Teraz jest 29 sty 2022, 11:44


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 5   [ Posty: 45 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 18 kwi 2012, 20:58 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2012, 10:29
Posty: 294
Gra w: Mass effect trylogia
Nasz kochany cerberus. Czyli o tym kim są.

Cerberus uznawani przez niektórych graczy za bohaterów (głównie przez 2 część serii) i przez (chyba) większość za terrorystów.
O ile w tym temacie nie będę czerpał wiedzy o TIMie (The illusive man) to liczę na to iż ktoś powie coś ciekawego właśnie z tego/tych źródeł.
Więc tak, cerberusa spotykamy w grze (mass effect 1) dość szybko. Chodzi tu o misje poboczną. Pojawiają się po odnalezieniu chłopaków admirała Khaoku. Wysyła on do shepa wiadomość o tym iż za wszystkim stoi tajna organizacja, która kiedyś należała do przymierza. Admirał zostaje zabity przez psy hadesu (taka nazwa mi najbardziej pasuje do agentów cerberusa) a naszym zadaniem jest go pomszczenie. Przy okazji odkrywamy badania nad między innymi raknii. Z cerberusem mamy do czynienia dość często, przy okazji misji pobocznych, możemy zwiedzić między innymi pionierską, całkiem ładną kolonię której mieszkańcy zostali przez psy hadesu nabici na pale (smocze zęby), cerbek pojawia się też w innych. W 2 ożywia shepa (nigdy nie mogłem się z tym pogodzić bo naprawdę ich nienawidzę, admirał którego zabili mimo iż nie był znaczącą postacią, był jedną z moich ulubionych). Mamy naszego herosa współpracującego z bandą pro-ludzkich oszołomów-terrorystów którzy znajdują i testują technologię żniwiarzy na ludziach. W 3 mamy nawet okazje zwiedzić ich laboratorium. Więc ruszamy do boju ratować ludzkie kolonie nim ubiegnie nas pan James. Cerbek chce dostać w swoje ręce to wynaturzeniem jakim była baza zbieraczy (uśmiechnąłem się ją wysadzając). Szybko okazuje się iż chodziło o ludzkiego żniwiarza (nie tak szybko bo dopiero w bazie głównej cerberusa ale zawsze coś ;]). W 3 cerb jest pionkiem żniwiarzy i stoi nam na drodze, a shep renegat czy idealista radzi sobie z tym co mu na drodze w jeden sposób.

Powiem teraz coś o TIMie nie wiem ilu z was kojarzy serie komiksów o tej postaci. Otóż (spoiler a propos jego przeszłości) Tim brał udział razem z 2 swoich przyjaciol w wojenie pierwszego kontaktu. Byli bodajże najmiorami. Znaleźli oddział turjan który znalazł artefakt żniwiarzy (robi się ciekawie nie). Mieli kochany, poczciwy pojazd Makko (tak to się pisze?). Inteligentni Turjanie się poddali. Tim wraz ze swoim przyjacielem poszli zobaczyć artefakt znajdujący się w jaskini, gdy ich towarzyszka pilnuje ziomków Garrusa. Artefakt okazuje się działać. Przyjaciel Tima zmienia się w cyborga, przypominającego zombie na sterydach, jednocześnie nie pozbawionego własnego rozumu (chwilowo) . Turjanie wykorzystują to iż towarzyszka Tima nie może wytrzymać i rusza do jaskini. Tim też oberwał od „wsadzacza implantów” poznaje między innymi rodzimy język asari i dostaje swoje oczęta.
Bardzo dużo pominąłem komiks nazywa się Mass effect evolution łatwo go znaleźć. Polecam jego przeczytanie.

Otóż mowie to, gdyż od tego momenty zaczyna się wg. Mnie proces indoktrynacji przywódcy cerberusa. Proces któremu przez spory czas się opierał i któremu uległ gdy pojawili się żniwiarze, lub też od samego początku był zindoktrynowany ( w końcu najprawdopodobniej ma w sobie sporo techny żniwiarzy).

Więc co wy sądzicie o tej organizacji, co was uderzyło etc. Etc.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 19 kwi 2012, 12:56 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 kwi 2012, 21:20
Posty: 176
Lokalizacja: Ruda Śląska
Gra w: Mass Effect
W teorii Cerberus nie byłby jeszcze taki zły. W końcu potężna organizacja o nieograniczonych środkach, dbająca o interesy ludzi w galaktyce byłaby przydatna, na pewno bardziej skuteczna niż Radny Udina. Jednak wszystko ma swoje granice. Od pierwszej części widać, że to zwykłe męty dążące po trupach do celu. Skoro są tacy pro- ludzcy, to dlaczego te wszystkie eksperymenty na ludziach? Cały Cerberus to przykrywka dla TIM-a i jego chorych ambicji. W trójce dowiadujemy się zresztą jaki był prawdziwy powód ożywienia Sheparda i jak wszystko zostało cynicznie przygotowane.
To co napisałeś o komiksie wiele by wyjaśniało, bo w samej grze nie można do końca odgadnąć intencji Illusive Mana i ciężko stwierdzić czy jest zindoktrynowany czy po prostu pożera go tak wielka ambicja.
Zresztą TIM to jedna z najlepszych postaci w grze. Na pewno ma ogromną charyzmę, potrafi przekonać do siebie wielu ludzi, w tym względzie nie ustępuje wcale Shepardowi. No i świetna jest ta cała tajemniczość wokół TIMa. Powiem szczerze, że nawet zastanawiałem się czy to jest rzeczywiście człowiek, czy może coś w rodzaju bardzo zaawansowanej SI...

_________________
Obrazek

You can fight like a krogan, run like a leopard, but you'll never be better than Commander Shepard!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 19 kwi 2012, 13:57 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2012, 10:29
Posty: 294
Gra w: Mass effect trylogia
Polecam komiks o przeszłości Tima, mass effect evolution, można go znaleźć nawet na youtube.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 19 kwi 2012, 14:20 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2012, 10:29
Posty: 294
Gra w: Mass effect trylogia
Wg. mnie zresztą ogólnie coś takiego jak organizacja pro-ludzka w tym wypadku cerberus była zbędna. Ludzie po chwili od pojawianie się w galaktyce zaczęli zyskiwać wpływy. Moim zdaniem znacznie szybciej niż powinni. Ba przymierze jeszcze przed shepem miało kandydata na widmo czyztaj Andersona. Spójrzmy teraz na wolusów czy elcorów, rasy te ciężko pracowały na samą możliwość stania się swojego rodzaju wasalami rady. Wydaje mi się iż pro ludzko organizacja, w momencie w którym ludzie zdobywają dominacje w wyjątkowo szybkim w porównaniu do innych ras, dzięki któremu jej (ludzkości) obecność w radzie jest pewna i stanowi tylko kwestje czasu jest zwyczajnie zbędna.

Pozostaje pytanie czemu ludzie zaczęli zdobywać dominacje, dlaczego w przeciwieństwie do wolusów i hanarów stali się rasą z którą rada była gotowa negocjować otwarcie, ba dwukrotnie rozpatrywała kandydaturę na widmo. Wg, mnie robiła to ze strachu. Ludzie pojawili się nagle, ich pojawianie się rozpoczęło krótki choć wyjątkowo interesujący konflikt, Wojnę pierwszego kontaktu. Mimo iż Turjanie zniszczyli kilka statków, ponieśli klęskę. Uznali że te kilka okrętów było ludzką flotą. Wyobraźcie sobie minę dowódcy gdy usłyszał że do system wskoczyła flota, i patrzył jak jeden po drugim jego statki eksplodują. Ludzie pokazali coś czego nie mieli turjanie czy asari ZDOLNOŚĆ ADAPTACJI. Każda z ras poza ludźmi specjalizowała się bowiem w czymś innym, ludzie byli wszechstronni. Właśnie ta cecha wg, mnie sprawia iż Rada preferuje mieć przymieże po swojej stronie, przymierze zdolne przecież do prowadzenia wojny z gatunkiem znacznie starszym od siebie, posiadającym większą flotę oraz tereny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 19 kwi 2012, 15:36 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Żołnierze pokładali w swoim liderze sporo wiary, skoro dali się od tak "ulepszyć". Jednakże sama idea była usłana ciągłymi eksperymentami, które bezsprzecznie były nieetyczne, usłana "nieudanymi" eksperymentami, krwią. Illusive najwyraźniej lubował się w zasadzie, że cel uświęca środki- a jaki cel? dominacja? niemożliwa. Nie byłby lepszy, od tych, z którymi uparcie walczył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 19 kwi 2012, 16:09 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2012, 10:29
Posty: 294
Gra w: Mass effect trylogia
zgadzam się. Ten post przypomniał mi jak Tim kazał strącić elkorskie statki przewożące pierwiastek zero nad ludzkimi koloniami, bo uznał że ludzie mają za mało biotyków.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 19 kwi 2012, 16:21 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 kwi 2012, 21:20
Posty: 176
Lokalizacja: Ruda Śląska
Gra w: Mass Effect
Pytanie jaki tak naprawdę był cel TIMa? Między bajki można włożyć to, że działał dla dobra ludzkości. W jakim celu były te wszystkie doświadczenia w Sanktuarium? Tworzenie żołnierzy - zombie wskazuje, że chciał mieć armię, która ślepo wykona każdy jego rozkaz. Niewątpliwie w końcu kompletnie mu odbiło ale czy działał sam czy może wpływ mieli Żniwiarze? Można by założyć, że od samego początku był zindoktrynowany i był marionetką w rękach albo mackach syntetyków. W takim razie dlaczego Żniwiarze w końcu go zaatakowali?

_________________
Obrazek

You can fight like a krogan, run like a leopard, but you'll never be better than Commander Shepard!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 19 kwi 2012, 16:27 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
bo chciał być w cudzysłowie lepszy od nich? Illusive twierdził, że chce wykorzystać potencjał niedawnego wroga, aby stać się potęgą. Ale to już było, mam na myśli zabawy w Boga. Skutki jak zwykle - szaleństwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 19 kwi 2012, 16:49 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2012, 10:29
Posty: 294
Gra w: Mass effect trylogia
Mi się wydaje iż ilusive od spotkania z artefaktem był zindoktrynowany. Śmierć przyjaciół, to co się z nimi stało było dla niego taką traumą iż uwierzył w zasadę znajdz, zdobądz kontroluj lub zniszcz. Jednak podświadomie wiedział iż jest zindoktrynowany, stad jego obsesja na tym punkcie. Wraz z pojawieniem się żniwiarzy rozpoczął swoją rolę brutusa w tym cyklu. Co do wierzących mu żołnierzy, to jestem niemal pewien iż kandydat do cerba przechodził proces warunkowania (prania mózgu) czy też samej indoktrynacji, zauważcie podobieństwo to pospolitych zombie. a w kwestii ataku żniwiarzy to zawsze w cyklu są jakieś odstępstwa, u protean była to choćby drużyna naukowców z okolic kanału. TIM spełniał swoją rolę, wierzył w słuszność tego co robi i dążył do celu wytyczonego mu przez żniwiarzy, kontroli. Zaszedł za daleko z projektem więc go pouczyli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nasz kochany Cerberus
PostNapisane: 19 kwi 2012, 17:01 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
Grayknight nie że bym się czepiał ale był już na forum temat o Cerbersie ;D
A do do same organizacji powiem że pomysł z kontrolowanie Tima przez żniwiarzy średnio mi się podobał bo BW zrobiło z nich ewidentnie tych złych a mogli być pokazani w szarości co by było według mnie lepszym pomysłem

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 5   [ Posty: 45 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules