Wczytywanie
Teraz jest 23 kwi 2021, 01:03


Napisz wątekOdpowiedz Strona 11 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 275  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 15:44 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2011, 22:23
Posty: 6151
Lokalizacja: Międzyrzecz.
Gra w: StarCraft II, World of Warcraft, Hearts of Iron III, Wargame.
Rienc Snow

Zarechotał cichutko, jak nieśmiała dziewka, kiedy najemniczka zawadziła o niego barkiem oraz łokciem. Był już przynajmniej w stu procentach pewien, że trafił na twardą kobietę, która oręż nosi nie od parady. Gdy go minęła, stał w miejscu, wodząc za nią wzrokiem. Napotkał jej wzrok po zaledwie paru krokach. Uśmiechnął się do niej, a uśmiech ten był pełen ciepła. Jednak co najważniejsze, był szczery. Wielkim komplementem było dla niego, że mimo wszystko Towarzyszka zechciała zerknąć czy jednak za nią lezie.
Pożegnał się z towarzystwem oszczędnym skinieniem głowy. Ruszył, aby zrównać się z Gerri. W połowie drogi spojrzał się w bok. Nigdzie nie widział Natashy.
- Powinniście lepiej pilnować swojej ptaszyny, bo już gdzieś pofrunęła. - nie powiedział tego niby do nikogo konkretnego, jednak swym jednym okiem zerknął wymownie na Namesmusa. Gdy zrównał się już z najemniczką, sięgnął do futerału skrytym pod płaszczem - Nie będziesz miała nic przeciwko, pani, jeżeli będę sobie cichutko pogrywał dla zabicia czasu?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 16:28 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 kwi 2012, 21:34
Posty: 6386
Gra w: W3/Gwint
Rasha

Ruszyła energicznym krokiem, starając się trzymać jak najdalej od niesympatycznego grajka. Nie była zadowolona z jego towarzystwa, czuła na sobie drwiące spojrzenie jego błękitnego oka. A przynajmniej tak jej się wydawało. Sama łypała na niego spode łba od czasu do czasu, upewniając się, że nie będzie próbował niczego nierozsądnego.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 16:31 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri Oloė

A więc przybysz poszedł jednak. Dobrze. Zależało jej na tym, żeby spłoszona dhampirzyca miała w końcu chwilę spokoju. Tymczasem jednooki znów się szczerzył do Gerri i zaczepiał, uparcie z tym swoim "pani". Musiał słyszeć wcześniejszą rozmowę grupy, więc ewidentnie robił to celowo. Zignorowała to.
- Nie musisz mnie pytać o zgodę, grajku - powiedziała beznamiętnie i odwróciła wzrok w kierunku strażnicy.
Z przodu zamaszystym krokiem szła orczyca.
A w obozie mimo późnej pory słychać było ruch.
Niech już wreszcie wydają te glejty.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 16:55 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Przecisnął się przez tłum pod strażnicą, gdy już był wystarczająco blisko strażnika stojącego przy strażnicy zapytał go:
-Przepraszam, kiedy będę mógł dostać glejt aby przejść na Wyżynę Anrubii?

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 18:04 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2011, 22:23
Posty: 6151
Lokalizacja: Międzyrzecz.
Gra w: StarCraft II, World of Warcraft, Hearts of Iron III, Wargame.
Rienc Snow

Wzruszył ramionami, skoro nie musiał prosić o zgodę, tym dlań lepiej. Wyciągnął flet z futerału z charakterystycznym stuknięciem. Płaszcz zaszeleścił cicho wprawiony w ruch przesuwającą się pod nim ręką "grajka". Włosy łaskotały go po nosie, więc odgarnął je odsłaniając przy tym czarny materiał opasający jego prawe oko. Przysunął ustnik fletu do ust i, rozchyliwszy delikatnie wargi, położył jego czubek na dolnej wardze.
Patrząc beztrosko przed siebie zagadnął towarzyszącą mu, z przymusu, kobietę jakby nigdy nic.
- Czego tutaj szukasz, Gerri, hm?
Przymknął wargi na ustniku, zagrał pierwsze nuty. Kontynuował po cichutku, tak aby nie przeszkadzała w rozmowie, smutną melodię, którą urwał jakiś czas temu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 19:01 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Namesmus Castacarari

Człowiek nawet nie raczył odpowiedzieć... cóż, zapewne żył w przekonaniu o wielkiej roli i nadrzędności swojej rasy... Wszyscy tacy ginęli tak samo jak inni. Namesmus wyobraził sobie poćwiartowanego mężczyznę i jego humor odrobinę się poprawił. W momencie gdy człowiek wypowiedział słowa o ptaszynie rozejrzał się i zorientował że Natasha zniknęła. Gdy przez chwilę zaskoczony dreptał w miejscu Gerri, Rasha i irytujący człowiek odeszli. Na miejscu pozostał tylko Kearis.
- Natasha? - zawołał, ale po chwili zreflektował się, że zapewne jest już zbyt daleko, aby go usłyszeć. Zresztą zapewne pojawi się wtedy, jeżeli będzie miała na to ochotę. Nie wcześniej i jeśli w ogóle.
- Zatem Kearisie, jaki masz dalszy plan? Reszta już się rozeszła, a na szczęście z nimi poszedł grajek. Ja chyba pójdę spróbować zdobyć glejt. Dość już tu czasu straciłem.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 19:12 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Natasha Rayne

Namesmus był dla niej miły jak Gerri, jak nikt inny. Obserwowała ich z daleka i słyszała jak wołał ją potem. Czekała tylko aż cały ten tłum rozejdzie się, a wredny grajek odczepi się. Wskazała ręka Namesmusa i Kearisia, Cieniowi. Mądry wierzchowiec podbiegł do nich, a potem trącił pyskiem ich. Zwracał na siebie uwagę, a potem spokojnie odszedł i powrócił do swej pani.
-Mądry jesteś. - rzekła do konia.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 19:16 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri Oloė

Wolałaby chyba obelgi, które można z wyższością ignorować. Na zwyczajne pytanie wymagała odpowiedzi po prostu kultura. Poza tym orczyca miała wcześniej rację. Tak należało odpowiadać człowiekowi, który uważał, że honor i sprawiedliwość to głupie bajanie dziada:
- Paih'jin - Przeznaczenia - Takiś sprytny, a nie wiesz kim jestem?

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 19:20 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Wszyscy się rozeszli został tylko z Namsemusem, a po chwili podszedł do nich koń Natashy trącając ich pyskiem, a następnie wrócił do niej. Teraz widzieli gdzie się znajduje. Kearisa ucieszył fakt, że jego dotknął koń, a to chyba oznaczało, że i jego obdarzył zaufaniem.
- Też o tym myślałem. Może chodźmy do Natashy i razem pójdziemy po glejty. W kilka osób zawsze raźniej, a trzy osoby to wciąż kameralne towarzystwo.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 21 sty 2013, 19:34 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Namesmus Castacarari

- Zgadzam się. - zwrócił się do Kaerisa. - No to chodźmy. - powiedział i podążył za koniem.
- Muszę przyznać, że twój koń jest nawet inteligentniejszy, niż mi się zdawało. - powiedział do Natashy i spojrzal z szacunkiem na Cienia. - Wszystko w porządku? Zniknęłaś dość... nagle. - zwrócił się z troską w głosie do dziewczyny.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 11 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 275  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules