Wczytywanie
Teraz jest 26 lip 2021, 23:03


Napisz wątekOdpowiedz Strona 11 z 19   [ Posty: 183 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 10 mar 2014, 21:25 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Artur Sosnowsky

Znalazł się na przodzie samolotu. Nie był w najlepszej sytuacji. Nie mógł w takich warunkach wrócić na swoje miejsce, bo kolejna turbulencja mogła go ponownie cisnąć w jakiś kąt samolotu. Miał nadzieję, że dziewczynie, która upadła pomoże ktoś kto był w pobliżu. Nie bardzo wiedział co zrobić. Najbezpieczniej byłoby chyba zająć najbliższe wolne miejsce i zapiąć pasy, ale kolejna turbulencja mogła go ponownie przewrócić. Postanowił złapać się czegoś co pomogło mu utrzymać się w pionie i dotrzeć do jakiegoś wolnego miejsca, a potem zapnie pasy.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 10 mar 2014, 22:14 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 04 maja 2012, 09:58
Posty: 1795
Gregory House


Gdy miał już postawić "diagnozę" samolot ponownie wykonał gwałtowny ruch Greg starał się utrzymać równowagę, jednak poleciał na rannego. Powiedział potem do siebie niemalże żartobliwie przynajmniej dla niego, to mogło takie być.
-Mam nadzieję, że dostanę duże odszkodowanie.
Jedyna rzecz jakiej naprawdę żałował to, że nie zdążył zażyć swojego leku po raz ostatni. Teraz tylko czekał na to, co miało nadejść nie wiedział, czy umrze, czy też nie miał, jednak nadzieję na zupełnie inne zakończenie swojego życia.

_________________
Procesor Intel Core i7 - 4790K
Grafika Palit GTX Titan X 12GB 2xSLI
Dysk SSD Samsung 840 EVO 500GB
16GB Pamięc RAM TridentX firmy G.Skill DDR3 2400MHz (2x 8GB)
Płyta główna MSI Z87-GD65 Gaming
Zasilacz Fractal Design Edison M 650W certyfikat 80+ GOLD


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 13 mar 2014, 22:47 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, 17:24
Posty: 7339
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: DA, ME, TES, TLJ
Emma Smith

Krzyknęła, chociaż wcale nie chciała. Zamknęła oczy i zaczęła się modlić w myślach, choć tak naprawdę nigdy nie była religijna. Wierzyła, choć jej obecność w kościele należała do rzadkości.
Miała nadzieję nie umrzeć. Chciała wierzyć, że to tylko sen. A nawet jeśli nie, to wierzyła z całych sił, że piloci są zdolni i ich uratują. Że to nie będzie typowa katastrofa lotnicza i że nie zginą wszyscy. Tylko... część, myślała egoistycznie. Tak bardzo chciała wrócić do domu.

_________________
To nie ja! To postać! - SESJE RPG
Aedd Gynvael - Bywalec


Obrazek

Dubhenn haern am glǎndeal, morc'h am fhean aiesin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 19 mar 2014, 00:40 
Status Widmo
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 10:18
Posty: 3677
Gra w: Seria Assassins Creed,
Deborah Harper

Cisza ciągnęła się długo, jakby nie miała końca. Śniła o jeździe konnej, zwierzęta rozbiegały się gdy na swej wiernej klaczy przemierzała dziką sawannę. Był gorący poranek, delikatne suche powietrze smagało jej policzki. Zatrzymała się przy źródle. Dookoła nie było widać żadnych zwierząt, co mogło oznaczać, że w okolicy czają się drapieżniki, nie obchodziło jej to. Deborah zsiadła z konia i kucnęła przy sadzawce napełniając manierkę wodą. Było ciepło. Dookoła zdawało się być pusto, koń wierzgał dziwnie, niespokojnie. Dziewczyna pogłaskała go po bujnej grzywie i podeszła do strumienia. Krystaliczna tafla wody niemal doskonale odzwierciedlała jej oblicze. Jej twarz spoglądała na nią z jeziora, odbicie nagle mrugnęło niespodziewanie a z oczu polała mu się świeża krew. Deborah zauważyła, że ciężkie czerwone krople spadają z jej czoła prosto do wody.
- Jesteś ranna! Obudź się!

Obudziło ją szarpnięcie mężczyzny. Dookoła było ciemno, tak ciemno, że nie widziała ani jego ani samej siebie. Czułą tylko dziwny szum w uszach i ból w okolicy uda, jakby przygniatało je coś ciężkiego.
Ktoś stał nad nią, głos wydawał się być znajomy. Dopiero teraz przypomniała sobie co się stało, samolot, katastrofę i dziwny świst w uszach po którym nastąpiło uderzenie.
- Jesteś ranna? Czy ktoś mnie słyszy?!
W pomieszczeniu było duszno i piekielnie gorąco. Z tyłu dobiegał cichy płacz młodej dziewczyny,
- Jenny, nie pozwól, proszę... ja nie chce...

***

David Winchester

Otworzył oczy słysząc krzyk jakiegoś mężczyzny. Dookoła było ciemno, nie wiedział co się dzieje, i gdzie się znajduje. Jedyne co pamiętał to upadek, katastrofa samolotu po któej wszystko nagle się skończyło.
- Czy ktoś mnie słyszy!?
Głos mężczyzny dobiegał gdzieś z przodu, albo może z tyłu. David nie wiedział już dokładnie. Ręce i nogi bolały go niesłychanie.
Gdzieś z tyłu doszedł do niego płacz młodej dziewczyny
- Jenny, nie, proszę...ja...nie chce...

***

Jennifer O'Malley

Samolot właśnie wylądował. Były już po odprawie, gotowe do podróży. Miasto czekało na nie rozwijając wachlarz możliwości. Przystojny kierowca odebrał od Jennifer bagaże kierując się w stronę luksusowego czarnego mercedesa.
- Wsiadajcie drogie panie!
Hannah i Jessica pisnęły. Jennifer usiadła obok nich przyglądając się ciemnoskóremu mężczyźnie, któremu wyraźnie wpadła w oko. Jennifer poczuła na ramieniu szarpnięcie Hany.
- Jenny przedstaw mu się! Widać że na ciebie leci!
- Obie mu się podobacie! Nienawidzę was! - Jessica spojrzała wściekle w drugą stronę.
Hanah spojrzała na Jennifer w zamyśleniu, jej twarz nagle nabrałą dziwnego smutnego wyrazu.
- Pośpiesz się Jenny.
Jennifer miała wrażenie, że pada deszcz. Siedziały w taksówce, jednak od początku coś kapało jej na głowę.
Samochód spokojnie sunął się po ulicach mijając skąpane w popołudniowym słońcu miasto. Jennifer poczuła jak zimna kropla wody rozbija się o jej policzek.

Otworzyła oczy. Krople spadały na jej twarz raz po raz, jednak sama nie byłą w stanie określić natury ciemnego pomieszczenia w którym się znalazła. Czuła że nie może się poruszyć, coś ciężkiego wgniatało ją w fotel. Po chwili do niej dotarło, przypomniała sobie samolot, spadającą maszynę i krzyk przyjaciółek.
- Jenny...- zmęczony głos Jess dobiegał gdzieś z boku. - nie... proszę.. Jenny zrób coś... ja nie chce...- Słowa dziewczyny były urywane, zmęczone.
Jessica znajdowała się dość blisko. Jennifer instynktownie namacała pod ręką smartfon i podświetliła go. Światło jakie padło na nią i sąsiednie siedzenie wyjaśniło całą sytuację.
Dziewczyna przygnieciona była jakiegoś rodzaju belką. Teraz dotarły do niej ciche rozmowy gdzieś z przodu samolotu
- Ktoś mnie słyszy?! - starał się krzyczeć jakiś mężczyzna.
Jessica byłą tuż na przeciwko niej, Jennifer zauważyła trzy kawałki metalu przebijające siedzenie wraz z klatką piersiową koleżanki. Krew mieszała się z łzami obficie lejącymi się z oczu.
- Jenny..- wymamrotała Jessica z trzęsącymi rękami dotykając ran na przebitym brzuchu. Jennifer poczuła jak ciężka kropla znów spadłą jej na głowę.

***

GDZIEŚ NA PUSTYNI

Gerry Mildhard

Obudziły go promienie słońca. Leżał sam, na piasku, gdzieś po środku gorącej pustyni. Gerry wstał. W głowie huczało mu jakby balował przez ostatnie dwa tygodnie. Dookoła był tylko piach, piach i... mężczyzna odwrócił się. Za jego plecami przy wielkiej wydmie leżał rozbity na kawałki samolot. Części kadłuba porozrzucane były dookoła razem z masą śmieci, bagaży i ciałami bezładnie leżących na piasku ludzi. Część z nich byłą w opłakanym w stanie. Inna część wydawała się nie naruszona. Samolot częściowo wbity był w wysoką piaszczystą wydmę, ogon, odpadł zupełnie , przez co tył samolotu wydawał stanowił teraz idealne wyjście.
Zza pleców usłyszał męski głos
- Pomocy! Proszę!

***

Artur Sosnowsky

Otworzył oczy. Wszystko bolało go niesamowicie. Leżał na piasku, gdzieś pomiędzy rozbitym samolotem a wielką wydmą na której coś się poruszało, to chyba człowiek. Mężczyzna nie miał siły się podnieść, nie wiedział nawet czy zdoła cokolwiek powiedzieć.

***

Samanta Anderson

Otworzyła oczy. Było duszno, cholernie duszno, wręcz nie dało się oddychać. Coś sprawiało, że nie mogła się ruszyć, coś ciężkiego i miękkiego, śmierdzącego potem. Sam pamiętała co wydarzyło się wcześniej. Nie wiedziała czy żyje, i co właściwie się z nią dzieje. Z trudem przesunęła leżące na niej zwłoki i wydostała się na powietrze. Leżała w stercie trupów, gdzieś pomiędzy wyjściem z samolotu a swoim siedzenie. Dookoła unosił się ciężki zapach zgnilizny. Część samolotu jakby wbiła się w podłoże, prosto w piaszczystą wydmę, na szczęście dotyczyło to klasy biznes, która oddzielona byłą kuchnią dla personelu. Zza jej pleców, u góry w kierunku wyjścia zionęło potężne słoneczne światło. Najprawdopodobniej samolot złamał się w pół. Dookoła, przy swych siedzeniach i na podłodze leżeli nie poruszający się ludzie. Sam usłyszała kaszel dochodzący zza pleców.

***

_________________
Ave Vadi Koks!

Sesje RPG - Początkujący Gawędziarz


Kanał na YouTube, Gry, Dragon Ball i Ciekawostki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 19 mar 2014, 01:15 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
David Winchester

Żył, jednak udało mu się przeżyć katastrofę samolotu. Miał, więcej szczęścia niż przypuszczał, a także miał go więcej co niektórzy, którym niestety nie udało się przeżyć tej katastrofy. Jakiś mężczyzna wzywał pomocy, a z tyłu jakaś młoda dziewczyny płakała. Nie wiedział gdzie jest, między innymi dlatego, że było ciemno. Pierwsze co zrobił to sprawdził czy żadna część jego ciała nie jest przez coś przygnieciona. Spróbował też poszukać swojego telefonu komórkowego, o ile to możliwe. David próbował sobie przypomnieć, jednak nie pamiętał czy ma go przy sobie, czy telefon został w torbie podróżnej.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Ostatnio edytowano 19 mar 2014, 14:00 przez diablodevil, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 19 mar 2014, 12:51 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Deborah Harper

Próbowała zrozumieć jak to się stało.. Starała się rozpoznać człowieka. Chciała się podnieść i zobaczyć co z nią. Czuła, jakby coś ją przygniotło, ale nie miała pojęcia co się dzieje. Słyszała tylko krzyk, albo płacz.. a może jedno i drugie..
-Ja.. nie wiem..

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 19 mar 2014, 13:48 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2011, 23:04
Posty: 3046
Lokalizacja: Londyn
Gra w: Dreamfall Chapters
Jennifer O'Malley

Sen, mimo że wydawał się przyjemny, od początku budził niepokój. Tak jakby coś było nie w porządku... Zimna kropla spadła na policzek Jen, która otworzyła w końcu oczy. Przerażona i zdezorientowana nie wiedziała na początku, co się dzieje. Gdzie jestem, co tutaj robię, dlaczego nic nie widzę? Ciężki oddech uniemożliwił jej normalne oddychanie, czuła, że coś ją przygniata. Dopiero po chwili zrozumiała, przypomniała sobie, co się stało... Dłońmi próbowała wyczuć coś, co ma przed sobą. Wtedy usłyszała drżący głos Jess. Był przerażony, lecz bardzo słaby, jakby nienależący do niej.
Jen wyjęła komórkę i oświetliła mocnym światłem przyjaciółkę. To, co zobaczyła, sprawiło że zamarła. Otworzyła z wrażenia usta i nie potrafiła nic powiedzieć. Czuła ogarniające mdłości i zimne dreszcze z potem, które ogarnęły jej organizm. Słowa, które wypowiadała Jess przeszywały ją na wylot.
- Jess... Pomocy! - krzyknęła, nie wiedząc za bardzo co robić - Zaraz... Za moment ci pomogę... Mów do mnie przez cały czas – próbowała wesprzeć koleżankę, cichym, zachrypniętym głosem. Kiedyś podobną kwestię słyszała w serialu, więc wiedziała, co oznacza przebita klatka piersiowa i strach ogarniający umierającą osobę. A przynajmniej tak się jej zdawało.
Po chwili Jennifer znów poczuła kroplę uderzającą w jej twarz, więc instynktownie podniosła głowę, oświetlając to, co było nad nią.

_________________
Firvain (Szkło w oku)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 19 mar 2014, 14:07 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2011, 21:33
Posty: 5779
Lokalizacja: Gdańsk
Gra w: Dragon Age, Mass Effect, Skyrim, Wiedźmin
Gerry Mildhard

Nie wierzył własnym oczom. Rozglądał się dookoła zszokowany co chwile sprawdzając czy ma wszystkie z kończyn. To... to niemożliwe... Zastanowił się chwile przecierając przepocone i zakrwawione czoło. Pomyślał, że musi przeszukać wrak. Gdy miał stawić pierwszy krok usłyszał krzyk mężczyzny. Odwrócił się i mrużąc oczy usilnie próbował dostrzec wołającego. Poczynił kilka kroków w stronę, z której dobiegało wołanie.

_________________
A great talker is a great liar.


Graciella Feriel ○ Constantin Reynold ○ Felinne Velanne
Jesfis Raisa ○ Rayla Blades
Lillith


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 19 mar 2014, 20:09 
Status Widmo
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 10:18
Posty: 3677
Gra w: Seria Assassins Creed,
MROK

Jennifer O'Malley

Ktoś z przodu samolotu rozmawiał, po raz kolejny słyszała głosy, tym razem była to jakaś poddenerwowana młoda kobieta. Jennifer nie zdołała rozróżnić poszczególnych słów. Światło telefonu powędrowało wyżej. Bardzo szybko wyjaśniłą się natura spadających z sufitu kropel. Mężczyzna w garniturze wisiał zawieszony na stalowych rurach. Z jego przebitych kończyn kapały strużki krwi. Człowiek na pewno nie żył już od jakiegoś czasu, gdyż jego karb był nienaturalnie wykrzywiony do góry.
Jessica drżącymi rękoma powędrowała po metalowej rurce
- Wyciągnij to... Jenny proszę wyciągnij to.

***

Deborah Harper

Spróbowała wstać i udało się. Coś co blokowało jej nogę ustąpiło pozostawiając po sobie trochę bólu. Mogła jednak chodzić. Nie pamiętała ostatnich kilku minut, jednak czułą do mężczyzny sympatie. Tylko jak on się nazywał? Nie była w stanie sobie przyponieć. Gdzieś z przodu zobaczyła lekkie światło, najprawdopodobniej telefonu komórkowego.
Dziewczyna płakała i powtarzała
- Wyciągnij to... Jenny proszę wyciągnij to.

***

David Winchester

Wyglądało na to, że nic go już nie przygniata. Ręka była najprawdopodobniej złamana, tak przynajmniej mu się wydawało. Nie mógł znaleźć swojego telefonu.

_________________
Ave Vadi Koks!

Sesje RPG - Początkujący Gawędziarz


Kanał na YouTube, Gry, Dragon Ball i Ciekawostki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: UPADEK - Tu gramy
PostNapisane: 19 mar 2014, 20:15 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Deborah Harper

-Uhm.. - spojrzała na mężczyznę, który wydawał się być znajomy..z głosu albo twarzy? - ..Kim..jesteś?
Starała się znaleźć jakiś plecak czy cokolwiek co może się przydać. Przy okazji sprawdzi jako tako stan swojej nogi.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 11 z 19   [ Posty: 183 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules