Teraz jest 28 sty 2022, 10:19


Napisz wątekOdpowiedz Strona 41 z 52   [ Posty: 519 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 ... 52  Następna strona

Kaidan czy Ashley
Ashley Wiliams 62%  62%  [ 176 ]
Kaidan Alenko 38%  38%  [ 106 ]
Liczba głosów : 282
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 15:04 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 lut 2012, 17:27
Posty: 2511
Lokalizacja: od Shadow Brokera
Od razu ksenofob. Postawcie się na jej miejscu. Dowódca gada z wnerwionym kroganinem, raczej rozmowa nie przynosi żadnych rezultatów, nie wiadomo, co kroganinowi strzeli do łba, lepiej pozbyć się problemu zanim dojdzie do tragedii.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 16:13 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2012, 20:48
Posty: 827
Lokalizacja: Będzin
Ale ona tu nie jest od wydawania decyzji, powinna przyhamować dopóki Shepard nie wyda komendy.

_________________
Origin: KONDZIOREK071


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 16:21 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 lut 2012, 17:27
Posty: 2511
Lokalizacja: od Shadow Brokera
Uwierz, za minutę mogło nie być szans na wydanie komendy, bo Wrex mógłby przylutować ze strzelby w łeb.

Zresztą, czy przy rozmowie z Ash Shep zawsze mówi, żeby w razie czego była gotowa?

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 17:48 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad

Dołączył(a): 25 mar 2012, 21:18
Posty: 71
Przyczepianie się do Ash w tej sytuacji trąci dla mnie zwykłymi uprzedzeniami.

W ME3 jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji, gdy dopadamy Udinę. Wtedy po drugiej stronie lufy stoi Kaidan lub Ashley. Jeśli komandor zbyt długo nie rozstrzyga sytuacji, VS zostaje zastrzelony/a przez któregoś z członków załogi.

Również w ME2, kiedy ruszamy na misję Zaeedem i zatrzymujemy się przy wysuwanym pomoście jest analogiczna sytuacja. Zaczynamy kłótnię z Zaeedem, on startuje do Shepa, a drugi z towarzyszy od razu ustawia się gotów do interwencji.

Tak więc Ci, którym Ash zabija Wrexa, mogą mieć pretensje wyłącznie do siebie... lub do swojego braku wyobraźni. Jestem przekonana, że znacznie mniej osób byłoby oburzonych akcją Williams, gdyby zobaczyło rozerwanego na strzępy Shepa i ekran wczytywania gry... :p


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 18:39 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2012, 19:10
Posty: 404
@up
Dobrze mówi, polać mu!
Ash potencjalnie w tej scenie ratuje Sheparda od śmierci. A ci co mówią, że nie miała prawa tak postąpić, że nie ona jest od decydowania itd. są hipkrytami, bo sami jako komandor Shepard łamali zasady i wykazywali samowolkę nie wiadomo ile razy :D

_________________
http://social.bioware.com/n7hq/?name=Ta ... latform=pc

"We've got them surrounded, at least from this side!" - Soldier, TF2


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 19:18 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2012, 20:48
Posty: 827
Lokalizacja: Będzin
Tyle że mój komandor miał w pancerzu wmontowane bariery kinetyczne i tarcze, więc nie zginąłby od jednego strzału ze strzelby... A nie, zaraz, przecież tarcze/bariery w cutscenkach nie działają (spejs medżik) ;P

_________________
Origin: KONDZIOREK071


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 19:44 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Narmeril napisał(a):
Uwierz, za minutę mogło nie być szans na wydanie komendy, bo Wrex mógłby przylutować ze strzelby w łeb.


I naprawdę sądzisz, że taki sukinsyn jak Shepard, który jeszcze jako mniej doświadczony żołnierz w pojedynkę odparł atak batarian na Elizjum, dałby się zabić pojedynczemu kroganinowi, zdając sobie doskonale sprawę z tego, że ten może sięgnąć po broń i chcieć go zabić? Peach, please!

Nie ma się co rozwodzić: scenarzyści specjalnie napisali tę scenę tak, żeby Ashley zabiła Wreksa – za zgodą Sheparda bądź działając samowolnie i wbrew jego rozkazom – jeśli „negocjacje” się przeciągają. Nie wiem, jaki przyświecał im cel – pokazanie, że Ashley ma jaja, podkreślenie jej ksenofobii, chęć zniechęcenia do niej graczy czy jeszcze coś innego – ale dla mnie to kolejna scena przemawiająca na niekorzyść tej postaci.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 19:49 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 lut 2012, 17:27
Posty: 2511
Lokalizacja: od Shadow Brokera
Cytuj:
I naprawdę sądzisz, że taki sukinsyn jak Shepard, który jeszcze jako mniej doświadczony żołnierz w pojedynkę odparł atak batarian na Elizjum, dałby się zabić pojedynczemu kroganinowi, zdając sobie doskonale sprawę z tego, że ten może sięgnąć po broń i chcieć go zabić? Peach, please!


Banda batarian kontra jeden wkurzony kroganin, w dodatku na bliską odległość. Gooby plz. Cokolwiek można o Shepardzie nie mówić, to imho nie miałby szans na odparcie takiego ataku. Tak btw to mam dziwne wrażenie, że motyw z Elizjum pasuje tylko do Sheparda-snajpera, bo reszta jakoś nierealna jest.

Cytuj:
Nie ma się co rozwodzić: scenarzyści specjalnie napisali tę scenę tak, żeby Ashley zabiła Wreksa – za zgodą Sheparda bądź działając samowolnie i wbrew jego rozkazom – jeśli „negocjacje” się przeciągają. Nie wiem, jaki przyświecał im cel – pokazanie, że Ashley ma jaja, podkreślenie jej ksenofobii, chęć zniechęcenia do niej graczy czy jeszcze coś innego – ale dla mnie to kolejna scena przemawiająca na niekorzyść tej postaci.


Tak samo można powiedzieć o sytuacji z Ash/Kaidanem i Udiną na Cytadeli w ME3. Jak zamarudzisz, to kompan zastrzeli VS.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 20:42 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2012, 20:48
Posty: 827
Lokalizacja: Będzin
W tamtym przypadku było to konieczne, bo stał na drodze do uciekającego Udiny. U Wreksa po prostu wybuchła awantura, nie było nigdzie pośpiechu, bo dopiero planowano uderzenie na bazę Sarena. Ashley pokazała po prostu swoją naturę, mój Shepard wiedziałby, kiedy pociągnąć za spust w razie potrzeby.

Poza tym, w scenie umierania w ME3 ostatnie słowa Ashley (jak już kiedyś na forum wspominałem) to: "I hope the Reapers will send you to hell". Kaidan w tej samej sytuacji aż chciał podziękować Shepardowi za wszystko, co dla niego zrobił: "Shepard, it's been... uhh... <zgon>"

_________________
Origin: KONDZIOREK071


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kaidan czy Ashley
PostNapisane: 03 sty 2013, 20:44 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 lut 2012, 17:27
Posty: 2511
Lokalizacja: od Shadow Brokera
Cytuj:
Poza tym, w scenie umierania w ME3 ostatnie słowa Ashley (jak już kiedyś na forum wspominałem) to: "I hope the Reapers will send you to hell". Kaidan w tej samej sytuacji aż chciał podziękować Shepardowi za wszystko, co dla niego zrobił: "Shepard, it's been... uhh... <zgon>"


Ashley tak gada, jak ją olewałeś, byłeś dupkiem etc. Kaidana scenki tego typu nigdy nie widziałem.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 41 z 52   [ Posty: 519 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 ... 52  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules