Teraz jest 27 sty 2022, 10:27


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 7   [ Posty: 63 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wasze headcanony.
PostNapisane: 16 mar 2013, 18:41 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Przejrzałem tematy w dziale ogólnym i poświęconym ME3, ale nie znalazłem tematu poświęconego temu konkretnie zagadnieniu, tak więc zakładam nowy.


W niektórych wątkach koleżanka hermiona15 lubi zdradzać nam fragmenty swojego headcanonum więc tak sobie pomyślałem, że może i reszta pochwali się swoim :). Zakończenie Mass Effect 3, jak zakończenie mało której gry, zawiera tyle dziur i bzdur, że wiele osób najwidoczniej wyszło z założenia, że skoro twórcom nie chciało się napisać porządnego finału, to część pojawiających się w nim wątków pominą, przekręcą albo zmienią na swoją korzyść, żeby dopowiedzieć sobie swoje własne zakończenie historii postaci, z którą zżyli się w ciągu pięciu lat. Gdyby każdy chciał spisać swój headcanon w formie fan fiction, to pewnie dostalibyśmy pokaźny „arsenał” ciekawych alternatywnych opowieści.



Zaznaczam, że w moim headcanonie występują space magic i artistic integrity – skoro BioWare mogło sobie tym wytrzeć mordę, próbując połatać idiotyzmy zakończenia, to dlaczego ja nie mogę z tego skorzystać? :D



Tak więc ja wybrałem – a jakże by inaczej – zniszczenie, bo dla mnie żadna inna opcja nie wchodzi w grę. Zniszczeni zostali Żniwiarze i gethy, ale dzięki kosmicznej magii udało się przeżyć EDI. Shepard zostaje odnaleziony w zgliszczach Cytadeli i najszybciej jak to możliwe zostaje odesłany do łatania. Przez zniszczenia dokonane przez Żniwiarzy, a później przez Sheparda uwalniającego energię Tygla, Ziemia trochę się cofnęła i część technologii stała się tymczasowo bezużyteczna, ale mniej więcej udaje się poskładać komandora do kupy, tyle że już nigdy w pełni nie wróciła mu koordynacja psychoruchowa. No i tymczasowo jest w śpiączce. W ciągu dwóch lat udaje się ponownie uruchomić część przekaźników – za sprawą kosmicznej magii i wizji artystycznej szczęśliwym trafem te najważniejsze zostały uszkodzone mniej, niż można by się było spodziewać – dzięki czemu załodze Normandii udaje się wrócić na Ziemię. Dziwnym zbiegiem okoliczności, godnym „zaskakujących” zwrotów akcji rodem z hollywoodzkiego romansu, Shepard niedługo później odzyskuje przytomność i pierwszym, co widzi, jest jego LI (Kaidan, znaczy się). Po śpiączce, i ze względu na zacofanie technologiczne, Shepard przechodzi długą rekonwalescencję, ale wspierają go Kaidan i reszta załogi, aż w końcu dochodzi do siebie (ale nie do końca, bo może pamiętacie, że nieodwracalnie ma spieprzoną koordynację psychoruchową). Później następuje okres pomocy – każdy jak może – przy odbudowaniu tego, co zostało zniszczone, przeplatany kolorowymi i hałaśliwymi paradami rodem z Gwiezdnych wojen, które Sheparda denerwują, bo nikt nie słucha, kiedy mówi, że to nie on jest bohaterem, bo sam nic by nie zdziałał bez wsparcia załogi i sojuszników. Koniec końców Shepard i Kaidan biorą ślub, adoptują jakieś wojenne sierotki i zaczynają prowadzić normalne życie – Shepard pracując jako instruktor w N7, Kaidan jako wykładowca w akademii dla biotyków. A potem umierają, the end :D.

To się tyczy mojego kanonicznego Sheparda. Drugi romansował z Tali, ale w tym przypadku headcanon jest identyczny, tyle że Tali zajmuje się jakąś techniczną robotą, a nie biotyką :).

_________________
ObrazekObrazek


Ostatnio edytowano 16 mar 2013, 20:50 przez Pottero, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 16 mar 2013, 19:07 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2012, 20:48
Posty: 827
Lokalizacja: Będzin
Cóż, w headcanonach można pofantazjować, chociaż moja ogólna wizja nie wyklucza tak naprawdę żadnych wydarzeń z faktycznego zakończenia Syntezy z EC (tak więc space magic w pewnym stopniu nadal tu pozostaje :P)

Tak więc Shepard po długich namysłach poświęca się i wskakuje do promienia Tygla. Jego cielesna istota zostaje rozpuszczona i tworzy w potężnym strumieniu energii mieszankę, która oddziałowuje na wszystkie istoty organiczne oraz syntetyczne z zaawansowanym oprogramowaniem. Tygiel po połączeniu się z Cytadelą odbiera oprogramowanie przygotowane przez Katalizatora, dzięki czemu np. statki ani inne "niepotrzebne" obiekty nie zostają "trafione" przez falę energii.
Gethy po skończonej walce dogadują się z Quarianami, i wspólnie opłakują poświęcenie platformy Legion. Kroganie dzięki poprawieniu ich struktury DNA oraz dowodzeniu przez Wrexa są w stanie zaprzestać agresywnej ekspansji w galaktyce i zawierają z Radą Cytadeli ugodę, dzięki której Wrex zostaje członkiem samej Rady. Salarianie nadal prowadzą różnorakie badania, dając sobie za cel odbudowanie i udoskonalenie Przekaźników Masy wraz z pomocą różnych gatunków zachowanych w formie Żniwiarzy.
Te same "Żniwiarskie" rasy pomagają również w odbudowywaniu wszystkich wyrządzonych szkód, wzbogacając nowe konstrukcje o elementy charakterystyczne dla kultur z "tamtych" cyklów, dzięki czemu wszystkie budowle stają się jeszcze bardziej różnorodne i lepiej zagospodarowane.
Wszelkie Huski, Banshee czy Maraudery zostają przetransportowane na odizolowaną planetę, która jest pilnie strzeżona przez flotę Cytadeli w wypadku jakichkolwiek komplikacji.
Wszystkie inne rasy jakoś się dogadują i wybaczają sobie dawne grzeszki.
Załoga Normandii wraz z Tali opłakują śmierć Komandora, jednocześnie mając świadomość, że postąpił słusznie. Tali z czasem odbudowuje sobie dom na Rannochu i mieszka z dawnym przyjacielem Garrusem, jednak do końca życia pozostaje wdową.
Droga Mleczna pozostaje przez długi czas w pokoju, a wszelkie rasy ją zamieszkujące z czasem zasiedlą inne światy w nieznanych jeszcze galaktykach.
DI END :P

_________________
Origin: KONDZIOREK071


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 16 mar 2013, 19:31 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Muszę się zastanowić nad swoim headcanonem tylko się trochę boję, że będzie tak jak z Revanem ludzie tworzyli sobie własny kanon, a w TOR dowiedzieliśmy się co się z nim przez te 300 lat działo. Z Shepard/em może być podobnie, bo BioWare pewnie w końcu samo w jakieś grze wyjaśni co się stało z Shep/ej jeśli przeżył. Jednak mimo to chyba też sobie ułoży własny headcanon albo headcanony dla różnych moich postaci i wstawię w tym temacie.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 16 mar 2013, 21:21 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 lut 2012, 17:27
Posty: 2511
Lokalizacja: od Shadow Brokera
Shepard przeżył (no kurde, Akuze, Suweren, samobójka, zamach na siebie, gooby plz, co tam kosiary). No ale trochę potrwało zanim go znaleźli, bo szukali nie tam, gdzie trzeba. Ale załoga nie znalazła, tylko jakieś zwykłe żołdaki, którzy momentalnie zorientowali się, z kim mają do czynienia i wezwali Hacketta i inne służby. Z racji tego, że Cytadela chwilowo się nie nadawała do użytku, Shepard został leczony w jakimś szpitalu na Ziemi. Lekarze stwierdzili, że to implanty Cerberusa go uratowały, bo tak to by nie przeżył w ogóle. W międzyczasie Normandia wróciła na Ziemię i tam się dowiedzieli o Shepardzie. Odwiedzają go w szpitalu, tam Shep dowiaduje się od załogi, że EDI padła, a od Hacketta, że gethy też. Z oczywistych powodów Joker jest smutny, ale Shep nie ma zamiaru go uświadamiać, że to przez niego. Dopiero jakiś czas później przy jakiejś popijawie się wygadał o Catalyście, ale wszyscy to uznali za brednie po pijaku.

Shep wyszedł ze szpitala, dostał awans (w końcu!) i razem z Tali zamieszkali na jakimś odludziu, żeby mieć spokój od fanów pokroju Conrada. Joker nie pozbierał się po śmierci EDI i zaczął pić, aż w końcu wyleciał z Przymierza. Liara z Javikiem wygłaszali serie referatów na temat protean. Garrus postanowił szkolić nowych rekrutów w turiańskiej armii. Kaidan wrócił do zwykłego życia. James próbował kiedyś zostać Widmem, ale go wyśmiano.

Kasumi przyłapano kiedyś na kradzieży pomnika Sheparda, ale zdołała się wymknąć. Od tej pory jej nie widziano. Samara porzuciła na jakiś czas życie egzekutorki. Jack dalej niańczy swoje dzieciaki. Zaeed zamieszkał na Tuchance, gdzie okazjonalnie nawala się z Gruntem i Wrexem. Cortez i Traynor dalej służą w Przymierzu.

A Jacob pozostał Jacobem.

Galaktyka nie odbudowała się szybko. Nawet jakieś 50 lat po bitwie o Ziemię widać ślady walk. W zastępstwie przekaźników użyto wynalezionego naprędce tymczasowego napędu. Z wojny najlepiej wyszli salarianie, którzy odnieśli najmniejsze straty. To oni teraz są najbardziej liczącą się siłą w galaktyce. Po nich są kroganie, którzy rozmnażają się jak króliki. Turianie i ludzie stracili swoją dotychczasową pozycję, chociaż tych drugich ze względu na Shepa darzono znaczniejszym szacunkiem.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 17 mar 2013, 00:20 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Narmeril napisał(a):
Z oczywistych powodów Joker jest smutny, ale Shep nie ma zamiaru go uświadamiać, że to przez niego.


Ha, tutaj nasze Shepardy są podobne, bo mój też nikomu poza Kaidanem nigdy nie powiedział o tym, że Katalizator próbował mu opchnąć jakieś dwie swoje mętne wersje :). W dużej mierze przez to, że miał moralnego kaca za to, że zniszczył gethy.

Narmeril napisał(a):
A Jacob pozostał Jacobem.


Nigdy nie uwzględniałem Jacoba w swoim headcanonie, ale gdybym miał go uwzględnić, to jego dziecko okazałoby się białe :D.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 17 mar 2013, 01:16 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2013, 22:16
Posty: 545
Pottero napisał(a):
Narmeril napisał(a):
A Jacob pozostał Jacobem.

Nigdy nie uwzględniałem Jacoba w swoim headcanonie, ale gdybym miał go uwzględnić, to jego dziecko okazałoby się białe :D.

Jesteście straszni... Wiecie? ^^

http://i.imgur.com/x8qeY.jpg


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 17 mar 2013, 17:59 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Temat miał być w sumie poświęcony naszym wyobrażeniom losów Sheparda, bo o tym, co stało się z galaktyką, jest już gdzieś na tym forum osobny wątek, no ale skoro już mówimy o rasach i postaciach...

Wszystkie odpowiednio inteligentne rasy (czyli vorche nie) dostały miejsce w Radzie. Po powrocie Normandii na Ziemię cała załoga i wszyscy sojusznicy Sheparda wzięli udział w długim i męczącym tournée zwycięstwa po galaktyce, potem każde poszło w swoją stronę, ale spotykali się co najmniej raz do roku, żeby upoić się napojami alkoholowymi, powspominać, porozmawiać itd.

Turianie i ludzie połączyli siły, aby stworzyć nową, lepszą flotę Cytadeli. Kroganie dołączyli do nich, gdy po zaprowadzeniu względnego porządku na Tuchance udało im się dorobić floty.

Lekarstwo Maelona i Mordina okazało się być czymś w rodzaju genofagium 3.0 – za sprawą kosmicznej magii tak zmodyfikowało płodność krogan, że rozmnażali się jak ludzie, a nie króliki. Znaczy to, że naraz rodzili jedno dziecko, ale umieralność wśród nich była prawie zerowa. Ponieważ kroganie są długowieczni i w ciągu życia mogą spłodzić kilka dzieci, jakoś to przełknęli, a reszta ras odetchnęła z ulgą, bo dzięki sensownej płodności i światłemu przywództwu Wreksa perspektywa nowych rebelii krogańskich została zażegnana, bądź – w najgorszym razie – mocno odwlekła się w czasie.

Salarianie, jak to salarianie, dalej zajmowali się nauką. Po opanowaniu sytuacji na Rannochu dołączyli do nich quarianie, którzy byli mózgami od spraw technologicznych.

Podczas gdy Shepard walczył o Ziemię, Thessię spotkał podobny los co Alderaan. Asari przestały zadzierać nosa i uważać się za najzajebistsze istoty w galaktyce, inne rasy zaczęły traktować je jak galaktycznych Romów. Jako taką sympatię asari okazywali tylko quarianie, bo chociaż przez trzysta lat konfliktu z gethami asari gówno dla nich zrobiły, to rozumieli ich ból, bo do niedawna to oni byli w ich sytuacji.

Tali powróciła na Rannoch. W ramach uznania zasług, została wybrana „prezydentem”/„kanclerzem”/nadadmirałem/cokolwiek i cieszyła się wysokim poparciem i szacunkiem aż do śmierci. Turianie nalegali, aby Garrus został prymarchą, ale on wolał trwać u boku Tali, sprawując w jej rządzie funkcję ministra ds. kalibracji obrony i wojskowości. Kto wie – może nawet doczekali się małych prawoskrętnych qu-rian?

Jack kontynuowała pracę z biotykami, pracując w tej samej akademii co Kaidan i Miranda.

Miranda i Oriana zaraz po wojnie założyły sierociniec. Miranda ponadto pracowała wraz z Jack i Kaidanem w akademii dla biotyków.

Wrex nie przyjął propozycji zostania radnym krogan, woląc pozostać na Tuchance i mieć oko na tych, którym mogłoby się nie podobać to, że już nie mogą „napierdalać się w barze” i że muszą skoncentrować się na odbudowie i pokojowym współistnieniu. Jako radną krogan wybrano Urdnot Bakarę.

Liara, gdy po powrocie na Ziemię dowiedziała się, jaki los spotkał Alderaan Thessię, popadła w czarną rozpacz, nie mogąc znaleźć swojego miejsca w świecie. Przez jakiś czas próbowała się z tym pogodzić i znaleźć sobie jakieś zajęcie, ale koniec końców popełniła samobójstwo.

EDI i Joker założyli cokolwiek dziwną, ale zgodną rodzinę. Po śmierci Liary „zaadoptowali” Glypha.

Javik zamieszkał wśród hanarów, którzy z jakiegoś powodu ciągle uważali go za boga. Hanarzy skwapliwie zapisywali jego słowa, czego skutkiem było spisanie hanarskiej biblii, która przetłumaczona została na inne języki i wydana pod tytułem W moim cyklu..., stanowiąc kompendium wiedzy na temat protean. Sam Javik zaprzestał nazywania ludzi, turian, quarian i salarian prymitywami.

James przystąpił do programu N7, który zdał śpiewająco, a później kontynuował karierę wojskową i związał się z Treeyą.

Jacob, dowiedziawszy się, że jego dziecko jest białe, porzucił doktor Cole. Przez jakiś czas był twarzą męskich kosmetyków, wystąpił nawet jako pomagier Blasto w Blasto XII: Blasto pokonuje Żniwiarzy, ale krytycy i widzowie w ogóle go w filmie nie zauważyli, przez co niedługo później popadł w alkoholizm.

Samara, zdając sobie sprawę, że po pokonaniu Żniwiarzy nic już nie jest takie samo i że nie można żyć ciągle według „starych” zasad, porzuciła życie egzekutorki. Po klapie ostatniego filmu z Blasto wytwórnia filmowa postanowiła zekranizować komiksy z Samarą, w których zagrała sama siebie. Stała się popularna i nauczyła cieszyć się życiem u boku swojej córki.

Samantha kontynuowała pracę dla Przymierza. Znalazła sobie dziewczynę, tak jak ona mającą hopla na punkcie spa, kosmetyków, jacuzzi i drogich szczoteczek do zębów, ale gdy zaczęły się starzeć, trochę je to podłamało, więc opracowały linię superkosmetyków skutecznie maskujących starzenie się.

Cortez przebolał w końcu stratę męża, znalazł sobie nowego faceta i pozostał pilotem – przy odbudowie Ziemi nie mógł narzekać na brak możliwości do latania, więc był w swoim żywiole. W wolnym czasie sam projektował promy, z czego niektóre trafiły do produkcji.

Kaidan, chociaż mógł kontynuować karierę wojskową, postanowił pozostać przy Shepardzie, z którym wziął ślub i wychowywał dwie wojenne sierotki, piastując stanowisko wykładowcy/opiekuna w akademii dla biotyków, wraz z Jack i Mirandą.

Shepard, ze względu na fizyczną ułomność (patrz: pierwszy post), porzucił aktywną służbę wojskową. Chociaż, jak Kaidan, nigdy formalnie nie stracił tytułu Widma, nie angażowali się już w walkę, a Rada nie naciskała, bo zrobili już wystarczająco. Przymierze próbowało przeforsować jego kandydaturę na radnego albo na dowódcę wojsk, Shepard jednak odmówił, zajmując się szkoleniem nowych żołnierzy w N7 i prowadzeniem prostego, spokojnego życia z rodziną.

Grunt został krogańskim wojskowym. Jego nieokrzesanie sprawiało co prawda trochę problemów, ale wzorowo wykonywał swoje obowiązki i po jakimś czasie nawet przestał szukać zaczepki.

Hackett po wojnie krótko był ludzkim radnym, ale wolał wrócić do wojskowego życia, które bardziej mu odpowiadało.

Zaeed znalazł sobie najemniczkę asari, wraz z którą założył nową grupę (Niebieskie Dupeczki?) działającą w Układach Terminusa, która – dla odmiany – nie grabiła, nie najeżdżała i nie plądrowała, ale walczyła z organizacjami parającymi się taką działalnością, zapewniając ochronę zakładanym tam nowym koloniom. Udało im się nawet dogadać z Arią – dzięki tej współpracy po kilku dekadach Terminus stał się znacznie bezpieczniejszym miejscem.

Kasumi przez jakiś czas kręciła się koło Jacoba, obserwując, jak robi brzuszki, ale kiedy się zapuścił i popadł w alkoholizm, związała się z grupą Zaeeda, będąc mózgiem od operacji wymagających raczej nietypowej dla najemników dyskrecji.

Doktor Chakwas, a jakże, kontynuowała karierę lekarską. Po inwazji na Ziemię pogodziła się z tym, że nie będzie już słuchać szumu silnika, bo na Ziemi jest bardziej potrzebna.

Kelly, Gabby, Ken i Adams pracowali dla Przymierza, robiąc to, w czym są najlepsi. Ken ożenił się z Gabby i doczekali się potomstwa.

Mordin został obwołany bohaterem narodowym Tuchanki, zaś dzień, w którym wyleczono genofagium, nazwany został Dniem Solusa i stał się świętem narodowym. Co ciekawe, spokojny przywódca Wrex reagował jak najemnik Wrex, gdy ktoś w jego obecności mówił o „Dniu Pyjaka”.

Program N7 został przemianowany na program N7 im. Davida Andersona, ponieważ Shepard kategorycznie odmówił nazwania go swoim imieniem. Imieniem Andersona nazwano również pierwszy ludzki pancernik wybudowany po wojnie.

Quarianie postanowili, że dzień zakończenia wojny porannej będzie nazywany Dniem Pamięci i będzie miał charakter podniosły, a nie radosny, aby uczcić pamięć Legiona i innych gethów.

Kosmiczny chomik mieszkał z Shepardem, Kaidanem, ich dziećmi i rybkami do końca swojego chomiczego życia. Doczekał się potomstwa z samicą kosmochomika, którą Shepard sprawił mu w ramach przeprosin za to, że jego klon chciał go wyrzucić.

Aha, no i kilka lat po powrocie na Ziemię znaleziono na Normandii szkielet. Okazało się, że to Diana Allers, o której wszyscy na śmierć zapomnieli.

_________________
ObrazekObrazek


Ostatnio edytowano 17 mar 2013, 18:18 przez Pottero, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 17 mar 2013, 18:14 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
Cytuj:
Jacob, dowiedziawszy się, że jego dziecko jest białe, porzucił doktor Cole. Przez jakiś czas był twarzą męskich kosmetyków, wystąpił nawet jako pomagier Blasto w Blasto XII: Blasto pokonuje Żniwiarzy, ale krytycy i widzowie w ogóle go w filmie nie zauważyli, przez co niedługo później popadł w alkoholizm.


Hahaha biedny Jacob ;D

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 17 mar 2013, 18:38 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
Smalauk napisał(a):
Cytuj:
Jacob, dowiedziawszy się, że jego dziecko jest białe, porzucił doktor Cole. Przez jakiś czas był twarzą męskich kosmetyków, wystąpił nawet jako pomagier Blasto w Blasto XII: Blasto pokonuje Żniwiarzy, ale krytycy i widzowie w ogóle go w filmie nie zauważyli, przez co niedługo później popadł w alkoholizm.


Hahaha biedny Jacob ;D

Jesteście okrutni. "Biedny" Jacob :D

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 17 mar 2013, 19:34 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
To i ja postanowiłem że podzielę się z mają wizją tego jak u mnie wygląda galaktyka.

Po zniszczeniu żniwiarzy wiedziano że galaktyka już nigdy nie będzie taka sama, dzięki szczątkom żniwiarzy cała technologi poszła do przodu, dzięki temu w miarę szybko udał się naprawić przekaźniki.Około 50 lat zajęło, że by doprowadzić Ziemie do stanu przed inwazji.Ludzie zyskali wile stając się jedno z czołowych ras cytadeli.Sama rada również uległa reorganizacji do rady dołączyli Kroganie oraz Quarianie zaczęto też traktować poważnie przedstawicieli pozostałych ras.

Asari- Zniszczenie ich rodzimej planety było poważnym ciosem, kolejnym okazał się że Asari ukrywał przekaźnik Protean, wielu oskarżało, oraz domagało się sankcyj wobec nich.Asari nigdy już nie odzyskał do końca wizerunku oraz zaufanie innych ras.

Turianie- Mimo ciężkich start, z tego całego zamieszania Turianie wyszli silniejsi niż przedtem jak że byli jedno z raz które włożyła najwięcej do wojny zyskał sporo szacunku oraz przywilejów oraz sojuszników ludzi i krogan.



Kroganie- Po powrocie na swoją ojczysta planetę, zaczęli proces odbudowy.Gdy zostali przyjęci do rady ambasadorko została Bakara. Kilka lat po zakończeniu wojny z żniwiarzami doszło do kilku potyczek miedzy Kroganami a Salarianami i.Cała Galaktyka wstrzymał oddech wydał się że dojdzie do wojny.Dzięki szybkie interwenci Wrexsa na szczęście do tego nie doszło,rada poideł odpowiednie kroki pozwolił kroganam kolonizacje kilku systemów oraz wprowadziła że kroganie mogli wstępować do do zjednoczenie floty cytadeli (w która tworzyli głównie ludzie oraz Turianie) w zamiast jednak żądli że by kroganie zaczęli kontrolować ilość narodzin mimo że Wrex był nie chętny do jednak przystał na to propozycję.

Ludzie- Ludzie mimo ciężkich strat jakie ponieśli, zyskali bardzo wiele stając się jedno z czołowych ras Galaktyki.


Quarianie
- Mimo że Gety zostały zniszczone, podczas uwolnienia fali tygla, to pomoc jak udzielił swoim stwórcą, była nie oceniona dzięki temu odbudowa ich ojczystej planety, zajęła o wiele mniej czasu. Quarnienie powali odzyskiwali swoje miejsce z galaktyce.Za kilka pokolenie mogli zrezygnować z kombinezonów, zaczątko ja traktować jak stroje które był zakładane podczas najważniejszych świąt.

Salarianie- Niewielki udział w wojnie przysporzyło im wielu wrogów.Jakaś czas po Inwazji doszło wojny domowej, w której OZS odgrywał sporo role, po zakończeniu w wojny władza został w rękach ludzi powiązanych wlanie z tą grupą (miedzy innymi major kirrahe stał się ważną figuro polityczną ) która twierdziła że Salarinie muszą się zmienić tak jak galaktyka.

Batarianie- To rasa został niemal mam starta w proch.Próbowali odbudować Hegemonie ale nigdy do końca nie udało.Warto wspomnę że Balak którzy przeżył wojnę, został zastrzelony przez jednego ze swoich rodaków gdy odrzucił pomącą humanitarną od Cytadeli

Pozostałe rasy Ich zasługi nie został zapomniane jednak te ras szybko powiercił do życie sprzed inwazji.
[b]

Oto pierwsza część mojego headcanonu, mam nadzieje że ktoś przest przebrnął, z góry przepraszam że wszelki literówki, błędy itp.Za jakiś czas wrzucę drugu cześć opisując postacie co się stało z postaciami i samy Shepardem

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 7   [ Posty: 63 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules