Teraz jest 22 kwi 2021, 02:05


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 8 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kłopoty z pomiotami
PostNapisane: 03 sty 2015, 10:25 
Casual
Casual

Dołączył(a): 03 sty 2015, 10:22
Posty: 7
Hej. Mam problem z misja kłopoty z pomiotami. Mam wytropić Servisa, po czym gdy dochodzę na miejsce są tam tylko trzej wrogowie, Servisa ani śladu. Wracałam już do tej misji kilka razy i dalej go nie ma. Czy ktoś wie jak rozwiązać ten problem?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z pomiotami
PostNapisane: 03 sty 2015, 10:31 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 paź 2012, 10:03
Posty: 74
Lokalizacja: Extranet
Gra w: Mass Effect, Dragon Age, Wiedźmin, League of Legends, World of Warcraft
Jest to niestety znany bug, nie da się go naprawić nawet zabijając wszystkich i wracając do tej lokacji (przynajmniej u większości, nie wiem czy to zrobiłeś/aś).
Najlepszym (niestety) wyjściem jest wczytanie wcześniejszego save'a, zanim się do niego przyszło, bo możliwe, że został on po prostu przez przypadek zabity, albo sobie po prostu poszedł w powietrzu (co zdarzyło się kilku osobom).
Niestety poza tym musisz czekać na kolejnego patcha, który być może to naprawi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z pomiotami
PostNapisane: 03 sty 2015, 12:26 
Casual
Casual

Dołączył(a): 03 sty 2015, 10:22
Posty: 7
Zabijałam wszystkich kilka razy i nic nie pomogło :/ niestety nie mam wcześniejszego save'a, od tamtej misji już zrobiłam bardzo dużo innych, a save'y nadpisuje:/ a nie wiesz czy mogło by pomóc zagranie z innej płyty? Dodam, że gram na x-boxie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z pomiotami
PostNapisane: 03 sty 2015, 12:47 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 paź 2012, 10:03
Posty: 74
Lokalizacja: Extranet
Gra w: Mass Effect, Dragon Age, Wiedźmin, League of Legends, World of Warcraft
Aha, rozumiem - konsola. Płyta nic Ci nie da, tam są jedynie zapisane pliki samej gry - save'y same w sobie są zapisanie lokalnie albo w chmurze (Cloud).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z pomiotami
PostNapisane: 03 sty 2015, 13:18 
Casual
Casual

Dołączył(a): 03 sty 2015, 10:22
Posty: 7
Czyli nic nie mogę zrobić? ;(


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z pomiotami
PostNapisane: 04 sty 2015, 21:05 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 paź 2012, 10:03
Posty: 74
Lokalizacja: Extranet
Gra w: Mass Effect, Dragon Age, Wiedźmin, League of Legends, World of Warcraft
Możesz napisać na oficjalnym forum, tam mają podforum techniczne gdzie już ktoś mi raz pomógł, może Tobie również jakaś uczynna dusza z EA postanowi pomóc. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z pomiotami
PostNapisane: 06 sty 2015, 09:58 
Casual
Casual

Dołączył(a): 03 sty 2015, 10:22
Posty: 7
Patrzyłam na to forum., problem jest poruszony, ale rozwiązania brak :/ a powiesz mi jeszcze, bo nie za bardzo się na tym znam, czy mogło by pomóc odinstalowanie gry i zainstalowanie ponownie albo zainstalowanie z innej płyty? Dodam, że na mapie wyświetla mi się ten romb, że mam tam misję do wykonania, nie zabiłam Servisa, tylko w ogóle mi się nie pokazał. Z góry dzięki za odpowiedź i pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kłopoty z pomiotami
PostNapisane: 06 sty 2015, 14:02 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 gru 2014, 12:21
Posty: 68
Siedzi gdzieś w teksturach pewnie. Nic się nie da zrobić bez wcześniejszego save. Ja już spotkałem NPCów siedzących do połowy w skale albo znikających na jakiś czas bo weszli w ścianę i trzeba czekać aż wyjdą.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 8 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules