Wczytywanie
Teraz jest 14 lis 2018, 19:53


Napisz wątekOdpowiedz Strona 16 z 66   [ Posty: 658 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19 ... 66  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 06 lut 2013, 20:37 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 kwi 2012, 21:34
Posty: 6386
Gra w: W3/Gwint
Reina Martinez

Zatrzymała się przed drzwiami jadłodajni. Ze środka dobiegało kilka głosów, widać też było palące się światło, wyglądało więc na to, że jest otwarte. Otworzyła z rozmachem drzwi i obrzuciła wzrokiem wnętrze przybytku. Spodobało jej się. Małomiasteczkowo i kameralnie, ale w jakiś sposób przyjemnie. Przyjrzała się uważnie rozmawiającym z ożywieniem mężczyznom przy jednym ze stolików, rozpoznając niedawnych towarzyszy podróży. Będzie do kogo się przysiąść. Ale najpierw whisky. Podeszła do podniszczonego kontuaru i beznamiętnym głosem złożyła zamówienie u starszej kobiety:
-Coś taniego i mocnego. Po ile macie fajki?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 07 lut 2013, 09:33 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
Robert Bowson

Szefer odpowiedział, Robert pokiwał głowo -Tak jestem.To ile za to robotę i jak dużo jest tych gekonów ?- . Drzwi otworzył się z hukiem.weszła przez nie kobieta, Robert rozpoznał że to ta z którą wędrował...Robert odwrócił wzrok od rudowłosej czekał na odpowiedz szeryfa.

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 07 lut 2013, 11:15 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2011, 23:04
Posty: 3046
Lokalizacja: Londyn
Gra w: Dreamfall Chapters
Dr Jack Brown

- Tobie także radziłbym odpocząć -
zwrócił się do Bunny. Domyślał się, że w tym stanie nic jej nie powie, cokolwiek miałoby to być.
- Jesteś odwodniona, do tego martwią mnie przekrwione spojówki... Podejrzewam, że dostał się do nich piasek? Skażony promieniowaniem... Całe szczęście, że jestem lekarzem, prawda?
Wkropił w oczy Ginger kilka kropel jakiegoś bliżej nieokreślonego płynu, ale skutecznego - pieczenie momentalnie ustało, jedynie co kobieta wyczuła, to łzy cieknące po policzkach.
- Płyn ten pozbędzie się wszelkich zanieczyszczeń z Pani oczu. Łzy są normalną reakcją obronną, więc proszę się tym nie przejmować.
Podszedł do szafki zamykanej na klucz, otworzył ją i wyjął Anty Rad. Następnie wszczepił do niej nieznany Wam płyn i zaaplikował kroplówkę Bunny.
- To Ci pomoże stanąć na nogi. Wypłucze wszelkie pierwiastki radioaktywne i nawodni organizm. Następnym razem radzę bardziej uważać na Pustkowiu.
Gdy zakończył leczenie zwrócił się do Mirandy.
- Znalezienie działającego samochodu graniczyć będzie z cudem. Przynajmniej w tym mieście. Najlepszą opcją byłoby pozostawienie psa na około tydzień. Tutaj będzie miał zapewnioną najlepszą opiekę. Ale oczywiście decyzja należy do Was - powiedział spokojnie, głaszcząc sukę. Po chwili dodał - Brain Stone z pewnością sprzeda Wam zaopatrzenie za niewielką cenę. Jednak dziś już nic nie kupicie - powiedział do Mirandy, wskazując na stary, ledwo tykający zegar na ścianie. Wskazówki wskazywały 19:30

Domostwo

Niestety zamek sypialniany okazał się o wiele trudniejszy. Próbowałeś otworzyć drzwi na kilka sposobów - z marnym skutkiem. Poirytowany chwyciłeś za klamkę i w tym momencie usłyszałeś dźwięk dochodzący z zewnątrz. Czyżby ktoś krążył przy wejściu?

Samantha Blake

Spojrzała troskliwie na Ciebie, po czym nalała szklankę bimbru.
- Tanie nie znaczy dobre - odrzekła, a w jej głosie wyczułaś pewną dumę - Nasz bimber produkowany jest z najlepszych produktów. A co najważniejsze, nie wydasz za niego więcej, niż za siki z Miami!
Słowa te brzmiały niczym wyuczona regułka reklamowa. Wzruszyłaś ramionami i wzięłaś porządny łyk trunku. Syknęłaś.
Rzeczywiście. Mocne.
Nim zdążyłaś ponowić pytanie o papierosy kobieta położyła na niezbyt czystym blacie paczkę Lucky Strike.
- 8 kapsli się należy. Chyba, że jesteś z nim - kiwnęła w stronę Artema - Wtedy wszystko na koszt firmy - uśmiechnęła się opiekuńczo.
- Niedługo kolacja! - wrzasnęła nagle, aż w uszach zapiszczało. Szeryf machnął tylko ręką, zajęty rozmową.

Szeryf Joe

Cmoknął ustami, gładząc się po brodzie.
- Każdy z uczestników dostanie zaliczkę... - spojrzał kątem oka na konsekwentnie milczące Jack'a. Gdy ten kiwnął delikatnie głową, dokończył - 20 kapsli. Więcej w gotówce zaoferować Wam nie mogę. Warto jednak, byście wiedzieli, że te sk.urwiele... Znaczy się, Gekony...właściwie to ich skóry... A cholera! - zdenerwował się i pociągnął solidny łyk bimbru. Joe nigdy nie słynął z krasomówstwa.
- Każda warta jest około 15 kapsli. W jednym legowisku znajdować się może nawet do stu jaszczurek... Więc jak widzicie, będzie czym się dzielić. Czy Twoi przyjaciele wyruszą z Nami? Im więcej rąk do pomocy, tym mniejsza szansa na odgryzienie nogi - zaśmiał się, choć wyczuliście, że mówi całkiem poważnie.

_________________
Firvain (Szkło w oku)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 07 lut 2013, 15:25 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 kwi 2012, 21:34
Posty: 6386
Gra w: W3/Gwint
Reina Martinez

Obejrzała się na wskazany stolik.
-Nawet jeśli jeszcze nie jestem, to zaraz będę-uśmiechnęła się do kobiety, chyba sympatyczniej niż zamierzała. Miła staruszka. W Miami skończyłaby na bruku już pierwszego dnia, ale tu pasuje. Prawie zaczynam żałować, że nie bywałam tu częściej. Kogoś jej przypominała. Miłe, ledwo wyraźne wspomnienie z przeszłości.
Odsunęła lekko Lucky Strike'i i wskazała gestem, że najpierw pogada z szeryfem. Od razu skojarzyła ogłoszenie na tablicy. Właściwie, czemu nie? Z doktorkiem trzeba trochę poczekać, a parę dodatkowych kapsli na pewno mi się przyda.
Ruszyła w stronę mężczyzn z przesadnie radosnym uśmiechem na ustach.
-Słyszałam, że coś tu planujecie. Pomyślałam, że tacy dzielni mężczyźni-posłała zalotny uśmiech czarnowłosemu. Cowboy nadal trochę ją niepokoił-Na pewno szykują się na jakąś ciekawą przygodę. A ja bardzo lubię przygody.
I kapsle też.
-No to, kto tu dowodzi. Ty... O, szeryfie! No pewnie, że ty-uśmiechnęła się jeszcze szerzej, zauważając odznakę. Jednak nie jest tu tak wspaniale. Co za sens prowadzić knajpę, w której przesiaduje glina?
Przysunęła sobie krzesło, zręcznie odwróciła oparciem do przodu i usiadła na nim okrakiem.
-Hmm? Zapewniacie może jakieś wzmacniacze?-spojrzała znacząco w stronę butelki opierając ręce na oparciu.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 07 lut 2013, 15:45 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

Również zerknęła na zegar. Później zwróciła się do lekarza
- Zostawienie psa to najlepsza opcja. Jeśli nie będzie sprawiał kłopotu, ale to pies Ginger. Niech ona zdecyduje. Ten Brian Stone to człowiek, który wystawił ogłoszenie, że sprzedaje broń czy to inna osoba, która sprzedaje zaopatrzenie?

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 07 lut 2013, 18:33 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
Robert Bowson

Wysłuchał do końca szeryfa-Wiem że skóry tych jaszczurek są sporo warte..Ale dobrze wchodzę w to...Przepraszam na chwile- Odszedł od stolik, burczał mu w brzuchu miał wrażenie..Fakt nie jadłem nic od wczoraj.. Uśmiechnął się do kobiety za barem choć wyglądał do dziwnie..sztucznie- Poproszę butelkę bimbru i coś to żarcie. Proszę to podać to tamtego stolika.- Wskazał stolik szeryfa. po czym zostawił na lodzie 30 kapsli-Jak będzie za mało proszę mówić- Odwrócił się na pięcie, miedzy czasie dosiada się do nich rudowłosa.Wziął podstawił sobie krzesło i usiadł.zwrócił się do szeryfa-To o której ruszamy ? Dziwy mnie jedna rzecz skoro jest tm ich setka..To w jaskini musi coś być, gekony w takie liczbie maja gniazda tam gdzie jest dużo jakiegoś świństwa którym lubię się żywic..

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 07 lut 2013, 19:09 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2011, 22:23
Posty: 6151
Lokalizacja: Międzyrzecz.
Gra w: StarCraft II, World of Warcraft, Hearts of Iron III, Wargame.
Artem Blackclaw

Cowboy pociągnął kapelusz ku dołowi, tak aby jego rondo przysłonił mu nieco oczy. Z kamiennym wyrazem twarzy nie wyrażającym emocji przypatrywał się rudowłosej, które pojawiła się przy ich stole. Rytmicznie pukał palcem w blat stolika przy którym siedzieli. Zżerała go ciekawość, twarz kobiety go prześladowała. Wiedział, a raczej czuł, że skądś ją zna, nie wiedział tylko skąd...
Uchwycił jej spojrzenie. Co prawda butelka nie należała do niego, jednak w zaistniałej sytuacji pozwolił sobie nią rozporządzić. Najwyżej zwróci jej koszt szeryfowi z zarobionych na gekonach kapslach. Przesunął ją wierzchem dłoni, tej którą dotychczas pukał w blat, w kierunku Reiny. Skinął jej głową, aby nie krępowała się pić. Choć wątpił by ta w ogóle o jakimkolwiek skrepowaniu pomyślała choć przez chwilę...
Przytaknął raz jeszcze słysząc pytanie Roberta.
- Dobrze gada. Poza tym, przy takiej liczbie pewnie są tam jakieś młode, więc będą agresywniejsze jeżeli zbliżymy się do legowiska... - westchnął - Będzie też potrzeba dużo amunicji. Nie każdy trafia za pierwszym razem, może dojść do komplikacji...Na pewno dobrze to przemyśleliście?
Ani na moment nie spuścił wzroku z kobiety, która twarz była mu tak znajoma. To co czuł widząc ją było cholernie dziwne, i jak najszybciej chciał się tego pozbyć. Przeklęta niepewność!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 08 lut 2013, 21:23 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sty 2012, 00:35
Posty: 234
Gra w: BF,DA,ME,TES
Kazenoko Kyubei

Przeklęte drzwi , jeszcze się z takimi nie spotkałem . Kaze chwycił klamkę i wstał , w tym momencie usłyszał coś z zewnątrz .Cholera , jeszcze tego brakowało .Nie zastanawiając się długo Kaze skierował się do kuchni , aby stamtąd podejrzeć tego kto prawdopodobnie kieruję się do domu, choć nie wiadomo czy idzie właśnie tutaj. Stanął za drzwiami kuchni tak aby kiedy ktoś wejdzie mógł go ogłuszyć i czekał na rozwój wydarzeń

_________________
Orgin: Shatad | Klasa: Szpieg


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 09 lut 2013, 19:06 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2011, 21:33
Posty: 5779
Lokalizacja: Gdańsk
Gra w: Dragon Age, Mass Effect, Skyrim, Wiedźmin
Ginger Bundy

Od razu przetarła łzy wierzchem dłoni i skrzywiła się na widok kroplówki zaciskając pięść. Co Ty możesz wiedzieć o pustkowiu... Pomyślała.
- dziękuję doktorze. - odpowiedziała po chwili i uraczyła go niedużym uśmiechem.
- do tego uważam, że pozostawienie tu psa na jakiś czas to najlepszy pomysł. - pogładziła głowę zwierzęcia z niezwykłą czułością.
- a jak długo muszę być podłączona do kroplówki? - zapytała z niepokojem miętoląc w dłoni plastikową rurkę, zaraz przy żyle.

_________________
A great talker is a great liar.


Graciella Feriel ○ Constantin Reynold ○ Felinne Velanne
Jesfis Raisa ○ Rayla Blades
Lillith


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 15 lut 2013, 14:22 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2011, 23:04
Posty: 3046
Lokalizacja: Londyn
Gra w: Dreamfall Chapters
Free Land

Zdziwiona właścicielka jadłodajni nie odezwała się słowem do Roberta. Przyjęła jednak pieniądze i doniosła do stolika butelkę bimbru, po czym zniknęła w kuchni. Usłyszeliście trzaskanie garnków i talerzy, co wprawiło Was w dobry nastrój. Ani się obejrzycie, a będziecie zajadać się pyszną, domową kolacją...
Zanim jednak to nastąpi, musieliście obmyślić plan i rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące wyprawy do zatęchłej jaskini.
Szeryf podrapał się po czubku głowy, wydając dziwne pomruki. Przeszył spojrzeniem Reinę, przyglądając się jej bardzo dokładnie.
- Hm... Hm... Czy my się znamy? - zapytał bez ogródek, jednak nie zdążył usłyszeć odpowiedzi, gdyż mężczyźni zalali go pytaniami.
Wyprostował się na zniszczonym krześle, wypinając swój niezbyt szczupły brzuch.
- Cóż, panowie. Nie wiem ile dokładnie jest tych jaszczurek, ale podejrzewam, że nie więcej niż 50. Stada mogą osiągać 100 sztuk... Jednak jest to niezwykle rzadkie.
Odwrócił głowę w stronę Artema.
- To uważasz, że lepszym rozwiązaniem jest zaczekać aż te małe skur.wysyny podrosną? I wyrżną w pień naszą małą wieś?! - podniósł głos chcąc dowieść swej racji.
- Z resztą, jeśli tak bardzo się obawiacie tych gównianych jaszczurek... To może dajcie sobie z tym spokój? - spytał rozgniewany i obrażony niczym małe dziecko. Ten, kto znał szeryfa wie, że zaczął przemawiać przez niego alkohol.
Usłyszeliście głośne chrząknięcie - po raz pierwszy, od kiedy jesteście w barze, wydał z siebie dźwięk mężczyzna siedzący razem z Wami. Skinął głową do Joe, zachęcając go do zdradzenia jakiejś informacji.
- Ech - westchnął szeryf- A jeśli sprawy NAPRAWDĘ się skomplikują... To mamy sprzęt, który zawali tę cholerną jaskinię w okamgnieniu... Tyle, że wtedy zbyt wiele nie zarobimy...

Domostwo
Usłyszałeś dźwięk otwieranych drzwi oraz głosy. Bez trudu zorientowałeś się, że należą one do właścicieli mieszkania.
- Znowu nie zamknęłaś drzwi, Ann! Co jeśli ktoś się wkradnie? - powiedział nieznany Ci mężczyzna. Głos miał stanowczy, aczkolwiek rozpoznałeś, że facet do najmłodszych nie należy.
- Wkraść się?! Tutaj?! Do tej zniszczonej, brudnej i cuchnącej breją chałupy?! - odpowiedział mu skrzeczący głos starszej kobiety - Przestań wymyślać, Bob! Idź lepiej się wykąp bo capisz! Ja w tym czasie zrobię coś na ząb... Nie wiem dlaczego, ale im częściej korzystamy z tych dziwnych inhalatorów, tym bardziej jestem głodna...
Mężczyzna skierował się do sypialni, zaś staruszka powoli ruszyła do kuchni, nie spodziewając się niczego...

Dr Jack Brown
Lekarz uśmiechnął się słysząc, że zyska nowego pupila.
- Dobrze, dobrze. A więc doszliśmy już do pewnego porozumienia. Nie martwcie się, gdy tylko piesek odzyska pełnię sił, zwrócę Ci go niezwłocznie - pocieszył widocznie niezadowoloną z obrotu spraw Ginger.
- Co do Twojego drugiego pytania... - poczułaś jak igła przy kroplówce wychodzi z Twojego ciała - Gotowe! To, że utraciliśmy większość dóbr technologicznych, nie oznacza, że cofnęliśmy się do epoki kamienia łupanego...
Wstałaś z leżanki, czując, jak odzyskujesz siły.
- Polecam Ci iść do Free Land. Jeśli powiesz właścicielce, że ja Cię przysyłam, dostaniesz talerz szczurzego kotleta za darmo - uśmiechnął się smutno, wyrzucając plastikowy worek do śmietnika.

_________________
Firvain (Szkło w oku)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 16 z 66   [ Posty: 658 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19 ... 66  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules