Wczytywanie
Teraz jest 20 kwi 2021, 03:47


Napisz wątekOdpowiedz Strona 44 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47 ... 275  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 24 cze 2013, 11:35 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Carien podskoczyła jak na szpikach, gdy usłyszała o napastnikach.
- Zaraz, zaraz. Napastnicy? Bjorn! Chodź tu na chwilę!
Anrubijczyk podszedł do Carien i pytającym wyrazem twarzy. Candijka odpowiedziała po chwili
- Dostali ostrzeżenie o ataku. Mieli się tu gdzieś schronić.
Bjorn otworzył szeroko oczy
- Tutaj nie ma żadnych miasteczek ani nawet wiosek. Najbliższa została spalona jakieś 10 lat temu. Dopiero za trzy dni drogi stąd można dojść do Promienistej Świecy.
- Kurde, Bjorn. Nie chodzi mi o fakt, że próbowali uciec, tylko, że ktoś ich miał zaatakować. Świta ci coś? Drowy? Kły Lolth?
Bjornowi szerzej otworzyły się oczy. Sięgnął do kieszeni i wyciągnął zakrwawiony kawałek papieru. Naszkicowana na nim była podobizna Natashy. Idealna.
- Kto to jest? Mów!

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 24 cze 2013, 17:42 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkin

Od razu rozpoznał na zdjęciu podobiznę Natashy.
- To nasza towarzyszka podróży. Spotkałem ją jak i pozostałych przed bramą Anrubi, a dobrze nam się ze sobą rozmawiało to dla bezpieczeństwa postanowiliśmy podróżować razem. Później dostaliśmy list z ostrzeżeniem, że polują na nad drowy i by udać się 60 mil na wschód. Właśnie doszliśmy. Rozważałem, że to pułapka, ale nie byłem do końca pewien. Niestety nie zdołałem przekonać grupy by nie postępować zgodnie z sugestiami z listu. Wygląda na to, że miałem racje, iż list to pułapka. Wszystko na to wskazuje. Jednakże ów list znaleźliśmy z samego rana także osoba, która nam go zostawiła mogła nas spokojnie wymordować w nocy kiedy spaliśmy. Także albo to była pułapka albo ktoś chciał by nasze grupy się spotkały. Pierwsza wersja wydaje mi się bardziej prawdopodobna, ale drugiej w tej chwili też nie można odrzucić. Chyba, że trafiliście w to miejsce przypadkiem wtedy wszystko jest jasne.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 24 cze 2013, 19:57 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
-No to mieliście cholerne szczęście. Te drowy to nie byli zwykli zabójcy. Towarzyszyły im dwa Kły Lolth. Wiesz co to jest?
Bjorn spojrzał na Kearisa pytająco.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 24 cze 2013, 20:19 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkin

Wyglądało na to, że Kły Loth są bardzo groźne.
- Z tego co wiem to kultyści, którzy czczą pająki. Jednak czym dokładnie są Kły Loth nie wiem. Kim są? Skoro znaleźliście się tu przypadkiem to zastanawiam się dlaczego osoba, która zostawiła nam list nas nie zabiła skoro miała okazje.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 25 cze 2013, 10:15 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Obydwoje spojrzeli na Kearisa. Candijka odpowiedziała po chwili:
- Drowy same w sobie nie różnią się zbytnio od innych zabójców. No może są trochę groźniejsi, ale to nic specjalnego. Kły Lolth to już coś zupełnie innego. Są to drowy dotknięte tak zwaną Pajęczą Pieczęcią, specyficznym rodzajem klątwy nakładanym przez najwierniejsze kapłani Pajęczej Bogini. Prawdopodobnie aktywują pieczęć wkładając specjalne pierścienie. Wtedy, cóż, zmieniają się w Coś. Ciężko to opisać wygląda trochę jak....
- Hybryda drowa z pająkiem. Cztery dodatkowe odnóża, dodatkowe pary oczu, pajęcza skóra, gruczoły jadowe, możliwość tkania sieci. Dodatkowo są niezwykle szybkie.
Gilbert pojawił się nagle za plecami Kearisa.
- Przepraszam, że podsłuchałem, ale czy mogę prosić o pokazanie tego listu?
Gnom uśmiechnął się go maga.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 25 cze 2013, 15:00 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkin

Spojrzał na gnoma.
- Myślę, że mogę spokojnie wam go pokazać z tym, że ja go nie mam. List zabrała jedna z osób z którymi podróżuje, ale pamiętam mniej więcej treść tego listu. Zapieczętowany czerwonym lakiem. Był on zapieczętowany czerwonym lakiem, a jego treść brzmiała mniej więcej tak. "Witajcie. Zacznę może od tego, że wiem o was więcej niż wy sami. Wiem też że podróżujecie z osobą, która może być dla was niebezpieczeństwem. Dziewczyna z którą podróżujecie jest ściganą przez fanatyków Lloth. Już raz udało się jej wymknąć, lecz drowy nie odpuszczają. Mam informację, że mają zaatakować was nadchodzącej nocy. Nie oszczędza nikogo. Nie macie wielkich szans by przeżyć ich atak. Jedynym ratunkiem jest dostanie się do małej wioski 60 mil na wschód. Więcej wiedzieć nie musicie." List był podpisany literą V. Przypomniało mi się też, że kiedyś tu szliśmy nie było żadnych oznaczeń i musieliśmy wybrać drogę na ślepo. Być może gdybyśmy skręcili w lewo lub poszli prosto zamiast w prawo doszlibyśmy do wioski o której była mowa w liście. Chociaż możliwe, że pozostałe drogi zostały również obstawione przez fanatyków Loth.
Grupa, która ich obezwładniła dzięki kartce z podobizną Natashą wiedziała, że drowy ją ścigają także nie miało sensu ukrywać treści listu. Pominął jedynie fakt, że Natasha jest dampirzycą. Być może w ferworze walki to już wyszło na jaw, ale nie był tego pewien i wolał tego faktu nie ujawniać.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Ostatnio edytowano 25 cze 2013, 20:39 przez Shartan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 25 cze 2013, 20:31 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Gilbert zaśmiał się głośno.
- Nie chodzi mi o treść listy, ale o jego materialną wersję. Ale cóż, trzeba się obejść bez niej. Bjorn, zaproś naszych gości, niech spędzą tą noc w naszym obozie. I powiedz Yurtowi, że trzyma pierwszą wartę.
Bjorn posłusznie odszedł w kierunku ponurego towarzysza. Carien w tym czasie popatrzała na gnoma, jakby chciała mu coś powiedzieć. Po chwili spojrzała na swój brzuch. Gilbert podszedł do dziewczyny i dotknął ją w wskazane miejsce. Dopiero wtedy Kearis zauważył, że brzuch Candijki jest o wiele większy, niż pierwotnie mu się wydawało, najprawdopodobniej przez luźne ubrania dziewczyny. Nagle dało się wyczuć delikatną falę magii. Po chwili Gilbert odrzekł:
- Zdrowy, albo zdrowa. Ale nie możesz się tak narażać. Wracamy. On nie chciał by, żeby jego żona i dziecko byli w takim niebezpieczeństwie. Niedługo nie będziesz mogła jeździć konno. Powiem Bjornowi, że jutro o brzasku się zbieramy.
Po chwili odszedł. Carien odetchnęła z ulgą. Na jej pięknej twarzy pojawił się uśmiech.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 25 cze 2013, 20:47 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkin

Teraz dopiero był jasne, że Carien była w ciąży. Przeszło mu tu przez myśl, że jest w ciąży, ale nie spodziewał się, że w tak zaawansowanej.
- Wybaczcie, ale nie rozumiem o jaką materialną wartość listu wam chodzi. Niekoniecznie trzeba się obejść bez listu w końcu ktoś z moich towarzyszy go ma, ale w ferworze dyskusji po otrzymaniu listy nie zwróciłem uwagi na to kto z nich go zabrał. Trzeba będzie zapytać.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 25 cze 2013, 20:52 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Carien, wyraźnie spokojniejsza spojrzała na Kearisa, po chwili zaczęła szukać wzrokiem Gilberta, a następnie z powrotem spojrzała na Kearisa:
- Znając umiejętność Gilberta, mając list mógłby dotrzeć do jego twórcy.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 25 cze 2013, 21:01 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Kearis Sarkin

Wrócił pamięcią do chwili w której rozmawiali na temat listu. Wydawało mu się, że list zabrał jego towarzysz z którym badali obóz, ale zniknął gdzieś w mroku. Także raczej nie da się skorzystać z listu przynajmniej nie teraz. Szkoda, że nie zabrałem tego listu.
- Intrygujące umiejętności. Kim wy właściwie jesteście? Wasza grupa jest nawet bardziej egzotyczna od naszej.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 44 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47 ... 275  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules