Wczytywanie
Teraz jest 19 kwi 2021, 21:38


Napisz wątekOdpowiedz Strona 64 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67 ... 275  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 23 lip 2013, 23:19 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Obudził się i rozejrzał. Tak jak przypuszczał znajdują się w świątyni poświęcona Lolth. Patrick poczuł ból, złamane żebra dawały się we znaki.
-Pieprzone drowy... Mam połamanych kilka żeber i prawdopodobnie wbiły mi się w skórę od wewnątrz, bo czuję ból, ale czego nie robi się dla nowo poznanych przyjaciół..

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 23 lip 2013, 23:24 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Gerri Oloe

Ocknęła się w skalnej świątyni. Pajęcze ozdoby nie pozostawiały złudzeń. Gerri próbowała rozglądnąć się, ale bez ruchu głową nie mogła dostrzec nikogo z niedawnych towarzyszy. Nawet przekleństwa Namesmusa ucieszyły ją w tej sytuacji.
- Żyję. - odparła krótko
Nie próbowała nawet zgadywać zamiarów drowów. Kiedy zjawi się Lucius wspomniany przez głos jakiejś elfki z pewnością poznają swój los.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 23 lip 2013, 23:37 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Nagle rozmowę przerwał dźwięk kroków, który niósł się po całej sali. Po chwili, przed waszymi oczami pojawiła się wysoka postać. Wzrostem dorównująca człowiekowi, lecz mająca wszystkie cechy elfa. Czarne, długie włosy, spiczaste uszy i piękną, bladą twarz. Lord Lucius uśmiechnął się do swoich więźniów i niezwykle głębokim głosem odezwał się:
- Witajcie moi drodzy w Wielkiej Świątyni Pajęczej Królowej! Jestem Lord Lucius Anthius Avan'roth. Mam nadzieję, że wybaczycie mi brak wygód, i to niestosowne sprowadzenie was tutaj, ale macie coś, czego bardzo potrzebuję.
Tutaj spojrzał na Natashę.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 23 lip 2013, 23:41 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Namesmus Castacarari
- I właśnie dlatego wysłałeś grupę murzynów-zabójców? Nie lepiej było pogadać... I czego chcesz od nas i od Natashy?

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 23 lip 2013, 23:47 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Lucius spojrzał na Namesmusa.
- Doskonałe pytanie mój drogi. Nie porozmawiałem z wami, ponieważ nie mam na to czasu. Wolałem wysłać moich wiernych podwładnych. Poza tym wiedziałem jak się zachowacie. Potrzebuję od was informacji, których nasz drogi Bjorn nie chciał mi udzielić.
Dopiero teraz zauważyliście Bjorna. Wojownik leżał półprzytomny pod ścianą. Był cały w krwi. Lucius kontynuował monolog
- Natashę chcę złożyć w ofierze mojej Pani, Lolth, a co do was nie mam jakiś szczególnych planów.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 23 lip 2013, 23:53 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Namesmus Castacarari
- Jak widzę nie owijasz w bawełnę. Czyli czeka nas sprzedanie w roli niewolnika, śmierć na arenie albo zamęczenie przez nadzorcę-sadystę - poinformował towarzyszy - Jest w czym wybierać. - sytuacja była zła, ale może jest jakaś nadzieja. - Lordzie Luciusie, jesteście cywilizowanym elfem, a wasz lud jest może okrutny, ale ma też swój... honor. Czy godzi się, abyś wysługiwał się nędznymi podwładnymi? Ja Namesmus z rodu Castacarari, Wojownik Cienia, spadkobierca 2000 tysięcy lat tradycji Cienia wyzywam cię na pojedynek. - nie miał specjalnych nadziei że elf się zgodzi, ale może się uda. - Jeśli zwyciężę to odejdę nie niepokojony razem z Natashą i moimi towarzyszami. Jeśli przegram, rzuć me ciało pająkom ku chwale Lolth, a duszę demonom.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 23 lip 2013, 23:59 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Przysłuchiwał się rozmowie. Zauważył Bjorna, leżał on półprzytomny pod ścianą, był cały we krwi, prawdopodobnie chcieli wyciągnąć coś z niego za pomocą tortur. Patrick zwrócił się do Lorda Luciusa:
-Lordzie, macie tu gdzieś jakiegoś medyka albo kogoś kto mógłby opatrzyć moje rany i złamane żebra?

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 24 lip 2013, 00:12 
Free Company of Alinor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sie 2010, 18:24
Posty: 5327
Lokalizacja: Sosnowiec
Gra w: śmierć
Lucius uśmiechnął się. Podniósł rękę i nagle z wielkim bólem żebra Patricka natychmiast się zregenerowały. Po chwili ból ustąpił.
- Macie rację. Nie zamierzam was trzymać tu jak zwierzęta. Ale na twoje wyzwanie Namesmusie nie mogę się zgodzić. Ciesz się z tego powodu. Zjecie coś?
Nagle dało się słyszeć kroki. Były one ciężkie. Po chwili do sali weszła kolejna osoba. W takim samym, czarnym płaszczu z tajemniczym białym symbolem jaki nosił na sobie Lucius, wszedł wielki ork o czarnej skórze. Na plecach nosił wielki miecz, którego żaden człowiek nie mógłby spokojnie nosić. Jedną ręką trzymał worek, a drugą.... ciągnął Rienca. Jego jeniec był nieprzytomny, lecz nie widać było jakichkolwiek ran.
- Lucius! Mam jeszcze jednego. A raczej dwóch. Ale widzę, że twoje drowy też się nie opierdalały.
Lucius uśmiechnął się do orka
- Dorn. Widzę że znalazłeś tą zbłąkana owieczkę.
- A i owszem przyjacielu. Widzę że masz tu niezłą zbieraninę skurwysynów.
- Grzeczniej Dorn. To moi goście. Panowie, panie, Natasho, poznajcie Dorna. Jednego z najpotężniejszych berserkerów wśród orków. Co tam masz w torbie Dorn?
Ork uśmiechnął się.
- Zaraz zobaczysz..

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 24 lip 2013, 00:17 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Patrick Black

Tuż po tym jak zapytał o medyka, Lucius uleczył go. Patrick był w pełni sił.
-Dziękuję, Lordzie.
Potem do sali wszedł Ork ubrany podobnie jak Lucius, w jednej ręce ciągnął znajomego już Patrickowi, grajka.
-Odnalazła się zguba.-pomyślał Patrick.
Ork w drugiej ręce trzymał jakiś worek, Patrick ciekaw był co znajduje się w środku.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Legendy Anrubi - tu gramy
PostNapisane: 24 lip 2013, 00:32 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Namesmus Castacarari
- Zatem jesteś nie tylko kurwim synem, ale i tchórzliwym kurwim synem... Odwagę straciłeś przed czy już po tym jak cię wykastrowano>

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 64 z 275   [ Posty: 2746 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67 ... 275  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules