Teraz jest 19 sty 2021, 14:05


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Imperium Orlais
PostNapisane: 07 cze 2014, 22:39 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 mar 2010, 21:46
Posty: 1153
Lokalizacja: Szczecin
Gra w: Dragon Age
Obrazek


W Val Royeaux wprost roi się od wszelkiej maści dam i panów.

I to dosłownie. System tytułów szlacheckich w Orlais był niegdyś niczym labirynt: baronowie, baronowe, baroneci, nadbaronowie i cała zgraja innych, a każdy z niepowtarzalnym rodowodem i niepodobny do poprzedniego. Orlesiańska arystokracja istnieje od bardzo dawna i uwielbia współzawodnictwo. Każdy szlachetnie urodzony – czy tego chce, czy nie – bierze udział w Wielkiej Grze, która oparta jest na patronacie i reputacji. Posunięciami są w niej plotki, a główną bronią skandal. Żaden z uczestników nie sili się na łagodność. W wyniku tej gry przelano więcej krwi, niż w jakiejkolwiek wojnie z udziałem Orlesian. Zapewnia mnie o tym praktycznie każdy tutejszy dżentelmen.

Co do tytułów, wszystko zmieniło się za rządów cesarza Drakona, który ustanowił Imperium Orlais w obecnej formie i stworzył Zakon. W Orlais nie ma figury otaczanej większą czcią. Pomnik Drakona w Val Royeaux pod względem rozmiarów dorównuje posągowi Andrasty. Drakon, przekonany, że Wielka Gra ma destrukcyjny wpływ na Orlais, zniósł wszystkie tytuły poza własnym oraz „panem” i „damą”.

Mówiono mi, wśród chichotów, że edykt ten, wbrew zamiarom Drakona, kresu Wielkiej Grze wcale nie położył. Panowie i damy zamiast tytułów oficjalnych, gromadzą teraz nieoficjalne, takie jak „dostojny patron Tassusa Klaya”, „wuj czempiona Tremmes” i podobne. Próba spamiętania ich wszystkich może przyprawić o ból głowy, współczuć więc należy odźwiernym, którzy muszą je wszystkie wyliczać za każdym razem, gdy nowy gość wchodzi do pokoju.

Tutejsza arystokracja różni się od fereldeńskiej na inne jeszcze sposoby. W orlesiańskiej filozofii politycznej prawo do władzy bierze się bezpośrednio od Stwórcy. Nie istnieje pojęcie władzy dzięki zasługom i nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, by się w jakikolwiek sposób przeciw władcy buntować. Jeśli ktoś nie jest szlachcicem, to stara się nim zostać – albo choć wkraść się w łaski jakiegoś arystokraty, nieustannie wypatrując przy tym okazji do przypodobania się tym, którzy w Wielkiej Grze zajmują jeszcze lepszą pozycję.

No i są też maski, a do tego kosmetyki – więcej tuszów i farb widziałem chyba tylko w psiarniach w Wysokożu. To jednak zupełnie inna historia.

--Fragment księgi „Za Mrocznym Grzbietem” autorstwa banna Teorika z Zachodniego Wzgórza, 9:20 Smoka

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules