Wczytywanie
Teraz jest 25 cze 2019, 18:06


Napisz wątekOdpowiedz Strona 28 z 46   [ Posty: 455 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31 ... 46  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 27 lut 2015, 19:23 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

Rozejrzał się, zmarszczył brwi i kiedy stwierdził, że prawie nikogo nie ma, głęboko westchnął. Jasne, oczywiście pomyliłem godziny. Podszedł niezbyt chętnie w stronę wyjścia, gdzie zostawił swój bagaż podręczny. Kiedy wracał w stronę schodów, by wejść na górę, zauważył Charlie, na którą wcześniej, w zamyśleniu, nie zwrócił uwagi. Stał już jedną nogą na schodach, lecz stwierdził, że nieco niekulturalne byłoby zupełne jej zignorowanie.

-Nie za wcześnie? Zostało chyba jeszcze sporo czasu do wyjazdu...

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 02 mar 2015, 00:35 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Wszyscy

Charlie i Edward jakoś dotrwali do wyznaczonej godziny. Zjawili się wszyscy mniej więcej piętnaście minut przed wyznaczoną godziną. Ubranie zmienił tylko Morgan i Bernardo. Morgan miał luźne dżinsy na szelkach i białą koszulę na krótki rękaw. Bernardo miał również luźne dżinsy i białą koszulkę na krótki rękaw przylegającą do ciała. Najwyraźniej lubił ćwiczyć, gdyż na koszulce odkształcał mu się kaloryfer i klatka piersiowa, a z pod rękawa również wystawały pokaźne mięśnie. Do kulturysty dużo mu brakowało, jednak był dużo lepiej umięśniony niż na przykład Joseph, który wyglądał jak przeciętny dorosły ćpun obywatel. Bernardo widząc Charlie uśmiechnął się do niej i puścił oczko.

W końcu wszyscy zauważyliście lokajów niosących wasze bagaże. Wyszli oni zza drzwi, które były na przeciwko świetlicy. Najpewniej skorzystali ze służbowej windy. Minęli swoich klientów z uśmiechami, po czym wyszli na zewnątrz. Zza drzwi było widać dwa samochody. Te same, które przywiozły was do hotelu. Być może było ich więcej, jednak z tego miejsca zauważyliście tylko dwa. Parę sekund po lokajach zauważyliście Ewę, która zawsze odpowiadała na wasze pytania.

- Dzień dobry- przywitała się grzecznie - Gotowi na podróż? No to w drogę - powiedziała nie czekając na odpowiedź. Wszyscy stali już od kilkunastu minut co najmniej. Gdy wyszliście na zewnątrz, zauważyliście osiem takich samych samochodów. Wszystkie bagaże były już prawie załadowane. Samochód na samym początku przeznaczony był dla Ewy. Może jej zadaniem jest wam towarzyszyć nie tylko tutaj, ale i w Nowym Jorku? Po zapakowaniu bagaży każdy lokaj wyciągnął z siedzenia pasażera tabliczkę zawierającą imię i nazwisko osoby przydzielonej do tego samochodu. Uznali, że tak będzie najłatwiej. - Widzimy się na miejscu - oznajmiła kobieta, po czym ruszyła do pierwszego samochodu.

Podróż trwała może ze dwadzieścia minut. Wszyscy zatrzymaliście się na terenie portu. Mniej więcej dwadzieścia metrów od was znajdywały się szerokie i długie żeglarskie keje (dla niewiedzących to portowe nabrzeże z urządzeniami do cumowania jachtów). W porcie był stosunkowo mały ruch. Przy kejach było zacumowane wiele żaglówek, statków, brygów i tym podobne. Gdy wysiedliście Ewa prowadziła was do statku. Za wami grzecznie szli lokaje z walizkami. W reszcie zatrzymaliście się przy kładce prowadzącej na pokład dość pokaźnego szkunera dwumasztowego. Miał zwinięte żagle, był cały biały a po pokładzie chodziła załoga. Niektórzy z ich przedstawicieli stali przy burcie i się wam przyglądali. Żaden z nich się niczym nie wyróżniał. - Oto wasz statek. Nazywa się Elena. Z tego co wiem, nie dawno ją wybudowali. - odezwała się Ewa.

Nagle jeden majtek przy burcie szybko wskazał palcem na sąsiednią żaglówkę. - UWAGA! - krzyknął. Gdy obróciliście się zauważyliście sąsiednią keję, za którą zacumowana była prosta żaglówka. Jakaś rodzina widocznie planowała wycieczkę po okolicznych wodach, gdyż pakowała jakieś zapasy na łudź. Widocznie lina była źle zawiązana, albo w ogóle nie zawiązana, gdyż pod wpływem wiatru bom mocno uderzył w nastolatkę na pomoście, która wpadła do wody - zaczęła się topić. Jako pierwszy zareagował Bernardo. Bardzo szybko zdjął buty, stając pięta na pięcie i jednocześnie zdjął koszulkę, którą rzucił po nogi. Wskoczył do wody na główkę i popłynął w stronę dziewczyny.

Bom:
Spoiler:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 03 mar 2015, 21:10 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

O cholera. To było jedyne co mu przyszło w tym momencie na myśl. Pierwszy na pomoc ruszył Barnardo, więc on tylko podszedł w odpowiednie miejsce przy pomoście aby pomóc przy wyciąganiu ofiary.

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 03 mar 2015, 23:12 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, 17:24
Posty: 7339
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: DA, ME, TES, TLJ
Charlie

Zrobiła taki ruch, jakby chciała za nimi skoczyć, ale przypomniała sobie, że nie umie pływać. Stała na brzegu tylko i patrzyła jak Bernardo ratuje dziewczynę. Zaimponował jej tym, dużo bardziej niż wczorajszą, wieczorną pogawędką. Pomyślała, że pewnie jest dobrym człowiekiem i wcale się nie zgrywał, kiedy z nią rozmawiał. Uśmiechnęła się lekko, mając nadzieję, że zaraz wypłynie i wyciągnie nastolatkę. Sama zaczęła rozglądać się za obsługą portu, żeby zgłosić wypadek i żeby ktoś przyprowadził ratownika. Być może dziewczyna będzie potrzebować pomocy medycznej?

_________________
To nie ja! To postać! - SESJE RPG
Aedd Gynvael - Bywalec


Obrazek

Dubhenn haern am glǎndeal, morc'h am fhean aiesin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 04 mar 2015, 00:26 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Wszyscy

Każdy kto widział zdarzenie obserwował teraz tonącą dziewczynę. Marynarze na statku Zwycięzców Loterii również tylko się przyglądali. Pewnie dlatego, że wiedzieli, że lada chwila pomoc przybędzie. I się nie mylili. Migiem zjawili się ratownicy, którzy widocznie widzieli całe zajście. Podeszli do krawędzi pomostu, z którego spadła dziewczyna. Wiedzieli, że bezsensowne rzucanie się do wody jest głupie, gdy już jedna osoba to zrobiła, więc tylko czekali.

Bernardo sprawnie i żwawo dopłynął do dziewczyny, która uczepiła się jego pleców, jakby wziął ją na barana. Podpłynął już znacznie wolniej do pomostu i złapał się jego krawędzi. Próbował się podciągnąć, jednak nie dał rady. Nic dziwnego. Podciągnąć się samemu dla niego to żaden problem, ale z ponad pięćdziesięciokilogramowym ciężarem było o wiele trudniej. Gdyby ważyła połowę tego, być może już by mu się udało. Ratownicy ignorując Edwarda wyciągnęli kobietę za rękę, po czym Bernardo sam podciągnął się na pomost.

Widocznie nic się nie stało dziewczynie, gdyż stała na własnych, trzęsących się nogach przy pomocy ojca. Edward, ratownicy oraz inni blisko stojący przy Bernardo mogli go z łatwością usłyszeć, o tyle Charlie i załoga na statku już nieco słabiej ze względu na odległość - Uważaj na siebie - Bernardo pogłaskał ją po głowie z niewielkim uśmiechem. Ulżyło mu. Skinął głową rodzicom dziewczyny, którzy mu dziękowali, po czym wrócił spokojnym krokiem pod statek, przy którym stała Charlie. Cały mokry sięgnął po koszulkę i założył ją na siebie, zakrywając tym samym swój przyzwoicie wyrzeźbiony brzuch. Płynnym ruchem dłoni zaczesał włosy do tyłu.

Joseph

- Stary, to było mocne - pogratulował mu z uśmiechem, po czym wspólnie przybili żółwika

Bernardo

Odpowiedział mu spokojnie, co w ogóle nie wskazywało na kłamstwo. Chyba, że był w tym mistrzem. - To nic wielkiego. Nie potrafię bezczynnie stać i patrzeć na czyjeś cierpienie. Musiałem jej pomóc. To był taki... Odruch

Joseph, Lidia, Lars

Mężczyźni przyglądali się mu przez chwilę z uśmiechem wyrażającym mniejszy, lub większy podziw, po czym zaczęli przyglądać się tamtej dziewczynie. Lidia natomiast wpatrywała się w niego maślanymi oczami najwyraźniej nie zdając sobie sprawy, że wszyscy ją widzą.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 04 mar 2015, 18:45 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

W sumie nie na wiele się przydał. Wrócił do reszty i wyciągnął dłoń w stronę Bernardo.

-Piękna postawa.

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 04 mar 2015, 18:59 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Bernardo

Odwrócił się w stronę Edwarda, przy czym uśmiechnął się jednym kącikiem ust. Uścisnął jego dłoń
- Dzięki, ale to nic wielkiego. Też chciałeś pomóc, gratuluje - raczej na pewno z niego nie drwił. W końcu to, że ratownicy odsunęli Edwarda od możliwości pomocy, to nie jego wina. Liczą się chęci

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 05 mar 2015, 22:22 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

Gdy już pogratulował, odsunął się. Nie zamierzał jakoś odpowiadać na uwagę Bernardo.

-No to chyba najwyższy czas wejść na nasz pokład?

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 07 mar 2015, 19:00 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, 17:24
Posty: 7339
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: DA, ME, TES, TLJ
Charlie

Podeszła do Bernardo i uśmiechnęła się lekko. Ręką poklepała go po ramieniu.
- Brawo, uratowałeś tę dziewczynę - powiedziała miękko, zadzierając głowę, żeby na niego spojrzeć.

_________________
To nie ja! To postać! - SESJE RPG
Aedd Gynvael - Bywalec


Obrazek

Dubhenn haern am glǎndeal, morc'h am fhean aiesin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 08 mar 2015, 11:51 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Bernardo

- To nic takiego - odpowiedział z uśmiechem. Chyba trochę się zawstydził.

Lars

- Może już tak wejdźmy na statek? Im szybciej wyruszymy tym szybciej dotrzemy- powiedział żwawo, po czym ruszył po kładce na pokład. Bernardo, Lidia i Morgan zrobili to samo, puszczając Ewę przodem

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 28 z 46   [ Posty: 455 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31 ... 46  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules