Wczytywanie
Teraz jest 20 kwi 2021, 03:22


Napisz wątekOdpowiedz Strona 160 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163 ... 275  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 26 sty 2014, 00:12 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Zdjął miecz razem z pochwą, w której był schowany. Podszedł do Gerri i wystawił w jej stronę rękę z mieczem.
-Zatrzymaj go na jakiś czas,przyda ci się na pewno. Ja mam jeszcze topór, a ty nie masz broni.- odparł.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 26 sty 2014, 00:15 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
- Czy JA znam Volgara? Mieliśmy tego samego mistrza. Ale dość już gadania. Kearis, wiem, że jesteś żądny wiedzy. Co powiesz na mały pokaz magii?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 26 sty 2014, 00:19 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Nie takiej spodziewał się odpowiedzi.
- I tak nic się z tego pokazu nie nauczę. Poza tym ten pokaz pewnie wiązałby się z tym, że byśmy nieźle oberwali.
Nie był uzdrowicielem i nie miał pojęcia jak pomóc Namesmusowi.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 26 sty 2014, 00:20 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri Oloė

Lekkim skinieniem podziękowała Patrickowi. Wzięła miecz i wbiła go przed sobą ostrzem w ziemię.
- Wyzwania? - skrzywiła się - Takie? Podstępem poszczuć na siebie towarzyszy? Gardzę złem, które reprezentujesz i nie zamierzam grać w twoje gierki. Hieno. - powtórzyła.
Gdyby stamtąd zlazł... Gdyby nie obserwował wszystkich... Gerri łudziła się jeszcze, że może Demiks mógłby uratować Namesmusa.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 26 sty 2014, 00:29 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
- Widzisz dziecinko... tak to już jest. Raz giniemy my, raz wy, taka jest kolej rzeczy. Śmierć jest pewna, ważne jest tylko jak do nie podejdziemy.
A wykonał szybki gest ręką.
- A teraz pora na crescendo.

Wokół Namesmusa zaczęła się zbierać energia. Gigantyczne ilości energii. Chwilę później Virianin był już nią naładowany, niczym bomba. Waszym oczom ukazał się błysk. Następnie uderzyła w was fala uderzeniowa. Następnie osunęliście się w ciemność.

Namesmus odchodził. Nie wykonał swojego zadania, nie zginał śmiercią godną wojownika. Zawiódł wszystkich. Zarówno przyjaciół, jak i krewnych. A teraz odchodził. Jego dusza ulatywała, czuł, że zbliża się do końca. I nagle coś ją zatrzymało. Poczuł prezencję, nadzwyczaj silną. Usłyszał głos, który emitował potęgę, która nie mogła należeć do żadnego śmiertelnika.
- Kolejna dusza. Nic dziwnego, że ten świat się rozpada.
Wtedy nastąpił koniec. Odszedł.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 26 sty 2014, 00:37 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Namesmus
Zawiódł. Ech, po co w ogóle wpakował się w tą sprawę... Szukał zapewne nieistniejącego miasta... Ciekawe czy rodzina w ogóle dowie się o jego losie. Może uronią łzę, a potem ruszą dalej. W podróż na końcu której musiał czekać koniec całej rasy... Był jednym z jej ostatnich wojowników, kultywujących dawne tradycje. A teraz odchodził. Ciekawe czy ktoś w ogóle go wspomni... Jego ostatnie czyny były wyjątkowo paskudne, zwłaszcza to co uczynił jako demon... Szkoda mu było Natashy. Szkoda że znajomość trwała tak krótko. Ale to w sumie teraz bez znaczenia. W ostatnim błysku świadomości zaciekawiło go co usłyszał. Przecież Virianie zabili swojego boga... Cieka...

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 lut 2014, 08:00 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Ciaren przeskoczyła truchło trolla. Powoli zbliżała się do środka wielkiego, wypalonego kręgu na ziemi. Za nią szedł Gabriel. Kapłan przyglądał się okolicy. W końcu jednak zatrzymali się przy miejscu, w którym znajdowało się centrum eksplozji. Dziewczyna przysiadła na ziemi i dotknęła wypalonego miejsca.
- Flara?
Gabriel przyglądał się z góry.
- Flara. Roshin musiał być wściekły gdy to robił. Ale jeśli Yurt mówi prawdę, to oznacza że Torm się do nas uśmiechnął.
Ciaren westchnęła.
- Wiesz co tu kiedyś było? Farma trolli. Jedyna w całym Imperium. A teraz już nie istnieje. Co ten konflikt robi z tym światem...
Przerwała i zaczęła się rozglądać.
- Coś tu jest nie tak.
Gabriel położył towarzyszce rękę na ramieniu.
- Za bardzo się denerwujesz. Może on ma rację. Twoja córeczka cię potrzebuje. Ona.
Dziewczyna nie odwróciła się. Rozglądała się jednak dalej.
- Nie potrafię być matką, nie teraz.
Na jej twarzy pojawił się smutek. Kapłan chciał załagodzić sytuację.
- Dorwaliśmy nekomantę. Dzięki niech będą Tormowi za jego pomoc. Będzie wiedział jak przerwać zaklęcie.
Ciaren przerwała mu gestem. Szybkim krokiem zbliżyła się do jednego z osmolonych przedmiotów.
- Ale mogła byś przynajmniej wybrać jej imię. - Gabriel kontynuował. Dziewczyna kopnęła coś, co kiedyś mogło być skrzynią. Pod nią zobaczyła leżącą osobę. Znaną jej osobę.

Natasha obudziła się. Czuła, że całe ciało ją piekło. Musiała się pożywić. Czuła się słabo. Odruchowo próbowała się podnieść, ale coś ją przygniotło. Gdy otworzyła oczy zobaczyła nad sobą Ciaren. Dziewczyna nie miała złości w oczach. Nie była jednak zadowolona z spotkania.
- No no, proszę. Mamy naszą księżniczkę.
Silniej przycisnęła Natashę butem.
- Co tu robisz? Mów.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 lut 2014, 15:42 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Natasha

Syknęła.
-Zbieraj tego buciora. - syknęła.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 lut 2014, 17:08 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Ciaren bez zmiany w tonie głosu zignorowała życzenie Natashy
- Mów. Już...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 03 lut 2014, 18:28 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Natasha

-Powiedziałabym co tu robię, ale niestety traktujesz mnie jak jakiegoś śmiecia.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 160 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163 ... 275  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules