Teraz jest 23 sty 2022, 00:04


Napisz wątekOdpowiedz Strona 5 z 6   [ Posty: 55 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 17 sie 2013, 18:03 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2012, 20:10
Posty: 174
@Fulgrim
Może podałem argumenty opierające się na moim logicznym rozumowaniu i nie sprawdzałem w leksykonie czy tak jest, ale chyba Szakal już ci to dobrze wytłumaczył. Czy nie rozumiesz, że nie ma planu B? On się pojawił dopiero po porażce Suwerena. Jego realizacja wymaga czasu. Żniwiarze nie potrafią się teleportować. A skoro się ukrywali w kosmicznej pustce poza galaktyką, to chyba musieli do tej galaktyki dolecieć. Gdyby "spali" koło przekaźnika masy, inwazja raczej by się nie udała. A ile czasu zajmuje podróż Żniwiarza na tak duże odległości, skoro podróż z jednego krańca galaktyki na drugi zajęłaby ok 10 lat? Raczej dużo prawda?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 17 sie 2013, 19:10 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2013, 18:20
Posty: 13
Szakal napisał(a):
A co Twoim zdaniem mieli zrobić? Musieli się jakoś do nas dostać.


To już napisałem wcześniej. Rozpoczęcie działań w momencie gdy stało się jasne że sygnał nie działa.

Szakal napisał(a):
Planem B Żniwiarzy był układ Bahak stamtąd mieliby otwartą drogą do każdego miejsca w Galaktyce. A że dotarcie tam zajęło im dwa lata. Co znaczą dwa lata dla istot które mają milony lat?


Te dwa lata to czas który może wystarczyć na ukrytą mobilizację i aż nadto czasu na przestawienie swojej gospodarki na gospodarkę wojenną.
To znaczna różnica w porównaniu do ataku z zaskoczenia.
I oznacza o wiele większe straty dla Reaperów którzy mają miliony lat.
Polecam przeczytanie pod tym względem "Mózgu Armii" Szaposznikowa.

Szakal napisał(a):
Żniwiarze się NIE teleportują tylko przelatują PRZEZ przekaźniki masy. W ten sposób zaatakowali Ziemię i pozostałe planety.


Czemu w grze nie wzięto tego pod uwagę tworzenia taktyki walki z reaperami? Można zaminować przekaźnik. Albo go przesterować. Ileż opcji. Nie wiem czy realnych, ale do ujęcia w fabule. Niestety wszystko się skupiało na budowie cudownej broni która była niewiadomą.


Szakal napisał(a):
Przecież to nie były kolonie Przymierza...Ludzie którzy mieszkali w Terminusie NIE CHCIELI mieć nic wspólnego z Przymierzem i dlatego zakładali kolonie tam gdzie nie sięgała żadna oficjalna władza.


Wow to oni tacy yntelygentni! Zdecydowali o rezygnacji z ochrony. Kilka najazdów , zniknięć kolonii może by się im poukładało w tych czaszkach. Decydując o pomocy tym koloniom nie ruszyłbym nawet palcem:).Z drugiej strony to kolonie ludzkie, Przymierze montowało na nich różne systemy obronne. Można było by wykorzystać taką kolonię jako wabik i zobaczyć z czym ma się do czynienia. A później hmm... patrzeć.

Szakal napisał(a):
Bo "bebechy" reapera buduje się na wzór rasy z której powstaje. Jednak później zostaje on obudowany dodatkowym pancerzem.


Aż nie chce mi się w to wierzyć, że ktoś coś takiego mógł wymyślić...
Nie chce się już wypowiadać na ten temat. :facepalm:

@Luki251
W całych tych moich wywodach chodzi mi tylko o wyłuszczenie głupoty i braku logiki w działaniach reaperów. Nie umiejętności dostosowania strategii działania do zmieniających się warunków. Nie ma co ukrywać, przy odpowiednim rozplanowaniu atak by się rozpoczął znacznie później.Lub może wcześniej? Ile czasu działał Suweren za kulisami ? Wszystko zaczyna mieć sens bez ataku Suwerena. W tedy na mój gust Reaperski plan przestał mieć sens, trzeba było go przemodelować i opracować na nowo. A tak, to ten plan jest z pupy. Logiczne maszyny przestają być logiczne. A to że coś piszą w kodeksie, ok tak jest oficjalnie według twórców , lecz nie zmienia to faktu, że dane wydarzenie może być głupotą.

Poza tym. TAK! Nie rozumiem, że nie ma planu B. Tzn. w kodeksie nie ma,a to już doskonale rozumiem.Po co sobie utrudniać życie wymyślaniem jakichś komplikacji?! Reaperzy mogą se tam noo przylecieć i ten teges pew pew pew strzelać i mordować:D. Lubie zmieniać coś co zostało wymyślone i wytykać tym samym głupoty drzemiące w pierwowzorach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 17 sie 2013, 20:48 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2013, 22:53
Posty: 102
Gra w: ME1-3 Farcry 3
Ja to widzę w ten sposób. Gra nie była by grą ,jakby w drugiej/trzeciej części żniwiarze z powodu prze kalibrowanego (Może to właśnie w tajemnicy robił Garus przez ostatnie 2 części?!11<jeden>) przekaźnika masy najzwyczajniej rozbili się na pierwszej lepszej planecie. W grach jak i w filmach bohaterowie muszą być nieco matołkowaci , ale za to bardzo "mężni" i "heroiczni", bo inaczej by się gra nie sprzedała. To tak jakby na początku 2 części Parku Jurajskiego pierdyknęli wszystko głowicą termojądrową i mieli luz. Albo spalili całą dżungle z obcym i predatorem w dowolnej grze filmie z tymi indywiduami. Ale patrząc z "realizmu" jaki narzuca uniwersum wszystko wydaje się być sensowne.
Korzystając z zabrania głosu (może bardziej klawiatury), chciałbym przytoczyć z grubsza pewną teorie zasłyszaną nie gdzie indziej niż na Discovery. Mianowicie co jeśli jedyną galaktyką jest droga mleczna a inne to tylko "lustrzane odbicia", czyli gdy polecimy na "kraniec" wszechświata to wylecimy równo po jego drugiej stronie? Żniwiarze w takim przypadku mogli by stać na "granicy".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 17 sie 2013, 21:54 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 cze 2011, 11:28
Posty: 1151
Cytuj:
To już napisałem wcześniej. Rozpoczęcie działań w momencie gdy stało się jasne że sygnał nie działa.


Przecież to robili. Suweren chciał się dowiedzieć dlaczego Cytadela przestała odpowiadać i szukał sposobu na jej otwarcie. Nikt nie wiedział o jego istnieniu więc Twój atak z zaskoczenia o którym tyle piszesz i tak miałby miejsce. Nie wyszło im, więc natychmiast ruszyli w stronę układu Bahak.

Cytuj:
Te dwa lata to czas który może wystarczyć na ukrytą mobilizację i aż nadto czasu na przestawienie swojej gospodarki na gospodarkę wojenną.


Niby komu skoro nikt nie wierzył w ich istnienie?
Zresztą Ty chyba nie rozumiesz, te dwa lata to nie był czas potrzebny na jakieś przygotowania do ataku, tylko na samo dotarcie do granic galaktyki. A kiedy już tu dotarli to i tak wszystkich zaskoczyli. Wydaje Ci, że jak np. Proteanie, albo poprzednie cykle zostali wzięci z zaskoczenia to taka wojna trwała tylko kilka dni? Nie, one trwały dziesiątki, a nawet setki lat, bo tyle trwają konflikty na skalę galaktyczną. Żniwiarze zdobyciem Cytadeli już na starcie zyskiwali tylko ogromną przewagę nad organikami.

Cytuj:
Czemu w grze nie wzięto tego pod uwagę tworzenia taktyki walki z reaperami? Można zaminować przekaźnik. Albo go przesterować.


Po pierwsze przekaźniki masy to technologia Żniwiarzy której rasy organiczne nie zdołały opanować, więc byłby spory problem z ich "przeprogramowaniem".
Po drugie Żniwiarze byliby w stanie swoim czujnikami wykryć, że ktoś przy nich majstrował.
Po trzecie nawet gdyby je zaminowano i żniwiarze by się w nie złapali (co jest mocno wątpliwe) to zabiło by to raptem kilku, a nie całą flotę.
Po czwarte zniszczenie przekaźnika całkowicie zniszczyłoby układ w którym się on znajduje.
Po piąte spowodowałoby to dziurę w sieci przekaźników i odcięło by zamieszkałe układy z jego gromady od reszty galaktyki na całe dziesięciolecia, a może i dłużej.

Cytuj:
Wow to oni tacy yntelygentni! Zdecydowali o rezygnacji z ochrony. Kilka najazdów , zniknięć kolonii może by się im poukładało w tych czaszkach. Decydując o pomocy tym koloniom nie ruszyłbym nawet palcem:).Z drugiej strony to kolonie ludzkie, Przymierze montowało na nich różne systemy obronne. Można było by wykorzystać taką kolonię jako wabik i zobaczyć z czym ma się do czynienia. A później hmm... patrzeć.


Cóż, niektórzy ludzie są w stanie poświecić bezpieczeństwo dla wolności. I owszem Przymierze proponowało tym kolonią ulepszenie systemów obronnych, ale koloniści podchodzili do tych zamiarów z nieufnością. Podejrzewali nawet, że to właśnie te zbrojenia były powodem ataków.


Cytuj:
Szakal napisał(a):
Bo "bebechy" reapera buduje się na wzór rasy z której powstaje. Jednak później zostaje on obudowany dodatkowym pancerzem.

Aż nie chce mi się w to wierzyć, że ktoś coś takiego mógł wymyślić...


Akurat w tym względzie się z Tobą zgodzę :). Ale cóż twórcy poszli na łatwiznę i trzeba się z tym pogodzić.

Cytuj:
Nie rozumiem, że nie ma planu B.


Rany...planem B był system Bahak...Przekaźnik masy który się tam znajdował dałby im natychmiastowy dostęp do każdego przekaźnika w Drodze Mlecznej. Jest atak z zaskoczenia? Jest. Najpierw woleli jednak poczekać aż Suweren "naprawi' Cytadelę, bo w ten sposób zdobyli by ogromną przewagę. Zablokowanie głównego wejścia i zniszczenie tylnych drzwi do galaktyki zmusiło ich do frontalnego ataku. Powiesz pewnie "dlaczego nie zaatakowali galaktyki z kilku stron? " Ja odpowiadam: Spójrz na rozmiary galaktyki. Zaatakowanie jej całej z kilku stron zajęło by im dziesiątki lat, do tego poruszanie się konwencjonalnym sposobem byłoby bezsensu zważywszy na to, że tylko 1% gwiazd należy do ras Cytadeli, a pozostałe ( czyli bagatelka tylko jakieś 396 miliardów gwiazd) nie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 17 sie 2013, 22:18 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2012, 20:10
Posty: 174
A ja już mam tego dosyć. W ME są rzeczy nielogiczne, z zakończeniem na czele, ale o działaniach Żniwiarzy nie można tego powiedzieć. Niektórzy chyba nie rozumieją, że przestrzeń kosmiczna jest miliardy razy większa niż powierzchnia Ziemi i taktyka w kosmosie różni się od taktyki jaką znamy i stosujemy tutaj. A to właśnie za sprawą kolosalnej różnicy w rozmiarach, a co za tym idzie w czasie. To wszystko jest logiczne. Gdzie oni mieli czekać w uśpieniu? Albo nawet niech już będzie, że są przygotowani w 100%, gdy Suweren zaczyna zwiady. A nawet powiedzmy, że mieli już "założone plecaki" i dopiero wtedy wysłali Suwerena. Z resztą pewnie tak było. Gdzie mieli czekać na sygnał? Przecież nie koło przekaźnika w systemie Bahak...

Proponuję skupić się na teorii, którą przedstawił Soter i pozostawić logikę wojny ze Żniwiarzami w spokoju. Co o tym sądzicie? Gdyby się okazało, że istnieje tylko jedna galaktyka to by wiele zmieniało w kwestii wcześniej poruszanych rozważań. A moje obliczenia byłyby na nic :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 17 sie 2013, 22:40 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 cze 2011, 11:28
Posty: 1151
Luki251 przecież ja dokładnie do tego zmierzam...Fulgirm może by i miał rację...gdyby akcja toczyła się w dużo mniejszej skali niż cała galaktyka :).

A co do teorii, że istnieje tylko jedna galaktyka to raczej w nią nie wierzę, ponieważ inne galaktyki różnią się od naszej kształtem i i wielkością. Oczywiście mogą to być zniekształcenia obrazu, ale szczerze to niby od czego miałyby się odbijać te "odbicia"? Jakieś gigantyczne lustro :P?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 18 sie 2013, 00:43 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2013, 18:20
Posty: 13
Ehh mnie już samego męczy dyskusja na ten temat. Nikt nie skumał o co mi chodzi. Chyba zbyt mętnie tłumaczę. Jestem zdruzgotany:D.

True. Teoria odbicia jest zbyt nierealna. Rozszerzanie się wszechświata, soczewkowanie grawitacyjne. Za dużo jest dowodów na jej mylność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 18 sie 2013, 22:08 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2012, 20:10
Posty: 174
Może gdzieś tam daleko jest obiekt lub grupa obiektów, które zaginają drogę światła tak, że wraca do nas? Teoretycznie to możliwe, skoro bardzo masywne obiekty mogą nieznacznie zmienić drogę światła. Gdyby było ich wystarczająco dużo i byłby w odpowiednich miejscach. Mogą to być odbicia z różnych perspektyw i w zależności od odległości z różnych okresów "z życia" galaktyki. I tak w to nie wierzę, bo nie wydaje mi się, żeby coś mogło się tak idealnie ułożyć, poza tym właśnie to coś musiałoby być poza galaktyką. I musiało by być tego dużo. Ale jakiś sens to ma.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 22 wrz 2013, 14:39 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2013, 12:33
Posty: 3
Bardzo fajny i interesujący topic :)

Cóż to wniosło do tematu, drogi użytkowniku? :) /Kepason


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inne galaktyki.
PostNapisane: 13 lis 2013, 19:51 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 sty 2011, 16:41
Posty: 501
Gra w: Dragon Age:P i 2; Trylogia Mass Effect; Assassin's Creed 1-3; Wiedźmin 1 i 2
Uważam teorię jednej galaktyki za kompletnie nie prawdziwą i nierealną. W każdym programie astronomicznym mówi się między innymi np. o zderzeniach galaktyk, o odkrywaniu nowych galaktyk, gromad galaktyk, supergromad galaktyk i hipergromad galaktyk z których każda z nich ma niepowtarzalny kształt, wielkość i wiek. Według różnych szacunków galaktyk we wszechświecie jest od 100 miliardów wzwyż wiec niemożliwie jest aby nasza galaktyka miała 100mld odbić z których każdy ma inny kształt. Jak dla mnie same zdjęcia zderzających się galaktyk przeczy tej teorii ;P Pozdrawiam:)

Tak nawiasem to bardzo ciekawy temat.

Polecam zaznajomić się z regulaminem: pkt. 13 /Kepason


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 5 z 6   [ Posty: 55 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules