Teraz jest 29 sty 2022, 12:12


Napisz wątekOdpowiedz Strona 2 z 7   [ Posty: 63 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 17 mar 2013, 20:06 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
Cóż to może ja podzielę się moim pomysłem (tyle, że ze Zniszczenia a nie z Syntezy)
Ludzie – zyskali ogromny szacunek u innych ras, nie byli już traktowani jak gatunek „wpychający się” na siłę na fotel rady. Jednak zniszczenie Ziemi oraz straty w ludziach pozostawiły po sobie ślad i minie jeszcze wiele lat zanim wszystko wróci do „normalności”

Turianie – podobnie jak u ludzi, szacunek i poparcie u innych gatunków spowodowany dużym zaangażowaniem się w wojnę sprawiły, że Turianie stali się jeszcze bardziej szanowaną rasą

Kroganie – Pod rządami Wrexsa, kroganie nie wznowili dawnych utargów z innymi rasami. Zaproponowano Wrexsowi przyłączenie się do Rady, jednak ten odmówił. W rezultacie wyznaczono Bakarę na to stanowisko.

Asari – Zniszczona Thessia, ukrywany nadajnik protean. Sprawiły spadek znaczenia Asari w galaktyce, inne gatunki odnosiły się do nich z nieoczekiwanym dystansem. Asari nie są już tak liczne i powoli tracą swoje poparcie

Batarianie – Ich gatunek prawie cały wyginął a przy odbudowie swojej planety nie zgodzili się na żadną pomoc. Batarianie najprawdopodobniej znikną z mapy galaktyki

Quarianie – odbudowali swoją rodzimą planetę i po pewnym czasie przyzwyczaili się żyć na niej bez kombinezonów, dostali miejsce w radzie jednak na razie odmówili. Quarianie połączyli swoje zdolności technologiczne z Salarianami aby przywrócić dawną świetność galaktyce.

Salarianie – ze względu na małą reakcję na wojnę stracili trochę poparcia, jednak planują przywrócić „normalną” technologię w galaktyce, a więc połączyli swoją wiedzę z Quarianami
Co do innych ras to za Chiny nie mam pomysłu co napisać może później.

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 17 mar 2013, 21:03 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Widzę, że moja koncepcja zalderowaania Thessi, wywołana niechęcią do asari spowodowaną wpychaniem wszędzie niejakiej doktor T’Soni, cieszy się powodzeniem i została sensownie rozwinięta. Good, good, nawet very good :D. Już włączyłem to rozwinięcie koncepcji do swojego headcanonu, a co! :)

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 18 mar 2013, 09:48 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2012, 19:10
Posty: 404
Świetny topik, jak będę miał więcej czasu, to wpiszę i mój headcanon. W międzyczasie jeszcze pomyślę, czy jest nim IT, czy lekko podsłodzony wariant zniszczenia :D
@Pottero, a ja inaczej napiszę o asari, nie ma się co mścić ;P

_________________
http://social.bioware.com/n7hq/?name=Ta ... latform=pc

"We've got them surrounded, at least from this side!" - Soldier, TF2


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 18 mar 2013, 11:07 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
Asari są po prostu zbyt doskonałe ;)

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 21 mar 2013, 17:23 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
Dobra teraz napiszę co stało się z poszczególnymi postaciami:
Shepard – po wybuchu doznała paru złamań (no co, przez całą trylogię ze wszystkiego wychodziła cało), jednak połączeniu z wieloma ranami doszło do tego, iż Shep zemdlała (wiem, wiem ale dzisiaj mam dobry nastrój więc dobrze, że nie skończyła gorzej). Niestety długo zajęło nim ludzie ją znaleźli, jej stan szybko się pogarszał, musieli więc zanieść ją do najbliższego szpitala. Shepard po wielu operacjach dochodzi do siebie i wkrótce odwiedza ją załoga, wtedy dowiaduje się, iż gethy i EDI „zginęli”. Odbiło się to jeszcze bardziej na jej i tak już postrzępionej psychice. Po wyjściu ze szpitala zaczęła dużo pić cały czas obwiniając się za śmierć gethów i EDI i chociaż reszta załogi próbowała jej przemówić do rozsądku ona (Shepard) cały czas mówiła to samo: „To moja wina”.
Kaidan – Zaraz po skończonej wojnie zaczął nauczać biotyków jak korzystać z potęgi jaką władają. Przez cały czas starał się utrzymywać kontakt z resztą załogi (w szczególności z Shepard) jednak coraz więcej obowiązków sprawiły, iż co raz rzadziej miał czas dla przyjaciół. Niedawno dostał tajną misję z której jeszcze nie wrócił.
Tali – Jej jako pierwszej zaproponowano miejsce w Radzie jednak odmówiła, tłumacząc się, że jej lud jest ważniejszy od polityki. Tali w końcu zbudowała dom na Rannochu i zamieszkała w nim razem z Garrusem. Obecnie jest przedstawicielką quarian w każdych ważniejszych rozmowach politycznych.
Garrus – Z początku starał się pomóc Shepard jednak nie przynosiło to żadnych efektów. Po pewnym czasie zrezygnował (chociaż dalej utrzymywał z nią jaki, taki kontakt) i zamieszkał razem z Tali (a jak już szczęśliwie to na całego [no prawie]) Obecnie zapisał się na szkolenia do WIDM.
Jack – Podczas ataku na Ziemię została ranna, jednak nie poważnie. Trafiła do kliniki, a po leczeniu zajęła się dalszym nauczaniem biotyków.
Jacob – Został najemnikiem.
Samara – Z braku większych przestępstw mogła pozwolić sobie na trochę wolnego. Starała się pomóc w odbudowie Thessi, po pewnym czasie odezwała się jej córka mówiąc, ze klasztor znowu w miarę działa ale na razie jest tam jedną z nielicznych ardat- Yakshi. Samara stara się obecnie o pokój miedzy wszystkimi rasami. Chociaż ze względu na to, że jest asari jest to utrudnione
Miranada – Po ataku na Ziemię zaginą o niej ślad. Nie wiadomo czy przeżyła.
Wrex – Jako dowódca Krogan stara się być (jak na Kroganina) rozważny, jednak nie przyjął stanowiska Radnego. Starał się także przemówić Shepard do rozumu, jednak z mizernym rezultatem.
Liara – Przez cały pobyt Shepard w szpitalu zamartwiała się, a w końcu kiedy Shepard odzyskała przytomność starała się ją pocieszyć, jednak kiedy Shepard cały czas upierała się przy swoim. Powróciła na Thessię i stara się ją odbudować. Lecz kiedy otrzymała prośbę o pomoc w przywróceniu dawnej świetności galaktyce rzuciła wszystko co dotychczas robiła i ruszyła z pomocą.
James – po (nie)trudnym szkoleniu N7, zaczął wykonywać każde nawet najmniejsze zadania. Obecnie razem z Kaidanem są na tajnej misji.
Joker - Załamany „śmiercią” EDI, przestał się odzywać, stał się poważny. Dostaje co prawda przydziały na Normandii jednak nie polepsza mu to humoru. Jest jedyną postacią która nie przyszła odwiedzić Shepard
Grunt - starał się przywrócić dawną świetność krogan. Obecnie stara się pomóc Shepard.

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Ostatnio edytowano 22 mar 2013, 07:09 przez anias, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 21 mar 2013, 22:28 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 19 lut 2013, 11:08
Posty: 246
Tak z ciekawości spytam. Nie było w twojej grze Kasumi, Zaeeda i Javika czy po prostu nie masz pomysłu, co mogłoby się z nimi dziać? A co z Kelly, Samanthą i Steve'em?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 22 mar 2013, 07:07 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
Na razie nie mam pomysłu(miałam tylko Zaeeda i Javika. Kasumi niestety nie ;)) Ale wkrótce napiszę dalszą część. A tak przy okazji to Kelly mi umarła więc... ^^

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 10 kwi 2013, 22:05 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
anias - jestem w szoku. Wybrałaś Czerwone zakończenie, które (jak dla mnie) i tak nie jest zbyt doskonale; jego plusem jest głównie fakt, że Shep żyje; a Ty na dodatek w swoim headcanonie zrobiłaś z Shep osobę osamotnioną, wraka człowieka, nikogo nie ma u jej boku, rozpijaczyłaś ją, stoczyłaś ją po prostu na samo dno - dlaczego ?? Nie rozumiem tego, wydawało mi się, że jak ktoś już decyduje się poświęcić tak wiele tylko po to aby jego komandor przeżył/a to życzy sobie aby jego/jej dalsze życie było pomyślne. Powiedz mi, dlaczego taki jest Twój headcanon. :) Bo mnie to zaintersowało :D

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 11 kwi 2013, 16:34 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
Nie lubię kiedy jest zbyt kolorowo, dla mnie Shep powinna/powinien zginąć, żeby udowodnić, że faktycznie może poświęcić siebie dla innych. Ale jako, iż w czerwonym zakończeniu Shepard żyje, wyobraziłam sobie, że po tych wszystkich zachwianiach emocjonalnych (śmierć przyjaciół [niekiedy z jej/jego winy], zostawienie Ziemi, wojna itd.) nawet największy bohater nie wyjdzie z takiej huśtawki bez szwanku, a trzeba wziąć pod uwagę ilość śmierci czy powagę toczonej wojny. A więc Shep (szczególnie mówię o idealistach) przez którego/ą zginęła (i to 100% przez niego/nią) EDI oraz gethy które (odkąd pogodził/a z quarianami) stały się ważnymi sprzymierzeńcami, nie powinien/powinna olać tego tak po prostu. Zapewne odcisnęło to na nim/niej swoje piętno.
A co do zostawienia jej samej, to widzę to tak, że trzeba było, pomóc wszystkim rannym i umierającym, co tyczyło się również Shep która była umierająca, ale kiedy w miarę wyzdrowiała trzeba było się zająć tym co naprawdę ważne, czyli odbudową przekaźników oraz planet. Nie możliwe byłoby, przecież żeby cała załoga (która jak wiadomo może pomóc) siedziała obok komandor i starała się zapewnić jej psychologiczne wsparcie :)

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 11 kwi 2013, 17:11 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
No, teraz już mniej-więcej rozumiem. Tylko że i tak uważam, że skoro lepiej żeby Shep nie żył/a to nie ma sensu wybierać Zniszczenia. W takiej na przykład Kontroli Shep nie żyje (w moim headcanonie - Kontrola - żyje w pewnym sensie, uważam wręcz, że można nawet rozwinąć to o powiedzenie, że kiedyś nawet wróci do świata), a co więcej, nikt przez nią/niego nie zginął, oprócz oczywiście Żniwiarzy.
Ale cóż, trzeba rozumieć, że dla Ciebie taki obrót spraw jest idealny; dzięki, że chciało Ci się mi wytłumaczyć Twoje stanowisko :)

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 2 z 7   [ Posty: 63 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules