Teraz jest 01 gru 2020, 17:34


Napisz wątekOdpowiedz Strona 7 z 13   [ Posty: 129 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 11 lut 2014, 20:34 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2013, 17:28
Posty: 19
Lokalizacja: Toruń
Gra w: Skyrim
Trochę mnie fascynuje, jak dużo mówi się o tym, że to "normalni, normalnie romansujący" ludzie zostali potraktowani gorzej, bo dostali mało sensownych opcji romansowych. I to całe marudzenie w stylu "ratunku, zostali mi tylko geje, a jestem porządnym mężczyzną" albo "biedna femShep nie ma żadnego prawdziwego mężczyzny do normalnej, heteroseksualnej miłości".

Myślę, że moje rozczarowania w tej kwestii nie miały końca w grach od BioWare od momentu, w którym założyłam, że skoro mogę romansować, to poprowadzę romans z najciekawszą postacią.
I tak w Dragon Age - od którego zaczęłam - zaintrygowała mnie całkowicie postać Morrigan. Więc ciułałam punkt po punkcie, żeby nieco zgryźliwa wiedźma zechciała ostatecznie obdarzyć mnie dozgonną miłością. Lubię wyzwania. W porównaniu z zakonnicą, prawiczkiem, biseksualnym elfem... Kto tam jeszcze był... Morrigan wydawała się cudem. Nieświadoma jeszcze, że nie z każdym się da, dobrnęłam do ostatecznej bitwy i odkryłam, że pani preferuje wyłącznie płeć przeciwną.
Dokładnie na to samo nacięłam się w Mass Effect. Mając trzech bohaterów w pierwszej części, stawiałam na początku na zgryźliwą Ashley, która nie do końca za mną przepadała. Nauczona doświadczeniem, szybko zorientowałam się, że jeśli odrzucam Kaidana, zostaje mi tylko Liara.
Druga część przyniosła kolejne rozczarowanie. Znowu obrałam najtrudniejszy z pozoru cel - Samarę. Wszyscy znają zakończenie.
Dopiero trzecia część pozwala jakoś sensownie rozegrać romans - mamy z powrotem Liarę, jeśli jednak gdzieś po drodze do nas przemówiła. Mamy zadziorną Teynor, z którą romansowanie jest całkiem zabawne. Ale to już.
BioWare potraktowało wszystkich nieco niesprawiedliwie. Intrygujące romanse w grze są albo technicznie niedostępne, albo niemożliwe fabularnie. Z kolei postacie, które mają potencjał, są zbyt słabo zrobione, jak choćby Cortez.
I wprawdzie romans nie definiuje dobrej gry, ale skoro już go wprowadzać, to dużo osób w temacie miało absolutną rację - należałoby sprawę najpierw dopracować.

_________________
"My toothbrush is a Cision Pro Mark 4. It uses tiny mass effect fields to break up plaque and massage the gums.
[wispers] It cost 6,000 credits." < 3


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 06 kwi 2014, 09:04 
Casual
Casual

Dołączył(a): 12 lis 2011, 17:58
Posty: 19
Hej. Znalazłem ten temat, a że na samo wspomnienie o politycznej poprawności mną trzepie to muszę się odezwać. Oczywiście z poszanowaniem ustalonych reguł.

Homoseksualizm czy biseksualizm różnych bohaterów w ME jest żałośnie ironiczny. To nie jest już jedna osoba, to jest prawie cała drużyna. Rozumiem poglądy Bioware i mimo, że się z nimi nie zgadzam - okey. Chcą promować ten swój homoseksualizm, ale w jaki sposób? Najbardziej nachalny, bezczelny i do tego robiący dokładnie to, czego nie chcą by robiła druga strona. Faworyzują.

Mają o tyle ułatwione, że bi jest pośrodku drogi i można dzięki temu stworzyć bi kobiete, a większość graczy i tak nie zauważy, że jest bi bo grają Shepurdem, a nie Shepurdką. Natomiast chcą żeby gry pokazywały odmienność seksualną. A ich własna gra pokazuje biseksualizm. I tyle. Naprawdę, gdzie tu jest odmienność seksualna?

W moim odczuciu to heteroseksualni bohaterowie są tutaj wrzuceni, żeby hetero poczuli się przynajmniej trochę niewyobcowani. Nie na odwrót. Zmierzamy nieuchronnie w stronę jednego, zamiast grać badass Shepurdem, będziemy grać umalowanym, z cyckami transseksualistą, który może zagadać do każdego przechodnia i ma opcję dialogową

"Dawaj na seksy, albo jesteś nietolerancyjną świnią!".

Bioware nie dąży w stronę propagowania homoseksualizmu, oni idą w coraz bardziej popieprzone wątki w tych wszelakich odstępstwach od normy. Gra o ratowaniu galaktyki zmieni się w operę mydlaną, gdzie wątki epickie będą przeplatane piętnastoma wątkami "JESTEM HOMO I NIE KRYJE SIĘ Z TYM. DAWAJ NA SEKSY!".

Nie zgadzam się z takim podejściem do gier.

Ps: Jeśli ktoś będzie chciał użyć argumentu "Heteros taki z ciebie, że homo chłopców nie lubisz, ale pewnie babki cię nie ruszają, co?"

Odpowiadam: Tak. I nie jest to objaw hipokryzji. Jestem hetero, kocham piękne kobiety, a skoro to gra to nawet nie czuję żalu, że jakaś się z jakąś całuje i mizia. Natomiast nie odczuwam nawet minimalnej potrzeby umieszczania homo kobiet w grze. Nawet bym tego nie zauważył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 06 kwi 2014, 10:10 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2012, 21:40
Posty: 401
Gra w: Mass Effect, Dragon Age, Telltale, TSW, Titanfal, GW2, Fallout, Bioshock, Skyrim, Morrowin
Sitken napisał(a):
"Dawaj na seksy, albo jesteś nietolerancyjną świnią!". & "JESTEM HOMO I NIE KRYJE SIĘ Z TYM. DAWAJ NA SEKSY!".

Ps: Jeśli ktoś będzie chciał użyć argumentu "Heteros taki z ciebie, że homo chłopców nie lubisz, ale pewnie babki cię nie ruszają, co?"

Odpowiadam: Tak. I nie jest to objaw hipokryzji. Jestem hetero, kocham piękne kobiety, a skoro to gra to nawet nie czuję żalu, że jakaś się z jakąś całuje i mizia. Natomiast nie odczuwam nawet minimalnej potrzeby umieszczania homo kobiet w grze. Nawet bym tego nie zauważył.

Nie bede dyskutowac z Twoimi pogladami poniewaz (jakkolwiek sie z nimi nie zgadzam) masz do nich prawo.

Dziwia mnie jedynie dwie rzeczy:
1) Twoje postrzeganie osob homoseksualnych ("dawaj na seksy")
2) Twoja potrzeba tlumaczenia wlasnej oreientacji seksualnej ludziom (za przeproszeniem) z dupy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 06 kwi 2014, 10:54 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2013, 17:28
Posty: 19
Lokalizacja: Toruń
Gra w: Skyrim
Dla mnie w ogóle interpretacja wprowadzania postaci homoseksualnych do gry autorstwa Sitkena jest nietrafiona. Oczywiście nie zaprzeczam, że chodziło tu o poprawność polityczną, ale uważam, że ta kwestia mogła mieć akurat najmniejsze znaczenie. W grach chodzi o zysk. A zysk daje jak największa liczba odbiorców - również homoseksualnych. Wbrew pozorom nawet niewielki procent gejów i lesbijek w Polsce to bardzo duża liczba osób. A przecież nie mówimy tylko o Polsce. I nie trudno stwierdzić, że taki gej czy lesbijka chętniej kupią grę, jeśli będą mogli poprowadzić fabułę w taki sposób, w jaki im się tylko podoba - zgodny nie tylko z ich poglądami (co większość graczy często robi), ale też zgodnie z ich orientacją.

jestem w stanie zgodzić się z tym, że pojawiło się dużo postaci biseksualnych. Na przykład zrobienie biseksualisty z Kaidana. Jedynym plusem tego jest poszerzenie możliwości romansowych dla gejów. Z drugiej strony, jeśli przeżyje Ashley, nikt nie robi z niej bi.

Jeśli chodzi o Asari - taka była koncepcja. I w zasadzie robienie z niej na zmianę kobiety heteroseksualnej albo lesbijki jest głupie. Skąd wiemy, co Asari kryje pod spódnicą? Przypisujemy je do roli kobiet, bo tak sugeruje nasza kultura. Ale, na boga, mówimy o grze z kosmitami i chociaż będziemy patrzeć na to przez pryzmat kultury, nic nie wskazuje na to, że Asari jest biologicznie kobietą. Może być bezpłciowa. I to, że gra sugeruje nam seks, wcale nie oznacza, że dochodzi do płciowego zbliżenia. Może to być zwykłe połączenie umysłów czy cokolwiek innego. Tym samym podejście "idziemy na seksy" i usilne przypisywanie łatki orientacji seksualnej traci na znaczeniu.

W ostatniej kwestii zgadzam się z Pietruszką - w byciu homoseksualistą nie chodzi wyłącznie o seks. Tak samo jak w byciu heteroseksualistą nie chodzi wyłącznie o seks. Czy w byciu Asari także nie chodzi tylko o seks. I oczywiście są osobniki, którym głównie w życiu właśnie o to chodzi, jak lesbijka, która zalicza wszystkie laski w barze, heteroseksualny chłopak, który nie rozumie słowa "nie" czy Ardat-Yakshi, które miały na celu zaliczenie i zakończenie na tym przygody. I mimo takich przypadków większość ludzi ma jednak ochotę na staromodny romans. Jeśli Ty, Sitken, grasz tak, żeby zaliczyć - w porządku. Ja gram tak, żeby przeżyć fascynującą historię z romansem w tle z całym przejmowaniem się faktem czy wybrany przeze mnie do romansu bohater czy bohaterka przeżyje, z oczekiwaniem na następne romansowe dialogi. A co na przykład powiesz o tych, którzy grali dla romansu z Samarą? Tam nawet nie ma opcji seksu. Ledwie pocałunek. A to też opcja dla obu płci.

Nie wszystko kręci się wokół seksu i nie wszystko jest promowaniem homoseksualizmu.
Wyciąganie pieniędzy od jak największej grupy ludzi to już inna sprawa. ;)

_________________
"My toothbrush is a Cision Pro Mark 4. It uses tiny mass effect fields to break up plaque and massage the gums.
[wispers] It cost 6,000 credits." < 3


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 06 kwi 2014, 11:19 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2012, 21:40
Posty: 401
Gra w: Mass Effect, Dragon Age, Telltale, TSW, Titanfal, GW2, Fallout, Bioshock, Skyrim, Morrowin
@elfikowa , nie moglabym sie bardziej zgodzic:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 06 kwi 2014, 11:20 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sty 2012, 00:42
Posty: 2379
Lokalizacja: Gdynia
Po pierwsze, nie zauważyłem, żeby Shepard kiedykolwiek upodabniał się do wzoru, który przedstawił @Sitken, czyli
Cytuj:
Zmierzamy nieuchronnie w stronę jednego, zamiast grać badass Shepurdem, będziemy grać umalowanym, z cyckami transseksualistą, który może zagadać do każdego przechodnia i ma opcję dialogową "Dawaj na seksy, albo jesteś nietolerancyjną świnią!".


Ten pogląd można wsadzić między bajki. Po drugie, bycie hetero, lub homoseksualistą w grze jest tylko i wyłącznie OPCJĄ, więc nie widzę w czym problem. Tak jak z resztą napisały panie powyżej, seks nie jest fundamentem orientacji. Jeśli ktoś ma taki pogląd... cóż, to świadczy o jego niedorosłym podejściu do życia.

Tyle z mojej strony, a jako moderator przypominam, aby zachować tutaj grzeczność podczas dyskutowania. Nie chcę cenzurować. ^^

_________________
Obrazek

Fan page Status Widmo --> https://www.facebook.com/StatusWidmo

tumblr Status Widmo --> http://statuswidmo.tumblr.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 06 kwi 2014, 11:39 
Casual
Casual

Dołączył(a): 12 lis 2011, 17:58
Posty: 19
@Kepason

Nie powiedziałem, że Shepurd się do tego upodabnia. Powiedziałem, że do tego zmierza Bioware.

@elfikowa

Okej, twój post poprawił mi humor. Jestem skłonny się zgodzić z początkiem, zysk przede wszystkim. Tylko Bioware tego nie okazuje. Nie można im odmówić robienia masy hajsu na grze, ale to nie z powodu wątku homo i bi. To z powodu historii opowiedzianej, jest patetyczna, sztampowa, ale jednak oryginalna i wciągająca. Bohaterowie są barwni, świetnie zdubingowani itd., ME jest dobrą grą. I tyle.

Natomiast stwierdzenie, że osiągamy zysk poprzez dodanie homo i bi do gry jest najśmieszniejszą rzeczą jaką dotychczas przeczytałem na tym forum. Nie śmieję się broń Boże z autora, tylko mojej nie wiedzy na temat gospodarki. Zawsze odczuwałem, że robiąc grę raczej staramy się trafić do jak najszerszej grupy osób, dlatego gry są mało upolitycznione, nie oceniają ludzi, są grzeczne. Dlatego wsadzenie homoseksualizmu do gry nie jest osiągnięciem zysku. Jest straceniem potencjalnych klientów, którzy się nie zgadzają z tym. Patrząc na liczby, 1,5% homo to trochę mniejsza liczba niż 97% hetero. Lepiej celować w hetero, a nie w homo.

Wchodzimy tutaj jednak w tematy polityczne, a to już kompletnie otworzy temat rzekę, więc chce tego uniknąć. Po prostu, hetero jest więcej niż homo, więc dla zysku celujemy grą w hetero. Zresztą, gdyby było tak jak mówisz to gry byłyby jeszcze o pedofilach, zoofilach, nekrofilach i wszystkich innych zboczeniach. W końcu to jest tylko gra, czemu powinno nas to obrzydzać, tym bardziej że dziecko też może się zakochać. I tworzyć szczęsliwą parę z pedofilem.

Ale nikt tego nie robi, bo coś co jest do wszystkiego, jest do niczego.

Homoseksualizm nie kojarzy mi się z seksem. Tutaj zawiera twoja wypowiedź błąd logiczny. To Bioware chce żeby mi się z takim czymś kojarzył. W końcu homoSEKSualizm polega w grach Bioware na słowie "seks", a nie na "homo". Ten murzyn z dołu się do mnie przymila od samego początku, jeśli to nie jest gra w SEKS, tylko w HOMO to jestem najwyraźniej mocno zboczony. Nie mamy tutaj ani problemów homoseksualistów, ani normalnego podejścia każdego heteroseksualisty do życia. Homo musi się chwalić tym, że jest homo, podkreślać to w każdym zdaniu i oczywiście prowadzić do seksu.

Ps. Ale jest plus, ta laska po prawej od mapy jest najfajniejszą postacią homo jaką spotkałem w grach videło. Ładna, zabawna i nie-wiadomo-jakiej-orientacji, dopóki jej nie zaprosimy do siebie. Genialny wątek! Gdyby tak Bioware sobie pogrywało, nie miałbym już problemów o SEKS, tylko o HOMO. A to kompletnie inna dyskusja.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 06 kwi 2014, 12:15 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2013, 17:28
Posty: 19
Lokalizacja: Toruń
Gra w: Skyrim
Cytuj:
Dlatego wsadzenie homoseksualizmu do gry nie jest osiągnięciem zysku. Jest straceniem potencjalnych klientów, którzy się nie zgadzają z tym. Patrząc na liczby, 1,5% homo to trochę mniejsza liczba niż 97% hetero. Lepiej celować w hetero, a nie w homo.


Ośmielę się zaryzykować stwierdzenie, że to zależy. Gdyby po dodaniu wątków homoseksualnych spadł im zysk, wnioskuję, że by się ich po prostu pozbyli, bo byłoby to nieopłacalne i nikt nie zwróciłby wtedy uwagi na poprawność polityczną. Jeśli już z kolei idziemy w przyciąganie hetero - kontrowersja, jaką wzbudza homoseksualizm, też powinna być czymś, co przyciągnie odbiorców.
I tak, strzelam. Studiuję socjologię, a nie ekonomię czy cokolwiek okołogospodarczego i absolutnie nie znam się na gospodarce. Niemniej nie chce mi się wierzyć, że wprowadzenie postaci homoseksualnych i biseksualnych jest jedynie poprawnością polityczną, bo to nie miałoby sensu. Stwierdzenie, że to był główny czynnik, który na dodatek odstrasza heteroseksualistów, to tak, jakby powiedzieć, że Bioware wpakowało sobie kulkę prosto między oczy. A przecież wcale tak nie było.

Nie rozumiem Twojego oburzenia względem homseksualnej drużyny. Proporcje są wyrównane. I jest to, co sam napisałeś - jeśli grasz Shepardem, to nawet nie zauważysz biseksualnych kobiet. Jedynie Traynor, ale ona reprezentuje dokładnie to, o braku czego piszesz w poprzednim poście - odmienność seksualną. W końcu nie jest bi, a stuprocentową lesbijką. Poprawnością polityczną mogłoby być jedynie dodanie Corteza, bo jednak panowie mają często syndrom "pedał tfu, ale na lesby to bym sobie popatrzył". [edit:] Zubiłam fragment tego, co miałam na myśli. Chodziło mi o to, że dodanie Corteza w tym przypadku sprawia, że kobiety nie czują się tak, jakby ich przedstawicielki były wprowadzone do gry jako czysty obiekt seksualnych fantazji. Cortez w tym przypadku równoważy Traynor i inne lesbijki w grze.

Tak samo, jak nie rozumiem stwierdzenia, że niedługo będziemy grać umalowanym transem. To już skrajność. I wracając do tego, co już napisałam - co z Samarą, z którą nie można w żaden sposób uprawiać seksu? To jest dążenie do tego, żeby nam się homoseksualizm z seksem kojarzył? Dodatkowo nikt absolutnie nie zmusza graczy, żeby ostatecznie zaprosili NPCa do swojego łóżka. Na każdym etapie gry mamy możliwość odmowy. Jeśli się uprę, będę romansować całą grę, ale na koniec odmówię seksu.
Wychodzi trochę ciemnogród, w którym ludzie mają problem z tym, że w ogóle zostali postawieni w takiej sytuacji i że w ogóle musieli wybierać. W życiu się to nie zdarza? Nigdy żaden homoseksualista nie podrywał kumpla? Nigdy żadna dziewczyna nie kochała swojej mentorki? Nigdy randki nie kończą się w łóżku? A Bioware ma do przedstawienia mimo wszystko skrajną sytuację, bo mamy wojnę, a świat za chwilę się skończy.

Nie wiem, co Ci napisać. Głowę dam za to, że przy takich grach pracuje masa ludzi odpowiedzialnych za późniejszą reklamę, za trafienie w gusta odbiorców, za stworzenie zyskownej produkcji przede wszystkim. I nie twierdzę, że Mass Effect jest najtrafniejszym strzałem, jeśli chodzi o pogodzenie gustu bardzo wielkiej ilości odbiorców. Ale nie uważam też tej gry za coś godnego tak silnej krytyki. I jeśli już krytykujemy pod kątem seksu w grach, a nie orientacji - bo właściwie pogubiłam się już, co tak bardzo krytykujesz - to to chyba kwestia na osobny wątek.

Przy okazji stwierdzenie, że może powinni od razu dodać pedofilię, zoofilię i nie wiadomo, co jeszcze, jest niesmaczne. Argument, który razi mnie chyba najbardziej i zakrawa na totalną głupotę. Dlatego napiszę to po raz któryś w Internecie - o ile homoseksualizm jest pociągiem do osób tej samej płci (dorosłych osób, bo poniżej 15 roku życia to tak samo nielegalne, jak u hetero), które świadomie zgadzają się na związek uczuciowy/seks/cokolwiek innego, o tyle pedofilia jest wykorzystywaniem seksualnym niedojrzałych emocjonalnie dzieci, a zoofilia - wykorzystywaniem seksualnym nierozumnych zwierząt. Dodatkowo są to związki oparte na seksualności. Związek homoseksualny może być tak samo związkiem białym, jak bywają te heteroseksualne. Nikt tam z nikim nie musi uprawiać seksu, żeby to wciąż był homoseksualizm.
Taka mała dygresja. Dlatego właśnie napisałam, że homoseksualizm jest kierowany do homoseksualnych odbiorców dla zysku. I dlatego nie napisałam, że powinno się też wprowadzić zoofilię, pedofilię i nekrofilię kierowaną do dewiantów, bo jak sam słusznie zauważyłeś - to dewiacje, szkodliwe, nielegalne, niemoralne i niesmaczne.

_________________
"My toothbrush is a Cision Pro Mark 4. It uses tiny mass effect fields to break up plaque and massage the gums.
[wispers] It cost 6,000 credits." < 3


Ostatnio edytowano 06 kwi 2014, 17:21 przez elfikowa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 06 kwi 2014, 12:55 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Ale poważnie się zrobiło :) . Mi Traynor jako postać się bardzo podobała, Cortez w ogóle - był beznadziejny. Gdyby zamienili się wątkami, to Traynor by była do niczego. Bycie gejem czy lesbijką nie ma nic do rzeczy. Jedna postać jest napisana dobrze, druga źle.

Sitken ma rację w tym, że homoseksualizmu jest w ME za dużo, ale mowa tu tylko o ME 3. Wcześniej było wszystko w normie. Ale w trójce aż wywracałem oczami i krzywiłem się, kiedy łaziłem po cytadeli i co chwilę były nawiązanie odnośnie tej właśnie orientacji. Nie chodziło o seks, raczej o samo przywiązanie i uczucie, co samo w sobie gryźć nie powinno, ale właśnie... według mnie również Bioware mocno przesadziło z tym. Chcieli się wpisać we współczesne czasy, gdzie homoseksualizm jest "na fali", czy tam "wyszedł z szafy", to trzeba przyznać, bo taka jest prawda. Bioware za mocno ulega tego typu rzeczom. Jest też poprawne politycznie do bólu. Są w trylogii momenty, kiedy próbują się z tego wyłamać, ale... mało tego.

Podkreślę na koniec to, co już tu pisałem. Absolutnym strzałem w stopę, samobójem i w ogóle czymś tragicznym była zmiana orientacji Kaidana w trójce. Cały obraz przyjaźni mojego komandora z Alenko legł w gruzach. To było totalne przegięcie i nigdy tego nie zrozumiem. Żeby chociaż we wcześniejszych częściach był jakiś sygnał, znak czy coś, ale nie. Nagle, przed wydaniem ME3, komuś w Bioware przyszło do głowy, że może jakiś gracz-gej chciałby mieć romans z Kaidanem i wrzucił to, chociaż postać Alenki w ogóle nie była do tego napisana.

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Postacie homoseksualnie i biseksualne ze świata ME
PostNapisane: 06 kwi 2014, 13:04 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Tak po pierwsze, bo bardzo mnie to razi gdy was czytam. Nie moglibyście pisać poprawnie Shepard a nie "Shephard" czy "Shepurd"?

Ale wracając z czepiania się do tematu dyskusji:
Zgadzam się, że ilość postaci homo i biseksualnych jest nieco zaburzona. Z drugiej strony sądzę, że w galaktyce jest już inaczej - chociażby asari. Powszechność biseksualności może wpłynąć na rozpowszechnianie się takich wzorców.
Osobiście ubolewam nad tym, że istotnie są sytuacje, kiedy Shepardowi zostaje do romansu tylko osoba jego płci. Ale sądzę, że w przeciwieństwie do tego co pisze @Sitken związki homoseksualne nie opierają się w tych grach na seksie bardziej niż te heteroseksualne.
Chciałabym też zauważyć, że poprawność polityczna jest teraz bardzo delikatnym tematem. Lepiej przesadzić z ilością takich osób, niż zostać oskarżonym o propagowanie braku równego traktowania dla czarnoskórych czy gejów.

PS - całkowicie zgadzam się z @dikajosem.

A dlaczego nie mogą pisać, tak jak im się podoba? Ważne, żeby każdy wiedział o co chodzi. Bez czepiania się pierdół proszę. /Kepason

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 7 z 13   [ Posty: 129 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 13  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules