Teraz jest 27 sty 2022, 09:15


Napisz wątekOdpowiedz Strona 5 z 7   [ Posty: 63 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 19 kwi 2013, 19:44 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
Ja jestem realistą :) I jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Shep podniosła się szybko po takiej wojnie (jeszce w dodatku kiedy nie ma LI)

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 19 kwi 2013, 19:48 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2011, 11:44
Posty: 1243
Lokalizacja: Wrocław
Gra w: gjerki
Ano. z Tą LI, to faktycznie słabo. ;-;

_________________
||AG - Szermierz||


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 19 kwi 2013, 20:37 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
Za mało LI do wyboru w trójce :)

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 20 kwi 2013, 00:37 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 19 lut 2013, 11:08
Posty: 246
Nie mówię, że od razu, ale kiedyś.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 12 gru 2014, 16:55 
Mistrz pada
Mistrz pada

Dołączył(a): 24 kwi 2014, 18:07
Posty: 974
Lokalizacja: Lublin
Gra w: różne gry, w zależnosci od ochoty
Dobry; zatem tak...
Moja Szep (tak, grałem laską :D ) z 2-ki (przeniosłem sejwa) doprowadziła do takiej sytuacji:
- w dwójce wykonałem wszystkie lojalki (poza tymi z DLC; nie mam dodatków)
- Samara żyje
- tatuś Jacoba palnął sobie w łeb
- zakładnik Kolyata zabity przeze mnie :D
- przypadkiem (chciałem zachować) zniszczyłem dane Melona (on sam zabity)
- Sidonis nie żyje
- Tali uniewinniona (podburzyłem tłum)
- baza Zbieraczy zniszczona
- romans z Kelly
- zdecydowany renegat
- Legiona sprzedałem Gerberusowi
A co do wydarzeń z trójeczki (też bez DLC):
- genofagium wyleczone
- Quarianie odzyskali Rannoch
- salariańska radna ocalona przez Thane'a
- Gethy zniszczone
- Miranda nie żyje
- Kaidan żyje
- rodzicielka raknii pozostawiona swojemu losowi
- wybrałem zniszczenie (oczywiście Shepard nie żyje)
- uratowałem Kelly, ale nie nawiązałem romansu (chyba coś źle kliknąłem podczas przewijania dialogu :( )
Co do potencjalnych losów galaktyki...
- Kroganie zaczęli się ostro rozmnażać, po kilkudziesięciu latach doszło do wojny z Salarianami (którym nikt nie pomógł)
- Ludzie, turianie, asari i quarianie powoli się odbudowują (wliczając ogromne straty w sile żywej)
Losy poszczególnych postaci:
- Jack przez kolejne lata szkoliła biotyków
- Joker po stracie EDI zapił się na śmierć
- Garrus został po jakimś czasie wybrany nowym prymarchą
- Tali zamieszkała sama na Rannochu
- Liara pomagała odbudowywać Thessię, dalsze losy nieznane (podobno zaopiekowała się kosmicznym chomikiem :P )
- James po kilku latach został kolejnym ludzkim Widmem

_________________
Mati :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 17 mar 2015, 22:49 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 gru 2012, 19:15
Posty: 5941
Lokalizacja: Silesia
Gra w: Czeka na Reboot Jaka bądź Gothica.
Cykl został zamknięty, a świat zmienił się nie do poznania. Nie potrzebowaliśmy już przekaźników masy. Technologia Żniwiarzy była na tyle zaawansowana, że każdy statek mógł w mgnieniu oka przedostać się z jednego końca galaktyki na drugi.
Quarianie, mimo zaleceń innych rasy, zrekonstruowali gethy. Zrozumieli oni iż wina leżała po ich stronie, a roboty zawsze próbowały im tylko pomóc. Jednakowoż uruchomiony został tylko mały odsetek, gdyż na uruchomienie wszystkich gethów nie starczyło środków, dodatkowo mieszkańcy Rannochu nie chcieli za bardzo ryzykować. SI zawierało jednak Kod żniwiarzy, przez co byli bardzo skuteczni w różnorakich badaniach. Po czterech latach, w roku 2190, udało się utworzyć szczepionkę, która pozwalała żyć quarianom bez kombinezonów. Większość jednak nadal w nich żyła, gdyż stały się one częścią ich kultury, pozbywając się tylko masek.
Asari, przez ukrywanie proteańskiej wiedzy, która dogłębnie wyjaśniała działanie tygla oraz przez późne dołączenie do wojny, zostały wyrzucone z rady cytadeli, którą niegdyś same stworzyły i zdegradowane do posiadania ambasady, a na ich miejsce wskoczyli Volusowie.
Podobny los spotkał Salarian, którzy nie uczestniczyli w wojnie w ogóle, a na dodatek próbowali sabotować lek na genofagium. Na domiar złego, krążą plotki że przeprowadzali oni badania na Yahg'ach, powtarzając tym samym błędy przeszłości.
Początkowo to Batarianie,w ramach rekompensaty, ponieważ to oni najwięcej stracili podczas wojny ze Żniwiarzami, mieli zastąpić Salarian w radzie cytadeli. Warunek był tylko jeden: Zniesienie niewolnictwa, na co Batarianie oczywiście się nie zgodzili, gdyż jest o ich część kultury. Tę okazję wykorzystali Hanarzy i to oni teraz zasiadają w radzie wraz z Ludzmi, Turianami i Volusami.
W roku 2188 rada znów skontaktowała się z Raloi. Otrzymali oni ambasadę na cytadeli, podobnie jak Kroganie, Batarianie, Quarianie oraz inne gatunki będące w kosmicznej społeczności. Nawet Gethy się załapały.

Cytadela była zniszczona w drobny mak. Tymczasowy kompleksy rady powstał na Marsie, a sama cytadela zostawała powoli odbudowywana.

A Shepard? Jakim cudem przeżył wybuch Cytadeli. Po wojnie udomowił się na jednej z ludzkich kolonii i żyje z wybranką swojego serca. Podobno. Prawda jest taka, że nikt go nie widział od wielu lat. Mów się, że poznał twórców Żniwiarzy, a ci widząc w nim zbyt duże zbyt duże zagrożenie, zabili go bądź uwieźli. Ale nie należy w to wierzyć, gdyż jest to zwykła bujda, których jest pełno w Ekstranecie. Najprawdopodobniej zmienił wizerunek i nikt nie potrafi go rozpoznać. W końcu ciężko jest być największym bohaterem w historii.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 19 paź 2015, 13:26 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 paź 2012, 16:40
Posty: 23
Gra w: seria mass effect, stalker: clear sky
Jak wszyscy wiedzą, shepard przeżył zniszczenie żniwiarzy i został odnaleziony w zgliszczach, na ziemi (elementy tygla zamortyzowały jego upadek). Shepard został odnaleziony przez wojsko, a następnie hospitalizowany. Jako, że przekaźniki masy doznały niewielkiego uszkodzenia, a mianowicie zużycia rdzenia piezo, łatwo je było naprawić, gdyż zjednoczona galaktyka posiadała spore zapasy piezo z omegi, jak również z wraków żniwiarzy. co do EDI, to przeżyła ona zniszczenie. Jak? Otóż jakby ktoś czytał cholerny leksykon, to by się dowiedział, że jaźń i definicja SI jest zawarta na specjalistycznym komputerze kwantowym ("Niebieskie pudełko), który jest całkowicie różny od innej znanej technologi. Żniwiarze nie posiadali komputerów kwantowych (dzięki temu mogli ulepszyć gethy, aby zyskały świadomość), dlatego też impuls zadziałał na żniwiarzy, gethy i komputery pamięciowe EDI, jednak były one łatwe do naprawy.(Jeśli ktoś załapie, że EDI jest też oparta na kodzie żniwiarzy, to ja przypomnę słowo klucz: KODZIE, który został wgrany do komputera kwantowego). Tak więc EDI żyje, choć straciła część danych (na przykład 7 zetabajtów zdjęć dla doroslych Jokera). Co do gethów, to "tygiel wpłynie na technologię, na której polegacie, choć ci, którzy przeżyją, łatwo naprawią uszkodzenia". Znaczy to mniej więcej tyle, że Shepard mógł wybłagać, aby ktoś naprawił platformy gethów (choć, jak mówi Tali, część gethów była wgrana na kombinezony quarian ochotników, żeby wzmocnić ich układ immunologiczny, tworząc szczepionkę poprzez symulowanie zakażeń. Wniosek jest taki, że sama naprawa kombinezonów owych ochotników "przywróci życie" części gethów.) Tak więc gethy i EDI żyją, ale czy to nie znaczy, że żniwiarzy też da się naprawić? A no da się, jednakże raczej nikt nie ma na to ochoty. Ze żniwiarzy można natomiast pozyskać cenna technologię, na przykład dwukrotnie szybsze(bo 30 lat świetlnych/24h) napędy FTL, oraz technologia, dzięki której nie trzeba co około 50 godzin wyjść z nadświetlnej i rozładowywać gromadzące się podczas lotu wyładowania (przy statkach istot organicznych nie rozładowywanie wyładowań kończyło się śmiercią załogi i uszkodzeniami statku).
Widzicie? wszyscy szczęśliwi! A Shepard zamieszkał z Tali, która niedługo później urodziła Proteanina :P (Czemu Proteanina? bo to jedyny gatunek, który posiadał podwójnie skręcone DNA, czyli lewo i prawoskrętne, a połączenie quarianina i człowieka powinno dać taki efekt :P)

PS to o Tali rodzącej Protean to taki żarcik na zakończenie logicznego wywodu, ale i tak Shepard zamieszkał z Tali, a poza tym odwiedzał go Garrus, aby powspominać stare dobre czasy, kiedy walczyli ze żniwiarzami, bo terz muszą całymi dniami siedzieć w barze przy plaży, oglądając wraki żniwiarzy :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 19 paź 2015, 13:48 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Nie nazwałbym Twojego wywodu logicznym, skoro wybierając zniszczenie usuwasz z niego niemal wszystkie jego konsekwencje :D

Ale spoko, każdy może sobie dopisać swoje zakończenie.

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 19 paź 2015, 16:06 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 gru 2014, 13:45
Posty: 337
Lokalizacja: Malmö
Gra w: ME Andromeda, Warframe
A mnie się ten wywód podoba :D Zresztą ja nie należę do ludzi, którzy twierdzą, że wszystko w grze komputerowej (w dodatku fantasy) musi być w 100% logiczne.
A tak na marginesie - dobrze, że mój Shepard to paragon, bo gdyby był renegatem, to najpierw spuściłby łomot Javikowi, a potem zdzirę Tali wypędził z chałupy. Pierdzielić dwuskrętne DNA :zly:
A tak, to jakoś sobie wytłumaczy: że konieczność odbudowania rasy, że Tali się bohatersko poświęciła i takie tam ;)

_________________
N7 HQ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wasze headcanony.
PostNapisane: 20 paź 2015, 17:23 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 paź 2012, 16:40
Posty: 23
Gra w: seria mass effect, stalker: clear sky
No wiesz, ja nie usuwam z tego zakończenia konsekwencji, tylko mówię, jaka jest prawda :P No dobrze, EDI nie koniecznie by przeżyła, ale jednak sa na to spore szanse, bo jak mowiłem, komputery kwantowe to wynalazek ludzi (według uniwersum). Tak poza tym, to Starchild nie byl katalizatorem. Według definicji katalizator to coś, co jest niezbędne do inicjacji reakcji, ale po tym staje się zbędny. "Katalizator" mówił, że "Tygiel zmienił mnie, stworzyl nowe... możliwości, lecz nie mogę sprawić, żeby się ziściły. Jeśli cos ma się zmienić musisz działać". Cytuję z pamięci, ale powiedział dokładnie to. Bo Starchild, według wlasnych słów, MIAŁ byc katalizatorem procesu pojednania organików i syntetyków. A katalizatorem w zakończeniu był Shepard. Poza tym, widać , że starchild ewidentnie próbuje namówić Sheparda do syntezy. Dlaczego akurat do syntezy? Legion mówi "Każda istota, organiczna, czy syntetyczna, próbuje przedłużyć swoje istnienie". Według słów starchilda, jesli shepard wybralby kontrolę, to "zabiłby" starchilda i zajął jego miejsce. Starchild próbuje go zniechęcić do tego wyboru mówiąc Shepardowi, że zginie i straci wszystko co ma. Zniszczenie również kończy istnienie starchilda i również próbuje on zniechecić sheparda do tego wyboru (uderzy we wszystkich syntetyków, w tym gety. nawet ty jesteś po części syntetyczny). I zostaje nam ostatnie zakończenie, synteza. W żadnym stopniu nie zagraża ona starchildowi, wręcz wzmacnia go. Po pierwsze, Shepard/jaźń sheparda ginie, dzieki czemu żniwiarzy nie ma kto powstrzymać. Po drugie, syntetycy nie sa przyzwyczajeni do organiczności, więc łatwo indoktrynowac ich organiczne części, a organików łatwo hakować, gdyż nie umieją oni operować swoimi syntetycznymi częściami (ułatwia obecny cykl). Dlaczego tylko obecny cykl? Otóż starchild klamie, mówiąc, że synteza wpłynie na matrycę tworzenia życia w galaktyce. Coś takiego jest niemozliwe, ponieważ "życie organiczne to mutacja, przypadek", jest nieprzewidywalne i nie ma określonych wzorców, czy matryc. Kiedy Shepard wypytuje starchilda, dlaczego nie próbowali syntezy wcześniej, to starchild odpowiada, że organicy nie byli gotowi, bo to nie jest coś, co mozna wymusić. Poważnie? Więc przetwarzanie organików w żniwiarzy nie jest wymuszaniem? Organicy wręcz błagają na kolanach o "wywyższenie"? Chcą być indoktrynowani i zmieniani w niewolników? A tu nagle Starchild zaczyna się tym przejmować? Od razu widać manipulację. Z tyh własnie powodów śmiem twierdzić, że "Zniszczenie" jest najlepszym zakończeniem, bo nie niesie niemal żadnych złych konsekwencji.

PS to "poświęcanie się" Tali do odbudowy gatunku na pewno jest "poświęcaniem"? :D
PPS A Jacobowi urodzilo się...............................................................................................
...................................................................................................
.......................................................żółte dziecko! :D


Ostatnio edytowano 22 paź 2015, 18:23 przez kompatybilijny, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 5 z 7   [ Posty: 63 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules