Wczytywanie
Teraz jest 15 sty 2021, 23:23


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 26 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy [+18]
PostNapisane: 26 maja 2014, 08:17 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 lip 2013, 16:55
Posty: 226
Lokalizacja: Kalety
Gra w: Mass Effect 1-3, Crysis1-3, Gears of war 1-4, Stalker 1, Red Faction Gurila, MORTAL KOMBAT
WSTĘP:


Siergei wszedł na schody i zaczął nimi schodzić w dół, w półmroczny korytarz. Wrócił z kolejnego wypadu w głąb zony, kolejnego na wpół udanego. Było coraz gorzej, coraz ciężej. Artefaktów jakby ubywało, nowe pojawiały się coraz rzadziej. Lecz teraz był tu, na skraju zony w bezpiecznym miejscu.
Na dole coś trzasnęło. Nagle zza rogu wypadł na niego jakiś mężczyzna. Pchnięty Siergei wpadł na ścianę, odwrócił się i krzyknął na delikwenta.
Nieznajomy nie przeprosił, nie spojrzał na tego, którego potrącił. Przeskakując po dwa stopnie naraz wypadł z korytarza i zniknął Siergei`owi z pola widzenia.
Doświadczony stalker pokręcił z dezaprobatą głową poczym zszedł ze schodów. Otworzył ciężkie, stalowe drzwi i stanął naprzeciw handlarza.
- Witaj Sidorowicz. - Przywitał się.
- Witaj. Masz coś dla mnie nowego? - Zapytał handlarz.
- Niewiele. - Odparł mężczyzna ściągając plecak. - Zaczyna mnie to nudzić. - Wyznał. - Artefaktów coraz mnie a zona coraz bardziej niebezpieczna. Przy okazji, mam te macki pijawki o które prosiłeś.
- Świetnie.
- Są jakieś zlecenia? - Stalker oparł się o ladę. - Jakieś wyjątkowe?
- Nie.
- Nowe informacje?
- Nic. - Handlarz rozparł się na swoim krześle i założył ręce za głowę. - Do Zony ściąga coraz więcej żółtodziobów. W samym kordonie przebywa teraz dziesięciu. Kilku udało mi sie przemówić do rozsądku i czekają na okazję. Inni ruszyli, niech im zona będzie lekką.
- Głupota. - Skomentował Siergei. - Wiele się zmieniło odkąd znalazłeś tego stalkera, jak mu tam było? Naznaczony.
- Oj zmieniło się. - Przytaknął Sidorowicz. - Posłuchaj, a może wybrałbyś się z tą czwórką w zonę. Zrobiłbyś im za przewodnika. Pewnie szybko zrezygnują, doprowadź ich do wysypiska potem wróć. Nie trudna robota.
- Wiesz jak niebezpieczne jest łażenie z niedoświadczonymi? Sam byś wylazł i...
- Tak, już ci wyjdę. Zastanów się nad tym. Ta czwórka wydaje się atrakcyjna... Jeśli zginą? Cóż. Sami proszą się o śmierć przybywając tutaj.
- Zastanowię się. - Odparł Siergei po czym opuścił przyjaciela.

KORDON. DZIEŃ OBECNY.


IVAN KOIKOV

Był wściekły. Rzadko co wyprowadzało go z równowagi, ale teraz najzwyczajniej w świecie niemal wpadł w furię. Trzasnął drzwiami handlarza i zaczął wspinać się po schodach. Ten głupi starzec kolejny raz nakazał mu pozostać w Kordonie i czekać. Czekać na co? Na zbawienie? Ivan chciał działać, chciał szukać Spełniacza a kazano mu czekać. Siedział tu już tydzień, a każdy dzień dłużył się niczym rok.
Mężczyzna wybiegł zza rogu schodów i wpadł na kogoś. Odepchnął go w bok, na ścianę i pognał dalej. Nieznajomy coś za nim krzyczał, ale Ivan miał to w nosie. Wybiegł na powierzchnię, na rozpaloną słońcem drogę, lecz nawet tu nie zatrzymał się. Biegł przed siebie, pomiędzy domami, przyciągając wzrok ludzi. Dopiero gdy znalazł się za Kordonem, na drodze prowadzącej ku wejściu do Zony przystanął, ciężko oddychając. Odwrócił się i spojrzał na miejsce, które przez ostatni tydzień stało się jego nowym domem. Zauważył jakiegoś człowieka stojącego nieco po lewej, spoglądającego na zabudowania i sprawiającego wrażenie, jakby się wahał.
"Oho, kolejny amator przygód" Pomyślał Ivan a potem usiadł na asfalcie.
Ciemniało. Nadchodził zachód słońca.




FALCIS FÓTH

Mężczyzna niecierpliwił się. Czekał na okazję by wyjść do Zony. Zauważył jakąś silną więź pomiędzy stalkerami obozującymi w Kordonie. Nawet mu się to spodobało. Sam zagadał do kilku z nich, ale zawsze zostawał dość wyraźnie osadzony w miejscu. Jesteś nowy! Musisz znać swoje miejsce.
Nuda zwyciężyła. Falcis już dość długo obserwował każdy z budynków. Teraz bezkarnie wszedł do pierwszego z nich. Po jego prawej znajdowały się schody prowadzące do piwnicy, jednak mężczyzna nic tam nie znalazł poza wielką drewnianą skrzynią. Wyszedł po drabinie i zagłębił się w budynku. Mieszkanie, o ile można to było tak nazwać, nie miało umeblowania, nie licząc jednego materaca i okopconego pieca kaflowego. W oknach nie było szyb, budynek nie miał drzwi. "Standard", pomyślał Falcis.
Mężczyzna wyszedł z parterowego domku. Jako kolejny cel obrał sobie budynek naprzeciwko. Właśnie ruszył ku niemu, gdy jego drogę przeciął pędem jakiś mężczyzna. Falcis spojrzał za oddalającym się, wzruszył ramionami a potem wszedł do kolejnego domu. Ten niczym nie różnił się od poprzedniego. W piwnicy była kolejna skrzynia, tym razem niewielka. Zaciekawiony, postanowił ją otworzyć. (rzut kością 4) W środku znalazł żółtą apteczkę. Zadowolony wsunął ją do plecaka. Później przeszukał resztę budynku i podążył do kolejnego.
W trzeciej chacie na ziemi ktoś spał. Mężczyzna po cichu wycofał się, nie chcąc zbudzić właściciela mieszkania.
Kolejna chata i kolejna pusta. Zniecierpliwiony wybrał jedną z większych za kolejny cel grabieży. Ruszył przed siebie pewnym krokiem. Z daleka zauważył już drzwi. Podążył tam coraz bardziej rozochocony.
Nagle wejście do chaty zagrodził mu jakiś stalker.


MAREK KOSTOWSKI.

Siedział przy ognisku, przysłuchując się rozmowie innych mężczyzn. Gadali o kobietach i hajsie. To akurat Marka nie obchodziło. Kazano mu czekać, więc czekał. Na co? Tego nie wiedział. Nie martwił się o przyszłość, przepełniał go spokój i cisza. Z miejsca, w którym siedział, miał dobry widok na niemal cały Kordon. Obserwował jego życie, podłe bo podłe, ale jednak życie. Ktoś przebiegł główną i jedyną drogą. Pędził, jakby goniło go stado kontrolerów. Marek nigdy nie spotkał jeszcze tych stworów. Mówiono, że są niebezpieczne i straszne. W to nie wątpił. Wzrok mężczyzny przyciągnął inny człowiek. Chodził on od domu do domu, najwyraźniej czegoś szukając. "Aż prosi się o kłopoty" stwierdził Kostowski. Nie zamierzał jednak interweniować. Ognisko było dla niego w tej chwili odpowiednim miejscem.


ANDRIEJ IWANOWICZ PIETROW.

Już z daleka zauważył budynki. Uśmiechnął się i podążył ku nim. Kordon. A więc dotarł. Z pomiędzy chat wypadł jakiś człowiek. Pędził na złamanie karku. Andriej się nim nie przejął. Nieznajomy albo miał powód, by biec, albo najwyraźniej tak już tu było. Mężczyzna stanął na drodze prowadzącej do Kordonu i rozejrzał się. Była to biedna okolica, domy stanowiły niemal ruinę, ludzi pełno. Całokształt przypominał slumsy.
Zachodziło słońce. Mężczyzna ruszył w dół drogi prężnym krokiem cicho pogwizdując.



YURI PAWEŁ KOZOWKI.

Wysoka trawa sięgała mu niemal do pasa. Mężczyzna chodził wokół Kordonu, nie oddalał się zbytnio od zabudowań, pamiętając o poradach tego starca. Handlarz. Musiał być tu kimś w rodzaju szefa.
Yuri wzruszył ramionami, przypominając sobie uśmiechniętą buźkę starca. Gdzieś w oddali zauważył stado dzików. Nie chcąc narażać się na kłopoty ruszył w przeciwnym kierunku. Szedł dość długo.
Nagle zauważył w oddali coś dziwnego. W jednym miejscu poruszała sie powietrze, jak gdyby było tam bardzo ciepło. Zaciekawiony podszedł bliżej. Zapragnął dotknąć dziwnego zjawiska, lecz przypomniał sobie ostrzeżenia starca. Rozejrzał się wokół i znalazł spory kamień. Cisnął nim w poruszające się powietrze. Dziwne "coś" zafalowało mocniej, zaczęło wydawać z siebie groźne dźwięki. Yuri domyślił się, że to owa anomalia, o której mówił mu handlarz. Przestraszony wziął nogi za pas i skierował się ku budynkom Kordonu.
Za nim coś głośno trzasnęło.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy (-: ;p
PostNapisane: 26 maja 2014, 13:15 
Kultysta Slaanesha
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2012, 19:05
Posty: 9243
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Falcis

Wycelował w nieznajomego Vintorezem.
- Odejdź. Nie szukam kłopotów.

_________________
Aedd Gynvael - Wtajemniczony
Wicemistrz Pojedynków Aedd Gynvael
Tęp gimbusów. Gimbus to nie człowiek.
"Największego bydlaka jakiego miałem w ręku miał 10cm" - djabeu


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy (-: ;p
PostNapisane: 26 maja 2014, 13:28 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Ivan

Posiedział jeszcze chwilę ale stwierdził że niezbyt dobrym pomysłem byłoby zostać tu na noc. Stwierdził że lepiej będzie wrócić do budynków, które mijał ostatnio. Gdy doszedł na miejsce zaczął szukać budynku, w którym najlepiej nikogo nie było.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy (-: ;p
PostNapisane: 26 maja 2014, 14:31 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Andriej
Pokręcił lekko głową z zdziwieniem i poszedł dalej.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy (-: ;p
PostNapisane: 26 maja 2014, 14:50 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
YURI PAWEŁ KOZOWKI

Yuri szedł sobie przez trawę podziwiając jego nowy dom a raczej jego mieście ukrycia się...Rozglądał się na bok zauważył stada zmutowanych dzików.Niewiele myśląc ruszył w przeciwnym kierunku.Nagle zauważył coś dziwnego chłopak nie wiele myśląc ruszył w stronę tego dziwnego czegoś.Był już bardzo blisko gdy przypomniał sobie głos tego grubego sprzedawcy.Schyli się po kamień i rzucił w te coś okazał się osławianą anomalią o ile się nie dawno tyle nie słuchał.Chłopak skarcił siebie w myślach Co ty wyprawiasz masz tu spędzie spory kawał życia a mało byś nie wpadł w anomalie brawo postanawiał się wynosić z tego miejsca, usłyszą za sobą trzaska, ręka odruchowa spoczęła na kaburze pistoletu odwrócił się.

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy (-: ;p
PostNapisane: 29 maja 2014, 16:24 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 wrz 2012, 19:19
Posty: 962
Marek
Z niewielkim zainteresowaniem popatrzył na ludzi dookoła. Cóż, nie do końca tak wyobrażał sobie eksplorację Zony, jednak skoro stary handlarz radził by czekać, to co innego zostało? Wydawał się być człowiekiem z doświadczeniem, czego nie mógł powiedzieć o sobie. Dla zabicia czasu wyciągnął z plecaka palmtop i zaczął jeszcze raz przeglądać mapy Zony, jedynie co jakiś czas zerkając na boki by nie stracić kontaktu z otoczeniem.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy (-: ;p
PostNapisane: 30 maja 2014, 06:53 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 lip 2013, 16:55
Posty: 226
Lokalizacja: Kalety
Gra w: Mass Effect 1-3, Crysis1-3, Gears of war 1-4, Stalker 1, Red Faction Gurila, MORTAL KOMBAT
IVAN KOIKOV

Mężczyzna wypatrzył spory dom z zapadającym się strychem. Uznał, że tam mu nikt nie przeszkodzi w spokojnym śnie. Skierował swe kroki ku wielkiej chacie. Bez problemu przeskoczył przez lichy płot poczym zaczął obchodzić budynek dookoła szukając wejścia. Takowe znalazł po przeciwnej stronie domu. Drewniana drabinka prowadziła prosto na strych. Kilka metrów od budynku paliło się ognisko, wokół którego zgromadzili się ludzie. Ivan pobieżnie spojrzał na każdego z nich. Zauważył, że jeden z mężczyzn siedzi trochę z boku. Wyglądał inaczej niż pozostali. Nie posiadał tak bogatego kombinezonu, u boku zwykła broń a nie jakaś wypasiona... "Pewnie kolejny nowy" pomyślał Ivan i zaczął wspinać się po drabince.

FALCIS FÓTH

Mężczyzna roześmiał się. Zrobił krok w przód wchodząc w broń Falcisa.
- Chyba się nie zrozumieliśmy, NOWY. - Powiedział. - Nie znasz zasad? Hej! Chłopaki! - Zawołał. - Spójrzcie, ten tu nie szuka kłopotów. - Kolejny śmiech.
Falcis rozejrzał się nerwowo za siebie. Za jego plecami stało kilka wyższych od niego mężczyzn. Wyglądali na profesjonalistów.

MAREK KOSTOWSKI

Mimo iż spoglądał na palmtopa, widział wszystko dokładnie co się dzieje wokół niego. Po jakimś czasie przy ścianie budynku pojawił się ten, który wcześniej biegł na złamanie karku. Przez chwilę rozglądał się po zebranych przy ognisku, a później wspiął po drabinie i zniknął na stryszku.
"Ciekawe czego szuka" zastanawiał się Marek. Mężczyzna schował swoją zabawkę z powrotem do plecaka. Po drugiej stronie drogi, zrobiła się jakaś sprzeczka. Nagle nieznajomi towarzysze Marka unieśli broń i otoczyli mężczyznę, który wcześniej bezkarnie chodził po chatach.

YURI PAWEŁ KOZOWSKI

Tym, co tak potężnie trzasnęło okazał się wybuch anomalii. Mężczyzna odetchnął z ulgą poczym zaczął wracać w stronę budynków na nocleg.

ANDRIEJ IVANOWICZ PIETROW

Na wejściu do małej osady zatrzymało go dwóch mężczyzn.
- Nowy? - Zapytał ten wyższy. - Jeszcze nie widzieliśmy cię tu, w Kordonie.
- Tak, nowy. - Odparł Andriej.
- Czego szukasz? - Zadał pytanie drugi z mężczyzn.
- Przygód? - Pietrow przestąpił z nogi na nogę. Spojrzał na broń nieznajomych. Świetna, nowa i niebezpieczna.
- Zgłoś się do Sidorowicza. - Wyższy zszedł z drogi Andriejowi i wskazał ręką. - Na samym końcu drogi, za siatką z kolczastego drutu. W ziemi jest zejście po schodach. Udaj się tam niezwłocznie.
- Ma się rozumieć.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy (-: ;p
PostNapisane: 31 maja 2014, 19:22 
Kultysta Slaanesha
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2012, 19:05
Posty: 9243
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Falcis

- Mutanty to dla mnie nie kłopot, a przynajmniej póki zostaną w bezpiecznym zasięgu do zrobienia dziury we łbie.

_________________
Aedd Gynvael - Wtajemniczony
Wicemistrz Pojedynków Aedd Gynvael
Tęp gimbusów. Gimbus to nie człowiek.
"Największego bydlaka jakiego miałem w ręku miał 10cm" - djabeu


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy (-: ;p
PostNapisane: 31 maja 2014, 19:31 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Andriej
Udał się bezzwłocznie.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spełniacz Życzeń - Tu Gramy (-: ;p
PostNapisane: 01 cze 2014, 09:21 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
YURI PAWEŁ KOZOWSKI


Odwrócił się spodziewał się raczej jakiegoś mutanta, bandyty a może wojska jednak jak się okazało ten dźwięk wydała anomalia...Warto to zapamiętać pomyślał po czym zwrócił się w stronę budynków i udał się w ich stronę.Po drodze zaczął się zastanawiać kiedy wreszcie uda mu się zaciągną na jakoś wyprawę w głąb zony

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 26 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules