Teraz jest 29 sty 2022, 10:29


Napisz wątekOdpowiedz Strona 114 z 120   [ Posty: 1194 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117 ... 120  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 23 sty 2014, 13:15 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
Do mnie możesz tak jak inni, czyli paulasaf albo paula.

A ja przy okazji dodam, że aktualnie edytuję trochę swoje opowiadanie, zmiany tu tez wprowadzę, i jak skończę z tym co dotychczas napisałam to zabiorę się za kontynuowanie opowiadania. Mam nadzieję jak najszybciej nowy odcinek dodać i będę liczyła na wasze niezawodne komentarze :)

(swoją drogą ciekawe czy anias jeszcze pisze czy już zrezygnowała. dikajos, wiesz coś może?)

EDIT: albo może nie wprowadzę tu żadnych zmian bo nie da się edytować swoich starych postów. Trudno.
Ale mam w takim razie apel do każdego co chciałby przeczytać moje opowiadanie: wchodźcie na link, który mam w podpisie! Tam jest poprawiona wersja mojego opowiadania!

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 23 sty 2014, 14:34 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
JamCiJestAdam - ja po prostu dikajos. Na kilku forach się posługuję tym nickiem. Nawet mój komandor nazywał się Dikajos Shepard (ale najlepszy był Bolesław Shepard :) ) . Z kolejnym odcinkiem się nie śpiesz, bo pośpiech potrafi sporo zepsuć, wiem to z własnego doświadczenia. Strasznie cierpi nad tym jakość tworu, literówki itp. :)

Daj znać, paula, jak skończysz edytować. W wolnej chwili chętnie zajrzę, żeby sobie przypomnieć, co napisałaś przed tym, jak dodasz nowe części.

O Anias nic nie wiem. Szczerze mówiąc, zorientowałem się, że to kiepski okres na fanfiki z ME. Ludzie chwilowo stracili zainteresowanie. Na forum udziela się znacznie mniej osób. Znów będzie popyt na to, kiedy zbliży się premiera czwórki.

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 23 sty 2014, 15:55 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
Jak skończę edytować i jak coś napiszę to dam oczywiście znać ;)

No dobrze mówisz. Akurat teraz jest taki okres "zawieszenia"; między trójką a czwórką. Co się miało skończyć to się skończyło, nic nowego nie ma, dopiero jak nieco konkretniejsze informacje o czwórce ujrzą światło dzienne to zwiększy się aktywność w tej części forum. Więc w sumie ci się nie dziwię dikajos, że zajmujesz się innymi fanfikami nie ME. To trochę dołujące, że akurat teraz mnie wzięło na kontynuowanie mojego fanfika ale przynajmniej nie jestem sama, Adam też teraz pisze, hehe.
Tak sobie myślę, że jak nadejdzie ME4 to opowiadania takie jak moje nie będą miały wielu czytelników bo każdego bardziej interesować będzie świat z najnowszej części uniwersum. No ale trudno. Nie porzucę swojego "dziecka" %)

EDIT:
Skończyłam już edytować. Teraz czas poprowadzić dalej historię Larissy Nevan! ^^

EDIT2:
No i proszę! Świeżutki jak świeże bułeczki odcinek! Wstawiam od razu po skończeniu, żeby szybko usłyszeć opinie, bo nie jestem pewna co do tego czy to może tak wyglądać (głównie są tu dialogi), a zmienić już nic nie potrafię.


SPOTKANIE

Po powrocie na Normandię Larissa dostała dziwną wiadomość, że całą załoga ma się stawić na wywiad z lekarzem przysłanym przez Przymierze. Nie było nic dziwnego w tym, że dowództwo martwiło się o zdrowie swoich ludzi, ale fakt, że miało to być zrobione podczas jednej z misji był bardzo zastanawiający.
Wywiady odbywały się w pokoju odprawi, więc teraz Larissa kierowała się właśnie tam, zastanawiając się, dlaczego Przymierzu śpieszy się aż tak, by chcieć przeprowadzić inspekcję zdrowia w trakcie misji. Przez zamieszanie dziewczyna nawet nie przebrała się w normalny ubiór załoganta, szła więc teraz szybkim krokiem w swoim czarnym, opinającym całe ciało uniformie, w którym przed chwilą była w Porcie Hanshan. Gdy już doszła pod drzwi pokoju odpraw, wzięła głęboko wdech i weszła.
W okrągłym pomieszczeniu jak zawsze panował półmrok. Trudno było rozpoznać czy ktoś siedzi na którymś z ciemnoniebieskich krzeseł, więc w pierwszej chwili Larissa nie zauważyła siedzącej na jednym z nich postaci.
- Proszę, proszę. Podoficer! - Tajemnicza postać położyła coś na krześle obok i wstała. - Powinniśmy się przywitać... chociaż po tym wszystkim już chyba nie wiem, jak to zrobić.
Blade światło bijące z jedynego w całym pomieszczeniu neonu wyłoniło z ciemności oblicze przybysza. Zaskoczona Larissa cofnęła się parę kroków na widok osoby, która stała teraz przed nią.
- Nie... to niemożliwe! Ty przecież... Nie powinno cię tu być!
- Larisso... Tak witasz swojego ojca? Po tylu latach?
- Nie zbliżaj się do mnie! - Dziewczyna zrobiła kilka kroków stronę hologramu komunikacyjnego chcąc uniknąć bliższego kontaktu z człowiekiem, który kiedyś potraktował ją jak rzecz, którą można sterować, a później porzucić. - Nie rozumiem, o co tu chodzi! Nie powiedziano mi, że kontrolę zdrowia przeprowadza mój nieżyjący ojciec! Nie żyjący! Od czterech lat!
Ton Nevan uśmiechnął się smutno w przestrzeń.
- Tyle czasu... Nic ci nie powiedziała, prawda? Bo przecież gdybyś wiedziała, przyszłabyś do mnie.
- O czym ty mówisz, człowieku? Kto mi nie powiedział? Czego?
- Rosalyn. Wszystko chciała zatrzymać dla siebie. Najpierw moje życie, a później ciebie. I to wszystko tylko dlatego, że nie zgodziłem się na jedną jedyną rzecz... - Mężczyzna zrobił kilka kroków w stronę córki. - Wiesz na co się nie zgodziłem? Ależ oczywiście, że nie wiesz, bo tego też ci nie powiedziała.
- Czy ty mi próbujesz powiedzieć, że moja matka jest odpowiedzialna za twoje zniknięcie?!
- Owszem. I za twoje implanty też. Ciekawe czy... z nich chociaż korzystasz?
- Nie twój zakichany interes! - Larissa schowała twarz w dłoniach i usiadła na jednym z krzeseł. - Na prawdę... nie mam pojęcia po co w ogóle przyszedłeś! Masz wyrzuty sumienia? Jeśli tak to wiedz, że mimo waszych chorych ambicji radzę sobie całkiem nieźle i to bez tego świństwa, które mi wszczepiliście!
- Ciekawe. Nie powiedziała ci o tym, a mimo wszystko nie wydajesz się zaskoczona. Czyżby Cerberus ją wyręczył?
- Nie pracuję dla nich! I, na swoje szczęście, nie mam z nimi żadnego kontaktu!
- A Mindoir trzy lata temu?
Nevan spojrzała na ojca zaskoczona.
- Skąd o tym wiesz?
- Myślę, że gdybyś mnie zapytała, co działo się ze mną przez te cztery lata, byłoby prościej wszystko wytłumaczyć.
Larissa zaśmiała się gorzko, wstając z krzesła.
- W ogóle mnie to nie obchodzi.
- A powinno. Jeśli mi nie pozwolisz się wytłumaczyć i naprawić pewnych błędów, to... nie skończy się to dla ciebie dobrze.
- Czy to była groźba? - Podoficer odwróciła się gwałtownie w stronę ojca i ścisnęła dłoń w pięść, która zaświeciła się niebieską poświatą.
Ton zauważył to i uśmiechnął się niemal triumfalnie.
- Raczej... ostrzeżenie. I bynajmniej nie przede mną. Pewnie myślisz, że jestem tu w złych zamiarach, ale wierz mi - mam duży interes w tym by tak nie było.
- Nie mam pojęcia do czego zmierzasz. Chcesz pieniędzy? Pomocy Przymierza?
- Hm... Z moją przeszłością raczej nie mam szans na taką pomoc. Zresztą, nie potrzebuję jej. To raczej ja chciałbym udzielić pomocy. Tobie.


- Nic z tego nie rozumiem. - Siedząca w Norze Chory Nina Tolls wypiła ostrożnie łyk dopiero co przyniesionej kawy. - Jaki interes mógłby mieć do ciebie ktoś, kto olewał cię przez tyle lat?
Siedząca na przeciw niej młoda podoficer kończyła już drugą kawę; w kolejce czekało jeszcze mocne piwo.
- Podobno chce mi pomóc. Tylko jeszcze nie wiem w czym. I, choć bardzo tego nie chcę, muszę się tego dowiedzieć.
- To nie powiedział ci od razu? Mam na myśli, że nie powiedział nic więcej tylko zaoferował pomoc i wyszedł?
- Chyba chciał powiedzieć coś więcej, ale na pokład wracała już pani komandor, a on raczej nie chciałby się z nią zobaczyć.
- Niby dlaczego?
- A co by to dało? Poza tym, on się chyba boi konfrontacji z Przymierzem, w końcu został uznany za poległego.
- To nawet zrozumiałe, ale - Pani Tolls przerwała w pół zdania, gdy obok ich stolika przeszła roześmiana grupka marines. - jak w takim razie wszedł na wasz statek? Wystarczyło powiedzieć, że "pracuje tu moja córka"?
Larissa uśmiechnęła się mimowolnie.
- Nie, Nino. To przecież były agent Przymierza! Skombinował skądś uniform, "swoje dokumenty" i upoważnienie do kontroli stanu załogi. Powiedział, że musi porozmawiać z każdym z załogantów... co ku mojemu zdziwieniu zrobił.
- Niewiarygodne! - Nina otworzyła ze zdziwienia szeroko oczy, uśmiechając się niemal z uznaniem. - Posunął się do czegoś takiego po to, żeby się z tobą zobaczyć i ci pomóc? Może jemu naprawdę na tobie zależy?
- Och, czyżby? Powiedz mi, w czym on mógłby mi niby pomóc? O ile nie współpracuje z Cerberusem, tak jak moja matka, albo nie jest przywódcą jakiejś innej grupy przestępczo-naukowej, to wątpię, że ma do mnie jakiś interes.
Starsza kobieta zamyśliła się, bawiąc się w dłoniach szklanką.
- A może kieruje nim zwykła ojcowska miłość? Wiem, że spóźniona, ale... Larisso, może nie powinnaś oceniać ojca nie wiedząc co się z nim działo w ciągu tych czterech lat. Z rozmowy między tobą a nim można wywnioskować, że nie chciał zerwać z tobą kontaktu.
Słysząc taką możliwość, Larissa prawie wypluła zawartość piwa z powrotem do szklanki, po czym zaśmiała się szyderczo.
- A już myślałam, że historia o porwaniu go przez jakąś latającą miażczypaszczę nie była prawdziwa! Daj spokój Nino, bronisz go i tyle.
- Na stwórcę, Lariss! Nie mówię, że tak na pewno było, ale chcę ci powiedzieć, że może powinnaś wysłuchać swojego ojca zanim go osądzisz! Zamiast tego ty stroisz sobie z niego żarty! - Kilka osób siedzących przy sąsiednich stolikach obejrzało się, słysząc krzyk Niny. Na szczęście z muzycznego odtwarzacza zaczęła właśnie lecieć nowa piosenka i wielu gości natychmiast poderwało się do tańca, co oderwało uwagę ciekawskich od Niny. Ta spokojniejszym już teraz tonem kontynuowała. - Larisso, dowiedziałaś się od Przymierza o tym co się z nim oraz z tobą kiedyś stało i teraz na tej podstawie patrzysz na ojca z pogardą! A przecież powiedział, że nie chciał twojej operacji, przez to nawet...
- Och, Nina, to, że tak mówi jeszcze nie oznacza, że to prawda! - Larissa wstała od stołu prawie wylewając zawartość szklanki. Następnie wzięła głęboki oddech, po czym nachyliła się w stronę starszej towarzyszki. - Ale mówiłam ci już, że chociaż nie chcę, to muszę dowiedzieć się o co mu chodzi.
Nina podniosła wzrok ze stołu na Nevan, i zapytała:
- Więc dasz mu szansę?
Młoda kobieta poprawiła swój mundur i wbiła zdecydowany wzrok w towarzyszkę.
- Jeśli ojciec naprawdę jest w stanie mi pomóc rozwikłać parę zagadek, to pomoże nie tylko mnie.

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Ostatnio edytowano 02 lut 2014, 20:38 przez paulasaf, łącznie edytowano 4 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 26 sty 2014, 21:35 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Przeczytałem sobie, paulasaf, i według mnie jest znaczny postęp w porównaniu z poprzednimi odcinkami, które też przeczytam niedługo po raz wtóry. Wydaje mi się, że "okrzepłaś" i już rozumiesz większość zasad. Odcinek niedługi, ale to dobrze jak na "powrót" do pisania. A tak w ogóle to ma taki sam tytuł jak mój drugi odcinek w uniwersum wiedźmina :)

Co do samego odcinka, to podoba mi się, jest bardzo spójny przede wszystkim. Przedstawiasz 2 sytuacje, nie mam problemu się połapać. W końcu uchylasz rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o przeszłość Twojej bohaterki. Jestem ciekawy jak to rozwiniesz, mam nadzieję, że nie będzie zbyt niewiarygodnie, że spróbujesz jakoś "uprawdziwić" wydarzenia :) . Dialogi wyglądają ładnie pod względem poprawności, parę kwestii wydaje mi się jednak mocno sztywnych. I nie stosujesz jednej rzeczy dialogu w stylu:

"- Więc to prawda - wystękał Ernest, krzywiąc się z bólu. - Jesteś potworem." - mały przykład z mojego opowiadanka.

Takie wiesz, "powiedział", "odrzekł" itp robiąc "coś". Nie mówię, że powinnaś to dawać często, ale tu nie ma wcale, a mi takie coś pomaga w wyobrażeniu sobie sytuacji.

Rozbawiła mnie scena, gdy Larissa rozpoznała ojca i pobiegła na drugą stronę pomieszczenia, jak 5 latka, co zobaczyła ducha. A niby oficer :D

Pytanko: w Mass Effect wierzą w stwórcę? Pamiętam tylko jedną osobę, która użyła tego słowa, ten naukowiec, któremu odbiło na Eden Prime w jedynce.

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 26 sty 2014, 22:14 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
Dziękuję za opinię, dikajos :)
Przedstawiony fragment wprowadza wreszcie to czego niektórzy się niegdyś czepiali - wytłumaczenie, skąd u Larissy biotyka (na razie niestabilna). Kolejne fragmenty powinny tłumaczyć inne kwestie, takie jak: o co chodziło Cerberusowi na Mindoir, co wydarzyło się z ojcem mojej bohaterki, z matką też. Będą nowości, może zaskoczenia, później kolejne wyjaśnienia, takie jak: co stało się z mężem Niny. Oczywiście w dalszym ciągu następować będą wydarzenia znane z ME1 (po Bitwie o Cytadelę możliwe, że skończy się pierwsza część mojego opowiadania, chociaż mam pomysł na to co wydarzy się podczas ME2. Ale zobaczymy jak historia się rozwinie). Myślę, że nie będę się skupiać na rozwoju wydarzeń dotyczących służby Larissy w Przymierzu, bo to i tak w jakimś stopniu jest i będzie się działo podczas jej misji "za komandor Shepard". Zastanawiam się nad wątkiem miłosnym, ale szczerze... jakoś nie jestem przekonana co do tego żeby go umieszczać (jakby ktoś co do tego miał coś to poradzenia albo jakieś sugestie to piszcie śmiało).

dikajos - ta sytuacja, która cię rozbawiła. Aż tak nieładnie to przestawiłam? Nie wiedziałam, że wyszło to dziecinnie... Skoro tak to doradź coś co z tym zrobić :(
A odpowiadając na twoje pytanie, czy w ME wierzą w Stwórcę. Owszem, ta doktorka na Eden Prime tak zwróciła się do Boga, ale dałabym sobie czubki palców uciąć, że w ciągu całej trylogii ME więcej osób tak się wyrażało (no na pewno oprócz Liary z tym jej "by the goddess" i turian wykrzykujących "Spirits!") Poza tym, pomyślałam, że w takiej futurystycznej historii okrzyki w stylu "o Boże!", "Na Boga!", itd. jakoś nie pasują.Chyba, że jest coś co mi podczas grania umknęło, np że coś takiego w tym Uniwersum to normalna rzecz, to daj(cie) znać :)

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 26 sty 2014, 22:46 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Spoko, tego stwórcy się nie czepiam, bo padło. Po prostu od razu miałem skojarzenie z DA :) A "O Boże" jest spoko, bo dalej są ludzie wierzący, choćby Ash. Historia miłosna? Ja czegoś takiego próbuję w opowiadaniu TES "Taki Los" i się rozkręcam powoli. Ale jasne, próbuj, bo jak się nauczyć, jak nie próbując?

A co do sytuacji, która mnie rozbawiła, to po prostu dziwnie wyglądało w mojej wyobraźni. Wchodzi powoli, patrzy, a tam jej dawno nie widziany ojciec, a ona się odwraca i biegiem do drugiego końca sali. Ja bym dał np. że na widok postaci w głębi sali zastygła w bezruchu, albo że na widok ducha cofnęła się o kilka kroków. No po prostu coś mniej dynamicznego niż bieg, jakby osoba z arachnofobią zobaczyła pająka :)

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 27 sty 2014, 15:18 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sty 2012, 00:42
Posty: 2379
Lokalizacja: Gdynia
Małe ogłoszenie duszpasterskie (nie, tym razem nie będę się czepiał ;P). Co prawda nie udało nam się jeszcze ogarnąć działu fan fiction na Statusie, ale bardzo chętnie będziemy zamieszczać prace zainteresowanych osób na naszym fan page'u (link w opisie). Chętne osoby mogą zgłaszać się do mnie na pw i podam wtedy szczegóły. Jeżeli macie więcej niż jeden tekst, możemy zamieszczać je jako odcinki. Ale to już kwestia dogadania się z poszczególnym autorem tekstów.

P.S. Oczywiście, wszelkiego rodzaju rysunki, grafiki, etc., również są mile widziane.

_________________
Obrazek

Fan page Status Widmo --> https://www.facebook.com/StatusWidmo

tumblr Status Widmo --> http://statuswidmo.tumblr.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 28 sty 2014, 17:10 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 gru 2013, 20:59
Posty: 190
Znalazłam takiego fajnego cusia:

http://lordess-alicia.deviantart.com/ar ... -296360653
"One time, an unspeakable act happened between Urz and Garrus in a hot, bubbly jacuzzi"
"One time, an unspeakable act happened between Ashley and Jacob in Kaidan's mom's house."
"One time, an unspeakable act happened between a Keeper and Grunt in the Presidium lake."
"One time, an unspeakable act happened between Liara and a Keeper in a bathtub with some soap."
"One time, an unspeakable act happened between Conrad and a Hanar in a dark Tuchanka cave."

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek
>klikajcie oglądajcie uczcie się by<
Skajp - N7GrzyboweŚwiatło41, GG - 9884858


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 28 sty 2014, 19:02 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
Dwa pytania:
anias - jeśli to czytasz (albo ktoś kto ma z nią kontakt): czy wrócisz i napiszesz coś jeszcze?
do reszty - piszcie opinie o moim opowiadaniu, to ważne.

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 28 sty 2014, 21:42 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2012, 20:10
Posty: 174
Jak dostanę z wszystkiego zaliczenie, to przeczytam i napiszę Ci co o tym sądzę ok? ;p Ale póki co, tak troszkę jakby nie mam czasu.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 114 z 120   [ Posty: 1194 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117 ... 120  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules