Wczytywanie
Teraz jest 21 kwi 2021, 04:21


Napisz wątekOdpowiedz Strona 111 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114 ... 275  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 19:15 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Gerri niemal sięgnęła ostrzem przeciwnika, lecz nagle dwie kościste dłonie złapały ją za kostki.

Potwór przyjął na siebie większość ataków Patricka, lecz gdy ten wylądował, szkielet zaatakował go jednocześnie dwoma rękoma jednocześnie. Ręce były zakończone ostrzami.

Bjorn i Namesmus dość szybko dotarli na miejsce. Zobaczyli walczących towarzyszy. Gerri i Patricka walczących z szkieletami. I Kjatana, mocno rannego w wyniku starcia z zakapturzoną postacią.

Yurt i Kearis powoli zaczęli się zbliżać do ruin.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 19:25 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Zbliżali się do ruin.
- Może powinniśmy przyspieszyć?
Chyba za wcześnie Kearis rzucił to zaklęcie. Będzie mógł go użyć jeszcze raz, ale zaklęcia z czasem wyczerpują.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 19:27 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri Oloė

Nie przeklinała i nie złorzeczyła. Chłodne skupienie i pewność, że znalazła się tutaj z woli Drak'katha wystarczały. Liczy się tylko wytrwałość. Miecz minął cel o centymetry, a wojowniczka płynnym ruchem obróciła ostrze w dłoniach i wykorzystując rozpęd klingi uderzyła rękojeścią w dół, klękając na jedno kolano. Zanim żelazo sięgnęło kościstych palców przy jej prawej stopie, Gerri znów zmieniła gardę na jednoręczną. Drugą dłonią wyciągnęła sztylet z cholewy. Cięła nim jednocześnie szkieletową kończynę przy lewym bucie.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 19:28 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Szkielet nic nie zrobił sobie z jego ciosów. Zaatakował go rękoma zakończonymi kolcami. Patrick odskoczył w bok, aby uniknąć ataku potwora. Potem wyprowadzi atak podbiegając szybko do nóg ożywieńca i będzie próbował odciąć mu je. W razie ataków osłoni się tarczą.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 20:17 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Potworny szkielet parł ciągle do przodu, uniemożliwiając Patrickowi wyprowadzenie skutecznego ataku. Zasypywał go tylko atakami. Dwa inne szkielety otoczyły Patricka i szykowały się do ataku.

Gerri potrzebowała chwili by się uwolnić. W tym czasie nekromanta przywołał kilka następnych szkieletów, a te uformowały falangę, uniemożliwiając dotarcie do nekromanty.

Yurt przyśpieszył kroku. Byli już naprawdę blisko pola bitwy. Zobaczyli całą sytuację. Zakapturzona postać zdawała się pokonywać Kjatana.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 20:39 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri Oloė

Tym razem wyczekała jeszcze moment, skulona, aż pierwszy szkielet zaatakuje. Potężne odepchnięcie trzymanym przed sobą za jelec i płaz klingi mieczem w górę powinno podrzucić ożywieńca na jego "kolegów". Może takie powalenie stworzy wyrwę w szeregu i pozwoli szybką fintą zaatakować maga.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 20:42 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Nie mógł zaatakować większego szkieletu, bo musiał bronić się przed jego atakami, w dodatku dwa inne szkielety zaszły go od boków.
Gdy dwa ożywieńce zechcą zaatakować wojownika, odskoczy on szybko w tył, może nadzieją się na atak tego większego, a on je zniszczy.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 20:49 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Byli już blisko. Zobaczył zakapturzoną postać, ale z tej odległości nie mógł stwierdzić kim jest. Musieli podjeść bliżej by to sprawdzić.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 21:28 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Namesmus
Pochylił się i chyłkiem ruszył w stronę zakapturzonej postaci. Trzymając się cieni zamierzał zajść ją od tyłu i wbić miecz albo sztylet w jej plecy.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 sty 2014, 22:59 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Gerri była gotowa do przyjęcia ciosu, ale szkielety stały nieruchomo.

Patrick starał się unikać ciosów, lecz jeden go dosięgnął i rozciął prawe udo. Krew polała się obficie.

Zakapturzona postać po pokonaniu Kjatana, który leżał nieruchomo kilka metrów dalej przyglądała się walce. Namesmusowi udało się wiec podkraść pod same plecy.

Kearisowi udało się podejść bardzo blisko. Z opisu najbardziej przypominał Roshina opisanego przez Gilberta w księdze. Yurt stał tuż za nim.

Bjorn delikatnie położył ciało Natashy niedaleko miejsca bitwy a sam złapał z topór i ruszył do ataku krzycząc.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 111 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114 ... 275  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules