Wczytywanie
Teraz jest 24 cze 2021, 08:11


Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 5   [ Posty: 43 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 10 cze 2012, 16:44 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Ponieważ w kwestii zieleniny jestem kompletnym lajkonikiem, zwracam się do znawców tematu. Bez bicia przyznaję się, że o podlewaniu przypominam sobie wtedy, gdy liście największej rośliny zaczynają poddawać się sile grawitacji, ale mimo tego aż 5 roślin wytrzymało życie ze mną pod jednym dachem - będę wdzięczna za oświecenie mnie, cóż to za siłacze (każda z tych roślin to znajda lub prezent od kogoś):

Spoiler:

Jeden to jakiś tam bambus, inny to ponoć papirus, pozostałe to dla mnie po prostu palma, kaktus i coś zielonego :D

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 10 cze 2012, 20:53 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Od góry: Dracena (handlowo zwana "bambusem", bądź "lucky bamboo"), Papirus, Dracena (tym razem odmiana Marginata), Cierniowa Korona/Wilczomlecz (bądź Euphorbia jak kto łacinę woli) i na koniec Szeflera.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 10 cze 2012, 21:01 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Senkju Miszczu za oświecenie, powiedz mi jeszcze dlaczego mojemu papirusowi wysychają końcówki parasoli? Wiem, że akurat to zielsko lubi być dobrze nawodnione i staram się jak mogę, ale i tak końcówki mu zawsze wysychają... (czasami dzikus się tak rozrasta, że na własnej kanapie przy nim czuję się jak w dorzeczu Nilu - na metr w górę i milion parasoli, tylko końcówki szpecą całokształt)

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 10 cze 2012, 21:12 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Jeśli dobrze oceniam zdjęcie, to linia w prawym dolnym rogu oznacza początek sufitu - słowem roślina jest wysoka, bądź stoi na czymś. Kwestia światła zatem. Ma mieć widno, ale nie słonecznie - jasno, ale bez przesady.
Woda w zależności od gleby.. jak masz dobrą glebę, to dwa, czasem trzy razy na tydzień trzeba mu nalać (na dotyk - sucha ziemia, lać). Wilgotno, ale nie mokro (nie ma stać w wodzie słowem) - to nie Papirus Nilowy.
Sama gleba.. najlepiej kompost, taki kilkuletni. Jak nie masz, to znajdź kopiec kreta, zazwyczaj to glina. Potem znajdź żółty piasek, i jeszcze potem ściółkę w lesie, bądź torf - zmieszaj to w proporcjach: gliny 50%, 25% piasek, 25% ściółka/torf. Taka ziemia trzyma wilgoć, ma minerały - coś sobą reprezentuje. Jeśli natomiast masz kompost kilkuletni, to bez żadnego mieszania, bierzesz, przesadzasz i już.
Mamy wodę, mamy światło, mamy ziemię. Podstawka. Dalej są dodatki - np. nawóz. Generalnie nie polecam żadnego draństwa w płynie, czy z nazwą "uniwersalny", czy "do roślin kwitnących". Takie wymysły, to zazwyczaj sam kwas. Jak masz, to stary obornik (pięcioletni). Zapachu nie ma, konsystencja przypomina miałką ziemię. Nawozi się tym rzadko - podczas przesadzania. Albo miesza się odrobinę z ziemią, albo daje się na spód doniczki (ale nie tak, żeby korzenie w tym utonęły - bryła korzeniowa > ziemia > obornik > spód doniczki). Jak nie masz obornika - albo jakąś saletrę, albo hydro-complex (to ostatnie łatwo kupić). Jak nie masz nawozów, to nic - to tylko dodatki.
Papirus może schnąć także od niskiej temperatury (co teraz nie wchodzi w grę), a także kiedy jest atakowany przez jakieś robactwo, co w tym wypadku chyba odpada. To raczej kwestia podstawki, o której pisałem na początku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 10 cze 2012, 21:19 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Ifrexalis napisał(a):
(...)znajdź kopiec kreta, zazwyczaj to glina. Potem znajdź żółty piasek, i jeszcze potem ściółkę w lesie, bądź torf - zmieszaj to w proporcjach: gliny 50%, 25% piasek, 25% ściółka/torf (...) stary obornik (pięcioletni) (...)

Przepraszam, ale przypomniał mi się Jakub Wędrowycz - "weźmiesz czarno kure..." :D
Chyba kiedyś będę Cię musiała zabrać na poszukiwania w/w składników - no chyba, że można takie dziwne rzeczy kupić w jakimś sklepie ogrodniczym?

PS. obornika nie mam na stówę ;)

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 10 cze 2012, 21:27 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Daj spokój.. chcesz płacić za coś co leży za darmo? Przypominają mi się Krakowianie (ha!, Ty chyba jesteś z Krakowa, co nie?), którzy sypią jak z rękawa "gdzie mogę kupić kopiec kreta?" boże! ;p.
Komponenty znajdziesz. Glina: zazwyczaj pierwsza warstwa pod trawą (kret kopie za nas, dlatego o nim wspomniałem), żółty piasek znajdziesz gdziekolwiek, gdzie coś budują, bądź kładą kostkę, albo nawet w korytach rzecznych, szczególnie nieopodal Niepołomic i Wieliczki. Torf znajdziesz w Brzegach, czy gdziekolwiek, gdzie są jeszcze bagna, a o ściółkę jeszcze prościej - pod każdym drzewem, w jakimś zagajniku.
Jak nawozu nie masz, to trudno. Może kiedyś będzie ten mityng, to Ci podrzucę trochę saletry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 10 cze 2012, 21:40 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
(Mieszkam w Krakowie, ale nie jestem z Krakowa ;))

Mieszkając w blokowisku trudno znaleźć takowe komponenty w naturze, a już widzę minę mojego męża, kiedy powiem: "opuszczam Cię w weekend - jadę szukać kopca kreta, torfu i ściółki. Jak będziesz coś chciał, to znajdziesz mnie na bagnach" :D

Ale tak zupełnie poważnie, to dziękuję za fachowe doradztwo i już nie spamuję, przysięgam na zajęczą łapkę :)

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 15 cze 2012, 07:22 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Ifrexalis - widzę szansę na dobry biznes - zacznij sprzedawać kopce kreta. Mogę robić za hurtownię, bo na moim podwórku ryją te małe futrzaki na potęgę ;) Mnie flora ostatnio wykańcza nerwowo, bo cięgiem deszcz pada, nie ma jak kosić, a trawa rośnie... jeszcze trochę i zamiast kosiarkę wyciągać będę musiała ostrzyć kosę :( A teraz pytanie do eksperta - co zrobić żeby moje kochane fiołki afrykańskie chciały kwitnąć? Zbiesiły mi się i za cholerę nie chcą, tylko jeden trzyma fason i cieszy oczy. Reszta to tylko kapusta liści chyba już od roku. Nawet straszenie, że wyrzucę na kompost nie pomaga ;)

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 15 cze 2012, 10:38 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Musiałbym upaść i przetrącić sobie korę mózgową, żeby chcieć zarobić w taki sposób. Jeszcze tylko za powietrze nie pobierają abonamentu - to są chore czasy, bardzo chore, a dokładniej ludzie tych czasów.
Na koszenie nie narzekaj - nikt nie każe trzymać trawnika dokładnie o wysokości iluś milimetrów, co jest jakąś nową modą. U mnie praktycznie codziennie hejnał kosiarek i to spalinowych. Ludzie nie mają nawet ogrodów, tylko rabatki bez drzew, ale każdy musi mieć spalinówkę :/. Zupełnie jak w amerykańskim filmie, gdzie aktor wyjeżdżał małym kombajnem, aby skosić kilka metrów kwadratowych. Ja koszę jak mnie najdzie ochota, albo jak już naprawdę trzeba - zmodyfikowaną kosą spalinową, żyłka od dwóch milimetrów, do 2.9 milimetra - i tym skoszę wszystko, nawet niecałkowicie zdrewniałe samosiejki. Wystarczy mocny silnik, czasem zajrzeć do filtra. Kosić tym możesz w deszcz, tylko w kombinezonie ochronnym, gdyż inaczej całe ubranie będzie do prania, a i tak wyjdzie zielone ;>. Ja tam lubię mieć zarośla, rodzice za to nienawidzą.

A fiołki?
- miejsce jasne, ale nigdy nie na słońcu, bądź w cieniu, ale nie zupełnym (trochę światła pomaga),
- podlewanie "na oko", ze dwa razy na tydzień albo delikatnie pod liście, albo odrobinę po liściach (metodą deszczową), albo na spodek. Z tym iż ostatnia metoda działa, jeśli glebę masz porządną, korzenie są na spodzie doniczki, a temperatura sprzyja parowaniu. Całość polega na tym, aby nic nie żółkło i nie gniło, dojdziesz (jeśli już nie doszłaś) do złotego środka - prędzej, czy później.
- ziemia: albo miałki kompost (oczywiście kilkuletni, oczywiście ma być to przerobione w całości i nie przy pomocy kwasów kupionych w sklepie), albo można sobie kupić tzw. "ziemię do palm". Tą ostatnią trzeba nieco więcej podlewać (bo chłonna).
- nawóz: jeśli stosujesz jakieś płyny juniwersalne, zaprzestań - bo dużo liści, to zasługa takich sterydów i przy okazji zakłócenie kwitnienia również. To samo co u waberka, czyli albo jakaś dobra saletra (szczypta raz na miesiąc, posypać i podlać, bo woda jest katalizatorem), albo odrobinę suszonego obornika, albo kupić hydro-complex i też "posypać i podlać" (kilka ziarenek, niedużo) raz na miesiąc.
A przede wszystkim daj im czas. One nie mają zegarków, kalendarzy, podobnych do naszych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flora
PostNapisane: 15 cze 2012, 11:14 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Ifrexalis - dzięki. Być może te moje fiołki odpoczywają, albo są nieco głodne (nawozu żadnego dawnoooo nie widziały). Spróbuję chyba z tą ziemią do palm i popytam o hydro-complex (kompost to u mnie na grządki idzie). Nie bój się - nie wyrzucę ich, tylko je tak straszę ;)

A jeśli chodzi o koszenie to nie, nie koszę co parę dni i nie mam równo na ileś milimetrów. Zapuściło mi się, bo ostatnio wyjeżdżałam, a teraz padało. Bez koszenia utonęłabym w zielsku, bo mieszkam typowo na wsi i ogródka nieco ponad pół hektara, z czego około połowa do koszenia 4 razy w roku kosą (górka i krzaki, żeby się wściec to kosiarka nie pójdzie). Żyłkówkę spalinową też posiadam i zdarzało mi się już nawet dopierać całkowicie zielone spodnie :) Nie znasz jakiegoś czarodziejskiego sposobu, żeby trawa wolniej rosła ??? (to żart oczywiście :D)

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 4 z 5   [ Posty: 43 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules