Teraz jest 19 paź 2018, 18:16


Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 6   [ Posty: 60 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 20 sie 2012, 18:33 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2012, 18:42
Posty: 62
@up
Cytuj:
Akurat Shep mógł po prostu zamarznąć i nie umarł z niedotlenienia.
Nieodwracalne uszkodzenia mózgu prowadzą do jego śmierci. Może to nastąpić przez długotrwałe niedotlenienie albo w inny sposób. Zamarznięcie też zniszczy mózg...
Cytuj:
Istnieją ludzie posiadający pamięć absolutną. Według ciebie oni także nie są ludźmi, tylko komputerami?
Np. sawanci czy jak im tam? O ile się nie mylę to odmiana jakiegoś upośledzenia wiążąca się z utratą innych umiejętności (np. ogólnej zdolności funkcjonowania w społeczeństwie). Zazwyczaj niezwykłe zdolności związane są z utratą innych - coś za coś.
Cytuj:
A po drugie a skąd ty wiesz, że jesteś człowiekiem?
Hm, przypuszczam, że stąd, skąd Ty wiesz, że jesteś człowiekiem (chyba że w to wątpisz, w takim razie zalecam zgłoszenie się do specjalisty). To chyba ma związek z samoświadomością.
Cytuj:
Nie ma czegoś takiego jak definicja człowieczeństwa.
A Wikipedia ją podaje :p Abstrahując od Wikipedii "człowieczeństwo" czy angielski odpowiednik "humanity/human nature" odnosi się zawsze do ludzi/rasy ludzkiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 20 sie 2012, 18:58 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 kwi 2012, 19:46
Posty: 1073
Gra w: ME (wszystkie), Gothic, DA:O, DA:P, DA2
Myślę, że ta dyskusja i tak do niczego nie doprowadzi ;) Ja mam swoje rację, ty swoje. Uznajmy, że to wszystko i tak zależy od tego kto co sobie wymyśli i jak postanowi dokończyć historię EDI :) Tylko jeszcze jedna rzecz to że coś jest na wiki o niczym nie świadczy. Nie mówię, że wszystko tam to bzdura, ale zawsze warto pamiętać, że te artykuły są tworzone przez każdego, kto tylko zechce. Czasami, niestety, zdarzają się takie, które nie mają nic wspólnego z prawdą :)

_________________
Jeżeli ludzie próbują cię zabić, to znaczy, że robisz coś, jak należy.

(Terry Pratchett)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 20 sie 2012, 19:02 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Repartee napisał(a):
Nieodwracalne uszkodzenia mózgu prowadzą do jego śmierci. Może to nastąpić przez długotrwałe niedotlenienie albo w inny sposób. Zamarznięcie też zniszczy mózg...


Jaka by nie była przyczyna jego śmierci, na pewno nie został uszkodzony jego mózg – BioWare najwidoczniej było świadome tego, że jego uszkodzenie/zniszczenie mózgu teoretycznie uniemożliwia odtworzenie Sheparda takim jakim był, więc prowizorycznie umieścili w grze informację, że z mózgiem nic się nie stało.

Repartee napisał(a):
Hm, to zabawne, bo jak tak sobie przypomnę, którąś z misji chyba w 'trójce', to tam też Shep był zmuszony do przejścia się w próżni bez żadnych zbiorników tlenu czy cuś, fakt - nie trwało to długo jak w przypadku zniszczenia Normandii.


Miał wtedy hełm. Od pierwszej części postaci noszą hełm na planetach i w miejscach, gdzie nie ma wystarczającej ilości tlenu. Ba, Miranda zamiast hełmu nosi po prostu jakąś maskę. Najwidoczniej oznacza to, że w czasie, gdy rozgrywa się akcja Mass Effect, opatentowano jakąś technologię umożliwiającą oddychanie w trudnych warunkach, która nie wymaga butli ani innych aparatów tlenowych. Musiałbym przejrzeć leksykon, może coś na ten temat się tam znajduje.

Dersei napisał(a):
Żeby nie było, nie traktuje EDI jako jakieś bóstwo, ani mnie ona grzeje, ani ziębi. IMO to po prostu jedna z ciekawszych postaci w ME.


Mam podobne odczucia – uważam ją za jedną z ciekawszych postaci i lubię ją, ale znów nie na tyle, żeby ją ocalić :D. Bardziej polubiłem i przywykłem do swojego Sheparda, dlatego zawsze wybieram zniszczenie – poświęcenie syntetyków to niewielka cena. Mnie los gethów niespecjalnie obszedł, przypuszczam, że ludzi, quarian, turian, salarian, asari itd. ich zniszczenie też niespecjalnie ruszyło. EDI co prawda trochę szkoda, ale jeśli stoi na przeszkodzie happy endowi, to niestety czeka ją dezaktywacja.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 20 sie 2012, 19:24 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2012, 18:42
Posty: 62
@Dersei
Cytuj:
Myślę, że ta dyskusja i tak do niczego nie doprowadzi
Czemu, przecież warto rozmawiać.
Cytuj:
Uznajmy, że to wszystko i tak zależy od tego kto co sobie wymyśli i jak postanowi dokończyć historię EDI
Niech Ci będzie :p
Cytuj:
Tylko jeszcze jedna rzecz to że coś jest na wiki o niczym nie świadczy.
Oczywiście, dlatego dodałam, że termin 'człowieczeństwo' zawsze odnosił się do ludzi, zresztą już etymologia tego terminu o tym świadczy albo inaczej analiza słowotwórcza tego dowodzi.

@Pottero
Cytuj:
prowizorycznie umieścili w grze informację, że z mózgiem nic się nie stało
Tak jak pisałam, to tylko gra.
Cytuj:
opatentowano jakąś technologię umożliwiającą oddychanie w trudnych warunkach, która nie wymaga butli ani innych aparatów tlenowych
Tylko widzisz na planetach da się to jeszcze w miarę logicznie wytłumaczyć. Powiedzmy, że te hełmy mają coś na wzór właściwości rybich oskrzeli - ryby potrafią przyswajać tlen zawarty w wodzie, hełmy zostały wyposażone w tego rodzaju filtr, który dajmy na to umożliwia wydajne 'wydobywanie' tlenu, na planetach gdzie jest go niewiele albo jest jakoś skażony itp. W każdym razie coś naciąganego wymyślić się da. Ale z tego co mi wiadomo w próżni tlenu brak, więc wniosek jest oczywisty.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 20 sie 2012, 20:21 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 kwi 2012, 19:46
Posty: 1073
Gra w: ME (wszystkie), Gothic, DA:O, DA:P, DA2
@UP Te maseczki to jeszcze nic. Ciekawe jest to, że na przykład Jack zawsze chodzi ubrana jedynie w... w sumie to nie pamiętam co ona nosi ;). W każdym razie dziwne to wygląda, gdy jesteśmy na statku z wyłączonymi systemami podtrzymywania życia, lub na planecie z toksyczną atmosferą.
A żeby nie było offtopu. Ja jakoś nigdy nie byłem w stanie zniszczyć syntetyków, nawet po to by Shepard przeżył. Uważam, że nie po Shep doprowadził do pokoju między quarianami i gethami i nie po to uczył EDI człowieczeństwa, by póżniej zniszczyć ich wszystkich. Tym bardziej, że staram się wczuć w postać, a Shep w końcu nie wiedział, że przeżyje :). Dlatego zawsze wybieram syntezę (a także dlatego, że lubię zielony ;) )

_________________
Jeżeli ludzie próbują cię zabić, to znaczy, że robisz coś, jak należy.

(Terry Pratchett)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 20 sie 2012, 22:58 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2012, 22:38
Posty: 108
@up
Mam takie samo zdanie. Podczas ostatniego przechodzenia gry postanowiłem wybrać czerwone zakończenie. Nasłuchałem się, jakie to ono nie jest wybitne i świetne, bo Shep jednak żyje. Ostrzelałem to źródło zasilania (czy cokolwiek to było) i obejrzałem zakończenie. No i mi się nie podoba. Nawet to, że komandor w nim nie ginie niewiele pomogło. Cena za jego przeżycie jest zdecydowanie za wysoka. Nigdy specjalnie nie przepadałem za gethami, ale nie do tego stopnia, aby wszystkie je unicestwić, zwłaszcza po trudach godzenia ich z quarianami. To zakończenie jest dla mnie... złe i niewłaściwe (z braku lepszego określenia). Nie czułem się dobrze, oglądając skutki mojego wyboru. Mój Shep od zawsze był chorobliwym "paragonem" i nie pasowało mi do tego obrazu uśmiercenie całej rasy, nawet jeśli byli to syntetycy.

Dla mnie jedynym słusznym zakończeniem jest synteza. Pal licho, że Shepard poświęca swoje życie. Dzięki temu wszystkie formy życia w galaktyce egzystują w pokoju i harmonii. Jedyne, co mi się nie podoba, to brak szczęśliwego zakończenia związku mojego Shepa i Mirandy, no ale nie można mieć wszystkiego. Do tego komentarz EDI podczas końcówki jest świetny. Słuchając jej wypowiedzi wyraźnie dało się odczuć jej wdzięczność. Miałem autentyczne poczucie, że zrobiłem dobrze, dokonałem właściwego wyboru. Dlatego dla mnie nie istnieje już inne zakończenie.

No ale wracając do EDI. Polubiłem ją w trzeciej części. W ME2 była ok, ale przez brak ciała trudniej było się do niej przekonać. EDI jest naprawdę dobrą towarzyszką i często sprawia wrażenie bardzo... ludzkiej, jeśli można to tak ująć. Zwykle nie podobają mi się towarzysze-roboty czy zwierzęta, ale z EDI jest inaczej, bo praktycznie bliżej jej do człowieka niż do maszyny.

Ciekawy jest też wątek jej związku z Jokerem. Już niedługo po premierze ME2 widywałem na forach tematy o tym traktujące. Podchodziłem do nich jednak jak do żartów. Aż nagle w ME3 ten związek staje się faktem. Z początku był to dla mnie tak chory i poroniony pomysł, że aż strach. No bo jak można wiązać się z maszyną? Ale później spodobała mi się ta wizja. Dlatego także nie widziało mi się uśmiercanie jej. Było mi żal Jokera.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 21 sie 2012, 02:15 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Alex93 napisał(a):
Nie czułem się dobrze, oglądając skutki mojego wyboru. Mój Shep od zawsze był chorobliwym "paragonem" i nie pasowało mi do tego obrazu uśmiercenie całej rasy, nawet jeśli byli to syntetycy.


A widzisz, mój Shepard też był idealistą. Co prawda nie chorobliwym, ale bardzo praworządnym. Tym niemniej dla mnie pogodzenie gethów i quarian jest ważne z tego względu, że podbija to wymierną siłę zbrojną na tyle, że nie trzeba marnować czasu na multiplayer, ale zniszczenie syntetyków to moim zdaniem rozsądna cena. BioWare kreuje syntezę na najlepsze zakończenie, ale wczuwając się w komandora nie uważam tego za dobre rozwiązanie – jakim prawem Shepard ma decydować za innych o tym, co dla nich najlepsze? Poza tym, w trzeciej części wyraźnie zaznaczono, że w różnorodności tkwi siła „naszego” cyklu, że jest ona dobra, a synteza stanowi tego zaprzeczenie. Kontrola? Lewiatan, zdaje się, pokazuje, że Shepard nie ma stuprocentowej pewności, że jakiś Żniwiarz nie wyrwie się spod jego władzy. Dlatego ja zawsze wybieram zniszczenie – Shepard walczył o to od samego początku, więc nie widzę powodu, dla którego miałby postąpić inaczej. Dla mnie moja opinia pozostanie jedyną słuszną, a chociaż nie zgadzam się z twoją, to szanuję ją – każdy przechodzi i „czuje” tę grę i serię tak, jak mu się podoba i nie ma tutaj uniwersalnych rozwiązań (nawet mimo tego, że według ankiet coś koło połowy graczy wybrało zniszczenie).

Alex93 napisał(a):
Ciekawy jest też wątek jej związku z Jokerem. Już niedługo po premierze ME2 widywałem na forach tematy o tym traktujące. Podchodziłem do nich jednak jak do żartów. Aż nagle w ME3 ten związek staje się faktem. Z początku był to dla mnie tak chory i poroniony pomysł, że aż strach. No bo jak można wiązać się z maszyną? Ale później spodobała mi się ta wizja. Dlatego także nie widziało mi się uśmiercanie jej. Było mi żal Jokera.


Mówiąc szczerze, dla mnie był to jeden z najgłupszych pomysłów w całej serii, wprowadzony chyba dla fantastycznonaukowych geeków. Co prawda zachęcałem Jokera i EDI do rozwijania tego związku, bo mój Shepard był idealistą i nikomu nie odmawiał prawa do robienia tego, co sprawia mu radość, ale osobiście za cholerę tego nie kupuję. Uczłowieczanie maszyny – może być, jak najbardziej, ale wiadomo, że nigdy nie nabędzie ona ludzkich uczuć, więc cała ta „miłość” jest idiotyczna. No chyba że zrobi się kosmiczne czary-mary zwane syntezą, ale wcześniej jest to głupkowate.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 21 sie 2012, 10:52 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2012, 18:42
Posty: 62
Nie wiem czemu, ale więcej 'uroku' miała EDI, kiedy jeszcze nie miała własnego ciała (chociaż 'własnego' to może za dużo powiedziane). U mnie akurat EDI straciła najbardziej w trzeciej części. Maszyna/hologram/wszechobecny na statku głos - okej, ale peseudoczłowiek - nie. Btw. niektórzy czepiają się polskiego dubbingu, ja tam uważam, że pasował do EDI.

Ja też raczej zachęcałam Jokera do 'związku' z EDI, ale sam wątek jest debilny.

Co do zakończeń - bardziej niż sama EDI, zmartwiło mnie unicestwienie gethów. Szczerze to gdybym musiała wybierać, to wolałabym ich od Quarian, na szczęście wtedy nie musiałam. Swoją drogą jest mi obojętne, jaki będzie finał trylogii, bo wszystkie opcje jak dla mnie nie trzymają się kupy (szczególnie, że koniec końców nie mają znaczenia, jeśli wziąć pod uwagę astronoma i dzieciaka, którzy zawsze mają chyba te same kwestie).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 21 sie 2012, 12:17 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Zobaczymy czy się nie zmieni zakończenie po Lewiatanie ;). Ja tam zakończenie czerwone uznaję do tej pory za jedyne słuszne. Co prawda rzeczywiście szkoda EDI i Gethów, ale cóż... jeżeli stawką jest pokój i zniszczenie żniwiarzy to trzeba. Wątek związku EDI i Jokera mnie jakoś przesadnie nie raził. Może po prostu za bardzo skupiałem się na ratowaniu galaktyki ;).

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: EDI
PostNapisane: 21 sie 2012, 20:34 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 lut 2012, 11:34
Posty: 1796
Lokalizacja: Lublin
Jakkolwiek lubię doprowadzać do romansu Jokera z EDI, jest pewien dialog, za który nabrałam do EDI naprawdę dużo szacunku a można go otrzymać jeśli nie ma ona romansu z Jokerem:

EDI: If Normandy were captured, my fate would be similar to the indoctrinated. My code would be rewritten. I would become loyal to the Reapers. I would rather become non-functional than help them.

Shepard: I won't let that happen to you EDI.

EDI: You may have no choice. If you perish first, I want you to know I will never be a part of the Reaper forces. The Reapers must be defeated, not because they threaten death, but because the threat of death makes us die inside. It is the right of sapients to live freely and securely. That is worth non-functionality.

Dopiero po usłyszeniu tego naprawdę doceniłam postać jaką jest EDI

Tutaj filmik do tego dialogu (z trochę inną kwestią Sheparda): http://www.youtube.com/watch?v=fsTp4htGCYI

_________________
Moje statystyki w multi


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 6   [ Posty: 60 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules