Teraz jest 04 gru 2020, 02:37


Napisz wątekOdpowiedz Strona 35 z 50   [ Posty: 497 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38 ... 50  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 21 sie 2012, 12:20 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 lut 2012, 11:34
Posty: 1796
Lokalizacja: Lublin
Alex93 napisał(a):
Oprócz tego IMO Ash jest dużo ciekawszą postacią i nie wspomina, co drugie zdanie o swoich modyfikacjach genetycznych <_<

Tutaj ja z kolei się nie zgodzę. Jeśli poznało się prawdziwe 'ja' Mirandy, to dowiadujemy się, że kiedy mówi o tych modyfikacjach robi to z goryczą. Jakby wszystko co osiągnęła, osiągnęła tylko dzięki nim, a nie swoim umiejętnościom. Więc momenty, w których mówi, że nie jest idealna itp. mają jeszcze mocniejszy przekaz. Miranda ma naprawdę bogatą osobowość, tylko trzeba chcieć ją odkryć.

_________________
Moje statystyki w multi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 21 sie 2012, 12:23 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Ja też się poczuwam w obowiązku do obrony Mirandy. Jak dla mnie jest ładniejsza nawet od wcielenia Ashley z trzeciej części, a poza tym jest dużo ciekawszą i sympatyczniejszą postacią. Chciałem z nią nawet ostatecznie zeswatać swojego Sheparda, ale że ją w trójce odsunęli na dalszy plan, to wziąłem kogoś innego. Tym niemniej to bogata, złożona i interesująca postać, w przeciwieństwie do Ash.

Dersei napisał(a):
No i te długie włosy. Do dziś nie wiem jak w ME1 i w ME2 kok mieścił się w hełmie, a co dopiero w ME3 ;) Oprócz tego IMO Ash jest dużo ciekawszą postacią i nie wspomina, co drugie zdanie o swoich modyfikacjach genetycznych <_< A w dodatku to ją brałem do drużyny praktycznie zawsze w ME3, a Mirandę w ME2 tylko dwa razy i to dlatego, że musiałem.


Ludzie są hiperzaawansowani technologicznie, mogą przywrócić do życia zmarłego, potrafią oddychać w trudnych warunkach bez butli tlenowych dzięki jakimś filtrom (?) w hełmach, a ty się zastanawiasz, jak jej się kok zmieścił w hełmie? :D

Dersei napisał(a):
@UP Kaidana chyba też? A on przecież ma pancerz.


Też. Co jest głupie i stanowi kolejny przykład głupiej głupoty, której BioWare nie przemyślał. Zapewne uznali, że śmierć Kaidana/Ash będzie dla gracza na tyle poruszająca, że nie zwróci on uwagi na to, że załatwili ją/go jedną kulką, chociaż wcześniej potrafili przyjąć na klatę kilka wiader ołowiu. Takich sytuacji jest pełno, zwłaszcza w „trójce”.

_________________
ObrazekObrazek


Ostatnio edytowano 21 sie 2012, 12:23 przez Pottero, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 21 sie 2012, 12:23 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 kwi 2012, 19:46
Posty: 1073
Gra w: ME (wszystkie), Gothic, DA:O, DA:P, DA2
Doprowadziłem do końca dialogi ze wszystkimi w ME2, więc z Mirandą też. I nie zmienia to faktu, że dla mnie ciągłe powtarzanie o jej modyfikacjach genetycznych jest denerwujące.

Cytuj:
Ludzie są hiperzaawansowani technologicznie, mogą przywrócić do życia zmarłego, potrafią oddychać w trudnych warunkach bez butli tlenowych dzięki jakimś filtrom (?) w hełmach, a ty się zastanawiasz, jak jej się kok zmieścił w hełmie?

Owszem ;) Zastanawia mnie też jak wytrzymują w próżni ubrani tak jak Jack? Albo w toksycznej atmosferze :) Akurat twoje przykłady podpadają pod sf, ale włosów pod hełmem chyba nie chowa za pomocą jakieś nowatorskiej technologii? ;)

_________________
Jeżeli ludzie próbują cię zabić, to znaczy, że robisz coś, jak należy.

(Terry Pratchett)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 21 sie 2012, 12:45 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2012, 22:38
Posty: 108
Dersei napisał(a):
Doprowadziłem do końca dialogi ze wszystkimi w ME2, więc z Mirandą też. I nie zmienia to faktu, że dla mnie ciągłe powtarzanie o jej modyfikacjach genetycznych jest denerwujące.


Masz takie prawo. Nie zamierzam Cię na siłę przekonywać do Mirandy. Powiem tylko, że jest ona jedną z moich ulubionych (jeśli nie ulubioną, bo jest ścisłej czołówce) postaci i mój główny Shep pozostał jej wierny, nawet pomimo tego, iż niewiele jej było w ostatniej części. Przede wszystkim nie jest taka, jak wydaje się na pierwszy rzut oka.
Co do jej bladości. Nowa Ash też ma dość jasną cerę, na pewno jaśniejszą niż wcześniej.
Mnie z kolei Williams nie potrafiła do siebie nigdy przekonać. Próbowałem romansu z nią, ale zwłaszcza w ME3 jest on dość średni. Chciałem doszukać się w niej czegoś, co podoba się jej wielbicielom, ale nie potrafię. W pamięci utkwiła mi scena pocieszania jej przy ścianie pamięci na Cytadeli, która faktycznie jest dobra, ale jednak czegoś mi brakuje w tej postaci. Nie widzę jej jako ukochanej mojego Shepa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 21 sie 2012, 12:51 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 kwi 2012, 19:46
Posty: 1073
Gra w: ME (wszystkie), Gothic, DA:O, DA:P, DA2
@UP Czyli się zgadzamy: każdemu podoba się co innego ;) Ja z resztą waham się teraz między Ash i Tali. Chyba jednak tym razem wybiorę tę drugą.

_________________
Jeżeli ludzie próbują cię zabić, to znaczy, że robisz coś, jak należy.

(Terry Pratchett)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 21 sie 2012, 13:10 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Postać Ashley jakoś nigdy mi nie przypadła do gustu. W ME 3 obojętność względem nie przemieniła się w wybitną niechęć. Nie wiem dlaczego, ale przez całą grę wybitnie mnie wręcz denerwowała. Już bardziej podeszła mi postać Mirandy, aczkolwiek z żadną z tych dwóch postaci nie romansowałem grając we wszystkie trzy części.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 22 sie 2012, 15:13 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2012, 00:35
Posty: 243
Gra w: Mass Effect, Mass Effect 2, Dragon Age Origins + Awakening , Dragon Age 2
@Pottero, piszesz że Miranda, jest ciekawszą i sympatyczniejszą postacią niż Ash, nie mogę się z tym zgodzić. Szczególnie z tym że Miranda jest sympatyczniejsza, owszem jest ale jak ją do siebie przekonasz poza tym nie przypominam sobie żeby Ash, chciała Shepardowi, wszczepić do mózgu chip kontrolny.
(To nie jest raczej sympatyczne, tak mi się wydaje. ^^)
Dla innych członków załogi Agentka Lowson również nie jest zbyt sympatyczna, dowodem na to są jej relacje z Jack. A mianowicie nie przyznanie racji Jack w tym że za eksperymentem który zrobił jej krzywdę stoi Cerberus, nawet wtedy kiedy znaleźliśmy na to dowody. Miranda, nie przyznaje tego ponieważ nadal wieży że to co robi Cerberus robi w służbie ludzkości i jest to dobre. Nie przypomina ci to kogoś, Pottero?
Bo mi tak, a mianowicie Ash, która równie ślepo wierzy w Przymierze, Ash jest również twarda jak Miranda, pewna siebie, wie czego chce, nie da sobą pomiatać oraz troszczy się tak samo o swoją siostrę jak Miranda.
Jak widzisz jedna jak i druga pani są do siebie podobne (nie licząc tej sympatyczności :D), może nie identyczne ale podobne. Tak więc nie rozumiem dlaczego Ash miałby być mniej ciekawa od Mirandy. A osobiście uważam że obie są bardzo ciekawymi postaciami i bardzo je lubię :P

_________________
Wszystkie zamyka sprawy śmierć,
Lecz przedtem rozbłysnąć jeszcze może czyn szlachetny,
Godny tych, którzy z bogami walczyli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 22 sie 2012, 21:39 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 mar 2012, 13:33
Posty: 320
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: Mass Effect 3
A ja dalej nie rozumiem czemu się porównuje dwie postacie do Siebie i próbuje przekonać jedną stronę do drugiej. Wkurzające jest to, może nie koniecznie tu, ale jestem też aktywnym pisarzem na innych stronkach i wszędzie w tematach Ash jest tylko wobec niej hejt.
Cytuj:
Postać Ashley jakoś nigdy mi nie przypadła do gustu. W ME 3 obojętność względem nie przemieniła się w wybitną niechęć. Nie wiem dlaczego, ale przez całą grę wybitnie mnie wręcz denerwowała.

Bo upośledzono wszystkie dialogi- Shepard też jest albo tyranem, albo pro-"wspułpracójmy" (błędy zrobione specjalnie).

_________________
Obrazek
"I am a Gamer.
Not because I don't have a life,
but because I choose to have many."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 22 sie 2012, 22:05 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
@zindoktrynowany

Ale Ashley była, że tak powiem, niereformowalna i nie zmieniła się przez całą serię, a Miranda została napisana tak, że Shepard musiał(a) nią trochę pokierować, żeby zrozumiała swoje błędy i się zmieniła. No ale co ja tam wiem, przecież w większości moich save’ów Ash gryzie glebę od czasów Virmiru :P. Ale na serio: Miranda jest ciekawsza, bo po prostu miała więcej „czasu antenowego” od Mirandy. Gdyby w pierwszej części położono taki nacisk na zacieśnianie więzi z członkami załogi, dodano konkretniejsze misje lojalnościowe itd., to Ashley na pewno by na tym zyskała. Wychodzi jednak na to, że Miranda ma dużo czasu, dobrze poznajemy ją samą, jej motywacje, pomagamy jej, wpływamy na nią, przez co się zmienia itp. A Ashley? W pierwszej części gadamy z nią o zadku Maryny, w najbardziej rozbudowanej pod względem prezentowania postaci części pojawia się raptem na trzy minuty, a w „trójce” jest bardziej z boku i w zasadzie znów rozmawiamy z nią o zadku Maryny.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ashley Williams
PostNapisane: 22 sie 2012, 22:48 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2012, 00:35
Posty: 243
Gra w: Mass Effect, Mass Effect 2, Dragon Age Origins + Awakening , Dragon Age 2
O zadku Maryny, tak? :D
Oj Pottero, coś czuję że się nie dogadamy.

Tak, tylko na tyle mnie stać, nie chcę mi się już dalej produkować skoro każdy mój argument (nawet ten dobry ! :P) odbija się od was jak od ściany.

_________________
Wszystkie zamyka sprawy śmierć,
Lecz przedtem rozbłysnąć jeszcze może czyn szlachetny,
Godny tych, którzy z bogami walczyli.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 35 z 50   [ Posty: 497 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38 ... 50  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules