Wczytywanie
Teraz jest 20 kwi 2021, 03:08


Napisz wątekOdpowiedz Strona 113 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116 ... 275  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 00:43 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri Oloė

Teraz już wiedziała jak walczą. Włócznie były dłuższe od miecza, ale w zwartym szeregu szkielety praktycznie miały ograniczony ruch. Nie było miejsca na zamach. Najwyżej dwóch na raz może ją sięgnąć bezpośrednio nie burząc linii. A jeśli złamią szyk, Patrick na pewno wykorzysta lukę. Gerri zamłynkowała mieczem zbliżając się do falangi. Ruch był szybki, ale jeszcze nie najszybszy jak umiała. Dopiero gdy spróbują ją dźgnąć, przyspieszy jeszcze ciasną ósemkę, aby tym razem rozrąbać włócznie i zacząć rąbać kości. A muszą się bronić lub cofać.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 00:45 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Było źle.
- Zza falangi szkieletów dochodzi duża fala energii magicznej. Nie możemy tak cały czas stać. Powiedz czy masz jakiś plan czy nie? Bo jeśli nie, to musimy teraz zaatakować.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 00:47 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Wstał szybko i ponownie zaszarżował w bok falangi. Gdy szarża mu się uda to po niej zaatakuje pierwszego trupa stojącego z boku, na przeciw niego.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 00:52 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Namesmus
Bez strachu ruszył naprzód, po czym nagle kopnął tajemniczą postać i zaczął zadawać jej ciosy. Jeśli ma zginąć to zginie w walce.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 09:35 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Nagle wszyscy zauważyli, że szkielety zaczynają poruszać się leniwie. Zza falangi dobiegł krzyk.
- Roshin! Nie dam rady użyć tego zaklęcia i jednocześnie kontrolować moje zabawki!

Ataki Namesmusa przeniknęły przez cel. Zakapturzona postać po chwili zignorowała Namaesmusa i ruszyła w kierunku falangi szkieletów i stanęła pomiędzy jego towarzyszem a resztą. Falanga została odwołana i wszystkie szkielety zniknęły.

Yurt szepnął.
- Nie możemy dopuścić by doszło do wskrzeszenia. Dasz radę pozbyć się tego zakapturzonego typa?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 12:19 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri Oloė

Znikły. Tak po prostu. Teraz od bladego nekromanty dzielił ją znów tylko ten... Duch. Dobrze. Miecz cofnęła do bocznej gardy zwanej niekiedy "na wariata", bo ostrze niesione za lewym biodrem, prawie całkiem z tyłu wyraźnie sugerowało szerokie, mocne, ale bardzo sygnalizowane cięcie . Dwa kroki, szybko, miękko, w bok. Tak, aby obu przeciwników mieć na jednej linii. Wzrok, bez śladu strachu i wahania wbity w Roshina. Ale nie on był celem. Chciała zmylić i wykorzystać jego sposób bezcielesnej "obrony", aby dosięgnąć nekromantę. Zaatakowała. Z biodra, dokładnie tak, jak można było spodziewać się po ułożeniu broni. Ale kiedy pociągnęła w górę miecz, lewa ręka już tylko nadgarstkiem opierała się przy jelcu. Trzymała w niej sztylet, znów wyjęty z cholewy. Rzuciła sztyletem, który jeśli przeleci przez "ducha" powinien trafić nekromantę. Zaraz po rzucie zaatakowała Roshina mieczem, jednorącz, aby nie stracić już uzyskanego impetu.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 13:49 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Zastanawiał się przez chwilę.
- Chyba dam radę, ale z księgi Gilberta wynika, że to nie jest jego prawdziwe ciało na polu bitwy. Chyba, że tym razem zrobił wyjątek i muszę go unieruchomić Bjorn mówił jeśli dobrze pamiętam, że nie możemy go zabić jeśli Natasha ma odzyskać duszę. A dasz radę zająć się jego kumplem. Z tego co czytałem to podobny gość jest najsilniejszy ze wszystkich z tamtej grupy?

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 15:24 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Po głosie można było stwierdzić, że Yurt się niecierpliwi.
- To teraz nie ma znaczenia. Nie możemy dopuścić, żeby doszło do skończenia rytuału wskrzeszenia.

Roshin dotknął ręką czoła i nagle sztylet niemal się rozsypał. Miecz jednak trafił celu, i tym razem jednak nie przeszedł przez ciało, ale zatrzymał się na ręce, raniąc ją. Z rany poleciała czarna krew, przypominająca substancję, która pokrywała ciało kapitana, znalezione w obozie przy granicy. Roshin zimnym głosem odrzekł.
- Wygląda na to, że to koniec z niematerialnością. Dobra. - Po tych słowach odskoczył os Gerri i zerwał maskę. Jego twarz, nie przypominała człowieka. Usta były nienaturalnie szerokie, a z pomiędzy warg zwisał język, o nienaturalnej długości.
- Teraz koniec z zabawą. - oblizał się - pokażcie co potraficie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 15:30 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Jemu czekanie też się znudziło.
- Dobra no to zaczynamy.
Wyrwał do przodu przechodząc obok szkieletów. Po czym rzucił na nekromantę zaklęcia spopielania. Widząc jego twarz uznał, że i tak go tym nie pokona, ale uda mu się go znacząco osłabić. Cały czas miała zamiar unieruchomić to ciało nekromanty.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 04 sty 2014, 15:37 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Ruszył na zakapturzonego, który przed chwilą zmaterializował się. Ruszył do jego boku, także zakapturzony będzie miał go po swojej prawej stronie. Ożywieńców nie było, więc możliwe że to nieco ułatwi sprawę. Gdy udało mu się podejść na tyle blisko aby sięgnąć wroga ostrzem miecza zaatakował skośnymi cięciami, kilka razy po prawej stronie torsu. W razie ataków osłania się tarczą.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Ostatnio edytowano 04 sty 2014, 15:42 przez diablodevil, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 113 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116 ... 275  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules