Teraz jest 04 gru 2020, 17:22


Napisz wątekOdpowiedz Strona 12 z 15   [ Posty: 150 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 15 kwi 2015, 20:19 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
:D Otóż to Mati, otóż to! :D

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 15 kwi 2015, 20:26 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2015, 10:40
Posty: 1014
Gra w: LoL,M&B:W,Trylogia ME
MI z asari tylko Liara mi się podoba. Joker agentem prędej Kaidan zawsze mam wrażenie że coś z nim nie tak.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 15 kwi 2015, 20:27 
Mistrz pada
Mistrz pada

Dołączył(a): 24 kwi 2014, 18:07
Posty: 974
Lokalizacja: Lublin
Gra w: różne gry, w zależnosci od ochoty
Przecież ja żartuję :P

_________________
Mati :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 15 kwi 2015, 20:34 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
No tu fakt, że Joker zawinił przy śmierci komandora nr 1. Też mnie wkurzało, że nie szedł od razu, no ale tu twórcy nie mieli wyboru. Chcieli uśmiercić Shepa, żeby z przytupem zacząć ME2, a kapitan statku zostający na nim do końca to ogólnie ładny i sprawdzony motyw ;) . Po prostu pasowało.

W wielu sytuacjach Joker ratował tyłki załodze i wg mnie jedna sytuacja, gdzie Shepard umarł, ale zmartwychwstał nie przysłoni tych iluśtamnastu sytuacji, gdy ich ocalił.

Bioware udało się stworzyć dużo fajnych postaci i dla mnie wciąż jedynym, który nie trzyma poziomu jest Jacob. No i Legiona było za mało, żebym się przywiązał. A może po prostu moja nieufność do gethów była tu decydująca. Noo i Kaidan przerobiony na koniec na bi to czysta abstrakcja. Ale i bez tego troszkę nudnawy i nijaki był, więc jakby nie zaczął się zalecać do mojego komandora to i tak pewnie na tej króciutkiej liście by się znalazł :] .

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 15 kwi 2015, 21:33 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
MatiLublin napisał(a):
Przecież ja żartuję :P


Przecież ja się z tego żartu śmieję. ;)

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 15 kwi 2015, 22:02 
Mistrz pada
Mistrz pada

Dołączył(a): 24 kwi 2014, 18:07
Posty: 974
Lokalizacja: Lublin
Gra w: różne gry, w zależnosci od ochoty
To było do PolishGamera :)

_________________
Mati :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 15 kwi 2015, 22:11 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
Rrrrrrozumiem. ;)

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 16 kwi 2015, 07:21 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2014, 15:31
Posty: 297
Ja jeszcze nawiążę do postu deus kilka stron wcześniej:
Wrzucanie Jamesa do tego samego wora co Jacoba jest krzywdzące dla tego pierwszego, do czego dowódca pokroju Sheparda nie powinien dopuszczać (do takiej niesprawiedliwości).
James - ma swój świat (któż go ni ma?), ale jego umiejętności bojowe są... no cóż, przechodząc na szaleńcu nie wyobrażam sobie nie mieć go w drużynie. Doskonały żołnirz i przez to przymykam oczy na jego styl bycia (ciekawe - w realu też nazywam ludzi po swojemu, większość ksywek ludziom w robocie ja powymyślałem i co ciekawe się przyjęły:P).
Jacob - nie dość, iż gbur pchający się wszędzie gdzie nie powinien przedstawia mierną skuteczność bojową, nie daje rady mimo tego buńczucznego mielenia tą wielką mordą pełną poczerniałych pieńków. Jest poprostu nieprzydatny :diablo:
Shepard jako doświadczony oficer liniowy ceni sobie skuteczność, dlań delikwent może zawijać se gile wokół szyi i gryźć krogan po piętach byle robili swoje. No i sparring z Vegą to fajna sprawa, liczyłem na takie coś z Garrusem w drugiej części (gdy Garnek mówi, iż on miał wiekszy zasięg, ona była bardziej gibka:P).

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=U1k9gqa6YG0

Shepard: Jestem prosty chłopak ze wsi. Nie wierzę w kosmitów. Wierzę w czary i zabobony.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 16 kwi 2015, 20:47 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
Ależ,szatanisto, ja nie wrzucam Jamesa i Jacoba do tego samego worka. Gdzieś Ty to wyczytał? Na pewno nie w moim poście.
Jacob to postać mi zupełnie obojętna. Vega to koleś, którego najpierw wrzuciłabym do pralki Frani, następnie przepuściła przez jej kultową wyżymaczkę, by na końcu spektakularnym, atomowym kopem usunąć go z Normandii z ciepłym pożegnaniem na ustach: "WYPIERD...J do holograma Hackett'a, niech Cię "zaksięguje" w zasobach wojennych przypisując wartość "2" ! :diablo:

Argument jego przydatności na wyższych poziomach trudności do mnie kompletnie nie przemawia, gdyż nie zamierzam na nich grać.

Masz awersję do Jacoba? OK. Ja z kolei mam analogiczną do Vegi. ;)
Przy czym nie przypisuję mu tego, czego nie posiada, np. "poczerniałych pieńków". ;)

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 16 kwi 2015, 22:23 
Mistrz pada
Mistrz pada

Dołączył(a): 24 kwi 2014, 18:07
Posty: 974
Lokalizacja: Lublin
Gra w: różne gry, w zależnosci od ochoty
Ja mam awersję do obu. Nie nienawidzę ich, ale jakoś mi nie pasują. Jacob jest drewniany (w trójce jest jeszcze gorzej), a Vega to - jak ktoś dobrze określił - krzyżówka koszykarza z gorylem. Fizycznie i mentalnie.

_________________
Mati :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 12 z 15   [ Posty: 150 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules