Wczytywanie
Teraz jest 13 lis 2018, 01:29


Napisz wątekOdpowiedz Strona 6 z 66   [ Posty: 658 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 66  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 13 lis 2012, 22:12 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

Kobieta z zewnątrz znów się odezwała, a następnie przestała do nich celować. Broni jednak nie schowała. Najgorsze jednak było to, że zignorowała jej pytania tak jakby była powietrzem.
Za co okropny dzień gość co lubi się rządzić i ignorantka.
Następnie odezwał się zamaskowany i wyrzucił z siebie mnóstwo informacji, które Miri musiała szybko uporządkować.
- To stąd zatem te syreny. Zapewne nadzorca zginął w wyniku kłótni, która przerodziła się w bójkę. Napastnik prawdopodobnie też został w nie ranny. Otworzył kryptę, a następnie skonał na zewnątrz. Niebezpieczeństwo z zewnątrz? Pewnie jakieś jest. Poinformowanie innych wydaje się dobrym rozwiązaniem. Myślę, że wiele osób się ucieszy, że będzie mogło wreszcie opuścić kryptę. Chyba, że jesteś innego zdania.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 13 lis 2012, 22:40 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2011, 21:33
Posty: 5779
Lokalizacja: Gdańsk
Gra w: Dragon Age, Mass Effect, Skyrim, Wiedźmin
Ginger Bundy

Nieświadomie zakręciła pistoletami w dłoniach i sprawnym ruchem wsadziła je do wytartych kabur. Po kolejnym komentarzu dotyczącym katany uśmiechnęła się jeszcze szerzej pod nosem tak jakby zaraz miała się roześmiać.
- chyba? nie jesteś zatem do końca pewien? - rzuciła do mężczyzny sprawdzając szafkę, która była otwarta. Zgarnęła całą jej zawartość do plecaka. Rozejrzała się dokładnie po pomieszczeniu, nic szczególnego nie przykuło jej uwagi. Zwróciła wzrok ku kobiecie i spojrzała na nią zmęczonym wzrokiem.
- spokojnie... na pytania i rozmowę też przyjdzie czas. - wyciągnęła manierkę i upiła jeden duży łyk.
- nie mam tu żadnego interesu, jeśli chcecie możemy udać się na ten niższy poziom, zawiadomicie kogo trzeba, a ja zgarnę co moje i ruszam. - popatrzyła na kobietę i faceta w masce upijając kolejny łyk. Po chwili ciszy zaczęła powoli sunąć w kierunku schodów i rzuciła do pozostałych nie odwracając się.
- wolałabym byście nie zwracali się do mnie Ta, albo To. Póki co jestem Ginger, albo Bunny, jak tam wolicie... - poprawiła szorty na pośladkach i otworzyła drzwi.

_________________
A great talker is a great liar.


Graciella Feriel ○ Constantin Reynold ○ Felinne Velanne
Jesfis Raisa ○ Rayla Blades
Lillith


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 15 lis 2012, 20:37 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sty 2012, 00:35
Posty: 234
Gra w: BF,DA,ME,TES
Kazenoko Kyubei

Tak ludzie na pewno się ucieszą z powodu otwarcia .-pomyślał.Jednak dalsze rozmyślanie przerwane zostało przez pytanie:
- chyba? nie jesteś zatem do końca pewien?
-Jestem , lecz odpowiedź zostawię dla siebie .

Chwila ciszy i znów wymiana zdań:
- nie mam tu żadnego interesu, jeśli chcecie możemy udać się na ten niższy poziom, zawiadomicie kogo trzeba, a ja zgarnę co moje i ruszam.
-W takim razie chodźmy im szybciej tym lepiej
Kobieta ruszyła w kierunku schodów , odwróciła się i dodała :
-wolałabym byście nie zwracali się do mnie Ta, albo To. Póki co jestem Ginger, albo Bunny, jak tam wolicie...
-Miło mi poznać , ja jestem Kazenoko lub po prostu Kaze .
Kaze ruszył za nią na górę , cały czas będąc ostrożnym , lecz tą ostrożność rozbroiło poprawianie przez ową Ginger szortów , Kaze lekko się zarumienił i odwrócił głowę ...

_________________
Orgin: Shatad | Klasa: Szpieg


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 16 lis 2012, 16:23 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21759
Miranda Shepard

Nie miała ochoty stawać przed większością i mówić im, że krypta została otwarta. Uważała, że większość będzie się cieszyć, ale miała obawy czy akurat jej uwierzą poza tym nie miała ochoty by oczy wszystkich mieszkańców krypty zwróciły się na nią. Nie lubiła tłumu. Lepiej czuła się w sytuacjach kameralnych gdzie nie było zbyt dużo osób. Została by tu gdyby nie to, że jej nowy znajomy też nie wzbudzał zbytniego zaufania i jemu też mogli by nie uwierzyć, a dziewczyna, która się tu zjawiała była obca dla tych, którzy tu mieszkali. Usłyszała po chwili jej imię, a następnie imię nieznajomego.
Zgarnie to co jej i rusza. Przecież nic tu nie jest jej. Ona jest po prostu bezczelna, ale jednocześnie tak bardzo pewna siebie. Kazenoko lub Kaze. Skąd ja znam to imię. Jestem pewna, że już gdzieś je słyszałam.
Spojrzała na nogi Ginger kiedy ta poprawiała szorty. Uznała, że ma bardzo zgrabne. Jednak przez ciemność panującą w pomieszczeniu nie widziała dokładnie jej twarzy i nie wiedziała czy Ginger jest w jej typie.
- Zatem chodźmy.
Ruszyła za dwójką nowych towarzyszy na niższy poziom.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Ostatnio edytowano 22 lis 2012, 18:35 przez Shartan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 18 lis 2012, 19:48 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2011, 22:23
Posty: 6151
Lokalizacja: Międzyrzecz.
Gra w: StarCraft II, World of Warcraft, Hearts of Iron III, Wargame.
Artem Blackclawk

Cowboy wzruszył niewinnie ramionami w odpowiedzi.
- Dobrze wiesz mamo, że będę próbował Cię przegadać dopóki mi się nie uda. Wiem, że się o mnie martwisz, ale mam doświadczenie, nie raz już załatwiałem takie sprawy. Jestem młody, pełen pasji i żądzy przygód. Muszę się wyszumieć, za parę lat się ustatkuję, jak poznam odpowiednią kobietę i poczuje, że nadszedł już odpowiedni czas. - Artem uśmiechnął się błagalnie - Tylko nie wypominaj mi...Sama wiesz czego.
Końcówka była zbędna. Początek w sumie też. Najlepszym rozwiązaniem byłoby chyba zamilknięcie i nieodzywanie się od początku rozmowy, aż do jej końca, bo słysząc odpowiedź, Ann wręcz oszalała. Rozpoczęła jedną ze swoich słynnych wychowawczych pogadanek. Raczyła je Artema od małego i za każdym razem, mimo że ma już dwadzieścia dziewięć lat, kiedy coś jej się nie podobało, powtarzała je raz za razem. Z takim samym skutkiem jak i teraz, młody Blackclaw spuszczał głowę, kulił się w sobie i aż rumienił na twarzy pod karcącym wzrokiem matki.
Na szczęście pojawił się, przysłowiowy, rzecz jasna, rycerz na białym koniu. Ojciec. Zawsze przybywał z pomocą kiedy jego synek dostawał od matki po uszach. Ciekawe czy uzgodnili kto będzie dobrym, a kto złym glinom przed narodzinami Artema?
- Do cholery Ann, daj chłopakowi spokój!
Matka prychnęła tylko coś pod nosem wyrażając swoje niezadowolenie. Podsunęła chłopakowi jajecznicę pod nos i zniknęła zajęta domową pracą. To zawsze ją uspokajało. Później udała się do sypialni.
Kiedy cowboy skupił się na jedzeniu, przyszła kolej na rozmowę z ojcem. Nie sposób było tego uniknąć, Artem wiedział jak to się skończy. To zawsze wyglądało tak samo, i dlatego tak bardzo uwielbiał wracać w rodzinne strony. Pustkowia szalały. Był pełne zmian, co chwilę coś się działo. A Little Yard? Little Yard było niewzruszoną wyspą na szalejącym ocenie, tutaj zawsze wszystko jest takie same.
- Mam nadzieję, że wiesz, co robisz - Graham przerwał na chwilę - Jeśli czegoś potrzebujesz... Czegokolwiek, powiedz. Powinienem mieć trochę zapasów żywności... Może nawet jakaś broń się znajdzie.
Mężczyzna w kapeluszu uśmiechnął się szczerze.
- Dzięki tato, dam radę. Przed powrotem zrobiłem porządne zakupy. Cały plecak mam zapchany jedzeniem, piciem i innymi rupieciami... - przygryzł dolną wargę - Jeżeli jednak znalazłbyś jakąś broń na większy dystans i mógłbyś mi ją pożyczyć, byłbym wdzięczny. Wolałbym załatwić wszystko z jak największej odległości, mój rewolwer się do tego nie nadaje...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 18 lis 2012, 21:27 
Volus Mercenary
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 mar 2012, 17:56
Posty: 570
Lokalizacja: Okolice Warszawy
Gra w: RPG (wszelkie, wręcz nałogowo)
Okojad

Dym i ból głowy były śmiertelną mieszanką. Oczy łzawiły, pojawiły się zawroty głowy. Jeśli chcesz to przeżyć, musisz jak najszybciej się stąd wydostać. Przeszukać ośrodek możesz gdy już wszystko wygaśnie. Martwemu nic Ci się nie przyda. Mężczyzna zwymiotował na podłogę, odcharknął, zakrztusił się dymem. Czym prędzej opuścił budynek i ruszył do bramy wyjściowej z ośrodka. Jeśli się stąd wydostanie, zamierzał poszukać śladów, gdzie się wszyscy ludzie podziali, poszukać wokół Jupitera jakichś ubrań, by nie zmarznąć w nocy i innych przydatnych śmieci, które uciekający ludzie mogli pogubić. Potem spędzi noc w okolicy, a gdy wszystko wygaśnie, przeszuka na spokojnie ośrodek.

_________________
Forever Lost - dryfując po obrzeżach szaleństwa, wypatruję krańca udręki.
"To chodź, Zag, idziemy na platynkę, we dwóch se pykniemy!" - złota myśl Chudzieńkiego
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 22 lis 2012, 17:40 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2011, 23:04
Posty: 3046
Lokalizacja: Londyn
Gra w: Dreamfall Chapters
Godzina 23:00

Robert Bowson

Nastawiłeś, jak to masz w zwyczaju, budzik na 5:30. W końcu trzeba wstać skoro świt... Rozłożyłeś się wygodnie na łóżku i nawet nie poczułeś kiedy zasnąłeś...

Spoiler:


Okojad

Gdybyś został w budynku kilka minut dłużej już dawno byłbyś martwy. Ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie i pochłonął całe Twoje małe miasto. Twój dom. Jedyny, jaki kiedykolwiek miałeś...
Nie tracąc czasu na rozpamiętywanie i smutek wyszedłeś przez otwartą na oścież główną bramę. Po raz pierwszy w swoim życiu zobaczyłeś bezkresne Pustkowie a chłodne powietrze uderzyło w Twe zatrute dymem płuca. Nadal czułeś smród spalenizny martwych ciał... Ciekawe, czy komukolwiek udało się przeżyć?
Odszedłeś kilkanaście metrów dalej. Nadal miałeś zawroty głowy, jednak nie przejąłeś się tym oszołomiony całym zdarzeniem. Rozejrzałeś się po Pustkowiu spowitym ciemnością i resztkami dymu.
Z oddali słychać było odgłosy zwierząt, gekonów czy radskorpionów... Nie potrafiłeś stwierdzić czyje dokładnie.
Ukląkłeś na piasku chcąc złapać oddech. I zrobiłeś to w idealnym miejscu. Pod dłonią poczułeś dziwny ślad, jakby ogromnego koła.
Twoje oczy przyzwyczaiły się już do ciemności więc bez problemu dojrzałeś podobne ślady - łącznie było ich sześć. Każde w równych odstępach.
Ktokolwiek tutaj był zwinął się całkiem niedawno.

Spoiler:


Artem Blackclaw

Ojciec spojrzał na Ciebie troskliwie, jednak w jego głosie można było wyczuć wiarę jaką pokładał w Ciebie. Uśmiechnął się ledwo zauważalnie po czym szepnął
- Poczekaj chwilę...
Wstał od stołu i zniknął w sypialni. Po kilku minutach wrócił, trzymając w dłoniach karabin myśliwski kalibru .32.
- Proszę - wręczył Ci broń - Jest co prawda stary... Może wymagać przeczyszczenia... No i nie jest najlepszej jakości ale, cholera, powinien się nadać. Niestety nie mam naboi, będziesz musiał kupić je na własną rękę. I... - sięgnął do tylnej kieszeni spodni po coś jeszcze, jednak zawahał się.
- ...I powodzenia synu - powiedział w końcu, chowając ręce do kieszeni.
- Z samego rana idź do Braina. Przypomnij mu, że jest mi winien kilka kapsli... Powinien dać Ci jakąś zniżkę. Ja idę spać, bo rano znów robota na polu...
Kątem oka zauważyłeś, że Twemu staremu ojcu drżą ręce. Wolałeś jednak na razie zignorować to.
- Dobranoc. Uważaj na siebie - powiedział na pożegnanie klepiąc Cię po ramieniu, po czym skierował się do sypialni.

Spoiler:


Ginger Bundy, Kazenoko Kyubei, Miranda Shepard

Nie czekając dłużej skierowaliście się na dolny poziom, w którym panował o wiele większy mrok niż w powyżej. Ginger posiadająca broń palną zdecydowała się iść pierwsza.
W pierwszym pomieszczeniu nie dostrzegliście niczego godnego Waszej uwagi - winda nadal nie działała. Weszliście więc na korytarz. Ginger skinieniem głowy pokazała pierwszy pokój, jednak Kaze zatrzymał ją.
- To moja sypialnia. Nie ma tam niczego godnego uwagi.
Bunny zmrużyła oczy jednak na razie postanowiła nie sprzeciwiać się. Drugie pomieszczenie należało do Mirandy i, jako że ona była tam chwilę wcześniej, zrezygnowaliście ze sprawdzenia go.
- To co teraz? - zapytała Miri niepewna, czy ktoś ją usłyszy. W końcu lubiła być przez nich ignorowana.
- Co tam jest? - Ginger skinęła głową na korytarz po prawej.
- Bar - odpowiedziała Miranda. Nie sądzę, by... - zaczęła, lecz rudowłosa szybko jej przerwała.
- Idziemy.
Bez sprzeciwu skierowaliście się więc do jadłodajni. Drzwi były lekko uchylone. Bundy bez zastanowienia kopnęła je, unosząc ręce gotowe do wystrzału.
Pokój okazał się pusty... Na pierwszy rzut oka. Koci wzrok Kaze szybko dostrzegł leżącą postać na podłodze, którą rozpoznał od razu - była to barmanka.
- Nie żyje...? - spytała cicho przejęta Miranda. Kobieta od wielu lat przygotowywała jej posiłki, czasem zagadując do samotnej dziewczyny...
Nikt się nie odezwał.
Podeszliście bliżej ostrożnie, będąc gotowym na ewentualny atak. Ginger spojrzała na martwą kobietę i od razu dostrzegła, że wygląda identycznie, jak mężczyzna na powierzchni...
Wokół ust jej ust sączyła się biało-żółta piana, a jej ciało było nienaturalnie sine.

Spoiler:


Reina Martinez

Oszołomiony uderzeniem Rick puścił Cię próbując zatamować krwawienie z nosa.
- Ty suko! Ty dziwko! Zajebię Cię! - wrzasnął wściekle, lecz nim zdążył cokolwiek zrobić wyślizgnęłaś się z uścisku. Niestety, nie udało Ci się podrzucić mu naznaczonej karty, nie było na to czasu. Szybko wyszłaś z łazienki próbując wyglądać normalnie. Na szczęście wojacy nawet Cię nie spostrzegli, zapatrzeni w wyginającą ciało śpiewaczkę.
Pospiesznym krokiem skierowałaś się do wyjścia i odebrałaś broń. Wychodząc, zdołałaś usłyszeć wściekły ryk żołnierza, więc biegiem skierowałaś się w kierunku slumsów. Tam raczej nie będą Cię szukać...
Gdy po kilku minutach dotarłaś na miejsce schowałaś się w pierwszym lepszym zniszczonym budynku. Wychyliłaś się kilka razy chcąc się upewnić, czy Cię nie śledzą. Gdy ulice okazały się czyste, odetchnęłaś z ulgą i opierając się o ścianę zamyknęłaś oczy. Po kilkunastu sekundach otworzyłaś je.
Przed Tobą stoi dobrze ubrany mężczyzna, jednak nie byłaś w stanie dostrzec jego twarzy przez mrok panujący w pomieszczeniu. Rozglądnęłaś się ukradkiem szukając wyjścia. Szybko zorientowałaś się, że zostałaś otoczona przez ochroniarzy tego człowieka.
- Witaj, Reina - powiedział spokojnym, aczkolwiek budzącym grozę głosem - Nie znasz mnie, choć powinnaś... - zbliżył się dwa kroki w Twoją stronę. Dopiero teraz dostrzegłaś szpecące blizny na jego twarzy - Nazywam się Christopher Moods... Jestem bratem Andrew, którego zabiłaś.

Spoiler:

_________________
Firvain (Szkło w oku)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 22 lis 2012, 20:55 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 kwi 2012, 21:34
Posty: 6386
Gra w: W3/Gwint
Reina Martinez

Przez chwilę była tak zaskoczona, że nie wiedziała co powiedzieć, wpatrywała się tylko szeroko otwartymi oczami w twarz ducha z jej paskudnej przeszłości. Wzięła głęboki wdech i spróbowała zapanować nad ściśniętym gardłem. Jak to się stało, że tak dobrze zapowiadający się wieczór stał się jednym z najgorszych jakie pamięta?
-Nie wiem o czym mówisz- starała się sprawiać wrażenie twardej, ale zwykła pewność siebie zupełnie ją opuściła. W mężczyźnie z bliznami było coś przerażającego, co sprawiało, że nogi same uginały się pod człowiekiem- Chcesz coś kupić to mów po ludzki. Jeśli nie to spadaj, mam robotę.
Spróbowała przepchnąć się obok mężczyzny, ale wystarczyło, że na nią spojrzał, by zrezygnowała. Przeszył ją spojrzeniem zimnych, okrutnych oczu. To te wyblakłe, jasnobłękitne tęczówki tak ją przerażały, teraz zdała sobie z tego sprawę. Sprawiały, że z zakamarków pamięci wracały okropne wspomnienia, których miała nadzieję już dawno się pozbyć.
-Czego ty ode mnie chcesz?- wydusiła roztrzęsionym głosem.

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 24 lis 2012, 21:08 przez trala, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 24 lis 2012, 21:01 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2011, 21:33
Posty: 5779
Lokalizacja: Gdańsk
Gra w: Dragon Age, Mass Effect, Skyrim, Wiedźmin
Ginger Bundy

Bunny przyjrzała się dokładnie martwej kobiecie i wydęła usta w grymas obrzydzenia.
- albo panuje tu jakaś dziwna epidemia. - zmrużyła oczy. - albo morderca... - syknęła cicho, lustrując żółtawą pianę. Obróciła kobietę niedbale na brzuch i sprawdziła tylne kieszenie. Rozejrzała się dokładnie po pomieszczeniu i podeszła do baru. Wskoczyła na ladę i ślizgiem przeszła na drugą stronę wypatrując czegoś do jedzenia. Po chwili namysłu sięgnęła po drażetki i czym prędzej wsypała kilka do ust. Grzechocząc opakowaniem podeszła do stalowej szafki i otworzyła ją. Wepchnęła jeszcze jedną drażetkę do ust i powiedziała z pełnymi ustami.
- domyślacie się dlaczego nie żyje? - odwróciła się na chwilę do towarzyszy po czym zgarnęła całą zawartość szafki. Przeskoczyła przez ladę i usiadła na jednym ze stołów przyglądając się martwej kobiecie. Nie słysząc odzewu wyjęła papierosa i odpaliła go wypuszczając z ust duży obłok dymu.
- hmmm?

_________________
A great talker is a great liar.


Graciella Feriel ○ Constantin Reynold ○ Felinne Velanne
Jesfis Raisa ○ Rayla Blades
Lillith


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Upadły Świat - SESJA
PostNapisane: 01 gru 2012, 17:58 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 sty 2012, 00:35
Posty: 234
Gra w: BF,DA,ME,TES
Kazenoko Kyubei

Martwa kobieta którą dostrzegł Kaze miała wokół ust dziwną żółtawa pianę , to na pewno nie mógł być morderca tak jak sugerowała Ginger
-To nie morderca , a dlatego że nie był by wstanie zabić tak jak mówiłaś tej osoby z zewnątrz i tej tutaj będąc nie zauważonym , w końcu ja i Miranda byliśmy tu cały czas , w dodatku ta plama wokół ust.
Obłoki dymu z papierosa lekko szczypały Kaze w oczy , rozwiał go trochę ręką i dodał :
-Tutaj nikogo więcej nie poinformujemy , ja idę dalej . Może się rozdzielmy poinformujmy wszystkich i wyjdźmy z tej krypty ?

_________________
Orgin: Shatad | Klasa: Szpieg


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 6 z 66   [ Posty: 658 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 66  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules