Teraz jest 14 lis 2018, 20:10


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 14 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 18 wrz 2013, 18:05 
RON
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 sie 2012, 11:09
Posty: 7958
Gra w: Banowanie ;]
Mam już kilka godzin gry za sobą, więc śmiało mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Resztę również zapraszam do dzielenia się wrażeniami :)

Kto grał w San Andreas i kochał tę część, ten na 100% się nie zawiedzie ;)

Postaci
Odblokowałem już każdego protagonistę i miałem przyjemność pograć każdym z nich. Wszyscy trzej faktycznie różnią się od siebie, czuć to, widać i słychać.
Franklin: Śmiało mogę stwierdzić, że został wzorowany na CJ'u. Bujamy się po LS prawdziwym tru gangsta. Więcej nie mam zamiaru pisać aby nikomu nie psuć zabawy z 'odkrywania' tej postaci.
Michael: Coś alias wzór na stare postaci GTA, możliwe, że nawet na Tommym z Vice City - starszy człowiek z problemami rodzinnymi i nie tylko.... ;)
Trevor: Zupełnie nowy gatunek protagonisty dla serii GTA, takim psycholem nie przyszło nam jeszcze nigdy sterować, aż do teraz... Pierwsza misja z tym osobnikiem i już jesteśmy pakowani w niezły sajgon. Szczerze? Zawiodłem się ciutkę na tej postaci, czegoś takiego to ja nie oczekiwałem...

Model jazdy i samochody:
Nooooo, tutaj R* pięknie się postarał, tyle modeli fur do wyboru, że aż nie wiadomo do czego wsiadać. Począwszy od super ekstra nowiuśkich bryk, starych gratów, rowerów, motocykli, quadów i łodzi - jest w czym wybierać!
Model jazdy: Z tego co widziałem w sieci wiele osób skarży się, że model jest do d*py, nic z tego! Model jazdy jest naprawdę dobry, grunt to wyczuć go i przyzwyczaić - dalej jest już tylko cudowniej.
Model zniszczeń: Tutaj odniosłem wrażenie, że R* trochę cofnęło się, nie jest to taki model zniszczeń pojazdu jaki był w GTA IV, teraz auta są bardziej wytrzymałe i nie "gniotą" się tak. Czy to dobrze? No nie wiem...

Miasto i Okolice
Matko Bosko! Tak potężnej połaci terenu to jeszcze nie widziałem w żadnej grze, serio! Grając już kilka godzin, do teraz nie odkryłem całego Los Santos, a co dopiero reszty okolicznych terenów. Będzie co robić na wiele miesięcy ;)

Rozrywki:
Nie ma tego aż tyle jak w GTA SA, ale jest dobrze. Nie będę wymieniał rzeczy, które były już ukazane na trailerach. Mamy sporo sklepów z ubraniami, które są naprawdę dobrze zaopatrzone. Są salony tatuażu, dziary wyglądają epicko, fryzjer.... no właśnie tutaj mały przystanek. Odwiedziłem dwa salony i dla Michaela i Trevora mamy po 3 fryzury... mało! I jedną brodę... MAŁO!
Za to dla Franklina jest kilka fryzur do wyboru, ale są one... beznadziejne. Mam nadzieję, że wraz z postępem w grze odblokuje się tego więcej.

Grafika:
Grafa stoi na wysokim poziomie, z konsoli wyciśnięto ostatnie soki, wygląda wszystko cudnie, jest różnorodne. Pogoda zmienia się pięknie, noc wygląda również fajnie. Grafika odeszła od szarości względem IV i mamy teraz słoneczne San Andreas - miodzio!

Grałem może 8 godzin i mam na koncie 10% gry... zapowiada się pięknie :) Póki co śmiało mogę wystawić grze 9,5/10.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 18 wrz 2013, 22:59 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Ja mam już 30%, a grę kupiłem wczoraj. Muszę chyba zwolnić, żeby mi starczyło na dłużej :) .

Ogólnie to oczywiście mi się mocno podoba. Bałem się dzielenia akcji na trzy postacie, ale na razie to się sprawdza. Los Santos jest bardzo przekonujące. W GTA IV mało chodziłem po ulicach spacerkiem, bo była nuda. Tutaj wszystkiego jest pełno. Franklinem łaziłem po jego "dzielni" sporo. Po prostu chodziłem, oglądałem grafiti, słuchałem rozmów. Wszystko dopracowane.

Jeśli chodzi o protagonistów, to:
Franklin, tak jak napisał zefiron, to nowy, świeży CJ. Zastanawiam się tylko czy natkniemy się w grze na Carla. Byłoby miło. Oby nie w takim kontekście jak natknęliśmy się na Johnnego K... Strasznie mi się to nie podobało... Napisałbym więcej ale nie chcę spojlować. Trevor to totalny świr i zdecydowanie przegięta ta postać, przynajmniej na samym początku. Jestem już dalej niż "sam początek" i Trevor troszeczkę "zluzował", ale to pewnie tylko do czasu. Michael natomiast, to ktoś kto mógłby być samodzielnym bohaterem gry, jako jedyny z nich chyba. Te problemy rodzinne, wizyty u psychologa, mroczna przeszłość... Naprawdę ciekawa postać.

Napisze więcej, jak pogram jeszcze :) .

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 23 wrz 2013, 20:23 
Casual
Casual

Dołączył(a): 23 wrz 2013, 20:21
Posty: 1
Namówiliście mnie, kupuję! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 24 wrz 2013, 18:56 
RON
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 sie 2012, 11:09
Posty: 7958
Gra w: Banowanie ;]
Obiecałem, że podzielę się swoimi wrażeniami z gry po przejściu GTA, zarwałem w cholerę nocek - za dnia byłem jak zombie. Są reczy ważne i ważniejsze więc za dnia nie dało się grać :D
Spokojnie można czytać. "recka" (ta, to nawet obok profesjonalnej recenzji nie stało) nie zawiera spojlerów. Kilka elementów będzie się pewnie powtarzać z mojego pierwszego postu, ale to jest już po całym przejściu gry Miłego czytania :)
------------------------------------------------
Strasznie długo czekałem na nowy tytuł Rockstar Games. Kilka miesięcy przed premierą było głośno na temat GTA V, wiele osób polemizowało jakie powinno być nowe GTA, a jak wyszło naprawdę? Wyszło IDEALNIE! Z każdym newsem, trailerem z gry mój zapał coraz bardziej rósł w siłę.

Wielki powrót na stare śmieci.

Gra jest wszeogromna, takiego terenu gry to szczerze powiem nie widziałem jeszcze nigdzie, no chyba, że w Just Cause 2, ale ten nie dorasta nawet do pięt temu z GTA – serio! Do wyboru do koloru, mamy Lost Santos – Potężne miasto, śmiem stwierdzić, że jest ono nawet większe od Liberty City z GTA IV. Zaprojektowane tak, że na pierwszy rzut oka nie widać krztyny powtarzalności. Są slumsy (stare dobrze znane Getto z San Andreas) na przestrzeni lat uległo zmianie, ale i tak architektura dzielnicy przywróci nam wspomnienia. Bogata dzielnica z willami nad którymi widnieje napis Vinewood, aleja gwiazd i wiele innych. Jest co zwiedzać. Jeśli komuś znudzi się metropolia przed graczem stoją otworem bezdroża i okolice Los Santos. Począwszy od lasów, po pustynię kończąc. Widać, że każdy detal został dokładnie przemyślany i zaplanowany; widoki zapierają dech w piersiach, wysokie góry czekają tylko na ich odkrycie np. za pomocą samolotu – jest gdzie pojeździć i rozwinąć prędkość.


Trzech wspaniałych.
Nie ma się co dziwić, że Rockstar zdecydował się na trójkę głównych bohaterów, przy tak rozległym świecie świetnie się to sprawdza. Trochę sceptycznie podchodziłem do zmiany bohatera w czasie gry, obawiałem się, że nie będę miał czasu na poznanie bohatera i zaklimatyzowanie się z nim. Moje obawy odeszły na boczny tor, jak tylko zdołałem ‘odblokować’ każdego protagonistę, zmiany są płynne i szybkie. Oczywiście żaden z chłopaków nie czeka na nas tam, gdzie go zostawiliśmy – żyją własnym życiem, czasem można ich spotkać w dość specyficznych sytuacjach; taki Trevor, spotkałem go pijanego w sukience na szczycie góry, lub… z resztą jak zagracie to zobaczycie. Michael zwykle zbija bąki w przydomowym basenie, a Franklin lubi szwędać się przy sklepie z ziołem - takich sytuacji jest od groma.
Nasza „trójca” na samym początku nie jest żadną paczką super rabusiów, ba oni nawet się nie znają, prócz Michaela i Trevora, akurat Ci panowie znają się dość dobrze.
Każdy z bohaterów posiada swoje umiejętności do wykorzystania w dowolnym momencie po zapełnieniu odpowiedniego paska. Franklin może zwalniać czas podczas prowadzenia pojazdów, jest to bardzo przydatne podczas pościgów. Moc Michaela to nic innego jak Bullet – time, a Trevor wpada w szał bojowy zadając spore obrażenie jak i przyjmując na siebie mniejsze.


Graficzna miazga.
Jak na konsolę, to grafika jest po prostu piękna, wiele dodawać nie trzeba, bo tego opisać się nie da – to trzeba zobaczyć. Nie ma już szarości jaka uraczyła na w GTA IV, teraz jest kolorowo tak jak powinno być w słonecznym San Andreas. Samochody na ulicach są dopracowane pod każdym szczegółem, karoserie aż lśnią od blasku słońca. Postaci spotykane na ulicach również są pięknie, nie są już tylko zlepkiem pikseli – dopracowane są pod każdym szczegółem. Główni bohaterowie wyglądają nieźle, widać, że pracowano nad animacją twarzy postaci. Wiadomo, że nie jest to animacja na miarę LA Noire ale i tak jest dobrze. Dzikie ostępy San Andreas też potrafią oczarować swoim urokiem, przemieszczając się polnymi drogami nie raz możemy uświadczyć wypasających się gdzieś na polanie sarenek, biegających kojotów, czy zakradającej się za naszymi plecami pumy, która będzie chciała nas zaatakować.


Niekoniecznie na piechotę.
Gra uraczyła nas sporym wachlarzem pojazdów, jest w czym wybierać, oj jest. Teraz samochody prowadzą się bardzo dobrze, każdy pojazd jest wyważony w odpowiedni sposób i czuć to podczas prowadzenia. Nie popełniono już tego błędu jaki uświadczyliśmy w IV, tam samochody miały „swój mały świat i swoje klocki „– zachowywały się jak chciały. W piątce model jazdy jest dopracowany pod każdym szczegółem, ale to trzeba poczuć samemu.


Nie ma czasu na nudę.
Pomijając już długą fabułę główną, która de facto jest świetna to Los Santos ma nam jeszcze wiele do zaoferowania. Przemieszczając się po świecie natrafiamy na „nieznajomych”, którzy zlecą nam jakieś małe zadanko, mamy mnóstwo mini gierek: Tenis, Golf, Triatlon, Skoki Spadochronowe, Nurkowanie i wiele, wiele więcej. Powróciło stare dobre tuningowanie samochodów, w każdym samochodzie możemy coś pogrzebać i dorobić. Nasi bohaterowie też mogą doznać delikatnego liftingu, zmiany ciuchów, tatuaże, fryzury, kupowanie pojazdów przez Internet itd.

GTA V, to gra, która na 100% zapadnie w pamięć, dość długo będzie o niej głośno i nie prędko spadnie z tabeli najlepszych tytułów roku 2013. Grę przechodzi się z zapartym tchem, po każdej misji nachodzi myśl „Co będzie dalej?” więc ciężko jest odejść od konsoli. Kto nie zagrał, a posiada konsolę niech się nie zastanawia tylko łapie banknoty i pędzi do sklepu ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 24 wrz 2013, 21:55 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Całkiem niezła recka-opinia, zefiron, nie bądź taki skromny. Zdarza mi się czasem walnąć recenzję lub dwie na pewien portal i powiem Ci szczerze, że czytało się to całkiem całkiem :).

Więcej moich końcowych wrażeń dodam jak przejdę grę. Mam 68% teraz, a słyszałem, że an tym etapie niektórzy już mieli główny wątek skończony. Domyślam się więc, że i u mnie niedługo będzie ending. Wtedy moje wrażenia, skromniejsze niż zefirona :) .

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 30 wrz 2013, 14:30 
RON
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 sie 2012, 11:09
Posty: 7958
Gra w: Banowanie ;]
Warto zerknąć sobie na ten filmik.



Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 30 sty 2014, 18:53 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 sie 2012, 12:31
Posty: 2424
Gra w: Batmen
Nareszcie się dorwałem do gry!
Podczas instalacji konsola poprosiła o drugą płytkę. Wrzuciłem ją i nagle misja się uruchomiła. Byłem w szoku, ale co tam. IDę grać! Pierwszy raz grałem w jakąkolwiek grę z gta. To jest dla mnie całkowita nowość. Do strzelania szybko się przyzwyczaiłem, ale do jazdy samochodem? Nieee :D Pierwszą misję z Franklinem robiłem chyba po 3 razy, albo i więcej. Mimo, że mi się nie powodzi. Chcę grać dalej :D
Miasto jest naprawdę piękne! Widać dziury w drogach, ludzi żyjących własnym życiem :D To na pewno jeszcze wierzchołek góry lodowej!
Emocje są bardzo dobrze oddane. Przyłożyli się ^^

Idę grać dalej :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 30 sty 2014, 20:23 
RON
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 sie 2012, 11:09
Posty: 7958
Gra w: Banowanie ;]
Ja miałem całkiem na odwrót, nie mogę do dziś nawet opnować dobrze systemu strzelania :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 30 sty 2014, 22:20 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Jazda faktycznie jest super. Asfalt jest genialnie dopracowany w tej grze. Raz ciemny, raz jaśniejszy, z wybojami, albo bez. Wąski, szeroki. Jazda do lub z Los Santos tymi wzgórzami o wschodzie lub zachodzie słońca to super sprawa :)

@Skeczor
Pierwszy raz w jakiekolwiek GTA? Noooo to nieźle :) . Nawet w jedynkę nie grałeś? Ja do dziś pamiętam, jak w gimnazjum albo podstawówce na informatyce, jak wykonaliśmy wszystkie polecenia, to włączaliśmy sobie gta we 3 czy 4 na lokalnej :D

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pierwsze wrażenia z gry...
PostNapisane: 31 sty 2014, 14:46 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 sie 2012, 12:31
Posty: 2424
Gra w: Batmen
Dikajos - jest między nami 6 lat różnicy. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do serii. Moje jedyne granie to patrzenie przez ramię koledze, gdy on grał ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 14 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules