Teraz jest 25 wrz 2020, 09:35


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 3 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Tchórzliwy smok ?
PostNapisane: 22 gru 2014, 13:01 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lis 2011, 13:07
Posty: 14
Wczoraj trafiłem na Zaziemiu na pierwszego smoka. Wychodziłem z tunelu skalnego gdy go zobaczylem więc jak mnie przysmażył to uciekłem do środka i tak kilka razy. Coś tam strzelałem, w nóżkę bodajże. Po jakimś czasie wyszedłem i zastałem tylko smoczęta, które zutylizowałem.
Nie wiem czy smok uciekł, czy może towarzysze go utłukli bo znalazłem "żeberka", z których uzyskałem smocze łuski.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tchórzliwy smok ?
PostNapisane: 22 gru 2014, 13:07 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sie 2012, 22:08
Posty: 1826
Lokalizacja: Rybnik
Gra w: ME, DA, AC, Fable, Fallout, TES
Smok się przeniósł dalej i tam zostanie, dopóki go nie utłuczesz. Z miejsca, gdzie go spotkałeś, musisz iść w prawo, aż dojdziesz do miejsca zwącego się bodajże Klify Krwi. Dopiero tam będziesz mógł z nim walczyć, to, czego doświadczyłeś, to był tylko przedsmak walki. A smocze łuski zdobywasz też ze smocząt, ze smoka zawsze będziesz miał dużo lootu, w tym smocze zęby, kości, błony i fioletowe wyposażenie.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tchórzliwy smok ?
PostNapisane: 22 gru 2014, 13:17 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lis 2011, 13:07
Posty: 14
No cóż, dzięki za info. Trzeba trochę podnieść kwalifikacje, bo teraz to wolę go nie spotkać :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 3 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules