Teraz jest 26 lip 2021, 22:59


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 4 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: [FanFiction] Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal
PostNapisane: 28 paź 2013, 19:08 
Casual
Casual

Dołączył(a): 04 lip 2011, 13:58
Posty: 18
Uniwersum DA wciąga bez reszty, a nadmiar wolnego czasu obfituje w pomysły stąd też wziął się motyw by dodać coś od siebie do świata już przedstawionego. Jestem amatorem na tym gruncie także zapraszam cierpliwych i wyrozumiałych :) konstruktywna krytyka mile widziana

Dobra zabawa była odczuwalna w całym pomieszczeniu, krasnoludy pojedynkowały się na rękę lub ilość spożytego trunku. Gdzieś w kącie stał templariusz spoglądając na wszystkich srogim spojrzeniem, w rzeczywistości jednak ledwo trzymał się na nogach, krasnoludzkie piwo najwyraźniej przypomniało o sobie. Barmanka roznosiła ciepłe posiłki co również było swojego rodzaju formą rozrywki, pochylając się odsłaniała swój dorodny biust przyciągający spojrzenia siedzących najbliżej, rzecz jasna miało to niebagatelne znaczenie, klienci wprost nie mogli się powstrzymać by zamówić kolejną porcję swoich ulubionych dań.

- no nie wal głupa PIJ

Elfowi kręciło się w głowie, co to za durny pomysł zakładać się z krasnoludem. Ścisnął kufel zamknął oczy i... pił łyk po łyku kropla po kropli cały trunek wchodził tak powoli, czy coś co smakuje jak mocz może wchodzić lepiej ?

- zadowolony ? - zapytał alin po opróżnieniu kufla

Thoros zmrużył oczy i spojrzał na rywala zupełnie jakby chciał przejrzeć jego zamiary, przeczytać myśli i wykorzystać w tej potyczce. Nie odpowiedział nic złapał tylko swój kufel i jednym pociągnięciem wydoił jego zawartość. Elf wytrzeszczył oczy, niemal podziwiał go w tej chwili, nie trwało to jednak długo krasnolud złapał się za brzuch i zapaskudził cały stół.

- Na święte kalesony Andrasty, panowie zachowujcie się - powiedział z nieskrywanym oburzeniem gospodarz - kto to teraz posprząta ?

Obecni ryknęli śmiechem. Pod wisielcem chyba nic się nie zmieni. Alin wiedział że to nie mocna głowa pozwoliła mu wygrać, lecz brawura przeciwnika. Pojedynek pozostawił po sobie ślady, wszystko tańczyło świat zdawał się delikatnie wirować, a kobiety jakby ładniejsze się stały. Nic nie wskazywało na to co miało się za chwilę wydarzyć. Drzwi otworzyły się z hukiem, za progiem stali templariusze z mieczami w gotowości. Atmosfera z sielanki przeistoczyła się w grobową ciszę w ciągu zaledwie jednej chwili. Spokojnym krokiem weszli do środka zerkając po kolei na wszystkich obecnych. Stało się, wszyscy templariusze patrzyli prosto na elfa, najstarszy z nich podniósł miecz i skierował na niego.

- z rozkazu komtur Meredith zakon korzysta z prawa Likwidacji - szepty i napięcie im towarzyszące były niemal namacalne - TEN ELF jest magiem, a osoby które zechcą mu pomóc zginą ! - templariusz wykonał celową przerwę w swojej wypowiedzi, jakby chciał oszacować siły wroga, odpowiedziała mu głucha cisza - ZABIĆ MAGA !

Nieoczekiwanie pierwszy zaatakował templariusz będący już wcześniej na miejscu, skumulował w sobie moc pochodzącą z lyrium i przekazał ją do miecza. Zamachnął się na wroga, ale zamiast niego natrafił na topór Thorosa.

- zatrzymam ich, zmiataj stąd - rzekł z wysiłkiem krasnolud
- Templariusze są w całym Kirkwall, dziś umrę - na twarzy elfa pojawił się uśmiech - przyjacielu teraz ja dam ci radę, wiej ile sił w nogach zanim on nadejdzie

Nim ktokolwiek zrozumiał te słowa było już za późno, mag wyjął z pasa krótki zdobiony sztylet i przejechał nim po przedramieniu. Zasłona była cienka jakby dwa światy miały się zaraz połączyć. Krew gęsta jak smoła wypływała z rany, a w jego oczach pojawiło się szaleństwo.


- Taak i oczywiście nie masz pojęcia co się stało z komtur ?
- cokolwiek by to było na pewno nie miało miejsca pod wisielcem.
- Jakoś ci nie wierzę.
- Trzeci raz opowiadam tę historię może po prostu lubisz słuchać mojego głosu, moglibyśmy porozmawiać o czymś bardziej przyjemnym.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [FanFiction] Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal
PostNapisane: 28 paź 2013, 20:05 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Całkiem fajny pomysł - lubię krótkie opowiadanka.
Minusem są zbyt długie zdania wielokrotnie złożone, zastąpiłabym je krótszymi - te lepiej (oczywiście, moim skromnym zdaniem) oddałyby klimat sytuacji. Popracuj również nad interpunkcją, w szczególności przecinkami - polecam starą, dobrą metodę - przeczytać swój tekst na głos, powoli, tak, jak byś chciał komuś opowiedzieć ciekawą bajkę, z odpowiednią intonacją. W miejscach, w których bierzesz oddech lub robisz wyczuwalną przerwę, stawiaj w tekście przecinek. Pewne słowa zastąpiłabym obrazowymi opisami, np. zamiast: "smakuje jak mocz" (co brzmi nieco podręcznikowo), zastosowałabym np. "smakuje jak szczyny bryłkowca" albo "smakuje jak zawartość pęcherza starego głębinowca" (jeśli kogoś razi słowo "szczyny", choć wydaje mi się, że pasuje akurat do klimatu tej opowiastki)- aczkolwiek, jak na początku wspomniałam, to tylko moje skromne zdanie i nie musisz się absolutnie z nim zgadzać.
Co jeszcze? Pisz dalej, nie przestawaj i nie zniechęcaj się - ćwiczenia czynią mistrzem ;)
Z przyjemnością będę śledzić dalsze teksty Twojego autorstwa.
Pozdrawiam.

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [FanFiction] Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal
PostNapisane: 29 paź 2013, 13:16 
Casual
Casual

Dołączył(a): 04 lip 2011, 13:58
Posty: 18
Zabawne że wspominasz właśnie o tym elemencie "smakuje jak szczyny bryłkowca", w pierwotnej wersji był "mocz bryłkowca" ostatecznie nie zdecydowałem się na tą formę ponieważ narrator był pierwszoosobowy, a skąd elf miałby wiedzieć czym są bryłkowce. Jako gracz nie pamiętam tego futrzaka z żadnej innej lokacji jak Orzammar. Po zmianie narratora na trzecioosobowego mocz zupełnie wyleciał mi z głowy. Przy następnym wpisie postaram się zwrócić więcej uwagi na interpunkcję, a co do długości zdań tego nie jestem pewny, skoro długość zdań należy dopasować do rodzaju i formy prezentowanej treści to najlepiej będzie wszystko skorygowane z czasem przez nabyte doświadczenie.

Chyba trochę pogmatwałem, tak czy inaczej dzięki za budującą wypowiedź :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [FanFiction] Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal
PostNapisane: 29 paź 2013, 20:50 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Ja za to mam pewność, co do długości zdań :D ale kłócić się o to nie zamierzam, bo to Twoja twórczość i już ;)
Obecnie czołgam się ze zmęczenia, bo dopiero dane mi było z pracy powrócić, ale jak się podniosę, to pozwolę sobie na pewien eksperyment - efekty dostaniesz na PW ;)

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 4 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules