Kronika Dovahkiinów

Kronika Dovahkiinów

Nowo zapisane karty Smoczych Dusz

TESV 2015-06-02 23-07-06-80.jpg
Dro'Skrez
Khajiici · Mężczyzna · Skrytobójca · Łuk · Przywołanie
20170330142438_1.jpg
Neiize
Elfy Leśne · Kobieta · Mag Bitewny · Miecz jednoręczny · Przywołanie
20160920103140_1.jpg
Thorgrim
Nordowie · Mężczyzna · Wojownik · Miecz dwuręczny · Przywracanie

Dodaj swojego Dragonborna!

Najnowsze posty
Teraz jest 15 maja 2021, 02:22


Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 12 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 20:56 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2011, 23:00
Posty: 208
No dobrze,
Tak,doczekałem się Dawnguarda na PC w wersji PL.
Co ciekawe Cenega dała nam tyle czasu,że z nudów,rozwinąłem Kowalstwo,Zaklinanie na maxa i dzięki temu uzyskałem postać typu CZOŁG.
Coś tam zbroja 1500+ o dodatkach nie wspomnę.
Efekt: tak wiem,gadaliśmy o tym na forum.Jeden smok 3 strzały,na wersji MASTER.

Chwalę się ? Nie.To wszystko stało się nudów czekając na DLC.W skrajnej fazie doszło nawet do zbierania kwiatków,bo już się zabierałem za Alchemię.

Wniosek : W RPG liczy się możliwość rozwoju postaci (nie przez mody,spadówa przygłupy),i teraz po zainstalowaniu DLC.... a nawet jeśli po MODACH,gdzie i tak,najlepszy nawet MOD jest cieciem przy mojej Daedrze po Kowalstwie i Zaklinaniu.....

Uważam SKYRIMA za SKOŃCZONEGO.

I czekam, na następcę.
bo... nie jestem informatykiem w okularkach grającym w kółko i w kółko w tę samą grę.
i....

kij z informatykami..... szkoda,że to koniec :(

to był zajebisty rok <3 z tą grą <3

PS.Ach by zapomniał podsumować.W grach RPG chodzi właśnie o to,żeby rozwijać postać.To kręci.Nic innego.Nowe zbroje,sroje....
A jak ich już nie ma...
Bo się ma the best.
Do DO WIDZENIA PAŃSTWU :*


.... to BYŁO NAJBARDZIEJ ZAJEBISTE 190 GODZIN W MOIM ŻYCIU <3


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 21:03 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2012, 20:11
Posty: 514
Gra w: Skyrim, ,Morrowind i Medieval 2 Total War
Napewno? Jesli tak to nie będę cię zatrzymywał jedynie polecę Assasyna i Orcs and Men. JA osobiście mam już kilkanaście postaci i dalej dobrze się bawię ale jak kto lubi.

_________________
Obrazek
Leniwy. To chyba cały mój charakter. Tłumaczę fice My Little Pony,
jestem fanem All Dogs go to the Heaven i lamą która gra w RPGi bo
wymagaja mniej zręczności niż strategie. Tyle o mnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 21:04 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2011, 23:00
Posty: 208
Ureus napisał(a):
Napewno? Jesli tak to nie będę cię zatrzymywał jedynie polecę Assasyna i Orcs and Men. JA osobiście mam już kilkanaście postaci i dalej dobrze się bawię ale jak kto lubi.


Na pewno.
Tak jak napisałem to mnie kręci.
Z przejścia całego świata,który znam na pamięć,nic już nie będzie.
Dzięki stary.
Idę kupić Ass.

SKYRIM był ZAJE K... BISTY !!!!
KOCHAM GO !!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 21:31 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2012, 15:16
Posty: 965
Gra w: Seria TES, HoMM 3, strategie Paradoxu, seria ME, seria DA, seria AC, P:T
Twój post, jak dla mnie, jest dowodem na wyższość (w sensie zapewnienie dłuższej zabawy) podejścia roleplejowego, nie nastawionego na to, żeby jak najbardziej wymaksować postać. Jeśli twoim jedynym celem jest skończenie gry, w sensie wykoksowanie postaci, zrobienie wszystkich questów itd., to ona po prostu musi się znudzić po jakimś tam czasie. Jeśli jednak podejdzie się do gry trochę inaczej, powie się ,,Ok, teraz będę grał orkowym hersztem/bosmerskim myśliwym/altmerskim magiem-fanatykiem i będę starał się odgrywać moją postać" to gra starczy na dużo, dużo dłużej. Koronnym przykładem jest tutaj Morrowind, w który, mimo przejścia go bazylion razy, po prawie 10 latach od premiery, wciąż niektórzy grają. (chociażby ja :P) Nie narzucam Ci oczywiście mojego punktu widzenia, stylu gry, stwierdzam po prostu, że jak dla mnie grając w taki sposób można bawić się i lepiej i dłużej.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 21:33 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka

Dołączył(a): 27 wrz 2012, 15:59
Posty: 337
Gra w: TES 3,4,5, Trylogia Mass Effect, Total War Empire, Total War Shogun 2
Wystarczy nie rozwijać kowalstwa, zaklinania i alchemii można cieszyć się postacią póki questy się nie skończą. A jak rozwijasz już te umiejętności to nie ulepszaj sprzęty, albo nie rób własnych mikstur, bo wtedy masz tanka, a nie postać i tracisz potencjał tej gry. Ale z drugiej strony cieszę się, że ci się podobało, dla mnie też Skyrim jest wspaniałą grą ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 21:59 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2011, 23:00
Posty: 208
Liu_tenet napisał(a):
Twój post, jak dla mnie, jest dowodem na wyższość (w sensie zapewnienie dłuższej zabawy) podejścia roleplejowego, nie nastawionego na to, żeby jak najbardziej wymaksować postać. Jeśli twoim jedynym celem jest skończenie gry, w sensie wykoksowanie postaci, zrobienie wszystkich questów itd., to ona po prostu musi się znudzić po jakimś tam czasie. Jeśli jednak podejdzie się do gry trochę inaczej, powie się ,,Ok, teraz będę grał orkowym hersztem/bosmerskim myśliwym/altmerskim magiem-fanatykiem i będę starał się odgrywać moją postać" to gra starczy na dużo, dużo dłużej. Koronnym przykładem jest tutaj Morrowind, w który, mimo przejścia go bazylion razy, po prawie 10 latach od premiery, wciąż niektórzy grają. (chociażby ja :P) Nie narzucam Ci oczywiście mojego punktu widzenia, stylu gry, stwierdzam po prostu, że jak dla mnie grając w taki sposób można bawić się i lepiej i dłużej.


Widzisz.Masz rację Drogi Władziu of course pod warunkiem,że lubisz grać innymi rodzajami postaci.
Ja od początku mojej przygody z RPG zawsze byłem nastawiony na młotki,topory i miecze...
i zazdroszczę Ci.
Magami nie chce i nie umiem.
A pewnie to też może być fajne jak się w to człowiek wkręci.
A przejście po raz kolejny tego samego scenariusza... np. magiem
Nie no......... to już jest MANIA.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 22:15 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2012, 20:11
Posty: 514
Gra w: Skyrim, ,Morrowind i Medieval 2 Total War
Uwierz mi Skyrim wciąż jest żywy. Do wyjścia gry która będzie miała podobny dla mnie poziom pod względem nieliniowości i będą wychodzić dlc gra ma sens. Ale zgodnie z kucowatą ideą panującą na tym forum nie będę cię błagał ani do niczego zmuszał. To twój wybór. Dziękuje i dobranoc.

_________________
Obrazek
Leniwy. To chyba cały mój charakter. Tłumaczę fice My Little Pony,
jestem fanem All Dogs go to the Heaven i lamą która gra w RPGi bo
wymagaja mniej zręczności niż strategie. Tyle o mnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 22:18 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
U mnie to zawsze była kwestia podejścia.

Wystarczy jakaś dłuższa przerwa, może nowe wątki z dlc i brak innych zajęć, aby powrót do gry nastąpił. Oczywiście w tym przypadku jest dodatkowy czynnik - modyfikacje. Pojawiają się na okrągło, więc na okrągło świat gry ulega jakimś tam zmianom.

Owszem, scenariusza się nie przeskoczy, ale można próbować w kolejnych sesjach go obejść; wykonywać główne wątki "na około", sposobami "egzotycznymi".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 22:37 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2011, 23:00
Posty: 208
Ureus napisał(a):
Uwierz mi Skyrim wciąż jest żywy. Do wyjścia gry która będzie miała podobny dla mnie poziom pod względem nieliniowości i będą wychodzić dlc gra ma sens. Ale zgodnie z kucowatą ideą panującą na tym forum nie będę cię błagał ani do niczego zmuszał. To twój wybór. Dziękuje i dobranoc.


Nie chodzi o żadne blaganie,
To nasz świat.
Ale o to,że zajebiście było w to wejść.

Ale jedno jest ciekawe.Morrowind,Był bardziej tajemniczy.
Odkrywczy.Nieznany.
Oblivion i Skyrim były .... takie trochę zręczonściowe.
NIe uważasz.

Nawet w Morro... fajnie było coś ukraść,bo nic nie było.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: RPG - smutna prawda.
PostNapisane: 03 lis 2012, 22:43 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2012, 20:11
Posty: 514
Gra w: Skyrim, ,Morrowind i Medieval 2 Total War
W Morrka grałem godzinę temu. Mimo że kupił go mój brat a oglądałem go jako pięcioletni berbeć to nadal mam chęć do grania nowymi postaciami. ZNieliniowe RPGi mają to do siebie że mają dóługą żywotność. Co kiedyś sprawiało lepszy humor niż wyjęcie bazuki i rozstrzelanie miasta w GTA? Tak jestem popaprany :D

_________________
Obrazek
Leniwy. To chyba cały mój charakter. Tłumaczę fice My Little Pony,
jestem fanem All Dogs go to the Heaven i lamą która gra w RPGi bo
wymagaja mniej zręczności niż strategie. Tyle o mnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowanyOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 12 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules