Teraz jest 04 gru 2020, 17:10


Napisz wątekOdpowiedz Strona 15 z 15   [ Posty: 150 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 21 kwi 2015, 22:35 
Mistrz pada
Mistrz pada

Dołączył(a): 24 kwi 2014, 18:07
Posty: 974
Lokalizacja: Lublin
Gra w: różne gry, w zależnosci od ochoty
A czy ja pisałem o tym ,żeby ubić bądź nie ubijać Liary? Napisałem tylko, że jej pogawędki przez telefon (wideofon?) - jak i niezależne rozmowy praktycznie całej reszty - są lepsze od kozaczenia Vegi. Który to Vega przydaje się jedynie do taszczenia Tajfuna.

_________________
Mati :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 21 kwi 2015, 22:52 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 mar 2012, 09:13
Posty: 1895
Gra w: MGS V: TPP, Fallout 4
@Deus nie kłam, bo Liarę da się uśmiercić w ME3 jak ktoś się postara i jej szczerze nienawidzi. Nie wiem komu to sprawi jednak satysfakcję, ale możliwość jest.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 21 kwi 2015, 23:18 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
@Mati

Wiem co miałeś na myśli, ogólnie stwierdziłam, że potrafię zrozumieć iż ktoś ma swoje sympatie czy antypatie różne od moich.

@master
Z tego co się orientuję da się zabić, ale dopiero w ME3 w finale i nie trzeba się starać, wręcz przeciwnie trzeba przebiec tę grę nie troszcząc się o zasoby wojenne, sojusze etc-ale wtedy giną wszyscy. Chyba, ze się mylę to mnie z tego błędu wyprowadź. ;)
Wielu się uskarża że nie da się jej zabić wcześniej, tak jak resztę, w ME1-ME2.I do tych pretensji się odnosiłam.

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 21 kwi 2015, 23:33 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 mar 2012, 09:13
Posty: 1895
Gra w: MGS V: TPP, Fallout 4
Tak odnosiłem się do finału, gdzie zwiastun kosi towarzyszy. I tak trzeba się postarać, aby popełnić taką klapę i jedynie ludzie robiący to z ciekawości mogą powiedzieć, że to łatwizna ;-)
Hmmm nie wiem, gdzie znalazłaś tych wielu ludzi, którzy się uskarżają, że nie mogą uśmiercić Liary na pewno tu na forum?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 22 kwi 2015, 01:11 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
Nie tylko na tym. A na tym forum jest taki jeden gościu" Pattero" się nazywa czy jakoś tak. On Liary nie znosi. ;) I ma do tego prawo.
I to nawet nie chodzi o to, czy jest ich wielu. Potrzeby każdego powinny być uwzględnione i skoro Kaidan, Ash, wszyscy towarzysze z ME2 mogą zostać uśmierceni to ta zasada moim zdaniem powinna także dotyczyć Liary. Oni maja swoich zamienników/bądź nie to i podobnie powinno być z Liarą.

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 19 maja 2015, 23:48 
Mistrz pada
Mistrz pada

Dołączył(a): 24 kwi 2014, 18:07
Posty: 974
Lokalizacja: Lublin
Gra w: różne gry, w zależnosci od ochoty
Jedynka: jedyną postacią, którą unikam, jest K. Alenko. Facet jest nudny, w dodatku lubi narzekać. Jedyne, co mnie próbowało powstrzymać przed pozostawieniem go na Virmirze (chociaż i tak to zrobiłem) był miks jego umiejętności technicznych, biotycznych i bojowych...
Jeśli chodzi o towarzyszy broni z dwójki... nie lubię Jacoba, Mirandy oraz Zaeed'a. I o ile dwie ostatnie postacie bronią się posiadaniem jakiś istotnych umiejętności (chociaż od Mirandy lepsze są Samara/Morinth oraz Jack) bądź broni, to Jacob jest po prostu zbędną, bezużyteczną, nudną zapchajdziurą. Chyba najgorsza postać w całej trylogii (inne miały jednak jakieś zalety). Wprawdzie np Kaidan również był nudny jak flaczki w oleju, ale za to jako połączenie biotyka, technika i żołnierza był wartościowym członkiem drużyny (aż do Virmiru, gdzie z bliska podziwiał proces niekontrolowanego rozszczepienia jąder atomów). Jacob jako biotyk jest do niczego, w roli żołnierza z powodzeniem zastępowali go Garrus, Grunt czy też Zaeed.
Mógłbym jeszcze wspomnieć o tym, że nie znoszę Morinth, ale zwykle nasza znajomość kończy się w jej mieszkaniu na Omedze...
Trójka: Denerwujące są dwie postaci, obie z tego samego pomieszczenia: Vega i Cortez. Ten pierwszy jest po prostu nieznośny swoim zachowaniem (sławne umiejętności pilotażu a la kamikadze czy też obcesowe zachowanie), ten drugi to płaksa na krawędzi rozstroju nerwowego...

_________________
Mati :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 20 maja 2015, 00:45 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 gru 2014, 13:45
Posty: 337
Lokalizacja: Malmö
Gra w: ME Andromeda, Warframe
Mam dokładnie takie samo zdanie o postaciach które wymieniłeś, ale z jednym wyjątkiem - Zaeeda lubię :)

_________________
N7 HQ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 20 maja 2015, 00:57 
Mistrz pada
Mistrz pada

Dołączył(a): 24 kwi 2014, 18:07
Posty: 974
Lokalizacja: Lublin
Gra w: różne gry, w zależnosci od ochoty
Zaeed broni się dwiema rzeczami: umie się bić (ME2) oraz okazuje się być lojalny wobec byłego szefa (ME3). Nie zmienia to faktu, że go nie lubię. U mnie figuruje wyłącznie jako zasób wojenny.

_________________
Mati :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 16 cze 2015, 16:29 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 kwi 2015, 17:25
Posty: 100
Ja Jamesa lubię. Może trochę kozaczy, ale to nie przeszkadza mi tak bardzo. Gdy rozmawia z Garrusem w kuchni na pokładzie Normandii, Garrus też się chwali czego to nie zrobił. Chociaż to wszystko tam wydaje się przekomarzaniem, zabawą. Lubię jak najpierw zaczyna z flirciarskimi tekstami, a potem nagle robi się zawstydzony i nie wie co powiedzieć. Wydaje mi się to na pewien sposób zabawne i dobry powód by mu trochę jeszcze podokuczać (szkoda, że nie ma takiej opcji :lol: ).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 16 cze 2015, 21:27 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2015, 10:40
Posty: 1014
Gra w: LoL,M&B:W,Trylogia ME
Taa w DLC Cytadelai historia wypiłem pare drinków i obudziłem się tm gdzie nie powinieniem. Tylko to pamiętam z zawstydzania james był nieźle zgaszony ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 15 z 15   [ Posty: 150 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules