Teraz jest 27 sty 2022, 10:31


Napisz wątekOdpowiedz Strona 33 z 52   [ Posty: 519 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36 ... 52  Następna strona

Kaidan czy Ashley
Ashley Wiliams 62%  62%  [ 176 ]
Kaidan Alenko 38%  38%  [ 106 ]
Liczba głosów : 282
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 12:46 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 mar 2012, 18:31
Posty: 84
Lokalizacja: Normandy SR2
Gra w: Seria Mass Effect, Seria Wiedźmin
Wogóle nie lubiłem Ash chociażby za tych obcych ( od Garrusa i Tali niech się odczepi tą dwójkę od początku uwielbiałem, ale bez romansu ,bardziej oni byli jak najlepsi przyjaciele :P ),
i dostała za tą gadkę opiernicz :diablo: :) . Jakby tego było mało była zazdrosna o liarę i zalecała się do Sheparda bo z nią gadałem (Z Ash ,znów opiernicz :D ) a po zabiciu Wrexa już przegięła ( opiernicz i śmierć :lol: ).

_________________
Znajdziecie mnie pod tym samym nickiem na: Origin.
To nie może trochę zaczekać? Zajmuję się właśnie talibracją.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 12:52 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2012, 00:35
Posty: 243
Gra w: Mass Effect, Mass Effect 2, Dragon Age Origins + Awakening , Dragon Age 2
Bez obaw Blackravensch, nie jestem pewien co Ash, myślała o Garusie ale Tali uważała za swoją młodszą siostrę, zresztą kto na Normandii, nie lubił Tali? :)
A gdyby naprawdę zależało ci na Wrexsie to przekonałbyś go do swojej racji i nie zginąłby. :)

_________________
Wszystkie zamyka sprawy śmierć,
Lecz przedtem rozbłysnąć jeszcze może czyn szlachetny,
Godny tych, którzy z bogami walczyli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 13:06 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 09:54
Posty: 570
Narmeril, nie zabijasz - sama ginie, chociaż przez Ciebie, ale to nie do końca to samo co postrzelenie. Tyle że w ogóle jej nawet nie musisz odwiedzać oprócz tej jednej misji, bo to nie jest obowiązkowe. Zresztą gdyby była możliwość nie zabicia nikogo to bym tak zrobił, ale takiej możliwości nie ma.
Bardziej gorsze jest to, jak ktoś robi tak jak na tym filmiku, czyli uratował w jedynce a później doprowadził do śmierci w trójce. Jednak niektórzy mogą nie mieć na to wpływu przez niedomiar reputacji lub złe traktowanie tych postaci w jedynce. Zaraz ktoś tu napisze, że to ich wina. A przecież mogli nie wiedzieć o tym. Zawsze wszystko wiecie, gdy gracie w jakieś rozbudowane RPG? Raczej nie.

zindoktrynowany, też grałem idealistą i zanim się dowiedziałem, że Ashley może zginąć to bym ją może uratował, ale sama mnie od tego zniechęciła (chociaż wybierałem same pozytywne opcje dialogowe), więc albo u Ciebie Ashley to była inna osoba, albo u mnie i tych osób, których tak irytowała. Ale gadasz że miałeś romans, więc to jest zupełnie coś innego, bo wtedy przecież inaczej się zachowuje.
Dopiero gdy zagrałem Shepardką-idealistą dla porównania wydarzeń, to wtedy nawet polubiłem Ashley - nie była zazdrosna, nie wpadała tarapaty, nie irytowała za bardzo, nawet w Edytorze był postęp u Ashley 6/6. Ale wolę grać zwykłym Shepardem i co z tego że polubiłem, skoro reszta towarzyszy w ogóle chyba mnie niczym nie wkurzyła (a przynajmniej nie pamiętam żeby coś takiego było, prócz jakichś szczegółów) i to ich bardziej polubiłem. Jedynie Tali miała odrobinę nudnawe i przydługawe opowieści w pierwszej części (chyba bez pomijania dialogów, wysłuchanie tego wszystko zajmuje z godzinę), ale to nie był powód, żeby to mnie miało irytować i miał nie lubić tej postaci. W dodatku Wrex był mocniejszy i mógł bez problemu zastąpić Ashley, ale dla przykładu w jedynce nie opłacała się mieć 2-3 żołnierzy w drużynie (oprócz dodatku Pinnacle Station, którego jednak nie polecam). A z tą "armią" to mylisz się, bo dlaczego jakoś Kaidana, Tali, Wrexa, Garrusa, Liarę traktowano ulgowo. Nie przypominam sobie, żeby ktoś tam na Wrexa coś gadał w stylu: "Urdnocie, atakuj". Traktowali ich po prostu po przyjacielsku. Nie muszę dodawać, że bardziej polubiłem inne postacie niż Ashley, pomimo takich sprzeczek jak Miranda vs Jack czy Tali vs Legion, bo czasami wydawały się żartobliwe, np. jak Jack powiedziała, że Mirandę woli własnoręcznie załatwić niż ktoś inny i był tam jasno stwierdzony powód, co się stało. A Ashley nie znosiła Wrexa czy Garrusa tylko ze względu na rasę. Chociaż to jasne, że oni nie są idealni, w końcu nikt nie jest.

Cytuj:
pochopne wnioski, tak jak z tą tarczą


Niby dlaczego pochopne? W sumie to nadal wydaje mi się dziwne, jak Kaidan/Ashley ginie przez postrzał, a tarcze to co, wyparowały? BioWare czasami nie potrafi w ogóle dramatycznie uśmiercić postaci. Choćby to dziecko, które gapi się na Sheparda, a za chwilę zostaje zlikwidowane przez żniwiarza.
Jest wyraźnie co najmniej jedna scenka, jak ktoś strzela dosłownie w Sheparda, a cios nie zrobił mu żadnej krzywdy dzięki tarczom. Zresztą, Shepard przeżył atak żniwiarza, to taki strzał też by wytrzymał.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 13:20 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2012, 00:35
Posty: 243
Gra w: Mass Effect, Mass Effect 2, Dragon Age Origins + Awakening , Dragon Age 2
@Asasynek, trzeba było tak od razu. ^^
Teraz chociażbym chciał to się do ciebie nie przyczepię. :D

No dobra, uznajmy że masz rację z tymi tarczami.
Ale dlaczego owe tarcze nie uchroniły Wrexa od śmierci?
Przecież on również je posiadał, prawda?

_________________
Wszystkie zamyka sprawy śmierć,
Lecz przedtem rozbłysnąć jeszcze może czyn szlachetny,
Godny tych, którzy z bogami walczyli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 13:25 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 cze 2011, 11:28
Posty: 1151
Pottero czytałem leksykon w całości i nie zauważyłem tam najmniejszej wzmianki o zmniejszeniu się liczby wierzących. Zresztą pisząc o "religii" nie mam na myśli wyłącznie katolików, ale także protestantów, muzułmanów itd.
Z kolei czytając informacje o turianach można się dowiedzieć, że wielu z nich przyjęło buddyzm i konfucjanizm.
Pismo Święte jest alegorią i nie należy brać go dosłownie.

Asaynek za bardzo demonizujesz Ash. Ja podobnie jak Zindoktrynowany nie odczułem wcale jakieś specjalnej wrogości między nią a Garrusem. Mnie jakoś niczym nie zirytowała. Przeciwnie rozbawiła mnie niektórymi swoimi tekstami.
Po za tym co wspólnego mają jej umiejętności z charakterem postaci? To, że większość graczy poświęca ją ponieważ uważa ją za mniej przydatną to akurat wielki argument za tym, że ona jest podła, naprawdę.

Eh, nie chce mi się dalej dyskutować na ten temat, bo żaden z nas nie przekona drugiego do swojej racji. Tutaj w grę wchodzą całkowicie subiektywne wrażenia, a wiadomo, że dla każdego są one inne :).

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 13:30 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
zindoktrynowany napisał(a):
Ale dlaczego owe tarcze nie uchroniły Wrexa od śmierci?
Przecież on również je posiadał, prawda?


Jak napisał przedmówca – BioWare nie potrafi dramatycznie uśmiercać postaci. Nie dbają o szczegóły – zapewne wychodzą z założenia, że jak kogoś zabiją, to wszyscy gremialnie będą tym poruszeni i nie zwrócą uwagi na to, że przeoczyli jakiś potencjalnie ważny szczegół. Najdobitniejszym tego dowodem jest zakończenie Mass Effect 3, gdzie w imię artystycznej integralności zanegowali z połowę informacji, jakie wcześniej przekazali o uniwersum.

Szakal napisał(a):
Pottero czytałem leksykon w całości i nie zauważyłem tam najmniejszej wzmianki o zmniejszeniu się liczby wierzących.


To może czytałem o tym na Mass Effect Wikii czy czymś takim. Albo dokonałem nadinterpretacji tego, co przeczytałem :).

Szakal napisał(a):
Tutaj w grę wchodzą całkowicie subiektywne wrażenia, a wiadomo, że dla każdego są one inne :).


Tutaj zgadzam się całkowicie – dla mnie Ashley pozostanie zołzą, dla ciebie fajną postacią i nic już na to nie poradzimy :). Ale akurat to dobrze świadczy o BioWare, bo nie można powiedzieć, że napisane przez nich postaci są płaskie, jednowymiarowe itd. – są złożone i wywołują skrajnie różne emocje i odczucia, jakiekolwiek by one nie były.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 13:48 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2012, 00:35
Posty: 243
Gra w: Mass Effect, Mass Effect 2, Dragon Age Origins + Awakening , Dragon Age 2
No i tym optymistycznym akcentem zakończymy tą dyskusję. ^^

_________________
Wszystkie zamyka sprawy śmierć,
Lecz przedtem rozbłysnąć jeszcze może czyn szlachetny,
Godny tych, którzy z bogami walczyli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 14:16 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 lut 2012, 11:34
Posty: 1796
Lokalizacja: Lublin
A czy czasem o spadku liczby wiernych nie mówiła sama Ashley? Nie bezpośrednio, ale mówiąc, że ludzie często mają z nią problem bo mówi o Bogu, sugeruje, że wiara nie jest już tak popularna w tamtych czasach. Co nie byłoby dziwne patrząc nawet na nasze czasy - nawet w naszym kraju liczba katolików spada.

_________________
Moje statystyki w multi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 15:16 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 09:54
Posty: 570
Szakal, ale też przeczytaj cały wcześniejszy komentarz (o ile Ci się będzie chciało, jeśli tak Cię to ciekawi), bo umiejętności to nie wszystko dlaczego Ashley tak słabo wypada. Masz rację, że jeden będzie grał inaczej, a drugi inaczej, ale ciągle sami się też o to kłócicie (lub łagodniej: dyskutujecie) z tymi którzy grają inaczej, chociaż swoje powody także mają, ale właśnie wy ich nie chcecie sobie zrozumieć tego. Tyle że dodatkowy haczyk jest taki, że jak patrzę na te umiejętności to aż mi się nie chce brać Ash do drużyny w trójce, a ja gram sobie tak, że biorę na zmianę postać do innej misji lub tam gdzie będą mieć najwięcej do dodania i tak się składa, że zazwyczaj z większości towarzyszy da się dobrać taką drużynę, że będzie skuteczna do każdej sytuacji, ale wyjątek zapewne jakiś musi być. W sumie to sam napisałeś, że Ashley ma moce słabe. Ale nie o to tylko się rozchodzi.
Jeśli chodzi o zirytowanie, to nie chodzi tylko o tych obcych towarzyszy na statku, bo akurat rzadko się zdarza żeby mnie postać wkurzała (jedyny wyjątek to był w Dragon Age 2, gdy ktoś tam non stop kłamstw i bzdur nagadywała o moim bohaterze, że dobrze jak ją zabili - ale Ashley przy tym to jest pikuś). Na przykład podczas któregoś z dialogów z Ashley jest taka "neutralna" (a raczej wydaje się na taką) opcja po lewej stronie, przez którą Ashley jest urażona i chyba tylko u niej jest coś takiego. Jest jeszcze u Mirandy, ale u niej słabsze w porównaniu do Ashley. No to wybrałem ten dialog (w RPG zwykle wypytuję o wszystko) i później się okazało, że Ashley się obraziła i przerwała dialog. Tak więc tyle dało o wypytywanie o szczegóły, czy o co tam chodziło. Ale jeszcze wczytałem zapis i zdarzały się sytuacje inne, np. to jak Ashley się chciała ponabijać z Liary, było bardziej chamskie niż zabawne, ponieważ Liara wydawała się sympatyczniejszą postacią, a dialogi z nią w jedynce są jakieś takie żartobliwe. Chcenie odstrzelenia głowy Ethanowi zamiast negocjacji także. Zazdrość do Liary także była dziwna, u Kaidana to był szczegół, a nie irytacja. Wypominanie o to gdy się nie uratowało Kaidana, także dziwne. U niego z kolei aż takiego czegoś nie było, chociaż dialogi są dosyć podobne dla tych postaci. Jeszcze były inne wypominania, pomimo tego że Ashley uciekła by się ratować przed zombiakami, a Shepard z Kaidanem ją uratowali, to jednak ją to nie obchodzi.
To tylko kilka przykładów i znajdzie się więcej, ale u innych postaci aż czegoś takiego nie było i prawdopodobnie napiszesz, że nawet na to uwagi nie zwróciłeś. No ale ja zwróciłem. Gdyby nie było takich scen, a Ashley byłaby łagodniejsza - nie chodzi tu o dialogi z Shepardem - to bym się nawet nie przyczepiał, bo nawet ze słabymi zdolnościami da się ukończyć Mass Effecta 3.
Z dialogów także postacie zostały zminimalizowane, ale to się tyczy całej gry. Chociaż jest sporo postaci, które powracają z poprzednich części i za to plus. Jest wybór, tak więc każdy może wybrać tak jak woli, rzucić monetą czy coś innego. Ale z drugiej strony to może być zaletą, ponieważ jakieś konsekwencje będą.

I Pottero lub inni mają rację co do tego wyboru, że zależy co kto wybierze.
Dla przykładu ja nie musiałbym uśmiercać Ashley, ale była tylko jedna alternatywa. To nie jest tak, że sobie zobaczyłem Ashley i już wiedziałem, że już ją będę nienawidzić, bo wcale jej nienawidzę. Coś takiego jest tylko z potworami. Nawet przeciwnie, zdarzały się sytuacje, gdy Ashley pocieszyła pewnego człowieka, gdyż zginęła mu żona, co także może świadczyć, iż nie jest nie wiadomo jak wredna. Ale wybuchnąć także potrafi, nawet po tym co dla niej zrobił Shepard. Kaidan także potrafi wypominać, ale za to wypominanie trzeba "podziękować" BioWare, że w dwójce Ashley lub Kaidana nie obchodzi Shepard i skopiowanie ich roli - mogłyby być 2 osobne wydarzenia dla tych postaci, to jednak BioWare albo na to nie wpadło albo nie umiało i każda z tych postaci ląduje w szpitalu przez zrobienie tego samego. Mogli Mass Effect 3 zrobić takiego rozbudowanego, ale nie wiem czy to wina BioWare, EA, a może jednego i drugiego.

Szakal, chyba po prostu nie chcesz przyjąć do wiadomość, że jak dla kogoś coś jest wadą, to dla innego może być zaletą, a także odwrotnie. Nie wiem jak mam lepiej to opisać, żebyś w końcu to zrozumiał, bo mi nie chodzi tylko o te zdolności bojowe czy jakieś szczegóły. Ogólnie też rozchodzi mi się o to, iż są postaci lepsze i wierniejsze. Dla przykładu taki Garrus od razu się przyłączył do Sheparda mimo Cerberusa, nawet Tali miała zaledwie lekki sprzeciw. W sumie to nie wyobrażam sobie, żeby Tali lub Garrus kiedyś mieli przyłożyć broń do głowy Shepard i nacisnąć spust. Kaidan podobnie jak Ashley się zachowywał, ale jak już wspomniałem: albo wina BioWare, albo EA, albo jednego i drugiego. Ale i tak nieważne co tam napiszę, nawet jeśli części tych rzeczy są prawdą, tylko nie chcesz sobie tego uświadomić, bo i tak jestem tylko drobnostką spośród wszystkich osób, którzy grali w Mass Effect 1 i mogą podobnie lub odwrotnie uważać.

I tyle. Już mi się nie chce więcej o tym pisać, bo już wszystko jasne, to jednak nie dla każdego.


zindoktrynowany, to ten typ strzelał. http://masseffect.wikia.com/wiki/Simon_Atwell

Hermiona ma racje, to Ashley coś o tym wspominała.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 09 sie 2012, 15:46 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 mar 2012, 18:31
Posty: 84
Lokalizacja: Normandy SR2
Gra w: Seria Mass Effect, Seria Wiedźmin
zindoktrynowany napisał(a):
Bez obaw Blackravensch, nie jestem pewien co Ash, myślała o Garusie ale Tali uważała za swoją młodszą siostrę, zresztą kto na Normandii, nie lubił Tali? :)
A gdyby naprawdę zależało ci na Wrexsie to przekonałbyś go do swojej racji i nie zginąłby. :)


Może i tak ale dzięki temu misja nabrała powagi i dramaturgii. :)
A poza tym co jeśli nie inwestowałem w urok/zastraszanie lub nie znalazłem zbroi rodowej???
A patrząc na to co zrobili z Ash w 3 to może i dobrze że tak się stało. :)

_________________
Znajdziecie mnie pod tym samym nickiem na: Origin.
To nie może trochę zaczekać? Zajmuję się właśnie talibracją.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 33 z 52   [ Posty: 519 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36 ... 52  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules