwierzchników. I nie wahałabym się przed najgorszymi środkami nakłaniania do zeznań ]:->

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 20:00 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
Cytuj:
Dobry władca powinien być moim zdaniem jednocześnie okrutny i łagodny.

Z tego co kojarzę, wystarczy sam strach - bo o miłości ludzie szybko zapominają - poczytaj "Księcia" (tylko tego napisanego przez Machiawellego, nie te dyrdymały "Mały Książę").
Cytuj:
Po pierwsze: chciałabym uczynić je prowincją mojego Cesarstwa,
po drugie: w moim Cesarstwie w żadnym razie nie mogłoby istnieć niewolnictwo.

A co jeśli Dunmerowie nie będą chcieli być częścią Cesarstwa? Wchodzenie w skład poprzedniego jakoś im na zdrowie nie wyszło. Osobiście wolę samodzielne, niepodległe Morrowind. Swoją drogą, ciekawe czy Skyrim też chętnie wyzbędzie się swojej świeżo odzyskanej wolności?
Co zaś do niewolnictwa - pragnę Ci przypomnieć traktat Rozejmowy zawarty z poprzednim Cesarstwem - który zezwalał na całkowitą autonomię w zakresie kultury i tradycji Morrowind. W tym tego jej aspektu.
Cytuj:
Na dłużej nie da się czegoś takiego utrzymać w tajemnicy, więc w Cyrodil likwidacja musiałaby być zaplanowana tak, aby niedługo później już nastąpił atak wojsk cesarskich. Wcześniej można by było przeprowadzić akcję w Skyrim, zwalając winy na niedobitki gromowładnych grasujące po lasach

A Thalmor na pewno nie zauważy przygotowań w Cyrodill... A Skyrim? Jakoś nie sądzę, aby justykariusze ganiali za niedobitkami Gromowładnych (to zadanie Cesarstwa) - a skoro nie mają takich rozkazów, to nie pchają się w ogień, jeżeli coś im się dzieje na skalę masową, to z pewnością zainteresuje to Dominium. Dalej - atak na ambasadę byłby wypowiedzeniem wojny.
Cytuj:
Astarte - plany wobec Morrowind i tak chyba musiałyby poczekać na spokojniejsze czasy

Moje Panie! Czy ja się wtrącam do Cyrodill czy Elsweyr? Nie! Więc zostawcie w spokoju Morrowind. Zresztą, Cesarstwo wyczerpane wojną z Thalmorem powinno pozostać dosyć osłabione - a to da mojemu ludowi dodatkowy czas na odbudowę i przygotowania od obrony. Dalej, wolne Skyrim i Hamerfell, też zapewne nie będą zbyt chętne do przystąpienia do Cesarstwa (sojusz wojskowy to jedno, ponowne zostanie prowincją to drugie), więc być może, w razie czego, da się zebrać sojusz, który "przytępiłby" ambicje Cesarstwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 20:16 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 wrz 2012, 07:36
Posty: 1522
Gra w: Skyrim, Wiedżmin 2, Rome II
Vadi:
Możesz podać mi swą kocią łapkę na znak przymierza. ;) Kobiece rządy Cyrodiilijki i Kajitki, przed którymi drży cały Thalmor - to jest to! :) Propaganda to oczywiście podstawa. Na Ostrza jednak się obraziłam i nie chcę o nich słyszeć. Nie potrzebujemy ich. Mamy, np. Towarzyszy.

Mikkel:
Oczywiście, że możemy zostawić Morrowind w spokoju. Jeśli Dunmerowie nie chcą pomocy w sprawie Argonii i wolą działać sami, to proszę bardzo, nawet Morrowind nie dotknę.
"Mały Książę" to jest wspaniałe dzieło filozoficzne, a "Książę" Machawiallego jest jednym z tych dzieł, co sprawiają, że mnie krew zalewa, i to do tego stopnia, że gdybym mogła rąbnęłabym Machaviallego w pysk (to że nie żyje od jakiś 500 lat nie jest oczywiście jedyną przeszkodą). Nie chcę sprawować rządów strachu, lecz rządy sprawiedliwości (być może w tym małym punkcie ze sprawiedliwością zgadzam się z Machiaviellim, ale jest to przypadek).

_________________
http://astarte21.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 20:22 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Mikkel - jak sam mówiłeś w trakcie wojny domowej "wypadki chodzą po ludziach/elfach". No więc co, jeśli cesarscy wojnę wygrają, ale ambasady już nie ma... bo oficjalnie spalili ją do gołej ziemi gromowładni (albo wcześniej, albo w ostatnim desperackim rzucie już po utracie stolicy) ? ;) Elfy mogą najwyżej przysłać kolejnego ambasadora (tego bym nie zabijała, tylko posadziła w zacisznym loszku i kazała pisać cenzurowane raporty). Justykariusze nie muszą biegać za resztkami gromowładnych, niech sobie tropią wyznawców Talosa, a co można poradzić, że na traktach jest nadal niebezpiecznie. Cesarstwo jest przecież słabe ;)
Thalmor jak najbardziej może przez jakiś czas nie zauważyć przygotowań, jeśli będą one "tajne przez poufne". Moja "misja samobójcza" zakłada, iż w razie jakiejkolwiek wpadki cesarskie władze potraktowałyby mnie (i Ostrza) jako przestępców. O akcji może wiedzieć tylko sama góra (cesarz lub cesarzowa ;)), żadnych papierów, żadnych rozkazów, żadnych śladów.

A do Morrowind i mrocznych elfów nic nie mam. Nawet im poprawiłam warunki życia we Wschodniej Marchii wspierając cesarskich ;)


Astarte, mogę dać kocią łapę (ze schowanymi pazurami) na znak przymierza i nawet przybić piątkę. Tylko właśnie przeżyłam szok i się zastanawiam czy rzuciłaś jakiś urok na moją grę??? Mam paskudnego buga i Ulfrik mi ożył o.O

Ps. Mogą być Towarzysze, czemu nie ;)

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 21:01 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
Cytuj:
Kobiece rządy Cyrodiilijki i Kajitki, przed którymi drży cały Thalmor - to jest to!

I tak daleko Wam do takiej Wilczej Królowej Potemy (jedna z moich ulubionych postaci) czy dunmerskiej Barenziah. Tak swoją drogą, chciałbym kiedyś przeczytać symulację, jak Potemie się jednak udało "reaktywować". Zapewne dla Tamriel nie byłoby to szczególnie korzystne, ale chciałbym zobaczyć co na to Thalmor - miny Altmerów musiałyby być dosłownie bezcenne!
Cytuj:
Jeśli Dunmerowie nie chcą pomocy w sprawie Argonii i wolą działać sami, to proszę bardzo, nawet Morrowind nie dotknę.

Widać, że słabo znasz Dunmerów. Mój lud znosil na przestrzeni wieków wiele sztormów - z przeklęciem przez Deadryczną Księżną całej rasy włącznie. Są jak feniks z popiołów - więc i to przetrwają. Ja zaś nie chcę pomocy, która będzie zbyt drogo kosztować. W swoim czasie odzyskamy Morrowind - a wtedy jaszczurki zapłacą za to co zrobiły - i będą zasuwać przy "odgruzowywaniu" VVardenfell i reszty.
Cytuj:
"Mały Książę" to jest wspaniałe dzieło filozoficzne, a "Książę" Machawiallego jest jednym z tych dzieł, co sprawiają, że mnie krew zalewa, i to do tego stopnia, że gdybym mogła rąbnęłabym Machaviallego w pysk

No, no - trafiłem w czuły punkt. Mały Książę jest wg. mnie nieco naiwny, zaś Książę - no cóż, pokazuje jaka jest natura wielu ludzi. Owszem, nie jest to coś z czego możemy być dumni, ale tak już jest. Trzeba sobie z tym radzić. A Nicollo miał sporo ciekawych przemyśleń i był z tego co pamiętam bardzo oddany swojemu miastu.
Cytuj:
Mamy, np. Towarzyszy.

Którzy wolą się nie angażować w politykę, poza tym ilu ich jest? To może być doborowy oddział do zadań specjalnych, ale nie armia.
Cytuj:
No więc co, jeśli cesarscy wojnę wygrają, ale ambasady już nie ma... bo oficjalnie spalili ją do gołej ziemi gromowładni

O bezpieczeństwo ambasady dba kraj przyjmujący (Cesarstwo) - dopuszczenie do jej naruszenia (o zniszczeniu już nie wsopminając) z pewnością postawi Dominium na nogi (cokolwiek Cesarstwo w tej sprawie powie).
Cytuj:
Elfy mogą najwyżej przysłać kolejnego ambasadora (tego bym nie zabijała, tylko posadziła w zacisznym loszku i kazała pisać cenzurowane raporty)

Ambasador Thalmor jest niemal na pewno magiem. Wynika z tego możliwość komunikacji mentalnej na odległość (poczytaj Disaster at Ionith), do tego dodaj fanatyzm. Wynik? Ciężka sprawa...
Cytuj:
Justykariusze nie muszą biegać za resztkami gromowładnych, niech sobie tropią wyznawców Talosa, a co można poradzić, że na traktach jest nadal niebezpiecznie. Cesarstwo jest przecież słabe

A jeśli Dominium uzna, że to znak na zwiększenie swojej obecności w Skyrim?
Cytuj:
Nawet im poprawiłam warunki życia we Wschodniej Marchii wspierając cesarskich

Chodzi Ci o zrobienie jarlem Brunwulfa Free-Winter'a? To jest osoba, z którą się głęboko nie zgadzam. Nawet jako Dunmer. W Wichrowym Tronie spokojnie Dunmerowie mogą normalnie żyć, jeśli będą chcieli się przystosować do lokalnych zwyczajów. Tak samo jak robili to obcokrajowcy w Morrowind zaciągając się na służbę w Wielkich Rodach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 21:12 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Mikkel napisał(a):
A jeśli Dominium uzna, że to znak na zwiększenie swojej obecności w Skyrim?


I ok - niech wlezą w paszczę lwa. Dużo gorzej że są magowie, jedyny ratunek w Akademii, że podpowiedzą jak tą elfia magię przeskoczyć. Sama nie korzystam z magii, ale z Akademią mam bardzo dobre układy. Jedno jest pewne - nie ma rzeczy niemożliwych. Thalmor ukrył skrupulatnie swoje knowania podburzając ludność w Skyrim do wojny domowej. To i przed nimi da się ukryć spisek - w końcu "zbierają co sami posiali" ;)

Mikkel napisał(a):
Chodzi Ci o zrobienie jarlem Brunwulfa Free-Winter'a? To jest osoba, z którą się głęboko nie zgadzam. Nawet jako Dunmer. W Wichrowym Tronie spokojnie Dunmerowie mogą normalnie żyć, jeśli będą chcieli się przystosować do lokalnych zwyczajów. Tak samo jak robili to obcokrajowcy w Morrowind zaciągając się na służbę w Wielkich Rodach.


Co masz przeciwko Brunwulfowi? Ja odniosłam wrażenie, że Dunmerzy z Wichrowego Tronu są raczej zadowoleni ze zmiany rządów. Chociaż oczywiście za gromowładnych też mogli spokojnie żyć, bo przecież nikt ich nie bił i nie wyrzucał z miasta - najwyżej usłyszeli niepochlebne opinie.

Ps. Pewnie i tak będę musiała od nowa całą wojnę robić, bo z jakiegoś powodu mi się zabugowało. Szukam w tematach pomocy technicznej i nic znaleźć nie mogę. Najpierw sobie w pałacu Królów leżały zewłoki Ulfrika i Galmara, a jak się wkurzyłam i trupy przeciągnęłam do kąta, to za następną wizytą obaj łażą żywi najwyraźniej nie wiedząc, że przegrali wojnę i powinni już dawno być w Sovngardzie.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 21:21 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 wrz 2012, 07:36
Posty: 1522
Gra w: Skyrim, Wiedżmin 2, Rome II
Ulfrik ożył? Radujmy się! :D

_________________
http://astarte21.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Symulacje 2 Wielkiej Wojny
PostNapisane: 13 lis 2012, 21:28 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 gru 2011, 11:46
Posty: 371
Cytuj:
I ok - niech wlezą w paszczę lwa. Dużo gorzej że są magowie, jedyny ratunek w Akademii, że podpowiedzą jak tą elfia magię przeskoczyć.

No właśnie - ta magia. Oddziały magów bitewnych. Żeby się nie okazało, że zaczyna się kolejna wojna, tym razem z oddziałami wroga na swoim terytorium.
Cytuj:
Co masz przeciwko Brunwulfowi?

Pozwolę sobie zacytować samego siebie z jednego z poprzednich tematów - poczytaj o tym jaka jest moja postać:
Spoiler:

oraz dialog mój i Astarte (gdyby nasze postacie spotkay się, w np. tawernie)
Spoiler:

Niemniej - Beowulf chce zmuszać innych aby szanowali i lubili przybyszów "na dzień dobry", "z automatu". Ja twierdzę, że przybysze powinni się najpierw czymś zasłużyć (chociażby zdolnością robienia czegoś pożytecznego dla tubylców), a przede wszystki dostosować się do zasad panujących w kraju gospodarza.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 5 z 8   [ Posty: 80 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules