Teraz jest 22 sty 2022, 00:17


Napisz wątekOdpowiedz Strona 82 z 120   [ Posty: 1194 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85 ... 120  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 16:44 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
Tak, i według mnie zasłużył na taki pochówek. Dla mojej Shep też był niczym ojciec i zawsze uważałam, że jego pogrzeb musi być uroczysty. Co prawda nie brałam pod uwagę aż takiej skali...ale może być i taka.
dikajos - cieszę się, że...moja reakcja była zgodna z oczekiwaną. Zabieg jakiego dokonałeś takim posunięciem jest niezwykle efektywny; nasunęła mi się przy tym myśl o filmie. Tam też można by zastosować coś podobnego :D

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 16:52 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
@ paulasaf, mam takie pytanko: Kiedy wkleisz kolejną część, swojej opowiastki? :)

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 16:58 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
W sumie biorąc pod uwagę jego zasługi to mógłby mieć taki pogrzeb skoro symbolizowałby on ostateczne zakończenie wojny ze Żniwiarzami.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 17:12 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
anias - kolejna część już się tworzy. Jeszcze trochę zdań zostało mi do przerobienia i będzie gotowe. Nie wiem jeszcze, w którym momencie urwać fragment; mimo to myślę, że jeszcze dziś wkleję dalszą część.

Tak w ogóle to bardzo mi miło, że czekasz na kolejne fragmenty. Że ktoś w ogóle czeka. To bardzo dopinguje do dalszej pracy. Dzięki ! ;)

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 17:20 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Ha, ja też czekam :) .

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 17:28 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
paulasaf napisał(a):
anias - kolejna część już się tworzy. Jeszcze trochę zdań zostało mi do przerobienia i będzie gotowe. Nie wiem jeszcze, w którym momencie urwać fragment; mimo to myślę, że jeszcze dziś wkleję dalszą część.

To fajnie, bardzo spodobała mi się twoja wizja świata, które przedstawiasz i to jeszcze (na razie) ME ^^

Cytuj:
Tak w ogóle to bardzo mi miło, że czekasz na kolejne fragmenty. Że ktoś w ogóle czeka. To bardzo dopinguje do dalszej pracy. Dzięki ! ;)

Oczywiście, że czekam, miło poczytać sobie pracę innych, która na dodatek jest ładnie wykonana ^^

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 17:57 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
Dobrze, wklejam kolejny fragment. Jest krótszy niż wcześniejsze bo chyba skończy on rozdział. Piszcie co o tym myślicie !

Tymczasem Larissa Nevan ledwo uniknęła śmiertelnego postrzału. Ukryła się właśnie za pozostałościami jakiegoś domu i nie wiedziała co dalej robić. W sytuacji w jakiej się znalazła nie miała zbyt dużych szans na przeżycie. Najemnicy strzelali z ciężkich karabinów, a dodatkowo wspierała ich jeszcze wieżyczka. Dziewczyna była pewna, że jeśli tylko się wychyli straci życie. Z tego co zauważyła nikt z kolonistów raczej nie przeżył; dlaczego więc jej miało by się udać? Niektórzy mieszkający tu ludzie mieli spore doświadczenie w walce i wiedzieli jak przetrwać, mimo to ich ciała leżały teraz na ulicach. Niektórzy mieli nawet tak poszarpane ciała, że nie sposób było ich rozpoznać. Larissa nie potrafiła ani walczyć ani przetrwać - jej działania opierały się tylko na instynkcie przetrwania. I, jak na razie, żyła.
Szybko omiotła wzrokiem okolicę. Wszechobecne zrujnowane domki, niegdyś nowoczesne i eleganckie, nie wywoływały już w niej przerażenia; jej wzrok przykuwały teraz wysokie, metalowe szpikulce, których - tego była pewna - wcześniej tu nie było. Porozstawiane były wzdłuż ulic i wydawać się mogło, że nie były tylko nową ozdobą.
"Komu może być potrzebne coś takiego" ? pomyślała. "Ci najemnicy używają karabinów by zabijać, więc te szpikulce nie służą raczej jako broń." Do rzeczywistości przywróciła ją należąca do najemników automatyczna bestia plująca niezliczoną ilością pocisków; jeden z nich zdołał już przebić się przez mur i wylądował tuż obok szyi Larissy. Pod wpływem chwili, dziewczyna zerwała się z miejsca i co sił w nogach pobiegła za pobliską ścianę. Nagle przypomniała sobie jak jej ojciec opowiadał kiedyś pewną historię o tym jak udało mu się ujść z życiem ze starcia z uzbrojonym przeciwnikiem i to tylko dzięki temu, że podczas ucieczki biegł zygzakiem. Larissa uznała że to może zadziałać i w tym przypadku po chwili więc zerwała się do kolejnego biegu za następną osłonę, biegnąc właśnie zygzakiem. Powtórzyła to kilka razy. Gdy wylądowała za kolejną osłoną, wciąż była cała. W końcu z oddali dał się słyszeć upragniony odgłos. Był to odgłos statków ratunkowych, które już lądowały w jakiejś części kolonii. Był to zapewne punkt ewakuacyjny niestety Larissę dzielił od niego jeszcze spory kawałek. Musiała więc do niego dobiec. Z fregat ratunkowych zaczęli wyskakiwać żołnierze, którzy należeli do Przymierza. Stawiając wszystko na jedną kartę, dziewczyna postanowiła biec co sił w nogach w kierunku wybawicieli. Policzyła zatem do pięciu i ruszyła do przodu. Błagała los aby pozwolił jej przeżyć ten bieg. Biegła i biegła, coraz bardziej zbliżając się do miejsca i ludzi, którzy byli teraz jej ostatnią deską ratunku. Po chwili zaczęła ogarniać ją coraz większa radość; i to chyba ona sprawiła, że Larissa nie zauważyła grupki wrogich najemników, którzy jak z pod ziemi pojawili się z jej lewej strony. Kobiety, którymi okazali się owi najemnicy, były wysportowane i bardzo pewne siebie. Ich twarze kryły się za szczelnymi hełmami, a na rękach błyskały biotyczne wzmacniacze. Po chwili kobiece najemniczki ruszyły na zaskoczoną Larissę ale w następnym momencie, również znikąd, pojawił się wśród nich mężczyzna. Jego wygląd nie pasował do całej scenerii, nie pasował nawet do najemniczek, które najwyraźniej były pod jegodowództwem. Był osobą, której należało niewątpliwie unikać także dlatego, że tak jak na pancerzach wszystkich innych najemników, na jego pancerzu widniał pomarańczowo-czarny symbol.
Mimo, że kilkanaście metrów dalej stała spora grupa żołnierzy Przymierza, nowo przybyły mężczyzna zaczął spokojnie iść w stronę Larissy. Nie spodziewała się takiej odwagi. To nie była właściwie odwaga, a raczej głupota; za plecami miał oddział świetnie wyszkolonych żołnierzy Przymierza, którzy nawet z takiej odległości nie pudłowali; bez problemu potrafiliby trafić do niego. Mimo to wciąż spokojnie szedł.
- Dlaczego...Czego chcesz?? - w głosie dziewczyny słychać było narastający strach. - Niczego wam nie zrobiłam - te słowa powiedziała już prawie szeptem.
Mężczyzna uśmiechnął się ironicznie - Chcę.. tego co każdy z tych ludzi. - wskazał na stojących w oddali wrogich najemników - Chcemy dla was.. powiedzmy, że świetlanej przyszłości.
- Przyszłości ? - Larissa wskazała wzrokiem zrujnowane domy - Takiej przyszłości ? Takiej na pewno nie chcemy!
Tajemniczy człowiek nie odpowiedział na tą zaczepkę. Zamiast tego ruszył do przodu po czym zaatakował dziewczynę. Ku jej zdziwieniu nie wyciągnął żadnego pistoletu, nie rzucił się też na nią z pięściami. Wyciągnął zza pleców samurajski miecz i cisnął nim w stronę zszokowanej Larissy; na szczęście szok nie sparaliżował jej ruchów i z wręcz zadziwiającą łatwością odparła cios.
- Cóż, wygląda na to..że jesteśmy wrogami. Ale...przecież nie musi...tak...być! - mężczyzna próbował zagadać dziewczynę, sam raz po raz zadając szybkie ciosy.
- Ah, tak?? Nie wydaje mi się! - Larissa z coraz większym trudem broniła się przed otrzymaniem - zapewne śmiertelnej - ran.
- Owszem, wystarczy..że nie będziesz się opierać. Ty i cała reszta! - mężczyzna odskoczył na chwilę na bok. - Za to ty mogłabyś pójść z nami. Dobrowolnie oczywiście. Czekałaby na ciebie naprawdę wspaniała przyszłość. - zaśmiał się. Larissa wskazała na najemniczki - Mam być taka jak one ? To nienaturalne! I kimkolwiek jesteście - zawahała się - nigdy do was nie dołączę! - wypowiadając ostatnie słowa poczuła wychodzącą z niej niemal namacalną wściekłość. Po chili zorientowała się, że dookoła zrobiło się niebiesko a z jej rąk wyszła mała biotyczna kula, która trafiła napastnika. Trafiła go! Nie mogła posiąść się z radości. Zszokowany mężczyzna wylądował z hukiem na ostrym murku co wywołało szeroki uśmiech na twarzy Larissy. Zaraz potem ruszyły na nią jednak wrogie, rozjuszone kobiety ale szybko zostały powstrzymane.
- Zostawcie ! Sam się nią zajmę! Osobiście zabiję..Będzie ładnym dodatkiem do śmiertelnej kolekcji...- mimo, że został pozbawiony swojego miecza, ruszył z impetem w stronę dziewczyny. Ta z paniką spojrzała w stronę żołnierzy Przymierza, którzy dopiero przed chwilą zauważyli w jakich kłopotach się znalazła. Unikając rozwścieczonego mężczyzny, Larissa uskoczyła w prawy bok i pobiegła w kierunku punktu ewakuacyjnego. Biegła z szalenie bijącym sercem; czuła, że na jej plecy w każdej chwili może runąć grad kul albo ostry miecz. Dystans wydawał się nie zmniejszać, a kroki prześladowców zdawały się być coraz głośniejsze i bliższe. Usłyszała, że ktoś krzyczy ale nie wiedziała kto to był. Na chwilę obejrzała się do tyłu; i to był błąd.
Poczuła na twarzy mocne uderzenie i - chyba z bólu - upadła. Nad nią stał ów tajemniczy mężczyzna biorący kolejny zamach; w tym jednak momencie usłyszała za sobą odbezpieczane pistolety, a później silny, męski głos - Zostaw ją, Leng ! Natychmiast.

**Co do ostatniej postaci to bardzo przepraszam jeśli wystąpiła tu niezgodność ale nigdzie nie mogę znaleźć kiedy dołączył on do Cerberusa. Może przyjmę, że w tedy był już z nimi. Wybaczcie %)

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Ostatnio edytowano 16 kwi 2013, 18:53 przez paulasaf, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 18:35 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
@paulasaf

Ciekawie, ciekawie. Tylko opis Kai Lenga jakiś taki... nijaki. Ale chwilę potem wyobraziłem go sobie i doszedłem do wniosku, że i mi trudno byłoby go opisać. Może wspomniałby o tej masce zakrywającej tylko oczy. No i, ze szczupły i wysoki? W sumie nie wiem czy był wysoki. Takie wrażenie na mnie robił :) .

Najbardziej mnie zastanawia jakim cudem Twoja zupełnie niedoświadczona bohaterka zdołała parować i unikać ciosów tego zabijaki, z którym Shepard zremisował 1-1. W dogrywce w bazie Cerberusa na szczęście wygrał i karnych nie było :P . A Larissa tego gościa zdmuchnęła kulą biotyczną jak świeczkę ;). Ale całkiem fajnie to opisałaś. Może dlatego, że totalnie ją zlekceważył.

Zdaje się, że to właśnie wspomniana Larissa będzie w załodze Normandii, hm? Ciekawy jestem, jak do tego doprowadzisz :D . + Oddziel jakimś rzędem myślników albo jakoś inaczej Twoją uwagę na końcu, bo zlewa się z tekstem i myślałem, że to zakończenie odcinka. :D

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 18:52 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
Ekhm, już wyjaśniam :) Kai leng jeśli w ogóle powinien być w tym momencie (bo nie wiem czy nie siedział w tedy przypadkiem za kratami) to był kimś w kim Człowiek Iluzja widział już jakiś potencjał i już w tedy używał go jako swojej prawej ręki. Ale zanim stał się taki jakiego znamy z ME3 minęło jeszcze sporo czasu, nie przeżył jeszcze nawet tego co spotkało go w książkach (akcja z Andersonem itd). Jeszcze dużo mu brakuje do bycia takim "niezniszczalnym" jak w ME3. To tłumaczy dlaczego Larissa nie miała problemów z walką. Ponadto są rzeczy, których jeszcze nie wiecie więc pominę dalsze tłumaczenie dlaczego jej tak dobrze szło :D
Przepraszam, że nie oddzieliłam swojego komentarza od opowiadania, zaraz poprawię ;)
Po za tym postać Kai Lenga nie pojawi się w tej opowieści teraz przez długi czas. Wiedząc już to wszystko wiecie więc już dlaczego opisałam go tak skromnie. Po prostu był postacią niezbyt liczącą się w historii. (Na razie). Nie chcę dużo zdradzać więc powiem tylko, że robiąc tak jak zrobiłam, uczyniłam to celowo i świadomie ;)

edit: Ja nie miałabym raczej problemów z opisaniem wyglądu Lenga. Gdyby normalny opis miał się pojawić to bez problemu umieściłabym go. Ale nie umieściłam; o to chodziło :bandyta:

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filmiki i twórczość fanów
PostNapisane: 16 kwi 2013, 19:00 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2012, 07:26
Posty: 1034
Gra w: ME 1,2,3, DA 1,2, TB, NN1,2, Skyrim, Oblivion, Morrowind, Mirrors edge...
@ paulasaf , tekst robi wrażenie :) Co do Kai Lenga to on chyba jakiś mało odporny na biotykę (Twoja bohaterka powaliła go biotyką na łopatki, moja Shep zabiła [nie dobiła] za pomocą biotyki, Thane powalił go na chwilę za pomocą biotyki ;)) A tekst ciekawy, chociaż jest w nim parę błędów. Ja właśnie zabieram się za swoją część, więc mam nadzieję, że nie długo wkleję, oczywiście jeśli chcecie :)

_________________
„Walczymy albo umieramy” - ME3

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 82 z 120   [ Posty: 1194 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85 ... 120  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules