Wczytywanie
Teraz jest 14 lis 2018, 20:54


Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 66   [ Posty: 658 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 66  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 08 lis 2012, 13:24 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

Właśnie miała już schodzić na niższy podział kiedy poczuła na sobie czyjś wzrok. Odwróciła i się zobaczyła gościa z baru, który wciąż nosił maskę. Podniosła wyżej latarkę i zauważyła, że tym razem ma on ze sobą katanę.
Miri spokojnie to, że ktoś nosi maskę w 300 osobowej krypcie to jeszcze nie oznacza, że jest psychopatą co najwyżej świrem. A ta katana to może atrapa. Do diabła Miri sama siebie oszukujesz przecież nosi maskę i ma ze sobą katanę w krypcie! Z pewnością jest niebezpieczny. Teraz szybko Miri wymyśl coś co sprawi, że jutro nie znajdą twojego martwego ciała o ile w ogóle je znajdą. Myśli Miri, myśli szybko. Psychopatów należy uspokoić tak by nie zrobili nic głupiego co oznacza w tym przypadku bym nie została zamordowana tą kataną, a może zaatakować. Nie jestem w prawie kompletnych ciemnościach. To może zgasić latarkę. Nie wtedy nie będę nic widzieć jakie szanse będę miała z kimś kto ma katanę. W takim razie postaraj się Miri uspokoić tego szaleńca.
W tym momencie właśnie gdy chciała się odezwać rozbrzmiało wycie syren, które następnie po minucie ucichło, a następnie znów rozbrzmiało.
Cholera. Teraz będę musiała krzyczeć by mnie usłyszał. Denerwuje mnie to wycie, a skoro mnie denerwuje to co dopiero psychopatę.
- Jesteś psychopatą?!
Miri coś ty powiedziała. Myślisz się, że przyzna. Nie pyta się potencjalnego psychopaty o to czy jest psychopatą. Poza tym miałaś go uspokoić, a to może go tylko rozdrażnić. Znowu palnęłam coś czego nie powinnam.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 08 lis 2012, 18:14 
Volus Mercenary
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 mar 2012, 17:56
Posty: 570
Lokalizacja: Okolice Warszawy
Gra w: RPG (wszelkie, wręcz nałogowo)
Okojad

Sytuacja była krytyczna. Okojad nie mógł sobie pozwolić na spowalniające go ciało, ale brak pożywienia też nie mu się nie widział... o ile wyjdzie z tego cało. Rzucił strażnika na ziemię, przycisnął kolanem plecy, naciągnął rękę i odciął przy ramieniu w stawie. Szybkim ruchem odarł truchło z koszulki i rychło ruszył ku celom gladiatorów. W drodze obwiązał przepoconą koszulkę wokół głowy, by jak najmniej wdychać dymu. Skrzętnie zbierane opowieści na coś się przydały, o ile to nie były bujdy współosadzonych.
Zaraz, ale gdzie ja mam podążać?! - zapytał sam siebie. Cios w potylicę i dym nieźle go skołował. Rozejrzał się na boki - po obu stronach budynki, ale nieogrodzone. - Odpadają, doctores trzymali nas w zamknięciu. Teraz przód czy tył? Z przodu były chyba zwierzaki, droga na arenę zawsze była długa, więc w tył... albo zawsze się dłużyła, cholera!
Mężczyzna ruszył sprintem, półokrążył arenę i dalej pobiegł prostą ku kompleksowi, który jak mu się wydawało, był domem gladiatorów.

_________________
Forever Lost - dryfując po obrzeżach szaleństwa, wypatruję krańca udręki.
"To chodź, Zag, idziemy na platynkę, we dwóch se pykniemy!" - złota myśl Chudzieńkiego
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 09 lis 2012, 17:16 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sty 2012, 00:35
Posty: 234
Gra w: BF,DA,ME,TES
Kazenoko Kyubei

Stał twarzą w twarz z kobietą spotkaną w restauracji , to uciążliwe wycie syren przeszkadzało w wytłumaczeniu że nie jest kimś kogo ma się bać , w dodatku cała ta sytuacja wyglądała jakby to własnie przez niego wył alarm.
Ta kobieta chyba lekko się boi , ciekawe co sobie myśli , a gdyby tak ... W tym momencie Kaze przejechał po podłodze ostrzem z katany co wydało dziwny dźwięk i wyglądało jakby na coś się szykował , gdyby nie maska to na jego twarzy byłby widoczny szeroki uśmiech , akurat w takim momencie żartował sobie z tej przestraszonej kobiety gdy ta nagle się odezwała .
- Jesteś psychopatą?!
Kaze wybuch śmiechem , odchylając swe ciało do tyłu.
-Nie , nie jestem , nie bój się , choć w sumie , wiem że to trudne bo stoisz naprzeciwko mężczyzny w masce z kataną , lecz uwierz mi nic Ci nie zrobię...
Jej mina cały czas przyprawiała go o szeroki uśmiech.
-...Zwabiło mnie tu zapewne to co Ciebie , choć wiem o tym więcej , ale to nie czas na to wracaj na górę ja mam zamiar to sprawdzić.

_________________
Orgin: Shatad | Klasa: Szpieg


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 09 lis 2012, 17:28 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

Po jej pytaniu osobnik wybuchł śmiechem co mogło oznaczać, że jest co najwyżej niegroźnym świrem. Później człowiek zaczął mówić nawet normalnie co mogło oznaczać, że być może jest normalny tylko ma jakieś niegroźne zaburzenia psychiczne. Ostatnie słowa mężczyzny jednak zupełnie wyprowadziły ją z równowagi.
- Za kogo ty się uważasz by mi rozkazywać?! Nie mam zamiaru nigdzie wracać, a ty sam jesteś dojść podejrzany skoro mówisz, że wiesz o tym więcej ode mnie. Będę mieć na ciebie oko. Zrozumiano.
Kiedy mówiła ostatnie słowa przybliżała palec wskazujący do oczu, a następnie wskazała na oczy zamaskowanego mężczyzny.
Niech to diabli. Światła gasną i pierwszą osobą jaką spotykam jest szowinista noszący jakąś dziwną maskę. Ech... Beznadziejny świat.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 10 lis 2012, 14:41 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sty 2012, 00:35
Posty: 234
Gra w: BF,DA,ME,TES
Kazenoko Kyubei
- Za kogo ty się uważasz by mi rozkazywać?! Nie mam zamiaru nigdzie wracać, a ty sam jesteś dojść podejrzany skoro mówisz, że wiesz o tym więcej ode mnie. Będę mieć na ciebie oko. Zrozumiano.
Jej gest z palcami był dość wymowny , Kaze widząc to lekko westchnął .
-Chyba źle mnie zrozumiałaś , po prostu nie chce aby coś Ci się stało więc chcę abyś wróciła na górę , lecz nie moge Ci też niczego zabronic. Jeśli już naprawdę chcesz iść , trzymaj się za mną ... Po tym podszedł trochę bliżej i rozejrzał się po pokoju

_________________
Orgin: Shatad | Klasa: Szpieg


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 10 lis 2012, 15:05 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

Zamaskowany człowiek był po prostu bezczelny każąc jej trzymać za nim.
- Potrafię o siebie zadbać. Będę się trzymać gdzie mi się podoba. Ej co robisz?
Najeżyła się najpierw człowiek zaczął jej rozkazywać, a następnie ją zignorował.
- Jak śmiesz mnie ignorować?
Zamierzała zejść na niższy poziom, ale nieznajomy zaczął przeszukiwać pokój. Z jednej strony chciała zejść na niższy poziom, ale z drugiej obawiała się zostawić za plecami osobę, która może wbić jej katanę w plecy.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 10 lis 2012, 16:01 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sty 2012, 00:35
Posty: 234
Gra w: BF,DA,ME,TES
Kazenoko Kyubei
- Potrafię o siebie zadbać. Będę się trzymać gdzie mi się podoba. Ej co robisz?
Tak mówisz ? Huh , się okaże. - pomyślał
Gdy zaczął się rozglądać usłyszał :
- Jak śmiesz mnie ignorować?
-Nie jestem zbyt towarzyski , po prostu choć za mną jeśli tak bardzo chcesz i nie obawiaj się nie poczęstuję Cię kataną.
Kiwnął głową na bok wskazując drogę i ruszył przed siebie trzymając katane w gotowości .

_________________
Orgin: Shatad | Klasa: Szpieg


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 10 lis 2012, 16:09 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

- Rozumiem, że z ciebie to taki niewierny Tomasz, któremu trzeba zademonstrować pewne rzeczy zanim uwierzy. W sumie słusznie, ale to strasznie irytujące udowadniać, że mówi się prawdę. Nie to, że chce, ale wolę mieć cię na oku. To się jeszcze okaże, ale na razie przyjmę wersje, że mówisz prawdę. No to zejdźmy na niższy poziom te syreny mogłoby wyć tylko wtedy gdyby krypta była w jakiś sposób zagrożona albo zostałaby otworzona, ale nadzorca nigdy by tego nie zrobił.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 10 lis 2012, 19:22 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sty 2012, 00:35
Posty: 234
Gra w: BF,DA,ME,TES
Kazenoko Kyubei

-Może i masz rację , może i umiesz zadbać o siebie , ale ja wolę żeby Ci się nic nie stało, dlatego powiedziałem żebyś trzymała się z tyłu.
A teraz koniec rozmów muszę ... musimy iść sprawdzić co się stało , i od razu powiem to nie jest rozkaz ...

Kaze spojrzał jeszcze raz na kobietę i powolnym krokiem udał się w kierunku drzwi które prowadzą do miejsca gdzie był wcześniej , do miejsca gdzie usłyszał tą dziwną rozmowę .

_________________
Orgin: Shatad | Klasa: Szpieg


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 12 lis 2012, 17:54 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2011, 23:04
Posty: 3046
Lokalizacja: Londyn
Gra w: Dreamfall Chapters
GODZINA 22:00

Reina Martinez

Rick odwzajemnił pocałunek z tą samą natarczywością co wcześniej. Poczułaś nieprzyjemny, intensywny odór płynący z jego ust. Alkohol i cygara to zdecydowanie nienajlepsze połączenie.
Próbowałaś wyswobodzić się z jego ucisku, niestety na marne. Twoje wspomnienie o narkotykach zdenerwowało go, co udowodnił zaciskając mocniej Twoje ręce
- Nie ze mną te numery, maleńka... - wysyczał Ci w twarz przez zaciśnięte zęby - Nie jestem tępym trepem. Najpierw dostanę to, po co tutaj przyszłaś, po tym możemy pogadać o jecie - dodał odrobinę głośniej.
Wolną ręką gwałtownie pchnął Cię do przodu, tak by w plecy wbijała Ci się muszla klozetowa.
Syknęłaś cicho z bólu, co było dla niego zachętą do dalszego działania.
Szybkim ruchem odpiął Ci pasek. Włożył Ci rękę w spodnie, próbując je rozerwać. Z marnym skutkiem.
Idealna szansa na wyrwanie się z jego brudnych i śmierdzących łap.
Ale jeśli to zrobisz nie zdobędziesz potrzebnych Ci kapsli... Poza tym pozostaje kwestia jego kumpli.
Czy pozwolą tak po prostu Ci odejść?

Spoiler:


Artem Blackclaw

Matka jak zwykle nie dała się przekonać Twym zapewnieniom. Od kiedy pamiętasz była nadopiekuńcza, a to, że stałeś się 29 letnim mężczyzną w ogóle nie zmieniło jej postawy.
- Zawsze próbujesz mnie przegadać! Nie robię problemów, po prostu się o Ciebie martwię! A ty jak zwykle nie doceniasz mej troski! Nie tak Cię wychowałam!
Jej reprymenda trwała by jeszcze kilka godzin, ale właśnie z pola wrócił ojciec.
- Do cholery Ann, daj chłopakowi spokój! - stanął od razu w Twojej obronie Graham.
Matka prychnęła gniewnie podstawiając Ci pod nos obiecaną jajecznicę. Taką jak zawsze.
Z nieukrywaną radością zacząłeś się nią zajadać.
- Jak sobie chcesz - odpowiedziała Ann po chwili, po czym kiwając na pożegnanie poszła do sypialni.
Na przeciw Ciebie usiadł ojciec, przeszywając Cię wzrokiem.
- Mam nadzieję, że wiesz, co robisz - odparł szczerze. Zapadła niezręczna cisza przerywana mlaskaniem. W końcu Graham odezwał się - Jeśli czegoś potrzebujesz... Czegokolwiek, powiedz. Powinienem mieć trochę zapasów żywności... Może nawet jakaś broń się znajdzie.

Spoiler:


Ginger Bundy

Fajka w Twoich ustach dawno wypaliła się, czego w ogóle nie zauważyłaś próbując otworzyć te cholerne drzwi.
Przeklinałaś raz co raz próbując używać różnych wytrychów... Na marne.
W końcu po kilkunastu minutach próby poddałaś się.
Trzeba to zrobić inaczej.
Rozejrzałaś się a wzrok Twój zatrzymał się przy komputerze, o którym zupełnie zapomniałaś. Bez zwłoki podeszłaś więc do niego. Żadnych przydatnych danych nie dostrzegłaś, jednak pewien komunikat przyciągnął Twoją uwagę.
Spoiler:

Wytężyłaś umysł i zaczęłaś wpisywałaś różne kombinacje cyfr - bez skutku. Komputer nadal pozostawał zablokowany.
Nagle... Doznałaś olśnienia.
Na kartce, która zabrałaś martwemu mężczyźnie był jakiś ciąg cyfr... A może by tak...?
Wyjęłaś ją więc i przepisałaś 10-cyfrowy kod.
Zagryzłaś wargi w oczekiwaniu i... Drzwi otworzyły się. Nieśmiało postąpiłaś kilka kroków do przodu dostrzegając niewyraźny zarys postaci...

Spoiler:


Robert Bowson

Tak jak podejrzewałeś - ten prosty gest zaciśnięcia pięści zrobił na niej wrażenie. Snake nie była tak twarda, na jaką próbowała wyglądać.
- Chyba nie mam wyboru... - wysyczała przez zęby niczym wąż.
Lepsze to niż nic... dodała w myślach, prychając nieprzyjemnie, o mało Cię nie opluwając.
- Proszę za mną.
Przeszliście do korytarza. Szybko zorientowałeś się, że blefowała - wszystkie pokoje były wolne , gdyż była na nich wywieszka "do wynajęcia". Barbara jednak zupełnie się tym nie przejmowała.
Zaprowadziła Cię do ostatniego pokoju. Kątem oka spostrzegłeś, że ktoś wychyla się z pokoju na przeciwko, jednak gdy tylko Barbara spojrzała w tamtą stronę drzwi zatrzasnęły się z hukiem.
- Oto Pański pokój, panie...
- Bowson - odpowiedziałeś oschle - A teraz poproszę klucz - dodałeś dając jej 50 kapsli.
Kobieta zwinęła je od razu , otworzyła Twój pokój i dała Ci komplet kluczy.
- Wychodek jest na zewnątrz. Ma Pan jedną szafę na przechowanie rzeczy... O ile zajdzie taka potrzebna.
Zmierzyła Cię nieprzyjemnym spojrzeniem i bez słowa pożegnania wróciła do swego kantorka.
Wszedłeś do pokoju, który pozostawiał wiele do życzenia - obdrapane ściany, brudna pościel z dziwnymi, białymi i czerwonymi śladami... Wolałeś nie myśleć co tutaj się działo. Obok łóżka stała szafa, zaś za drzwiami sztuczny, zakurzony kwiat.
Pokój ten z pewnością nie jest wart tylu kapsli... Jednak lepsze to, niż noc pod gołym niebem.
Spoiler:


Okojad

Cholera, naprawdę ktoś nad Tobą czuwa! Bez problemu dotarłeś do ogrodzonego terenu, choć zajęło Ci to znacznie wiece czasu, niż w normalnych warunkach.
Szybko ruszyłeś w kierunku cel niewolników. Wiedziałeś, że to niebezpieczne, bo spaliście w piwnicach, jednak nie mogłeś zostawić przyjaciela na pastwę losu! A raczej wszechogarniającego ognia, który rozprzestrzeniał się w błyskawicznym tempie...
Poczułeś silny ból głowy i odruch wymiotny. Może masz wstrząśnienie mózgu?
Zatrzymałeś się na chwilę by uspokoić zawroty głowy, po czym ruszyłeś do piwnicy.
Tutaj także panował mrok, jednak znałeś wszystkie pomieszczenia jak własną kieszeń. Od razu zorientowałeś się, że cele są puste... Jak to możliwe?
Sprintem, sapiąc przy tym niemiłosiernie, dotarłeś do pokoju Trawy.
- Trawa? - wrzasnąłeś. Odpowiedziało Ci jedynie echo...
Tak jak domyśliłeś się, cały ośrodek jest opustoszały. Brak jakiegokolwiek oświetlenia utrudnia Ci znalezienie jakichkolwiek poszlak...
Rozprzestrzeniający się ogień wcale nie pomaga.
Co więc zrobisz? Spróbujesz wydostać się z tej śmiertelnej pułapki, czy pierw poszukasz czegoś przydatnego do przetrwania?

Spoiler:


Kazenoko Kyubei

Ta dziewczyna naprawdę zaimponowała Ci swą odwagą, choć z drugiej strony zachowywała się głupio i nierozważnie. Ale cóż, nic nie mogłeś na to poradzić, jeśli chce za Tobą chodzić to ma do tego całkowite prawo.
Przeszliście do następnego pokoju, spojrzałeś na szafkę nie chcąc zapomnieć wziąć z niej rzeczy. Rozglądnąłeś się i ponownie nic nie przykuło Twojej uwagi... Drzwi nadal pozostawały zamknięte.
Podszedłeś do nich chcąc znaleźć jakiś słaby punkt...
Gdy nagle, ku Twemu zaskoczeni,u drzwi otworzyły się!
Tak same z siebie?! Niemożliwe.
Odskoczyłeś szybko na bok chowając się za ścianą. Ręką nakazałeś ciemnowłosej zatrzymanie się. Usłyszałeś zbliżającą się osobę... Na razie jednak postanowiłeś się nie ruszać.

Spoiler:


Miranda Shepard

Nie mogłaś uwierzyć, że jedyną osobą, na którą natrafiłaś w krypcie jest jakiś świr w masce. Co gorsza - panoszący się świr. Jakby był szefem albo Nadzorcą!
Przeszliście do drugiego pomieszczenia i od razu spostrzegłaś metalową szafkę. Była uchylona, więc domyśliłaś się, że ktoś już sprawdzał jej zawartość...
Czy jednak zabrał rzeczy?
Twe przemyślenia przerwał odgłos otwieranych się drzwi.
Podskoczyłaś przestraszona i zwróciłaś wzrok ku mężczyźnie. Nakazał Ci pozostać nie miejscu.
Znowu się rządzi!
Spojrzałaś w kierunku drzwi i wstrzymałaś oddech.
Zobaczyłaś zarys postaci...

Spoiler:

_________________
Firvain (Szkło w oku)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 66   [ Posty: 658 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 66  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules