Wczytywanie
Teraz jest 20 kwi 2021, 04:55


Napisz wątekOdpowiedz Strona 265 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 262, 263, 264, 265, 266, 267, 268 ... 275  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 27 lip 2014, 23:03 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Większą uwagę przykładał do Ansema, na zielony, nadlatujący kształt tylko zerknął na chwilę i znowu przeniósł wzrok na zakapturzonego. Wzrokiem zmierzył odległość od podłogi na jakiej lewituje zakapturzony, a później oszacowałby w pamięci czy dałby radę doskoczyć i zadać mu cios.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 27 lip 2014, 23:38 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Podróż nie przebiegła najlepiej. Lot na smoku nie należał do najprzyjemniejszych. Zauważył maga w kapturze to, musiał być Anshema. Z nim sam raczej by sobie nie poradził, ale przy wsparciu innych istniała szansa. Nie było jednak z nim Roshina, a to, jego przede wszystkim miała wykończyć.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 28 lip 2014, 08:10 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Natasha

Wstała i nałożyła kolejną strzałę na cięciwę.
-Zawsze byłeś wrogiem. - warknęła.
Kolejny raz oddała strzał w stronę wroga.
-Zabrałeś mi Namesmusa, Cienia. Dla mnie jesteś niczym, zwykłym ścierwem, którego trzeba się pozbyć by umarli zaznali spokój w swojej pustce.
Kolejna strzała powędrowała w stronę zakapturzonej postaci.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 28 lip 2014, 10:18 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Byli coraz bliżej. Miecz wysunął się. Gerri była gotowa do walki.

Strzała po raz kolejny się zatrzymała.
- "Zabrałeś mi Namesmusa, Cienia....." blablabla. Tylko gadasz a nigdy nic nie robisz. Gdy już skończycie w grobach inaczej porozmawiamy.
W tym momencie Ven skoczył do przodu i wypowiedział długą inkantację. Poczuliście przepływ energii w powietrzu... i okazało się, że to był błąd. Gdy Ansem plótł trzy po trzy roztaczał dookoła siebie aurę ochronną, by uwięzić pierwszego, który go zaatakuje i rzeczywiście. Ven zamarł bez ruchu. Zakapturzony kontynuował. W oddali słychać było dźwięk ostrza wydobywającego się z pochwy i trzepot skrzydeł.
- Ale po co mamy w to mieszać biednego Ventusa. Z nim policzę się kiedy indziej.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 28 lip 2014, 12:03 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri

Mocniej ścisnęła łydkami grzbiet niecodziennego wierzchowca, żeby mieć obie ręce wolne do ewentualnego silnego ciosu.
Co chcesz zrobić? - spytała w myślach Demiksa.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 28 lip 2014, 21:35 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Smok uderzył skrzydłami. Podlecę blisko i go złapię. A tedy poczuje gniew smoka

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 28 lip 2014, 21:43 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri

Musimy być gotowi na wszystko. Ja jestem.
I była. Zaatakować z grzbietu smoka, lub skoczyć. Uchylić się przed jakąś niespodzianką, a w ostateczności nawet zrzucić Kearisa na głowę Ansema, żeby go zaskoczyć.
Wszystko.
To mag.
Skurwysyn.

W tej walce była tylko jedna zasada.
Ansem musi zginąć.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 29 lip 2014, 14:10 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Smok ruszył do ataku. Był zmuszony zachować jeszcze większą ostrożność wobec tego. Mógłby przywalić Ansemowi zaklęciem, ale obawiał się mógłby trafić innych. Uznał, że chyba najlepiej będzie zobaczyć jak skończy się atak Demiksa i jeśli zaistniałaby taka szansa dobić Ansema albo przynajmniej przywalić jeśli będzie taka możliwość. Przyszło mu do głowy, że gdyby udało im się wyeliminować teraz Ansema to, zwiększyłaby się szansa na to, by potem pokonać Roshina.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 29 lip 2014, 14:46 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Natasha i Patrick zobaczyli, że zielony kształt to smok. Gad z wielką szybkością zbliżał się do nic nie spodziewającego się maga. Wtedy przez ułamek sekundy zobaczyli jego "pasażerów". Była to Gerri.... i Kearis. Wtedy smok dopadł celu.

Ansem próbował uniknąć. Nie zdążył. Smok złapał go przednimi łapami i z wielką siłą uderzył z nim w jeden z odkrytych pokoi. Kearis stracił równowagę i spadł.... prosto na Natashę przewracając ją.
Smok przywalił w pozostałości jednej z ścian i zaryczał Ansemowi w twarz. Był w zasięgu ataku Gerri.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 29 lip 2014, 15:05 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkrin

Stracił równowagę i spadł na Natashę. Nie było dobrze. Podniósł się.
- Wybacz Natasho. W tej chwili zbytnio nie ma czasu na wyjaśnienia, ale to ja Kearis.
Odsunął się parę kroków od Nastashy i Patricka.Chciał wyciągnąć rękę do Natashy, ale trochę bał się jej reakcji. Jeszcze go zaatakuje jak Gerri. Najlepiej byłoby gdyby to, Patrick pomógłby Natashy wstać.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 265 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 262, 263, 264, 265, 266, 267, 268 ... 275  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules