Teraz jest 25 sie 2019, 06:08


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 2 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kwestia Animusa - Czyli jak to właściwie działa?
PostNapisane: 10 lut 2014, 17:27 
Status Widmo
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 10:18
Posty: 3677
Gra w: Seria Assassins Creed,
Od pewnego czasu zachodzę w głowę jak na prawdę działa animus. W AC1 dowiadujemy się, że urządzenie służy do "odtwarzania pamięci genetycznej w trzech wymiarach". Logicznie więc byłoby sądzić, że maszyna pozwala Desmondowi na obserwowanie działań Altaira, Ezia, Connora. ( Czyli na dobrą sprawę nasz najmłodszy asasyn może sobie jedynie popatrzeć na to co robili w przeszłości jego przodkowie kierowani ręką gracza ) Tyle że... no właśnie.

Takie podejście nie ma większego sensu jeśli weźmiemy pod uwagę pasek synchronizacji. Bo skoro w AC1 gramy sobie Altairem (nie Desmondem kierującym Altairem) nie byłaby możliwa desynchronizacja. Po prostu Altair jako taki nie mógłby być niezsynchronizowany z sobą samym. Z drugiej jednak strony jeśli bohaterem wciaż jest Desmond, to dlaczego przodkowie nie przejmują jego cech i charakteru?

Może być też tak, że Animus daje Desmondowi narzędzia pozwalające przemierzać wykreowane na potrzeby sesji obszary historyczne w ciele swych przodków, jednak odpalając wspomnienie staje on się biernym obserwatorem wydarzeń. Czyli na przykład wcielając się w Ezia moze sobie spokojnie biegać po wykreowanej wiernie Florencji, jednak nota bene biega tylko i wyłącznie po jej komputerowym odpowiedniku. ( Czyli gramy Desmondem który próbuje wejść w skórę Ezia? )
Wskazywała by na to chociażby stuprocentowa synchronizacja, w której to Desmond musi zrobić coś dokładnie tak jak zrobił to jego przodek.

Z drugiej strony są pewne nieścisłości w tej teorii. Po pierwsze, skoro w momencie wspomnienia Desmond staje się biernym obserwatorem, nie powinien mieć możliwości zawalenia misji, tj desynchronizacji, bo w tym wypadku jedynie odtwarzałby to co jego przodkowi zrobić się udało.
Po drugie, jeśli to Desmond kieruje ciałami przodków nawet podczas wspomnień jakim cudem zachowują oni swój charakter? I jak wytłumaczyć to, że po AC1 Desmond przejął od Altaira jedynie orli wzrok?

Mam nadzieje, że to co napisałem było chociaż odrobinę logiczne, i że ktoś z was wytłumaczy mi jak ta maszyna właściwie działa. I czy będąc tam w środku faktycznie jesteśmy w "Matrixie" kierując swoim awatarem, czy jedynie oglądamy to co już się wydarzyło, czyli gramy przodkiem nie desmondem :)

_________________
Ave Vadi Koks!

Sesje RPG - Początkujący Gawędziarz


Kanał na YouTube, Gry, Dragon Ball i Ciekawostki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwestia Animusa - Czyli jak to właściwie działa?
PostNapisane: 19 mar 2014, 20:47 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2013, 14:38
Posty: 10
Lokalizacja: Toruń
Gra w: ME, DA, AC
Dzieląc się moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami.
To najbliżej jesteś w swojej drugiej teorii, ale tutaj trzeba to dopracować. Na początek trochę faktów naukowych. Wbrew temu co sądzono, człowiek nie rodzi się jako pusta karta (tzw. Tabularaza) więc pamięć genetyczna istnieje. Teraz trochę o strukturze pamięci; z racji tego że posiadamy 5 zmysłów (niektórzy 6 XD) odbieramy wszystkie bodźce ze środowiska, zapamiętując nie tylko obrazy zdarzeń, ale wszystkie efekty, jakie im towarzyszyły. Wiec mamy obraz całego świata w pamieć. Zakładając, ze w pamięci genetycznej też to jest przekazywane przechodzimy dalej.

Teraz najważniejsze czyli złożoność ludzkiego mózgu. Jako człowiek umiesz odtwarzać swoje własne wspomnienia, takie jakie one były, oraz twoja wyobraźnia wraz z podświadomością potrafią stworzyć inne zakończenie zdarzenia. Czyli co by się stało gdyby... I tu zaczynamy gdybanie. Według mnie to właśnie dzieje się w Animusie, gdy dopuszczamy się desynchronizacji. Mamy możliwość tworzenia drobnych różnic. Ale kończy się to klęską, gdyż Animus jest tak zaprojektowany, by zdobyć konkretna informacje z pamięci, do której trzeba dojść. Może to też tłumaczyć to, że nie jesteśmy biernym obserwatorem skakania po dachach i polowań. I tu dochodzimy do kolejnego aspektu, czyli wzmacniania synchronizacji.

I znów przykład z życia. Gdy ktoś, lub coś przerwie nam tok myślenia, staramy się powrócić myślą do chwili przed tym, czy nawet zrobić krok do tyłu, by stać w tym samym miejscu. Tak samo jak i tu, by dotrzeć do dalszego wspomnienia jak w przypadku lokalizacji fragmentu Edenu w AC:B musieliśmy wzmocnić linie wspomnień. Czas i zdarzenia w naszym mózgu są jak rzeka, tak myśli również, nie dojdziemy do dalszych elementów, jeżeli nie przypomnimy sobie poprzednich.

Przechodząc do konkluzji, według mnie Animus jest urządzenie, które potrafi odszyfrować pamięć genetyczną i dać nam do niej dostęp jak do własnej, co by wiele tłumaczyło. Przy okazji umożliwia rejestrowanie wspomnień, oraz tworzenie oddzielnego świata do naszej dyspozycji. Trochę właśnie jak konstruktor w Matrixie.

Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia okażą się trafne :) Ale jeśli ktoś ma pewniejsze informacje z chęcią posłucham.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 2 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules