Teraz jest 27 lis 2020, 08:18


Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 7   [ Posty: 64 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 01 cze 2013, 10:07 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 wrz 2012, 10:15
Posty: 13
Lokalizacja: Bochnia
Gra w: Dragon Age, Wiedzmin, Assassin's Creed, Mass Effect
Bardzo spoko gość, razem z Jamesem potrafią rozbawić. Posiada dużą wiedzę o flocie, okrętach (nawet turiańskich;d). Ogólnie fajnie, że jest ktoś taki jak pilot promu. W ME2 był nieznany ;d


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 06 sie 2013, 13:10 
Status Widmo
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 mar 2011, 16:48
Posty: 7469
Lokalizacja: Gallifrey
Gra w: Mass Effect, DA, Wiedźmin, TES:Skyrim
Uwielbiam gościa, moja Shep bardzo sobie ceniła jego przyjaźń, a jego rozmowy z Jamesem były przezabawne (kłótnia o Mako i Młota ^^).
Niesamowicie podoba mi się to, że Bioware potrafiło wprowadzić postaci homoseksualne (jeszcze Traynor w końcu :) ), które nie były idiotycznymi stereotypami. Wręcz przeciwnie, są powiewem świeżości i są traktowane tak samo jak postaci o innych orientacjach seksualnych. Skupiono się na rozwoju ich charakterów, a ich wyznacznikiem nie była orientacja seksualna, co też idzie na plus. Wszystko to wyszło bardzo naturalnie i aż szkoda, że w naszych czasach tak nie jest :(

_________________
"I'd call you a genius, except I'm in the room." - Saphyria Dar'kel

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 07 sie 2013, 21:54 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2012, 15:51
Posty: 509
Koniec offtopu. Temat posprzątany, przepraszam jeżeli czyjeś wartościowe treści poleciały w niebyt.
Jak zacznie się znowu - zamknę. Ewentualnie odznaczę indywidualnie za osiągnięcia.
Miłej dyskusji.

_________________
Origin Server Status

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 07 sie 2013, 22:40 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2012, 20:10
Posty: 174
Ponieważ mój post poszedł się @#$%& napisze jeszcze raz na przyszłość dla potomnych :P
Od początku nieco drażniło mnie, że Cortez jest takim trochę mazgajem. Gdzieś ktoś zauważył, że inne postacie też się użalają. Po prostu ten rodzaj użalania się jest dla mnie denerwujący w przeciwieństwie do innych. W Cortezie lubię to jak wpływa na Jamesa, którego z tej dwójki bardziej lubię, ale który bez niego nie byłby tym samym Jamesem. I teraz jeszcze mi się przypomniała jedna scena. Jeżeli pod koniec (Londyn) mamy w drużynie Jamesa, a Steven ginie gdy roztrzaskuje się pojazd, reakcja Jamesa jest bardzo silna. To udowadnia jak wiele dla niego znaczył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 08 sie 2013, 09:53 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2012, 00:35
Posty: 243
Gra w: Mass Effect, Mass Effect 2, Dragon Age Origins + Awakening , Dragon Age 2
Tak się składa że moje wartościowe treści trafiły jak ty to określiłeś, w niebyt.
No, ale skoro przepraszasz to jestem w stanie ci to wybaczyć.
Żeby jednak nie być gorszym. :P Przypomnę wam wszystkim co napisałem o naszym wspaniałym Estebanie.

Mimo że nie jestem tak tolerancyjny jak większość osób na tym forum to postać Estebana, jakoś mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie uważam go za bardzo pożytecznego członka załogi Normandi i do tego sympatycznego i zabawnego, szczególnie w duecie z Vegą. Chociaż osobiście uważam że momenty kiedy opłakuję swojego...męża i kiedy z taką trochę przesadzoną troską martwi się o Sheparda, są odrobinę żenujące. Ale to tylko moje odczucie, nie bijcie. :D

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam. :*

_________________
Wszystkie zamyka sprawy śmierć,
Lecz przedtem rozbłysnąć jeszcze może czyn szlachetny,
Godny tych, którzy z bogami walczyli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 11 sie 2013, 21:05 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 19 lut 2013, 11:08
Posty: 246
luki251 napisał(a):
I teraz jeszcze mi się przypomniała jedna scena. Jeżeli pod koniec (Londyn) mamy w drużynie Jamesa, a Steven ginie gdy roztrzaskuje się pojazd, reakcja Jamesa jest bardzo silna. To udowadnia jak wiele dla niego znaczył.


Hm, tak samo reagowali Kaidan albo Ashley. Chyba, że z Jamesem to faktycznie inna sytuacja.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 11 sie 2013, 21:10 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2012, 20:48
Posty: 827
Lokalizacja: Będzin
A' propos tej sceny, to jest to moim zdaniem jedna z najgorzej odegranych scen w całym oryginalnym dubbie w serii ME. O ile James jakoś tam wyszedł, o tyle przeraźliwe krzyki Kaidana czy Ashley są tak wymuszone, że aż żałosne. Zresztą, posłuchajcie sobie i porównajcie różne "wersje" tych krzyków:
https://www.youtube.com/watch?v=7k2U9KgnOTs

_________________
Origin: KONDZIOREK071


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 11 sie 2013, 23:52 
Status Widmo
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 mar 2011, 16:48
Posty: 7469
Lokalizacja: Gallifrey
Gra w: Mass Effect, DA, Wiedźmin, TES:Skyrim
KONDZIOREK07 napisał(a):
A' propos tej sceny, to jest to moim zdaniem jedna z najgorzej odegranych scen w całym oryginalnym dubbie w serii ME. O ile James jakoś tam wyszedł, o tyle przeraźliwe krzyki Kaidana czy Ashley są tak wymuszone, że aż żałosne. Zresztą, posłuchajcie sobie i porównajcie różne "wersje" tych krzyków:
https://www.youtube.com/watch?v=7k2U9KgnOTs

I w tym momencie popłakałam się ze śmiechu XD Nawet nie potrafię określić emocji jakie odczułam przy krzyku Kaidana i Ash.

Co się stało z reżyserami dubbingu podczas nagrywania tej sceny? ^^

_________________
"I'd call you a genius, except I'm in the room." - Saphyria Dar'kel

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 12 sie 2013, 11:09 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Lol, a ja myślałem, że najgorszej zagrane role w „trójce” to kosmodzieciak i te asari na Thessii, widać jednak, że sporo mnie ominęło przez niezabijanie Corteza. Ale widzę też, że femShep ma inny okrzyk niż maleShep. Tutaj ktoś wspominał o tym, że Meer nagrywał kilka wersji tego krzyku, zależnych od tego, jak Shepard był blisko z Cortezem, ale w ostatecznej wersji wykorzystali tylko krzyk „Cortez ginie mając romans z Shepardem”?

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Steven Cortez
PostNapisane: 12 sie 2013, 11:20 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 sie 2012, 15:37
Posty: 599
Lokalizacja: Storytime
Gra w: Życie
Oo ta scena mnie po prostu rozbroiła. W moim przejściu Steve niestety nie przeżył.. %) Kiedy usłyszałam krzyk Kaidana to o mało nie spadłam ze stołka. To samo w przypadku Ash. Zresztą rozumiem ten cały żal w przypadku Jamesa, bo z Estebanem spędzali ze sobą mnóstwo czasu i byli prawie jak bracia, ale Kaidan i Ash..? Poza tym pan Shepard, jeśli romansuje ze Stevem też brzmi mega komicznie w tej scenie.. :rotfl: Oglądałam tą scenę na youtube i akurat pod filmikiem ktoś dodał komentarz, w którym napisał wersję elcoriańską.. myślałam, że padnę :D

_________________

Can I get you a ladder, so you can get off my back?

Obrazek
My winter brings all the lampposts to the yard.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 7   [ Posty: 64 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules