Wczytywanie
Teraz jest 14 lis 2018, 21:21


Napisz wątekOdpowiedz Strona 18 z 66   [ Posty: 658 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 66  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 22 lut 2013, 20:21 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

Przewróciła i narobiła hałasu, ale była zdeterminowana by zdobyć broń. W końcu udało jej się sforsować zamek. Usłyszała jakiś hałas. Zaniepokoiło ją to. Teraz dopiero do jej głowy dotarło, że sklepu mogą pilnować jakieś zwierzęta. Wyciągnęła flarę i zapaliła ją. Rozejrzała się wokół siebie na wszystkie strony. Delikatnie uchyliła drzwi od sklepu oświetlając sobie drogę flarę, a drugą ręką trzymała drzwi za klamkę była w każdej chwili gotowa zamknąć automatycznie drzwi i odskoczyć, a następnie udać jak najdalej oddalić się z tego miejsca gdyby coś poszło nie tak. (wrodzona ostrożność, orientacja, twardziel)

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 25 lut 2013, 18:50 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2011, 23:04
Posty: 3046
Lokalizacja: Londyn
Gra w: Dreamfall Chapters
Sklep Gun for All

Jasny blask zapalanej flary oślepił Cię na moment. Te kilka sekund wystarczyło, byś poczuła jak jakieś niewielkie zwierzę skacze na Ciebie.
Na Twoje szczęście ujadające psowe coś nie ugryzło Cię, gdyż szybko zatrzasnęłaś drzwi.
Odwróciłaś się na pięcie i już chciałaś pobiec w przeciwnym kierunku, gdy poczułaś wielką dłoń ściskającą Twe lewe ramię.
- Ekhem... - chrząknął mężczyzna stojący za Twymi plecami.
- Nieładnie wkradać się do czyjegoś sklepu. Nie nauczyli Cię tego rodzice?
Przełknęłaś głośno ślinę i zastygłaś ze strachu nie mówiąc nic. Mężczyzna pchnął Cię lekko do przodu i nim zorientowałaś się byliście w środku jadłodajni... Rozpaczliwym wzrokiem spojrzałaś na stolik, przy którym siedzieli Robert, Artem i Reina.

Jadłodajnia

Rozmowa we Free Land trwała w najlepsze i zdążyliście obalić kolejną gorzałę, gdy drzwi z hukiem otworzyły się.
- Ej, Joe! Zobacz co za szczura znalazłem w moim sklepie - znany jedynie mieszkańcom miasta właściciel sklepu zbrojnego, Brain Stone, pchnął delikatnie wystraszoną Mirandę do przodu.
Szeryf chrząknął po czym splunął na ziemię. Wstał nieco ślamazarnie, głównie przez alkohol, ale tusza wcale mu w tym nie pomagała, i podszedł do młodej dziewczyny z Krypty.
- Co masz na swoje usprawiedliwienie, dziewczyno? Skąd w ogóle do kurwy nędzy się tu wzięłaś?! I czy jest Was więcej?
Miranda czuła jego śmierdzący od wody ognistej oddech.

_________________
Firvain (Szkło w oku)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 25 lut 2013, 20:43 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

Otrzepała ramiona z kurzu. Następnie odwróciła się tak by wiedzieć zarówno szeryfa i właściela sklepu.
- Szczur to bardzo adekwatne określenie mojej osoby. Chociaż dopiero dzisiaj dowiedziałam się, że całe życie byłam szczurem laboratoryjnym, ale nie ja jedna wszyscy z krypty z której pochodzę byliśmy szczurami laboratoryjnymi. Nie zamierzam się usprawiedliwiać. Powiem tylko dlaczego to zrobiłam. Straciłam wczoraj dom kiedy ten wyleciał w powietrze, a w raz z nim wszystko co miałam. Zostało mi tylko to co mam na sobie i niewielka ilość kapsli, a dzisiaj do mnie strzelano. Miałam szczęście, że przeżyłam. Na pustkowiach jest niebezpiecznie. Raczej nie starczyłoby mi na broń, a na miejscowej tablicy widniało ogłoszenie, że można zarobić kapsle, ale bez broni to byłoby trudne. Dlatego chciałam ją jak najszybciej nabyć. Wiedziałem, że sklep o tej porze powinien być już zamknięty, ale liczyłem jeszcze, iż zastanę właściciela i z nim po negocjuje , ale nie zostałam. Postanowiłam się zatem włamać i pożyczyć broń. Chciałam ją mieć jak najszybciej. Zamierzałam za nią zapłacić jak tylko dostałabym kapsle za wykonanie zadania z tablicy. Przybyłam tu wraz z tymi ludźmi - wskazała na stolik przy, którym siedzieli jej nowi znajomi -Brakuje przy stoliku jeszcze dwójki z moich nowych znajomych. Poza nimi nikt więcej to miasteczka nie przybył, a przynajmniej ja nic na ten temat nie wiem. Pewnie zwiedzają jeszcze miasteczko albo udali się do miejskiego motelu. To wszystko.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 28 lut 2013, 13:01 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2011, 23:04
Posty: 3046
Lokalizacja: Londyn
Gra w: Dreamfall Chapters
Szeryf Joe

Spojrzał pytająco na Artema, i gdy ten skinął głową, stary szeryf uśmiechnął się lekko.
- Cóż, widzę, że aż robota pali Ci się w rękach! No już, nie stój tak. Brain... Daj dziewczynie usiąść.
- Ale, ale! - wrzasnął właściciel sklepu - Takiego zachowania nie usprawiedliwia nawet chęć wypatroszenia kilku gekonów! - oburzył się.
- Zdaję sobie z tego sprawę, ale zajmiemy się tym po powrocie. Potrzebuję każdej pary rąk do pomocy - odpowiedział mocno podchmielony Joe - Obiecuję Ci, że dziewczyna odpracuje chęć ograbienia twojego sklepu później. Zgoda?
Brain odburknął coś pod nosem, zrobił się czerwony jak burak i opuścił czym prędzej lokal.
Szeryf spoważniał i zwrócił się do poszukiwaczy przygód.
- Wyruszamy o świcie. Brain zaopatrzy nas w amunicję. Co się tyczy zaś Ciebie, młoda damo... - spojrzał surowym wzrokiem na Mirandę - Nie rzucam słów na wiatr. Będziesz musiała wymyślić sposób, jak przeprosić Braina za próbę kradzieży. Jeśli nic nie wymyślisz, spędzisz noc w areszcie.
- Teraz musimy wszyscy się wyspać! Hik! - powiedział na do widzenia i chwiejnym krokiem szeryf ruszył do swej sypialni.

Legowisko gekonów

Noc dla wszystkich okazała się ciężka. Nie toć, że byliście mocno uchlani, to właścicielka motelu nie chciała Was ugościć. W końcu, gdy interweniował szeryf, mogliście położyć się do niezbyt czystych łóżek.
Przez upojny wieczór zupełnie zapomnieliście o dwóch osobach z grupy - Kaze i Bunny. Nie byli z Wami podczas rozmowy z szeryfem, więc nie mieli pojęcia, że o poranku wyruszacie na łowy. Z resztą rudowłosa była osłabiona tak bardzo, że zamiast pomagać Wam, tylko by przeszkadzała. A co tyczy się dziwnego Azjaty... Któż to wie, co ten porabia?

Oślepiające promienie słoneczne wbijające się do pokrytych mrokiem pomieszczeń hotelowych obudziły Was. Wszyscy w niezbyt dobrych humorach ruszyliście do centrum miasta na spotkanie z szeryfem, który - o dziwo - wyglądał z Was wszystkich najlepiej.
Staruszek zgodnie z obietnicą dał każdemu dodatkową amunicję, zaś Mirandzie podarował strój najemnika i wiatrówkę.
- Po akcji dasz mi 50 kapsli. Nie mniej, ni więcej. Lepszej broni nie dostaniesz, tym bardziej przez co, co wczoraj odpieprzyłaś... Poza tym zobaczymy, czy w ogóle potrafisz obsługiwać broń. To w drogę!
Powłócząc nogami wyruszyliście na oblane słońcem Pustkowie. Mimo, że była bardzo wczesna godzina gorąco już dawało się we znaki. A odczuwany niemal przez wszystkich kac wcale nie poprawiał sytuacji...

Po godzinie dotarliście na miejsce. Nieodzywający się traper kiwnięciem głowy nakazał wszystkim skrycie się za skałami.
Przykucnęliście i, co jakiś czas wychylając się, obserwowaliście gekony. Były wielkie, najmniejszy z nich mógł mierzyć z półtora metra. Ich skóra pokryta grubymi złotymi łuskami pięknie odbijała promienie słoneczne. Szybko poruszające się ślepia bacznie lustrowały otoczenie, zaś długie pazury gotowe były na rozszarpanie każdego, kto zbliży się do legowiska.
- Trzeba obmyślić plan - odezwał się w końcu Jack Morris. Jego głos był chrypiący i bardzo męski.
- Tak jak podejrzewaliśmy, jaskini strzegą samce. Jest ich dość sporo, najlepszą metodą będzie rozdzielenie się. W innym wypadku zaszarżują na nas i niemal natychmiast rzucą się do gardeł. Jako, że jestem najbardziej doświadczony z Was wszystkich, schowam się za głazem najbliżej pieczary. Skąd Wy chcecie strzelać, zależy jedynie od Was. To jak?

Spoiler:

_________________
Firvain (Szkło w oku)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 28 lut 2013, 14:13 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

Wszystko dobrze się skończyło to może prawie dobrze. Wiatrówka to nie była najlepsza broń, ale lepsza taka niż żadna. Jednak i ona miała jedną zaletę było w niej sporo amunicji. Gorzej przez najbliższy czas może lepszej nie zdobyć i trzeba było było wymyślić jeszcze jak przeprosić właściciela sklepu. O ile złapaniem przez niego się nie przejęła to po słowach szeryfa i reakcji właściciela sklepu zrobiło się jej trochę głupio, bo to stało się przez nią, ale teraz należało się skupić na gekonach. Wyjrzała za skały i je zobaczyła. Nigdy nie wiedziała takich zwierząt. Gekony widziała tylko w książkach do przyrody i tamte w odróżnieniu od tych miały normalne rozmiary. Zatem te były zmutowane. Przykro mi, ale musicie umrzeć. Takie jest prawo ewolucji. Zaczęła je liczyć. 1, 2. 3, ....9. Jest ich 9.
- Ja chce strzelać ukryta z tamtej skały -wskazała skałę po lewej, która była najbliżej zasięgu jej wzrok. Nie chciało jej się czekać, aż człowiek wyda zgodę na to by wszyscy ruszyli tak gdzie chcą. Dlatego zaczęła się już kierować w kierunku najbliższego głazu. Wcześniej jednak przyłożyła palec wskazujący do ust by inni zachwali cisze. Nie chciała umrzeć przez to, że ktoś każe jej się wstrzymać z decyzją. Schyliła się tak by głaz w kierunku, którego szła zasłaniał ją przed gekonami zaczęła się skradać. Tym razem była uważniejsza niż w sklepie. Nie zamierzała się znów przewrócić. W końcu doszła do celu. Sprawdziła broń, a następnie wycelowała ją w najbliższego jej Gekona. Pamiętała, że mają czekać z atakiem, aż reszta zajmie pozycje. Odwróciła się do nich i uniosła do góry prawy kciuk na znak, że jest w porządku. Oparła wygodniej wiatrówkę o skałę i nakierowała broń na głowę gekona najbliższego gekona. Teraz pozostawało tylko zamknąć lewo oko by doprecyzować strzał i strzelić, ale trzeba było poczekać na to, aż pozostali zajmą swoje miejsca. Ten czas postanowiła przeznaczyć na obserwacje może znajdzie jakiś szczególny słaby punkt u gekonów, który pozwoli jej im łatwiej zabić to były ważne, bo strzelała z wiatrówki. Także dysponowała tylko śrutem, a nie nabojami jak inni co stawiało ją w najgorzej pozycji z spośród pozostałych, ale jeśli poszło by jej dobrze z gekonami mając samą wiatrówkę to wykazałaby się też dobrymi umiejętnościami. W krypcie na strzelnicy zawsze szło jej bardzo dobrze.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 03 mar 2013, 23:01 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 kwi 2012, 21:34
Posty: 6386
Gra w: W3/Gwint
Reina Martinez

Odprowadziła wzrokiem podkradającą się dziewczynę. Najwyraźniej w kryptach nie uczą jak się działa w zespole. Jej sprawa.
-Mam propozycję-zaczęła cicho, gdy blondynka zajęła już swoją pozycję. Głos Reiny był ochrypły od przepicia, ale zdecydowany-Dogodnych kryjówek nie ma znowu aż tak wiele, więc może podzielimy się na dwójki? Będzie łatwiej się ukryć i pilnować, żeby coś nas nie zaszło od tyłu. Ja mogę iść tam-wskazała na lewo, na sporą skałę trochę dalej od nich niż ta, którą wybrała Miranda-Ktoś idzie ze mną?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 03 mar 2013, 23:35 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2011, 22:23
Posty: 6151
Lokalizacja: Międzyrzecz.
Gra w: StarCraft II, World of Warcraft, Hearts of Iron III, Wargame.
Artem Blackclaw

Cowboy wzruszył ramionami. Nie było jak przyczepić się do pomysłu rudowłosej. W ich sytuacji był dobry jak każdy inny. Ba! Zawsze lepszy jest plan, niż jego brak. A teraz już jakiś mieli. To dobry początek. Uniósł zatem niedbale dłoń zgłaszając się na ochotnika, opuszkami palców podbił przy tym do góry rondo kapelusza, które ostatnimi czasy zaczęło mu coraz częściej opadać na oczy.
- Ja mogę z Tobą pójść. - mówiąc to pogładził się po dwutygodniowym zaroście. - Chyba, że komuś to nie w smak?
Spojrzał po zebranych postępując przy tym krok w kierunku Reiny. Szczerze wątpił, aby ktoś protestował, jednak nigdy nie wiadomo kiedy kogoś się słabo zna. Pustkowia zawsze były paskudnym miejscem, pełnym dziwaków, ostatnimi czasy jednak było jeszcze gorzej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 06 mar 2013, 18:04 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
Robert Bowson

Był zadowolony z tego że szeryfowi, udał się przekonać żonę.Wiedział że dobry sen to pod stawa przed tak niebezpieczną misją jako był polowanie na te gekony, po chwili zasnął.
Poranek był...Gówniany choć nie wypali dużo to bimber sprawił że nie czuli się najlepiej.Robert oblizał spierzchłe usta i łyknął tabletki które dał mu doktor wiedział że za kilka minut kac mu przejdzie ale te kilka minut to nie będzie miłe.Szli powoli każdy krok stawiał ciężko jednak.Gdy już dotarli na miejsce poszukiwacz czuł się znacznie lepiej.Przyczaili się za skałami,Kobiet z krypty ruszyła pierwsza na co Robert tylko prychnął sama pcha się w niebezpieczeństwo.Rudowłosa miała dobry pomysł, Cowboy równie na niego przystał-Plan dobry,ja nie mam nic przeciwko ja pójdę z... Cholera przeszło przez głowę.Bractwo stali miałem pilnować tej dwójki z krypty.-Pójdę za to mało- tu wskazał Mirindę po czym wiał bron i skradając się ruszył jej śladem.Nieźle się wpakowałeś Robercie

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 11 mar 2013, 21:08 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2011, 23:04
Posty: 3046
Lokalizacja: Londyn
Gra w: Dreamfall Chapters
Legowisko

Jack skinął głową na znak zgody, po czym nakazał ręką ruszać w wyznaczone miejsca. Wraz z szeryfem bez problemu przedostał się do skały najbliżej jaskini. Mimo, że gekony przemieszczały się, nie wyczuły zagrożenia. Każdy z Was zdołał zająć pozycję. Nerwowo przerzucaliście spojrzenia to na zgraję jaszczurów, to na Jacka, czekając na znak.
Miranda z uwagą przyglądała się olbrzymim, zmutowanym stworom próbując znaleźć słaby punkt. Gekony oddychały szorstko, wydając jednocześnie świszczący, niemal piszczący dźwięk. Przednie łapy miały nienaturalnie krótkie w porównaniu do stóp, jednak pazury i ostre jak brzytwa zęby rekompensowały to. Z wyglądu bardziej przypominały wymarłe dinozaury, niżeli niewielkie jaszczurki żyjące przed Wielką Wojną.
Pomarańczowe ślepia samców uważnie lustrowały otoczenie, zaś nozdrza rozszerzały się przy każdym wydychanym powietrzu. Duże głowy umożliwiają dość celne ataki, jednakże gruba skóra dobrze chroni je przed bronią małego rażenia. Jeśli ktoś jest celny, może zadać duże obrażenia przez strzał w oczy.
W końcu, po włóczących się niczym brahmin na Pustkowiu minutach, Jack wydał pierwszy strzał.
Gekona (1) stojącego naprzeciwko trafił pocisk karabinu. Rozległ się pisk gada, który natychmiast zaalarmował resztę. Zielonkawa ciecz wydobyła się z tułowia zwierzyny. Gdy jaszczur padł, szeryf wystrzelił kolejny pocisk ze swojego Magnuma, który powiększył ranę. Gekon dyszał ciężko obryzgując krwią piasek.
Reszta gekonów ruszyła w stronę atakujących, nieświadoma obecności pozostałych osób.

Spoiler:

_________________
Firvain (Szkło w oku)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA [18+]
PostNapisane: 12 mar 2013, 22:46 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 kwi 2012, 21:34
Posty: 6386
Gra w: W3/Gwint
Reina Martinez

Posłała Artemowi lekki uśmiech. W głębi duszy ucieszyła się, że to właśnie on się zgłosił, jakoś najbardziej z całej tej dziwnej bandy jemu ufała. O ile o zaufaniu w ogóle można było tutaj mówić. A już na pewno jak na razie wykazał się najlepszymi umiejętnościami strzeleckimi, co w tej sytuacji było chyba nawet ważniejsze.
Pozostały czas wykorzystała na obserwowanie gekonów. Zdarzało jej się widzieć takie stwory podczas sporadycznych podróży po pustkowi, jednak nigdy w takich rozmiarach. Zapowiadał się spory zysk. O ile oczywiście wyjdą z tego cało. Reina zamierzała wyjść cało i natychmiast przyszła jej do głowy cyniczna myśl, że im mniej myśliwych przeżyje, tym więcej zarobi reszta.
Strzał przeciął ciszę gładko niczym gekoni pazur ludzką skórę. Reina była gotowa. Wszystkie jaszczurki rzuciły się w stronę szeryfa i Joego, nie orientując się nawet, że za skałami pochowanych jest więcej strzelców. Uniosła Mausera i wycelowała w głowę najbliższego gekona(3).

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 12 mar 2013, 23:24 przez trala, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 18 z 66   [ Posty: 658 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 66  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules