Teraz jest 25 lis 2020, 04:47


Napisz wątekOdpowiedz Strona 5 z 15   [ Posty: 150 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 15  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 22 lip 2013, 20:18 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 sie 2012, 12:31
Posty: 2424
Gra w: Batmen
Jestem więcej niż pewien, że Liara pojawiłaby się w me2, gdyby nie Misja Samobójcza.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 22 lip 2013, 21:51 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 kwi 2012, 22:17
Posty: 1129
Lokalizacja: Sverige
Gra w: Mass Effect 3;2;1, Skyrim, Oblivion
Tylko, że w sumie ona wcale nie musiałaby w dwójce zginąć.

_________________
Origin ID: Dr_Someone

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 22 lip 2013, 22:10 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 sie 2012, 15:37
Posty: 599
Lokalizacja: Storytime
Gra w: Życie
Mogliby jej dać taką "tarczę" jaką ma Miranda, że się jej praktycznie zabić nie da. Albo zostawić na statku "dla bezpieczeństwa" przez co mogłaby nas uratować (zamiast Jokera), albo przynajmniej odpowiadać za niego przed Iluzją gdybyśmy zginęli. Ale tego nie zrobili. Woleli jej dać własne DLC %)

_________________

Can I get you a ladder, so you can get off my back?

Obrazek
My winter brings all the lampposts to the yard.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 23 lip 2013, 04:45 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 kwi 2012, 22:17
Posty: 1129
Lokalizacja: Sverige
Gra w: Mass Effect 3;2;1, Skyrim, Oblivion
Nawet nie wiedziałem, że Miranda miała jakąś tarczę. U mnie jeden raz zginęła (będąc lojalną) po otwarciu drzwi w bazie zbieraczy. Strasznie się wkurzyłem mimo, że **** nie lubiłem.


Brak sympatii można wyrażać w inny sposób.
WSW


Kurczę, możecie mi wyjaśnić co ja takiego powiedziałem, że wymagało to interwencji moderatora?

Kurczę, skoro jest wykropkowane, widocznie wymagało... /Kepason

Chyba konkretne pytanie zadałem, czy może nie zrozumiałeś? Jeżeli Ty to kropkowałeś, to może bądź łaskaw odpowiedzieć, jeżeli nie, to nie było to pytanie do Ciebie.

Po co ten bulwers od razu? Grzeczniej nie można?//zefiron

Będziesz miał tu kolorowo, ale cóż. Męczy mnie Twoja postawa. Jak chcesz swoje bóle życiowe wyładować to idź do terapeuty. W Szwecji mają dobrych ponoć. Leci ostrzeżenie. /Kepason

Fajnie, podoba mi się taki kolorowy post!

Igrasz kolego igrasz. Jeden warn to za mało jest? Może urlopu potrzebujesz na tydzień, dwa, a może rok?
Te "fajne kolorowe wpisy" to NIE jest zaproszenie do dyskusji, tylko słowne upomnienia - one się kiedyś kończą...//zefiron.

_________________
Origin ID: Dr_Someone

Obrazek


Ostatnio edytowano 23 lip 2013, 18:48 przez Dr_Someone, łącznie edytowano 7 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 23 lip 2013, 11:35 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Jose napisał(a):
Nawet nie wiedziałem, że Miranda miała jakąś tarczę.


Zapewne chodzi o to biotyczne kopułowate pole, które chroniło Sheparda i jego team podczas zadania „Długi spacer”.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 23 lip 2013, 13:59 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 sie 2012, 15:37
Posty: 599
Lokalizacja: Storytime
Gra w: Życie
@up
Chodzi o to, że Mirandę bardzo ciężko ehkm.. zabić. Nawet, jeśli nie jest lojalna ma duże szanse na przeżycie.

_________________

Can I get you a ladder, so you can get off my back?

Obrazek
My winter brings all the lampposts to the yard.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 23 lip 2013, 14:03 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 sie 2012, 12:31
Posty: 2424
Gra w: Batmen
Gdy w drugim etapie wybierze się ją jako dowódcę drugiego oddziału (nawet jak będzie nie lojalna), zostanie postrzelona, ale nic się jej nie stanie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 23 lip 2013, 14:26 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 kwi 2012, 22:17
Posty: 1129
Lokalizacja: Sverige
Gra w: Mass Effect 3;2;1, Skyrim, Oblivion
@Skeczor
Przeszedłem dwójkę z piętnaście razy, sądzisz, że o tym nie wiem? Czy ja pytałem o to jak zrobić żeby przeżyła? Stwierdziłem tylko, że u mnie zginęła nawet lojalna, a wkurzyłem się, bo zawsze gram tak, żeby przeżyli wszyscy. Cóż, musiałem coś kliknąć z rozpędu (popadłem w rutynę?). I tyle w temacie.

_________________
Origin ID: Dr_Someone

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 24 lip 2013, 11:18 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2013, 22:53
Posty: 102
Gra w: ME1-3 Farcry 3
Wracając do tematu. W Me 1 nie cierpiałem wszystkich towarzyszy nie mających z grubsza wymiarów człowieka. Nie chodzi mi tu o to że w wstawkach fabularnych byli w jaki kol wiek sposób denerwujący ,ale system chowania się za osłonami w ich przypadku bardziej kulał niż u reszty. Do dziś pamiętam Wreksa schowanego za niską osłoną i zbierającego strzały w garb , a może głowę.... :p5: Inną sprawą była Liara która przynajmniej w jedynce przypominała mi coś pomiędzy emo a napaloną nimfomanką i ten jej głosik (w polskiej wersji językowej , w innej nie grałem). Podczas rutynowego obchodu statku w poszukiwaniu expa i notatek do leksykonu, zagajam do Liary próbując być zwyczajnie miły (jak do wszystkich ,w końcu paragon ehh..) od słowa do słowa i mało nie zacząłem z nią romansu! To jest trochę irytujące. Poza tym te jej próby wzięcia cię na litość po praktycznie każdej misji głównej, wiecie łączenie umysłów , zgrywanie takiej słabej i delikatnej. Po chwili wracasz do jej biura zobaczyć co z nią i okazuje się że siedzi sobie tam jak nigdy nic. Niewidem czy było to zamierzone przez twórców ,czy porostu było to takie uproszczenie. Ja czuje się przez nią praktycznie napastowany :P , jak w komiksie Mess Perfect.
( http://epantiras.deviantart.com/gallery/26672451 )


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Znienawidzeni towarzysze
PostNapisane: 24 lip 2013, 14:38 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 kwi 2012, 22:17
Posty: 1129
Lokalizacja: Sverige
Gra w: Mass Effect 3;2;1, Skyrim, Oblivion
Nie pamiętam zbytnio jedynki (poza istotnymi kwestiami), ale chyba muszę ją znowu przejść. To napastowanie przez Liarę brzmi nieźle :D

_________________
Origin ID: Dr_Someone

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 5 z 15   [ Posty: 150 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 15  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules